wtorek, 20 lutego 2024

Hector Kung "Hereditas"

Tytuł: "Hereditas"

Autor: Hector Kung

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 646

Data wydania: 08-01-2024

Moja ocena: 9/10

 

Niemiecki pisarz, Paul Waltz, przeglądając rodzinne pamiątki po śmierci ojca znajduje pewne nieścisłości w datach śmierci i urodzenia krewnych. Zaintrygowany postanawia odkryć prawdę o historii antenatów. Okazuje się to trudniejszym wyzwaniem niż się spodziewał. Z biblioteki znikają dotyczące ich przeszłości dokumenty. Jedyny trop wiedzie do Ameryki Południowej. Mężczyzna wykupuje sobie miejsce na pokładzie samolotu, lecącego w interesujące go okolice. Nie jest to rejs rejestrowany. Jak się później okazuje niosący go aeroplan, który od początku robił podejrzane wrażenie, przewoził także kontrabandę. Pechowo samolot rozbija się w dżungli. Paul przeżywa jako jedyny, ale to dopiero początek jego kłopotów. Szybko się okazuje, że przestrzeń jest skolonizowana nie tylko przez zwierzęta, lecz także przez miejscowych Indian, których z racji niewielkiego wzrostu Waltz nazywa pigmejami. Ci porywają go i więżą. Paul musi wydobyć nieznane sobie zasoby determinacji, by przetrwać wśród wrogo nastawionych plemion, toczących nieustanne wojny.

Udaje mu się dowiedzieć, że w tej dziczy jest też para innych rozbitków, Debora i George. Małżeństwo utknęło w dżungli parę lat wcześniej. George jest człowiekiem nijakim i godnym pogardy, obojętnym wobec krzywdy żony, która po tym, co ich spotkało, popada w depresję. Przez te lata przeszli wiele a ona nie mogła w żadnej mierze liczyć na pomoc męża. Gdy na ich drodze pojawia się przedsiębiorczy Paul, dając im realną szansę odmiany ich losu, Debora odżywa, jednak George wciąż podważa każdą jego decyzję.

Od czasu spotkania ta trójka trzyma się razem. Paul wykazuje umiejętności techniczne i zmysł praktyczny niemal jak McGyver, Debora robi niewiele, jako kobieta jest odstawiona na boczny tor, za to George na każde rozwiązanie znajduje jakiś problem. To niezwykle irytujący człowiek. Do tego stopnia, że gdy przydarzyło mu się nieszczęście, pomyślałam: "nareszcie". Może zniknie i przestanie mnie wkurzać.

Przygoda w dżungli wciąga i jakkolwiek niezwykłe wydaje mi się to, że Paul wychodzi z każdej sytuacji bez szwanku, imponuje mi jego widza i determinacja w dążeniu do celu. Początkowo celem tym było odkrycie przeszłości i pobudek jego przodków. Gdy dowiedział się, że w czasie Drugiej Wojny Światowej aktywnie wspierali nazistów i popierali ludobójstwo, nasz bohater nie mógł się z tym pogodzić. Zastanawiał się czym jest natura zła i na ile okoliczności życia wpływają na światopogląd i postępowanie danej osoby. Po katastrofie sam mógł się przekonać, na ile człowiek się zmienia gdy trafi we wrogie środowisko. Dotąd pokojowo nastawiony mężczyzna nagle znajduje w sobie siłę do walki i nie żal mu pokonanych przeciwników. Liczy się przetrwanie.

Towarzyszący mu Holendrzy wciąż mają moralne wątpliwości, wykazują też niewielkie zaangażowanie w akcje, podważają decyzje Paula nawet gdy moment na kłótnie jest najmniej odpowiedni. Debora łatwo podupada na duchu a George to urodzony malkontent. Mózgiem operacji jest od początku do końca Waltz.

Styl autora sprawia, że pomimo sporych gabarytów książkę czyta się z nieustającym zainteresowaniem. Trudno się oderwać od fabuły pełnej zwrotów akcji i napięcia. Na pewno można się przyczepić do kilku rzeczy, np. dlaczego człowiek pijący wodę wprost z rzeki nie zapadł na żadną chorobę i czemu było tak mało owadów. Autor ledwie parę razy o nich wspomniał. Nie podobało mi się też nazywanie Indian jełopami czy pajacami. To, że reprezentują mniej rozwiniętą cywilizację nie oznacza, że można ich ot tak obrażać.

Ogólnie jednak przedstawiona historia bardzo mnie wciągnęła. Otwarte zakończenie sugeruje, że może powstać drugi tom, który też z przyjemnością przeczytam.

Książka otrzymana w Klubu Recenzenta nakanapie.pl


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas 

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

  

poniedziałek, 19 lutego 2024

Dr Mindy Pelz "Postny reset dla kobiet. Spalaj tłuszcz, reguluj hormony, dodaj sobie energii"

Tytuł: "Postny reset dla kobiet. Spalaj tłuszcz, reguluj hormony, dodaj sobie energii"

Autor: Dr Mindy Pelz

Wydawnictwo: Znak

Ilość stron: 360

Data wydania: 01-01-2024

Moja ocena: 10/10

 

Dr Mindy Pelz wprowadza swoich czytelników w świat postu. Przybliża nam zalety wielogodzinnych przerw od jedzenia. Ogólne założenia tej koncepcji są słuszne, lecz, jak się okazuje, recepta uniwersalna nie służy równie dobrze obu płciom. Autorka zgłębiła ten temat i opracowała program postu dostosowanego do cyklu miesięcznego kobiet.

Na wstępie poznajemy sześć rodzajów głodówek, trwających od dwunastu do siedemdziesięciu dwóch godzin.

Dowiadujemy się jaki wpływ mają okresu postu i jedzenia na nasze hormony.

Dr Pelz przystępnie tłumaczy dlaczego powinnyśmy pościć w inny sposób niż mężczyźni i kiedy głodówka nie przyniesie zamierzonego skutku.

Na początku sceptycznie odnosiłam się do tego tematu, bo ciężko mi idzie utrzymanie diety i znam wszystkie jej negatywne skutki: od psychicznego rozdrażnienia po fizyczne złe samopoczucie. Spróbowałam utrzymać najkrótszy post przez kilka dni i muszę przyznać, że czuję się świetnie. Lepiej śpię, mam więcej energii w ciągu dnia i mniejszy apetyt.

Mam zamiar kontynuować posty przy pomocy rozpisanego w książce planu.

Podoba mi się to, że mogę jeść co chcę bez liczenia kalorii. Naturalnie im zdrowsze odżywianie tym lepsze efekty, ale nie ma tego całego stresu związanego z ograniczeniami. Poszczenie można też przerwać w dowolnym momencie oraz dostosować jego czas do naszego dziennego harmonogramu.

Przed wprowadzeniem miesięcznego planu możemy zacząć od dwutygodniowego przygotowania, w którym okres postu jest krótszy.

W kolejnych rozdziałach otrzymujemy konkretne przepisy, listy produktów i bardziej szczegółowe plany dla osób cierpiących na różne dolegliwości, od niepłodności przez choroby autoimmunologiczne i zaburzenia tarczycy po cukrzycę i depresję.

Oczywiście w razie poważniejszych chorób przed rozpoczęciem głodówki wskazana jest konsultacja z lekarzem.

Myślę, że to bardzo wartościowa książka, która na dłużej zostanie w mojej biblioteczce.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

 

  

Lucy Vine "Siedem razy eks"

Tytuł: "Siedem razy eks"

Autor: Lucy Vine

Wydawnictwo: Insignis

Ilość stron: 416

Data wydania: 28-06-2023

Moja ocena: 6/10

 

Esther Adams jest przed trzydziestką, ma dobrą pracę i zgrane grono przyjaciółek. Wspólnie z Bibi i Lue wynajmuje mieszkanie w Londynie. Jedyne co jej nie wychodzi to randkowanie.

Pewnego dnia gdy dziewczyny bawią się w pubie Pod Puchatym (parchatym) Łabędziem Esther znajduje artykuł w starym czasopiśmie. Uznaje tezę autorki za prawdę objawioną i wyrusza na misję.

Postanawia jeszcze raz spotkać się ze swoimi eks partnerami. Wydaje jej się, że skoro obecnie tak słabo jej idzie flirtowanie to warto jeszcze raz przyjrzeć się byłym miłościom. Nie przyszło jej do głowy, że skoro nie wyszło jej z aż siedmioma eks i teraz teraz nie bardzo się udaje to przyczyna może leżeć w jej podejściu do związków.

Kobieta jest tak zdesperowana, że olewa pracę i nie zwraca uwagi na zawirowania w życiu przyjaciółek. Oczekuje, że wszyscy dookoła zaangażują się w jej wielką misję szukania miłości. To ją zaślepia a wokół dzieje się wiele.

Lue i Bibi wciąż szukają dobrej pracy. Są na innym etapie niż Esther. Ona ma już wszystko z wyjątkiem faceta. Czy naprawdę zmiana statusu na "w związku" jest taka ważna?

Na niektórych z jej byłych szkoda czasu, inni są już zajęci a nazwanie Carla draniem to naprawdę mało. Mogłabym wymienić całą litanię niecenzuralnych słów na określenie jego zachowania.

Esther potrzebuje czasu, by wyciągnąć właściwe wnioski. Czasu oraz przypadkowego spotkania. Na tle jej eksów najbardziej zaskoczył mnie wybór Alex, przez który przekreśliła piękną przyjaźń. Może czasem warto wrócić, by coś sobie wyjaśnić, ale tylko tyle. Uważam, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody. Rozstajemy się z pewnymi ludźmi nie bez powodu, tylko czasem trzeba sobie te powody przypomnieć.

Książka jest lekko napisana, czyta się przyjemnie, choć bez większego zachwytu. Bohaterowie nie mieli tego czegoś, przez co zapadliby w pamięć na dłużej. Powieść jest dobra, ale bez fajerwerków.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



 

  

Marta Nowik "Kiedy czasu już dla nas nie będzie"

Tytuł: "Kiedy czasu już dla nas nie będzie"

Autor: Marta Nowik

Wydawnictwo: Zaczytani

Ilość stron: 284

Data wydania: 06-10-2022

Booktour: Czytam dla przyjemności

Moja ocena: 7/10

 

Pewnie pamiętacie, że miałam zastrzeżenia do poprzedniej książki autorki. Tutaj widzę zdecydowaną poprawę. Cześć obyczajowa jest opisana pięknie i wzruszająco, łezka się w oku kręci. W przypadku bardziej sensacyjnych wydarzeń wszystko dzieje się tak szybko, że musiałam wrócić do przeczytanych akapitów, żeby sprawdzić czy niczego nie pominęłam.

Książkę rozpoczyna przedstawienie bohaterów, mieszkańców domu spokojnej starości. Do grona emerytów niespodziewanie dołącza młoda dziewczyna, Julia, chrzestna córka przebywającej tam starszej pani, Antoniny.

W pierwszej chwili wydaje się, że młoda dziewczyna wniesie powiew świeżości i energii, wszak wpada do jadalni jak bomba. Później dopiero poznajemy jej smutną historię. Życie nie oszczędzało Julki. Ludzie potraktowali ją podle. Zachowanie jej byłego chłopaka jest poniżej wszelkiej krytyki. Beztrosko skrzywdził dziewczynę i jawnie z niej szydził. Ona przez jednego drania straciła sens życia.

Cześć jej życiorysu przedstawiają trzy przedmioty, odkryte przez pensjonariuszy ośrodka. Jeden z nich jest zadziwiający, nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszałam. Dzięki temu znalezisku ciekawska natura staruszków została ukarana.

Julka miała odzyskać spokój pod opieką Antoniny. W najmniej oczekiwanym momencie wpada na Eryka. Człowiek, którego uratowała, nie jest jednak dla niej odpowiednim partnerem. Ciągnie za sobą zagrożenie. Dziewczyna jest bardzo krucha i wrażliwa, źle znosi kolejny zawód miłosny. Chce odzyskać Eryka za wszelką cenę i jej życzenie ma szansę się ziścić.

Książka opowiada o najwyższym poświęceniu dla kogoś kto niekoniecznie był wart tej ceny.

Powieść zmienia się w miarę czytania, z ckliwej obyczajówki skręca w stronę rozgrywki kryminalnej. Niewątpliwie zaskakuje, i to nie raz.

Tytułowe zdanie dotyczy zarówno samotności seniorów, o których zapomnieli bliscy jak i niespełnionej miłości, dla której nie ma dobrego czasu. Książka jest smutna, nie widzę w niej iskierki nadziei na przyszłość. Jeśli planujecie ją przeczytać przygotujcie chusteczki, bo zakończenie złamie wam serce.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



 

  

Anna Matusiak "Zemsta byłych żon"

Tytuł: "Zemsta byłych żon"

Autor: Anna Matusiak

Wydawnictwo: Lekkie

Ilość stron: 352

Data wydania: 22-11-2023

Moja ocena: 8/10

 

Anna Matusiak tym razem wzięła na tapet żony milionerów. Marika z Grzegorzem wprowadzają się do fikcyjnego miasteczka o nazwie Bogaczewo, w którym poznają inne małżeństwa: Sylwię i Pierra, Anetę i Richiego oraz Laurę i Toma. Mężowie tych kobiet bynajmniej nie są obcokrajowcami, po prostu nie mogą znieść brzmienia pospolitych imion: Piotrek, Rysiek, Tomek. Teraz mają kasę i każą się tytułować jak im się podoba.

Marika to zwykła kobieta, siejąca popłoch wśród bogaczek tym, że sama robi zakupy. U nich zajmuje się tym służba. Z początku odsuwają ją na boczny tor, lecz jej słowa dają im do myślenia. Do tej pory dbały tylko o zadowolenie mężów i pozwalały traktować się bez szacunku w imię wygodnego życia. Pojawienie się Mariki zmieniło ich sposób myślenia. Niezależnie od ilości środków na koncie zdrada jest zdradą a na przemoc nie ma przyzwolenia.

Sylwia, Aneta i Laura postanowiły uwolnić się z toksycznych związków. Ich mężowie mieli sporo do ukrycia a one zebrały dowody na ich grzeszki. Jakie? Tego dowiecie się z powieści.

Książkę przyjemnie się czyta, jest napisana lekko i z humorem. Autorka udowadnia, że pieniądze to nie wszystko, choć dzięki nim wygodniej się żyje. Najważniejsze z kim przyjdzie nam to życie spędzić.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

 

 



 

  

Antologia opowiadań "Zbrodnia w operze"

Tytuł: "Zbrodnia w operze"

Autorzy: Alek Rogoziński, Maciej Siembieda, Anna Rozenberg, Bartosz Szczygielski, Joanna Jodełka, Robert Ostaszewski, Katarzyna Gacek, Grzegorz Skorupski, Gaja Grzegorzewska, Janusz Onufrowicz

Wydawnictwo: Harde

Ilość stron: 288

Data wydania: 23-08-2023

Moja ocena: 7/10

 

Dziesięć opowiadań łączy motyw opery. Czasem bohaterowie w niej pracują, innym razem są tylko wielbicielami połączenia muzyki poważnej i wybitnych głosów śpiewaków. Każde z opowiadań jest inne. Mi najbardziej przypadło do gustu ostatnie, "Wysokie C (C trzykreślne)" Janusza Onufrowicza. W gmachu opery ginie tenor. Oczywisty podejrzany zdaje się być niewinny, chociaż jest dowód jego działań. Dwójka policjantów szuka możliwego rozwiązania. Jeden z nich do końca jest przekonany, że "to nie działa" choć finał pokazuje coś zupełnie innego. To zdecydowanie najlepszy tekst w zbiorze, choć na uwagę zasługuje też kilka innych.

W "Zabłąkanej" Joanny Jodełki poznajemy całkiem współczesną celebrytkę, Wiolettę V, która nawiązuje romans z młodszym mężczyzną, szczerze w niej zakochanym. Oczywiście każde jej pojawienie się jest żywo komentowane przez publikę. Zarówno fani jak i hejterzy snują teorie na temat życia kobiety, o której nic nie wiedzą. Bardzo podobało mi się zawarte przez autorkę w finale objaśnienie i porównanie Wioletty do bohaterki Traviaty.

Ciekawa była też opowieść Katarzyny Gacek o "Carmen", czarnej wdowie, pozbywającej się kolejnych mężów. Zakończenie dało zwrot fabuły o sto osiemdziesiąt stopni.

Intrygujące było też "Niebo pod naszymi stopami" Gai Grzegorzewskiej. Najpierw jesteśmy świadkami rozmowy dwóch mężczyzn w latach 50-tych o jakimś tajemniczym projekcie. Dużo później ze snu budzi się kobieta, rozmyślająca o wyścigu z czasem. Widzimy, że jej praca może mieć negatywny wpływ na jej zdrowie, lecz jest bardzo ważna. Kobieta testuje się przy pomocy rozmowy ze sztuczną inteligencją o imieniu Ziutek. Komputer recytuje wierszyk o dawnych pisarzach, którzy niegdyś zgubili się w potężnym gmachu. Następnie wracamy do roku '62 i otrzymujemy wskazówkę czym w istocie jest ta budowla. To totalnie zakręcona historia, budząca wiele pytań. Żałuję , że jest tak krótka. Chętnie przeczytałabym jej rozwinięcie.

Myślę, że każdemu przypadnie do gustu inne opowiadanie. Jeśli lubicie sprawy kryminalne to warto zajrzeć za kulisy Opery Narodowej i odkryć jej tajemnice.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas 

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



  

sobota, 10 lutego 2024

"Celina" Ela Downarowicz. Zapowiedź patronacka.

M-czas ma przyjemność objąć po raz kolejny patronatem medialnym powieść Eli Downarowicz wydaną przez wydawnictwo Videograf

Poznajcie "Celinę":

Celina ponownie staje oko w oko z demonami przeszłości...

Nie dano jej szansy naprawienia stosunków z Cecylią, bo tuż po przymusowej ucieczce z Polski i zamieszkaniu w portugalskim małym miasteczku, Celina znika bez śladu. Tymczasem bliźniaczka mimo wszystko, musi wieść normalne życie i zapewnić Chloe nowy dom. Od zachowywania pozorów zależy ich bezpieczeństwo.

Po niespełna roku od zdemaskowania kreta w tajnej polskiej agencji rządowej to właśnie dziewczynka podczas relacji na żywo z fiesty Świętego Fermina w Pampelunie, wśród skandującego tłumu dostrzega Celinę w towarzystwie Miguela Almeidy, jednego z szefów europejskiej organizacji handlu żywym towarem.

Co skłoniło poturbowaną emocjonalnie kobietę do przejścia na stronę wroga? Zemsta za doznane krzywdy w Grecji? A może odwet na bliźniaczce i polskich agentach walczących z mafią, w jej mniemaniu mało skutecznie?

Czy losy bliźniaczek połączy wspólna walka, czy wręcz przeciwnie, jak dotąd nad relacjami sióstr władzę przejmie uraza i pretensje? W jakie sidła wpadła Celina i czy na własne życzenie? No i najważniejsze, czy agent faktycznie może spokojnie przejść na emeryturę, czy dozgonnie zostaje tajniakiem? 


Opis książki i zdjęcie pochodzą z materiałów wydawcy.