Tytuł: "Cztery pory roku z Ewą Woydyłło. Przewodnik po codzienności"
Autor:
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Ilość stron: 208
Data wydania: 25-02-2026
Moja ocena: 8/10
Książkę odebrałam bardzo
pozytywnie, jako zbiór rad od osoby dojrzałej, która wiele w życiu przeszła i
potrafi czerpać mądrość z własnych doświadczeń. Autorka dzieli swoje rozważania
na cztery części odpowiadające porom roku, przypisując każdej z nich inne
tematy i refleksje.
Wiosna to czas porządków i nowych
początków. Ewa Woydyłło zachęca do pozbywania się niepotrzebnych rzeczy, ale
też do uporządkowania własnego czasu. Warto ograniczyć np. godziny spędzane
przed komputerem i przeznaczyć je na rozmowy z ludźmi. Wiosna przynosi
optymizm, ale bywa też okresem przesilenia i zmęczenia obowiązkami. Autorka
przypomina, że wtedy szczególnie warto znaleźć chwilę na zabawę i uwolnić głowę
od nadmiaru myśli. Podkreśla też, że gromadzenie pamiątek często odwraca naszą
uwagę od teraźniejszości, dlatego dobrze jest pozbywać się tego, co
nieaktualne.
Lato poświęcone jest relacjom,
wolności i odpowiedzialności. To także czas rodzinny. Autorka zachęca, by
wychowywać dzieci w poczuciu zaufania do świata, rozbudzać w nich ciekawość i
radość poznawania. Z uznaniem wspomina metody Maria Montessori oraz Donalda
Woodsa Winnicotta. Wakacje sprzyjają rozwijaniu nowych umiejętności, a także
refleksji nad własnymi przyzwyczajeniami. Szczególnie zapadło mi w pamięć
zdanie:
„Nieumiejętności można zmienić w
umiejętności. Czego zmienić nie możemy, nie ma sensu próbować. Ale cokolwiek
możemy zmienić i co chcemy zmienić – grzechem byłoby tego nie zrobić.”
Autorka pisze też o wypaleniu zawodowym i przestrzega przed utożsamianiem całej swojej tożsamości z pracą. Warto mieć hobby, które pozwoli zachować równowagę.
Jesień przynosi refleksję nad
przyjaźnią i samotnością. W relacjach z bliskimi możemy odnaleźć najlepszą
stronę samych siebie, podczas gdy samotność sprzyja wyolbrzymianiu problemów.
Pojawia się tu także temat tożsamości, wiary we własne możliwości oraz pracy
nad negatywnymi myślami, czasem z pomocą terapeuty. Autorka porusza również
trudniejsze wątki: przemijanie, starzenie się czy żałobę, podając sposoby na
oswajanie lęku.
Zima to czas świąt, rodzinnych
spotkań i rozliczeń z samym sobą. Woydyłło zachęca do przebaczania sobie i
innym, bo pielęgnowanie uraz szkodzi przede wszystkim nam. Pojawiają się tu
refleksje o szczęściu, samorealizacji, miłości i wdzięczności. Przed Nowym
Rokiem często stawiamy sobie cele, lecz autorka przestrzega przed dążeniem do
perfekcji. Człowiek idealny nie miałby już nad czym pracować.
Na końcu każdego rozdziału
znajdują się propozycje ćwiczeń oraz miejsce na własne notatki, a na początku
krótkie myśli na co dzień.
To książka napisana prostym,
przystępnym językiem. Pokazuje w skrócie, jak pielęgnować w sobie optymizm:
otaczać się pogodnymi ludźmi, robić to, co sprawia nam radość, i uczyć się
wdzięczności.
Autorka pisze tak, że można uwierzyć, iż „obsługa życia” naprawdę nie musi być skomplikowana. I właśnie dlatego jej słowa dają nadzieję na dobry nowy rok.
Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas
https://linktr.ee/annadyczko_mczas
https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212
https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz