Tytuł:
Autor:
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Ilość stron: 398
Data wydania: 01-01-2025
Moja ocena: 7/10
Alex mieszka na Ziemi. Pewnego
dnia spotyka cherubina, który opowiada o jej magicznym przeznaczeniu i zabiera
ją na planetę Aimeiz. Tam dziewczyna ma trenować w Grocie, przygotowując się do
podejścia do Próby. Drugim ważnym bohaterem jest anioł Aaron, przed którym Alex
od początku ukrywa prawdę o sobie.
Powieść można określić jako slow
burn romantasy, ponieważ przez większość czasu Alex bardzo uważa, by nawet nie
dotknąć Aarona. Dziewczyna szybko zdobywa nowych przyjaciół i błyskawicznie
rozwija swoje umiejętności. Z jednej strony zachwyciła mnie pomysłowość
autorki, z drugiej miałam wrażenie, że Alex wszystko przychodzi zbyt łatwo.
Chciałabym, aby problematyczne sytuacje stanowiły dla niej większe wyzwanie,
tymczasem jej Dar często rozwiązuje wszystko w kilka sekund.
Książkę czyta się bardzo szybko –
dużo tu akcji i dialogów. Styl jest prosty, choć momentami obfitujący w
wulgaryzmy. Zastanawiam się, do jakiego czytelnika skierowana jest ta powieść.
Z jednej strony styl wydaje się młodzieżowy i nie ma tu drastycznych scen, z
drugiej jednak wulgaryzmy sprawiają, że nie poleciłabym jej młodszym
czytelnikom.
Historia podobała mi się, choć
zwróciłam uwagę na kilka fabularnych zgrzytów. W świecie fantasy wiele jest
możliwe, o ile nie kłóci się to z logiką. Największym zaskoczeniem była nagle
dzwoniąca komórka jednego z magicznych stworzeń. Od razu pojawiło się pytanie:
gdzie są wieże przekaźnikowe, gdzie cała infrastruktura? Nie bardzo pasowało mi
to do wykreowanego świata.
Drugim zgrzytem było zdanie:
„Może i jestem na innej planecie, ale gwiazdy pozostają tu takie same ja na
Ziemi.” (pisownia oryginalna). No nie, po prostu nie.
Styl autorki również wymaga
jeszcze lekkiego oszlifowania. Chętnie dowiedziałabym się więcej o historii
Aimeiz oraz o nadchodzącej wojnie. Kilka bardziej rozbudowanych opisów na pewno
by tu nie zaszkodziło.
Mimo tych uwag przez książkę płynie się lekko i przyjemnie, a po przeczytaniu ostatniej strony wiem jedno – będę czekać na drugi tom. To bardzo dobry debiut.
Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas
https://linktr.ee/annadyczko_mczas
https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212
https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz