środa, 1 kwietnia 2026

Arleta Tylewicz "Alibi na kłamstwo". Recenzja patronacka

Tytuł: "Alibi na kłamstwo"

Autor: Arleta Tylewicz

Wydawnictwo: Wydawnictwo Projekt Chaos

Ilość stron: 303

Data premiery: 19-03-2026

Moja ocena: 10/10

 

„Alibi na kłamstwo” Arlety Tylewicz to historia, która zaczyna się od emocjonalnego wstrząsu, a potem długo rezonuje gdzieś pod skórą czytelnika.

Michalina to bohaterka stojąca na rozdrożu pomiędzy przeszłością, która nie chce odejść, a teraźniejszością, która nie daje jej pełnego poczucia bezpieczeństwa. Autorka prowadzi jej losy w sposób bardzo życiowy: bez lukru, za to z całym ciężarem decyzji podejmowanych czasem z lęku, czasem z potrzeby stabilizacji, a niekoniecznie z miłości.

To nie jest tylko opowieść o wyborze między dwoma mężczyznami. To raczej historia o tym, jak łatwo można pomylić odpowiedzialność z uczuciem i jak wysoką cenę płaci się za decyzje podjęte w emocjach. Relacje przedstawione w książce są dalekie od idealnych, pełne niedopowiedzeń, rozczarowań i momentów, w których czytelnik może poczuć frustrację wobec bohaterki. I właśnie to działa na korzyść tej powieści, bo Michalina nie jest papierowa, ale boleśnie prawdziwa.

Najmocniej wybrzmiewa tu pytanie: czy można zbudować szczęście na kompromisie, który od początku nie był szczery wobec samej siebie? Autorka nie daje prostych odpowiedzi, ale wyraźnie pokazuje, że brak odwagi do konfrontacji z własnymi uczuciami potrafi zapętlić życie jak źle zawiązana nić, która niby trzyma, ale w każdej chwili może się rozpaść.

To książka o emocjonalnym chaosie, potrzebie bliskości i konsekwencjach wyborów, które mają „naprawić” życie, a często tylko je komplikują. Zostawia z refleksją, że czasem największym wyzwaniem nie jest wybór między dwojgiem ludzi, ale uczciwość wobec samej siebie.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko


Katarzyna Droga "Jaskółki. Powieść o kobietach mody PRL-u"

Tytuł: "Jaskółki. Powieść o kobietach mody PRL-u"

Autor: Katarzyna Droga

Wydawnictwo: Znak JednymSłowem

Ilość stron: 320

Data wydania: 24-09-2025

Moja ocena: 10/10

 

Tym razem autorka przenosi nas w świat mody PRL-u, gdzie prekursorki stylu – tytułowe jaskółki – wprowadzały kolory i nowe fasony na ulice Polski, przełamując szaroburą codzienność. Moda ukazana jest tu jako sztuka użytkowa, ale też jako forma walki o indywidualność w systemie, który tej indywidualności nie sprzyjał.

Wśród bohaterek znajdziemy zarówno postacie rzeczywiste, jak Graboletta w turbanie czy Lilka, współtworzące Modę Polską, jak i fikcyjne, na czele z młodą modelką Jowitą. Każda z nich próbuje odnaleźć swoje miejsce w świecie pełnym ograniczeń, gdzie nawet wyjazd na zagraniczny pokaz wymagał zgody władz, a paszport był towarem niemal luksusowym.

Autorka pokazuje kulisy funkcjonowania mody w realiach socjalizmu, od problemów organizacyjnych, przez ideologiczne naciski, aż po konieczność dopasowania projektów do „patriotycznej wizji”. Nowatorskie pomysły, takie jak damskie spodnie czy spódniczki mini, budziły sprzeciw i kontrowersje.

Na szczególną uwagę zasługuje postać Grabowskiej, która idzie jak taran: zdobywa pozwolenia, forsuje swoje pomysły, a jednocześnie sama nie zawsze potrafi zaakceptować wizje młodszego pokolenia. W kontraście do niej stoi Lilka, stawiająca na modę bliższą ludziom, inspirowaną stylem ulicy. Ich podejście do mody wyraźnie się różni: jedna chce ją tworzyć dla wybranych, druga dla każdego.

W tle obserwujemy także życie modelek, młodych dziewczyn marzących o miłości i lepszym życiu, które na chwilę mogą poczuć smak świata poza granicami szarej Polski. Nie brakuje tu emocji, ambicji i trudnych wyborów.

Choć na co dzień nie interesuję się modą, ta książka całkowicie mnie wciągnęła. To nie tylko opowieść o ubraniach, ale przede wszystkim o ludziach, ich pasji, marzeniach i determinacji. Katarzyna Droga po raz kolejny udowadnia, że potrafi z niezwykłą plastycznością odtworzyć realia minionej epoki i ożywić bohaterów na kartach powieści.

Polecam!


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



Joanna Szczerbaty "Panie kocie, jak żyć? Przewodnik po równowadze, odpoczynku i codziennych przyjemnościach"

Tytuł: "Panie kocie, jak żyć? Przewodnik po równowadze, odpoczynku i codziennych przyjemnościach"

Autor: Joanna Szczerbaty

Wydawnictwo: Mando

Ilość stron: 208

Data wydania: 25-02-2026

Moja ocena: 8/10

 

„Kot nie musi grać. Jest dumny z tego, kim jest. Możecie śmiało brać z niego przykład.”


Joanna Szczerbaty w książce „Panie kocie, jak żyć?” pod płaszczykiem kociego spojrzenia, gdzieś z wysokości szafy, przemyca psychologiczne mądrości. Kot obserwuje naszą codzienność: widzi, jak biegamy w pośpiechu, złościmy się, narzekamy na poniedziałki, poganiamy dzieci i stresujemy się ponad miarę. Sam natomiast ceni spokój, unika nadmiernego napięcia, wyleguje się w wygodnym miejscu, a jednocześnie nie rezygnuje z bliskości człowieka.

Autorka zestawia ze sobą dwa punkty widzenia: koci i ludzki. Dwa koty potrafią się pokłócić, po chwili ochłonąć i wrócić do równowagi. Człowiek natomiast bywa mistrzem w pielęgnowaniu urazy latami. Przenosimy własne frustracje na innych, kłamiemy, odczuwamy wstyd, popadamy w uzależnienia, a w rozmowie częściej skupiamy się na sobie niż na problemach drugiej osoby. To właśnie te słabości bezlitośnie, choć z nutą ironii, wytyka nam kot ze swojego fotela.

Jednocześnie książka pozwala lepiej poznać koci świat. Szczególnie zaciekawił mnie rozdział o smakach. Czy wiedzieliście, że kot może inaczej odbierać smak wody w zależności od miski, z której pije? W przeciwieństwie do ludzi nie odczuwa smaku słodkiego, dlatego nie ciągnie go do słodyczy.

Kot potrafi też wytresować człowieka, choć to my uchodzimy za mistrzów manipulacji. Oczywiście mowa o pewnych ogólnych tendencjach, bo przyzwoitych ludzi nie brakuje. Mimo to wciąż możemy się wiele nauczyć od kota: stoicyzmu, autentyczności i uczciwości w wyrażaniu emocji. Kot nie udaje. Jeśli kogoś nie lubi, nie próbuje dopasować się na siłę.

"Panie kocie, jak żyć?" to lekka, a jednocześnie skłaniająca do refleksji książka, która pokazuje, że czasem warto spojrzeć na siebie oczami… kota.

Choć nie odkrywa rewolucyjnych prawd psychologicznych, oryginalne spojrzenie z perspektywy kota i lekkość narracji sprawiają, że jej lektura jest wyjątkowo przyjemna.


Tekst i grafika: Anna Dyczko, Międzyczas; tło: Gemini

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko




Zbigniew Rećko "Moc relacji. Jak emocje i schematy wpływają na nasze więzi"

Tytuł: "Moc relacji. Jak emocje i schematy wpływają na nasze więzi"

Autor: Zbiegniew Rećko

Wydawnictwo: Mando

Ilość stron: 320

Data wydania: 22-10-2025

Moja ocena: 8/10

 

Autor pokazuje, w jakie schematy wpadamy w relacjach i skąd się one biorą. Zaczyna od opisania stanów emocjonalnych „rodzic” i „dziecko”, według których możemy przyjmować rolę osoby podległej, bezradnej i potrzebującej wsparcia albo autokratycznego „rodzica”, narzucającego swoje zdanie. Pokazuje też, jak te schematy mogą działać w miejscu pracy, przywołując przykłady fikcyjnych postaci. W życiu dorosłym często wchodzimy także w role ofiary i prześladowcy, przeskakując między nimi.

Najważniejsze jest rozpoznanie tych schematów, stawianie granic i unikanie zbyt głębokiego wchodzenia w gry społeczne. Do każdej gry potrzebni są dwaj partnerzy, więc widząc, że dana interakcja nam nie odpowiada, możemy się z niej wycofać lub przerwać rozmowę.

Książka uczy patrzenia na innych bez zakładania wstępnych oczekiwań. Jest cenna również dla analizy własnych schematów z przeszłości, pozwala nauczyć się zatrzymania między emocją a reakcją, unikania konfliktów i asertywnego stawiania granic. W sytuacjach konfliktowych często tłumimy niezadowolenie dla dobra relacji, jednak emocje te kumulują się i, jeśli nie porozmawiamy o nich szczerze, mogą doprowadzić do awantury lub zerwania więzi.

Autor wyjaśnia również różnicę między emocjami a uczuciami oraz pokazuje, jak ich unikanie wpływa na nasze relacje. Książka pomaga lepiej zrozumieć siebie i innych, stając się praktycznym przewodnikiem w codziennym życiu emocjonalnym.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

 

poniedziałek, 23 marca 2026

Ela Downarowicz "Astrid, nić krwi". Zapowiedź patronacka.

M-czas ma zaszczyt patronować kolejnej córce Wikingów Eli Downarowicz wydanej przez wydawnictwo Videograf.

Poznajcie Astrid:

Astrid, córka Hanny i Ubbe jarlów Frologat staje przed zupełnie innym zadaniem niż jej matka. Na daleką Ruś Kijowską wyrusza z drużyną brata Sigurda, jako zabezpieczenie układu zawartego z kniaziem Borysem. Wspólnie bowiem wojowie dwóch stron planują przejść przez niebezpieczne tereny i zdobyć złoto, o którym opowiedział im stary Wiking, a którego złoża odkrył właśnie w rusińskich górach. Los jednak, jak zwykle dla każdego ma swój własny plan i dąży do realizacji wbrew młodzieńczym porywom i marzeniom. Nagle okazuje się, że nie wszyscy są tymi, za których się podają. Zadaniem Astrid jest poznanie prawdy, prawdy doprowadzającej do rozplątania zawiłych rodzinnych nici: przybranego ojca Uhtreda, a także wysłanników Kniazia Dymitra i Vidara. W poszukiwaniach droga prowadzi ją do osady Saamów. Wśród Lapończyków odnajduje prawdziwe przeznaczenie i trafia na koniec „nici krwi”. 




Jacek Małagowski "Misja Australia. Typowa mama na krańcu świata". Recenzja przedpremierowa.

Tytuł: "Misja Australia. Typowa mama na krańcu świata"

Autor: Jacek Małagowski

Wydawnictwo: Otwarte

Ilość stron: 296

Data wydania: 25-03-2026

Moja ocena: 7/10

 

Misja Australia. Typowa mama na krańcu świata” Jacka Małagowskiego to historia napisana w stylu bardzo przypominającym narrację ciotki Mateusza Glena. Trudno nie zadać sobie przy tym pytania: czy właśnie tak widzą nas mężczyźni? Jako wiecznie gderające, momentami irytujące i niezbyt błyskotliwe?

Tytułowa „typowa mama” została jednak uchwycona zaskakująco trafnie, z całym zestawem charakterystycznych powiedzonek, uprzedzeń i drobnych antypatii, które czynią ją bardzo swojską.

Główna bohaterka, Ania, niespodziewanie wygrywa w lokalnym markecie podróż do Australii i zabiera ze sobą przyjaciółkę Basię. Ta ostatnia panicznie boi się latania, więc jeszcze na lotnisku zaczyna „oswajać stres” zaglądając do kieliszka, oczywiście dopiero po tym, jak obie trafią na właściwe miejsce odlotu. W międzyczasie Ania poznaje interesującego mężczyznę… i szybko przekonuje się, jak bardzo to spotkanie okaże się znaczące.

Na miejscu bohaterki wpadają w sam środek kryminalnej afery i nie chodzi tu wyłącznie o dość brawurowe „pożyczenie” sukienki wartej miliony.

Australijska fauna pojawia się raczej symbolicznie: pechowy kangur na masce samochodu czy uroczo uśmiechnięte kuoki. Znacznie groźniejszymi drapieżnikami okazują się jednak przypadkowo poznani mężczyźni. Na szczęście Ani i Basi trudno zarzucić naiwność, potrafią łączyć fakty i działać, nawet gdy trzeba wybierać zagraniczne numery w stresie.

„Misja Australia” to lekka, przygodowo-kryminalna historia, którą czyta się z uśmiechem i nutą rozbawienia. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



Wojciech Kulawski "Pas Szachida"

Tytuł: "Pas Szachida"

Cykl: Cienie w mroku, tom 3

Autor: Wojciech Kulawski

Wydawnictwo: Alegoria

Ilość stron: 576

Data wydania: 14-11-2025

Moja ocena: 9/10

 

Akcja tej książki od pierwszych stron pędzi bez oglądania się za siebie. Intryga zatacza coraz szersze kręgi i w finałowym tomie trylogii wychodzi poza lokalne podwórko, wchodząc na arenę międzynarodową. Bohaterowie, działając na zlecenie grupy przypominającej tę znaną z Dom z papieru, trafiają do Anglii, gdzie mają pomóc w dostaniu się do pilnie strzeżonego sejfu. Tu kluczową rolę odgrywają zdolności matematyczne jednego z nich.

Na drugim planie pojawia się Natan Tomaka, postać niepokojąca i trudna do jednoznacznej oceny. Prowadzi nieetyczne eksperymenty, w których stawką jest ludzkie życie. Trudno stwierdzić, czy mamy do czynienia z psychopatą, czy człowiekiem, który całkowicie odciął się od emocji i traktuje rzeczywistość jak eksperyment oparty na zasadach teorii gier.

Dafner odkrywa prawdę o losie swojego ojca, co dodaje fabule osobistego wymiaru, choć nie dominuje nad dynamiczną akcją.

Całość przypomina skomplikowaną grę psychologiczną, w której nie chodzi o prawdę, lecz o chłodną kalkulację. Aby wygrać, trzeba wyłączyć emocje i działać jak w dylemacie więźnia, analizując możliwe scenariusze i ich konsekwencje. Nad światem unosi się widmo katastrofy: terrorysta grozi uwolnieniem trującego gazu, którego skutki poznajemy już na początku powieści.

To książka, którą należy czytać jako część całej trylogii, dopiero wtedy wszystkie elementy układanki wskakują na swoje miejsce. Styl autora jest oszczędny emocjonalnie: widzimy strach, szok i rozpacz bohaterów, ale nie zaglądamy głęboko w ich psychikę. Wojciech Kulawski stawia przede wszystkim na akcję i napięcie, pokazując różne oblicza zła bez zbędnych upiększeń.

Autor pozamykał wszystkie wątki, doczekaliśmy siebie więc satysfakcjonującego finału, w którym napięcie wyczuwalne było do samego końca. Polecam! 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko