Tytuł: "W obronie kłamstwa"
Autor:
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Ilość stron: 448
Data wydania: 13-11-2024
Moja ocena: 7/10
Czwórka dorosłych – dwie siostry
i ich partnerzy – rozstaje się w świetnych nastrojach po wspólnym grillu. Kilka
godzin później jeden z mężczyzn wraca pobity, a drugi nie żyje. Co wydarzyło
się tej nocy?
Początkowo widzimy obraz zgranej
rodziny, jednak z każdym rozdziałem na kolejne osoby pada cień podejrzeń.
Zbrodnia wywołuje w małym miasteczku falę paniki, oszczerstw i niechęci.
Dochodzi nawet do ataków – od oplucia po niszczenie mienia – szczególnie gdy
aresztowana zostaje Tracy, partnerka zabitego i młodsza siostra Alison.
Rodzina musi mierzyć się z
ostracyzmem społecznym, mimo że wciąż brakuje jednoznacznych dowodów. Nowe
tropy co chwilę zmieniają kierunek śledztwa. Alison nie wierzy w winę siostry,
gdyż uważa ją za najspokojniejszą osobę, jaką zna. Tymczasem świadkowie
słyszeli tamtej nocy gwałtowną awanturę, a fakty dotyczące Morgana pokazują, że
Tracy miała powody do gniewu. Tylko czy to wystarczy, by zabić?
W sprawę zostaje wplątany także
były chłopak Alison, Will, a jej relacja z narzeczonym Chrisem zaczyna się
chwiać. Gdy kobieta decyduje się zataić pewne informacje przed policją, by chronić
rodzinę, on stanowczo się temu sprzeciwia. Ona stawia lojalność ponad wszystko,
on – prawdę.
Na uwagę zasługuje styl autorki.
Narracja pierwszoosobowa pozwala wejść bardzo blisko w przeżycia bohaterki, jej
chaos myślowy, lęki i moralne rozterki są niemal namacalne. Język jest
przystępny i potoczny, ale silnie nasycony emocjami. Zamiast rozbudowanych
opisów autorka skupia się na konkretach i fizjologii strachu: przyspieszonym
oddechu, zawrotach głowy, galopującym sercu. Dzięki temu napięcie odczuwa się
niemal fizycznie.
Styl jest dynamiczny, momentami
rwany, krótkie zdania i pytania retoryczne dobrze oddają stan paniki i gonitwę
myśli. Dodatkowo autorka sprawnie operuje wewnętrznymi „cliffhangerami”, które
nawet w środku rozdziału potrafią zmienić sposób postrzegania wydarzeń i
utrzymać czytelnika w ciągłym napięciu.
To prawdziwy kryminalny
rollercoaster, podejrzenia krążą jak w kalejdoskopie, a na jaw wychodzą kolejne
sekrety z przeszłości, splatające losy bohaterów w nieoczywisty sposób.
Momentami miałam jednak wrażenie, że tych zwrotów akcji jest po prostu za dużo.
To propozycja szczególnie dla fanów thrillerów psychologicznych w stylu B.A. Paris czy Shari Lapena, nastawionych bardziej na napięcie i psychologię niż na literacką finezję.
Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas
https://linktr.ee/annadyczko_mczas
https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212
https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz