Tytuł: "Nekromantka"
Autor: Aleksandra Sadura
Wydawnictwo: Nyks
Ilość stron: 368
Data wydania: 05-11-2025
Moja ocena: 9/10
To książka dla każdej dziewczyny,
która choć raz marzyła o tym, by trafić do Hogwartu. Kania Zyler dostaje trafia
jednak do zupełnie innej szkoły magii, ukrytej gdzieś w Bieszczadach, do której
dojeżdża się kolejką przypominającą rollercoaster. A to dopiero przedsmak
ryzyka.
Nie każdy uczeń tej akademii
doczeka rozdania dyplomów, bo co roku ktoś tu ginie. Na Kanię, skrywającą
zakazany dar nekromancji, czyhają również duchy z pobliskiego cmentarza. Wołają
do niej jako do jedynej, która może je uwolnić i odesłać na drugą stronę.
Problem w tym, że ujawnienie jej mocy oznaczałoby zagrożenie nie tylko dla
niej, ale i dla całej rodziny.
Jakby tego było mało, już
pierwszego dnia dziewczyna spotyka Olka, dziedzica rodu łowców, którego przodek
polował na jej przodkinie. Nie wróży to dobrze nowej znajomości, zwłaszcza że
chłopak cieszy się w szkole złą sławą i budzi strach wśród uczniów.
Kania musi chronić swój sekret i
przetrwać w szkole magii, w której drzwi domagają się zapłaty za przejście, a
niektórych ksiąg nie da się otworzyć tak po prostu, choć do biblioteki z
Niewidocznego Uniwersytetu w Ankh-Morpork jeszcze im daleko.
A to wciąż nie wszystko. Kania
zaczyna czuć coś do Olka, a jednocześnie nieustannie wpada w kłopoty, z których
ratuje ją paczka przyjaciół z Czeremchy - szkoły magii.
Akcja pędzi od pierwszej do ostatniej strony, nie ma tu ani chwili nudy. Jestem tą historią absolutnie oczarowana, zwłaszcza że to pierwsza od czasów Pana Kleksa magiczna akademia z naszego podwórka (chyba że znacie inne!).
Kania to odważna bohaterka, która
pragnienie poznania prawdy stawia ponad strachem. Prowadzi własne śledztwo w
sprawie
zabójstwa w szkole, wspierana przez Olka i Wi
- swoją współlokatorkę. Ta dwójka momentami przypominała mi Wednesday i Enid.
Jak widać, mam tu sporo skojarzeń z innymi światami fantasy, ale uspokajam: „Nekromantka” ma oryginalną fabułę i potrafi zaskoczyć. Zdecydowanie polecam.
Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas
https://linktr.ee/annadyczko_mczas
https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212
https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz