Tytuł: "Overemotional"
Cykl: Overemotional, tom 1
Autor: David Fenne
Wydawnictwo: Wielka Litera
Ilość stron: 384
Data wydania: 11-10-2023
Moja ocena: 7/10
Po tym, jak jego emocje wymknęły
się spod kontroli i spowodowały tragiczny wypadek, Steven Percival ucieka z
dużego miasta do sennego Grunsby-on-Sea. Plan jest prosty: zaszyć się gdzieś,
gdzie nic się nie dzieje, i w końcu nauczyć się panować nad swoimi mocami. Nie
zdąży jednak nacieszyć się samotnością, bo na miejsce przybywają jego
przyjaciele – najlepsza kumpela Freya, jej chłopak Marcus i Amerykanin Troy.
Jakby tego było mało, Steven zostaje zaczepiony przez tajemniczego młodego mężczyznę,
Zachary'ego, który twierdzi, że wie o jego umiejętnościach i może pomóc mu je
kontrolować.
Moc Stevena to coś więcej niż
telekineza związana z emocjami – to prawdziwe przekleństwo. Jego uczucia
materializują się w świecie rzeczywistym, ale w przewrotny sposób: smutek
przynosi dobrą pogodę, radość prowadzi do katastrofy. Jak w takim układzie
pozwolić sobie na miłość? Steven nie jest pewien swojej orientacji, ale Freya
nie daje mu spokoju, wypytując go o to przy każdej okazji. W końcu jednak
będzie musiał się zmierzyć z prawdą o sobie – i to w najbardziej dramatycznym
momencie.
Zamiast spokojnej ucieczki
dostajemy coś, co początkowo przypomina paranormalną zagadkę, a potem zmienia
się w pełen akcji horror. Grunsby skrywa mroczne tajemnice: to właśnie tutaj
działała agencja rządowa DEMA, prowadząca eksperymenty na osobach z mocami COE
(Celów Objawiających Emocje). Przypadkowo bohaterowie trafiają do opuszczonego
laboratorium rodem z taniego horroru – pełnego zapisków naukowców i śladów
dziwnych badań. A także czegoś jeszcze, czegoś, co zdecydowanie nie powinno tam
być. Od tego momentu fabuła przyspiesza, przechodząc od demonstracji mocy
Stevena do pełnej akcji walki o przetrwanie, rodem z horrorów o zombie.
Powieść, mimo dynamicznej akcji,
zawiera także elementy humorystyczne. Troy, jako Amerykanin, nieustannie
porównuje życie w USA i Wielkiej Brytanii, a jego spostrzeżenia nadają historii
swobodniejszy ton. Styl jest przystępny, książkę pochłania się błyskawicznie, a
całość łączy w sobie wątki paranormalnego thrillera, sensacyjnej powieści akcji
i opowieści o dojrzewaniu z wątkiem odkrywania tożsamości.
Choć książka zawiera elementy horroru, jak walka z hordami energetycznych pijawek, nie jest straszna – to raczej dynamiczna przygoda z paranormalnym tłem niż opowieść mająca wywoływać grozę. Nie znajdziemy tu też brutalności ani drastycznych scen. Wątek romantyczny ogranicza się do pocałunków, a bohaterowie raczej nie przeklinają – zdarzają się pojedyncze mocniejsze słowa, ale wszystko pozostaje w granicach normy.
Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas
https://linktr.ee/annadyczko_mczas
https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212
https://www.instagram.com/annadyczko_mczas
https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko
https://www.tiktok.com/@anna_dyczko
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz