niedziela, 22 marca 2026

Ewa Woydyłło "Cztery pory roku z Ewą Woydyłło. Przewodnik po codzienności"

Tytuł: "Cztery pory roku z Ewą Woydyłło. Przewodnik po codzienności"

Autor: Ewa Woydyłło

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Ilość stron: 208

Data wydania: 25-02-2026

Moja ocena: 8/10

 

Książkę odebrałam bardzo pozytywnie, jako zbiór rad od osoby dojrzałej, która wiele w życiu przeszła i potrafi czerpać mądrość z własnych doświadczeń. Autorka dzieli swoje rozważania na cztery części odpowiadające porom roku, przypisując każdej z nich inne tematy i refleksje.

Wiosna to czas porządków i nowych początków. Ewa Woydyłło zachęca do pozbywania się niepotrzebnych rzeczy, ale też do uporządkowania własnego czasu. Warto ograniczyć np. godziny spędzane przed komputerem i przeznaczyć je na rozmowy z ludźmi. Wiosna przynosi optymizm, ale bywa też okresem przesilenia i zmęczenia obowiązkami. Autorka przypomina, że wtedy szczególnie warto znaleźć chwilę na zabawę i uwolnić głowę od nadmiaru myśli. Podkreśla też, że gromadzenie pamiątek często odwraca naszą uwagę od teraźniejszości, dlatego dobrze jest pozbywać się tego, co nieaktualne.

Lato poświęcone jest relacjom, wolności i odpowiedzialności. To także czas rodzinny. Autorka zachęca, by wychowywać dzieci w poczuciu zaufania do świata, rozbudzać w nich ciekawość i radość poznawania. Z uznaniem wspomina metody Maria Montessori oraz Donalda Woodsa Winnicotta. Wakacje sprzyjają rozwijaniu nowych umiejętności, a także refleksji nad własnymi przyzwyczajeniami. Szczególnie zapadło mi w pamięć zdanie:

„Nieumiejętności można zmienić w umiejętności. Czego zmienić nie możemy, nie ma sensu próbować. Ale cokolwiek możemy zmienić i co chcemy zmienić – grzechem byłoby tego nie zrobić.”

Autorka pisze też o wypaleniu zawodowym i przestrzega przed utożsamianiem całej swojej tożsamości z pracą. Warto mieć hobby, które pozwoli zachować równowagę.

Jesień przynosi refleksję nad przyjaźnią i samotnością. W relacjach z bliskimi możemy odnaleźć najlepszą stronę samych siebie, podczas gdy samotność sprzyja wyolbrzymianiu problemów. Pojawia się tu także temat tożsamości, wiary we własne możliwości oraz pracy nad negatywnymi myślami, czasem z pomocą terapeuty. Autorka porusza również trudniejsze wątki: przemijanie, starzenie się czy żałobę, podając sposoby na oswajanie lęku.

Zima to czas świąt, rodzinnych spotkań i rozliczeń z samym sobą. Woydyłło zachęca do przebaczania sobie i innym, bo pielęgnowanie uraz szkodzi przede wszystkim nam. Pojawiają się tu refleksje o szczęściu, samorealizacji, miłości i wdzięczności. Przed Nowym Rokiem często stawiamy sobie cele, lecz autorka przestrzega przed dążeniem do perfekcji. Człowiek idealny nie miałby już nad czym pracować.

Na końcu każdego rozdziału znajdują się propozycje ćwiczeń oraz miejsce na własne notatki, a na początku krótkie myśli na co dzień.

To książka napisana prostym, przystępnym językiem. Pokazuje w skrócie, jak pielęgnować w sobie optymizm: otaczać się pogodnymi ludźmi, robić to, co sprawia nam radość, i uczyć się wdzięczności.

Autorka pisze tak, że można uwierzyć, iż „obsługa życia” naprawdę nie musi być skomplikowana. I właśnie dlatego jej słowa dają nadzieję na dobry nowy rok. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz