wtorek, 13 kwietnia 2021

Jerry L. Wyckoff, Barbara C. Unell - "Jak kochać swoje dziecko i wyznaczać mu granice". Recenzja przedpremierowa.

 Tytuł: "Jak kochać swoje dziecko i wyznaczać mu granice"

Autor: Jerry L. Wyckoff, Barbara C. Unell 

Wydawnictwo: Muza

Ilość stron: 400

Data premiery: 14-04-2021

Moja ocena: 8/10


Wychowanie dzieci to trudna i skomplikowana praca. Wie to każdy rodzic. Nie raz żałowałam, że nie ma jakichś kursów rodzicielstwa. Książka "Jak kochać swoje dziecko i wyznaczać mu granice" stanowi właśnie taki kurs, GPS dla mamy, taty, babci i opiekunki.


"Pokażemy, jak w trudnych chwilach nie zapomnieć o tym, że dyscyplina oznacza wpojenie dziecku zachowania, którego chcemy je nauczyć, co z kolei prowadzi do rozwijania samodyscypliny, samodzielności, pewności siebie i odpowiedzialności za własne słowa i czyny". - obiecują we wprowadzeniu Jerry i Barbara.


"Najważniejsze, żeby plan dyscyplinowania nie zawierał żadnej przemocy - emocjonalnej, fizycznej, seksualnej, w tym klapsów. Zdrowe podejście uczy szacunku do innych, rozwija takie cechy jak odpowiedzialność, odporność, empatia i zaradność - cechy, z których dziecko będzie korzystać codziennie do końca życia. Nie wywołuje przy tym szkodliwego stresu, który może stać się dla dziecka toksyczny i doprowadzić do kłopotów ze zdrowiem, z nauką i zachowaniem".


Autorzy skupili się na nauce najmłodszych dzieci, określając w jakim wieku można wdrażać konkretne techniki. Szczególny nacisk stawiają na rozwój empatii i rozmowy o uczuciach.

Książka podzielona jest na rozdziały, z których każdy zaczyna się opisem problemu, następnie w ramce wyszczególnione są działania jakie powinien podjąć rodzic w zakresie wewnętrznego dialogu, empatii i nauki, dalej następują obszerniejsze wyjaśnienia jak rozwiązać problem i czego nie robić a na końcu znajduje się opis konkretnego przypadku.

Taki podział jest bardzo czytelny i pozwala łatwo poruszać się po tekście poradnika.

Pozycja ta z pewnością będzie przydatna dla początkujących rodziców, którzy chcieliby zrozumieć psychikę dziecka. Osobiście, jako mama nastolatków, nie znalazłam w niej nic nowego. Znałam te techniki już wcześniej.

Bardzo podoba mi się podejście Jerrego Wyckoffa i Barbary Unell, stawiających nacisk na spokój, cierpliwość i zrozumienie potrzeb dziecka oraz unikanie wszelkiej przemocy. 

Plus za piękną, choć prostą, okładkę. 

Podsumowując "Jak kochać swoje dziecko i wyznaczać mu granice" jest wartościową lekturą dla przyszłych rodziców oraz opiekunów dzieci już od wieku niemowlęcego. 

Dziękuję wydawnictwu Muza za egzemplarz recenzencki.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko/

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko



piątek, 9 kwietnia 2021

Paulina Świst, Lilka Płonka - "Mala M." Recenzja przedpremierowa.

Tytuł" Mala M."

Autor: Paulina Świst, Lilka Płonka

Wydawnictwo: Akurat

Ilość stron: 320

Data premiery: 14-04-2021

Moja ocena: 10/10


"- Tato, a co ten pan robi tej pani? - usłyszałam dziecięcy głos.

Kurwa mać! Poczułam, że Paweł też zesztywniał. To znaczy cały zesztywniał, a nie tylko tam, na dole. Oparłam głowę o jego szyję, żeby nie musieć patrzeć na naszą widownię. Ja pierdolę, ale dramat! Na pociechę pozostał mi tylko fakt, że głos dobiegał zza pleców Pawła, więc dziecko nie mogło widzieć za wiele. Istniała realna szansa, że nie zniszczyliśmy mu psychiki.

- Oni się tak bawią - usłyszałam męski głos. 

Niewiele brakowało, żeby facet udławił się tłumionym śmiechem. - Chodź, Andrzejku. Tata da ci ciastko."

 

Tytułowa Mala M., czyli Malwina Mączka, projektantka okładek erotyków, jest zwykłą dziewczyną, jaką zna każdy z nas. Za dużo pije, lubi imprezy i szuka normalnego mężczyzny. Jak dotąd nie miała szczęścia w miłości. Na przyjęciu u przyjaciółki poznaje przystojnego boga seksu. Po przebudzeniu następnego dnia Malwina ma jakieś przebłyski pamięci, wspomina najlepszy seks w swoim życiu. 


"Miałam ochotę klęknąć. Poważnie. Skąd brali się tacy faceci? Byłam pewna, że już wyginęli. A tu nagle... Jeb! Cudowny ostatni okaz".

 

Każdy kolejny rozdział przeplata się ze wspomnieniami tamtej nocy. Przystojny nieznajomy rozpłynął się bez śladu, za to do bloku Malwiny wprowadził się równie atrakcyjny sąsiad. Kiedy dziewczyna zaczyna budować relację z nim, pojawia się jej wyśniony kochanek.

Nagle Mala ma dwóch adoratorów. Którego wybierze?


"Patrzyłam to na jednego, to na drugiego. Piotr i Paweł. Stopniowo ogarniało mnie ciężkie jak worek kamieni przeczucie, że jestem pionkiem w rozgrywce, której nie rozumiem. Powinnam od razu skroić, że coś za dużo ostatnio w moim życiu facetów tak bardzo mną zainteresowanych. Piotr i Paweł. Delikatesy pieprzone, kurwa mać".

 

Mala jest bardzo sympatyczną osobą, z poczuciem humoru i dystansem do siebie. Czytając nie raz parsknęłam śmiechem. Zabawne porównania, humor sytuacyjny, ciekawi bohaterowie.  

Sceny erotyczne także opisane są lekko, bez zbędnych wulgaryzmów i wymyślnych epitetów.

Szczerze uwielbiam styl Pauliny Świst i wiedziałam, że chcę przeczytać tę książkę od kiedy zobaczyłam jej pierwszą zapowiedź. I tym razem powieść zachwyciła mnie lekkością pióra. Nie miałam jeszcze okazji poznać żadnego tytułu Lilki Płonki, lecz skoro "Mala M." została napisana przed obie panie, spodziewam się, że jej książki także by mi się spodobały. 

Dodatkowym plusem publikacji jest duży, wygodny druk. "Mala M." jest książką, którą z chęcią poleciłabym przyjaciółce. Myślę, że nawet osoba, która nie lubi czytać, byłaby nią zachwycona. Przez tekst się po prostu płynie.

Jedynym minusem powieści jest to, że za szybko się skończyła. Błyskawicznie przeczytałam ją od deski do deski i poczułam, że chcę jeszcze. Mam nadzieję, że szybko pojawi się kolejny tom.

Dziękuję wydawnictwu za egzemplarz recenzencki.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko/

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko



czwartek, 8 kwietnia 2021

Tomasz Betcher - "Tam gdzie jesteś"

Tytuł: "Tam gdzie jesteś"

Autor: Tomasz Bechter

Wydawnictwo: W.A.B.

Ilość stron: 320

Data wydania: 13-02-2019

Book tour: @muniuskaaa

Moja ocena: 8/10


"Znali się tak krótko, a miała poczucie, że temu obcemu mężczyźnie może powiedzieć więcej niż swojemu mężowi".


"Wiedziała, że takie myślenie dalekie jest od zdrowego rozsądku, ale po kilku długich popołudniowych rozmowach czuła, jakby znali się z Adamem od dziecka. No, prawie. Jego tajemniczość nadal wprawiała jej emocje w ruch wahadłowy pomiędzy irytacją a zrozumieniem. Gdy czasami zdecydował się odsłonić niewielki fragment swojego życia, utwierdzała się w przekonaniu, że nie jest typowym bezdomnym, odpowiadającym stereotypowi utrwalonemu w społeczeństwie. Był elokwentny, miał bogate słownictwo i ewidentne zacięcie do filozofii".


Bezdomny Adam znajduje schronienie przed zimową aurą w opuszczonym - tak mu się przynajmniej wydaje - domku letniskowym w Jantarze. Nieoczekiwanie wraca właścicielka.

Anna w pierwszym odruchu wygania włóczęgę, jednak później, pchana wyrzutami sumienia, dogania go i zagaja rozmowę. Adam okazuje się inteligentnym, mężczyzną, z którym przyjemnie się jej gawędzi. 

On słowa do słowa zawierają umowę: Anna zgadza się udostępnić mu domek. Coraz częściej spotykają się i rozmawiają, aż zaczyna powstawać między nimi jakaś więź. Jednak przeszłość Adama nie da mu o sobie zapomnieć.

Czy ta niecodzienna znajomość na prawo rozwinąć się w coś więcej? Przyjaźń, a może nawet miłość?


"Przyglądał się kobiecie, gdy nalewała do kieliszka wino. Jej oczy emanowały blaskiem, który z dnia na dzień wydawał mu się jaśniejszy. Kaskada kasztanowych włosów łagodnie spływała po wysokim kołnierzu swetra, kończąc się na piersiach, wyraźnie zarysowanych pod materiałem. Obserwował, jak rozchyla usta, dotykając krawędzi kieliszka. Prawda była taka, że myślał o Annie niemal cały czas, ale im bardziej nieprzyzwoite myśli krążyły mu po głowie, tym bardziej się wstydził i ganił za zbytnią śmiałość".

  

"Kochał ją. Po cichu i w głębi serca, swoją kulawą i pokiereszowaną miłością. Nie mógł przestać o niej myśleć".  Tyle że taki wniosek nie prowadził do niczego dobrego. Przypuszczał, że też nie był Annie obojętny. Darzyła go przyjaźnią, a ostatnio patrzyła na niego inaczej. Ale to nie miało szans powodzenia, dopóki Adam był tym, kim był - bezdomnym żulem, śmierdziadem bez przyszłości, włóczęgą z bagażem doświadczeń, którego nikt - nawet on sam - nie był w stanie udźwignąć".


Książka jest pięknie napisana. Nie jest to typowy romans, raczej obyczajówka z delikatnie zarysowanym wątkiem miłosnym. To opowieść o jej nieudanym małżeństwie i o jego tragicznych przeżyciach a także o tym, w jaki sposób patrzymy na drugiego człowieka i na ile łudzące okazują się pozory. Adam jest kimś więcej niż sugeruje jego wygląd i styl życia, który wybrał. On jest na dnie i, jak łatwo się domyślić, nie jest z tego powodu szczęśliwy. Ona ma pieniądze i piękny dom, lecz także nie jest szczęśliwa, choć z całkiem innych względów. 

Powieść okazała się bardzo wciągająca. Rzadko mam okazję czytać romanse autorstwa mężczyzny. Tomasz Betcher bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i z pewnością sięgnę także po inne jego książki. W kolejce czeka już "Szczęście z piernika" a ja nie mogę się doczekać lektury "Szeptuna", który ma ukazać się w maju.

Dziękuję Paulinie za możliwość udziału w book tour.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko/

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko



środa, 7 kwietnia 2021

Joanna Szpak - "Nie bez powodu"

 Tytuł: "Nie bez powodu"

Autor: Joanna Szpak

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 188

Data wydania: 11-02-2011

Book tour: @zakreconaa_19

Moja ocena: 10/10


"Raczej nie obchodziłem ludzi. A przynajmniej nie moich rówieśników. Woleli trzymać się ode mnie z daleka. Dlaczego? Chyba dlatego, że się różniłem. A to, co było inne, zawsze przerażało. Większość, patrząc na mnie, mi współczuła. U niektórych zakrawało to na litość. Nie chciałem litości czy żalu. Pragnąłem, by traktowano mnie jak wszystkich pozostałych ludzi. Choć wiadomo, że to było niemożliwe. Nie w tym kraju. Nie w tym życiu."

 

Patryk Herbut od urodzenia cierpi na porażenie mózgowe czterokończynowe. Chłopak ma problemy z poruszaniem się, chodzi przy pomocy kijków. Przez to jest obiektem drwin rówieśników. Jego sytuacji nie ułatwia też toksyczna rodzinka: skupiona na sobie matka i złośliwy brat.

Poznajemy Patryka kiedy ten rozpoczyna naukę w gimnazjum. Tu poznaje Kaję. Ku jego zaskoczeniu pomiędzy nim a atrakcyjną dziewczyną pojawia się nić porozumienia. Nareszcie chłopak zyskuje przyjaciółkę. 

Pasją, która utrzymuje go przy zdrowych zmysłach, jest jazda konna. 


"Rajd. Wspaniała rzecz. Koń to było całe moje życie. Koń i jazda na nim. Naprawdę to uwielbiałem! Dlatego też tak bardzo lubiłem rajdy. Fajnie było sobie pojeździć z ludźmi, których łączyła pasja."

 

Książka, choć skierowana do młodzieży, bardzo dobrze się czyta. Patryk opowiada o sobie własnym głosem, przez co staje się bliski czytelnikowi. Osobiście najbardziej lubię lektury w narracji pierwszoosobowej.


"Gdybym był inną osobą, możliwe, że nigdy nie poznałbym Kai. Albo przynajmniej nie miałbym z nią tak dobrego kontaktu. 

A wiadomo, że nic nie dzieje się bez powodu."

 

"Nie bez powodu" to druga, obok "Niepełki" Doroty Schrammek, taka powieść, którą miałam okazję przeczytać. Pozwala spojrzeć inaczej na osoby niepełnosprawne, uczy młodych ludzi tolerancji i akceptacji inności.

To cienki tomik, który błyskawicznie się czyta, lecz na długo zostaje w pamięci. Polecam!


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko/

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko


wtorek, 6 kwietnia 2021

"Diabelski układ" P. K. Farion. Zapowiedź przedpremierowa.

 Mafia, duże pieniądze, mężczyzna, który nie lubi jak coś idzie nie po jego myśli i ona – przynęta. Ich losy są ze sobą nierozerwalnie splecione, a jeden fałszywy ruch może skończyć się tragicznie dla obojga. P.K. Farion przypomina jak bardzo prawdziwe jest powiedzenie: „Trzymaj swoich przyjaciół blisko, ale wrogów jeszcze bliżej”. 

 

Złość, pożądanie, strach to tylko niektóre z emocji, jakie P.K. Farion serwuje czytelnikom w swojej debiutanckiej książce. Wszystko za sprawą przeplatanej miłosnymi uniesieniami szaleńczej akcji, która natychmiast przyprawia o szybsze bicie serca.

 

Sara jest ambitną dziewczyną, która skupia się na karierze w bankowości. Za sprawą przełożonego poznaje Błażeja – prywatnego ochroniarza. Choć początkowo łączą ich tylko sprawy zawodowe, szybko się zaprzyjaźniają. Tak przynajmniej wydaje się Sarze... Mężczyzna ekspresowo uzależnia ją od siebie. Choć nieustannie pojawia się i znika z jej życia, to gdy zaprasza ją na spotkanie „po latach”, dziewczyna chętnie przystaje na propozycję.

 

Ten wieczór sprawi, że nic już nie będzie takie jak dawniej. Z przewidywalnej i bezpiecznej bankowości Sara zostaje, bez najmniejszych skrupułów, wrzucona w sam środek przestępczego półświatka. Rzeczywistość (brutalna nawet jak na mafijne standardy) szybko uświadamia jej, że bez względu na to, jaką decyzję podejmie, zdaje się być na straconej pozycji.


„Diabelski układ” w księgarniach od 21 kwietnia.

źródło: materiały prasowe


"Toksyczna matka" Robert Rutkowski, Irena A. Stanisławska. Zapowiedź przedpremierowa.

 

Autorzy bestsellerowych książek „Oswoić narkomana” i „Pułapki przyjemności” – Robert Rutkowski i Irena A. Stanisławska – w nowej książce skupiają się na problemie trudnej relacji z matką. Jaka jest toksyczna matka? Jakie mechanizmy stosuje? Jak się bronić przed jej wpływem i ustalać granice? Czy wreszcie – w jaki sposób się od niej uwolnić? 

 

Robert Rutkowski, kiedyś reprezentant Polski w koszykówce, potem uzależniony od narkotyków, teraz niezwykle skutecznie pomaga innym wyjść z uzależnień, depresji czy toksycznych relacji. „Toksyczna matka” to nie tylko rozmowa z wybitnym psychoterapeutą i trenerem umiejętności psychologicznych, ale także zapis rozmów z osobami, które odważyły się o swojej trudnej relacji z matką szczerze opowiedzieć.

 

Przez pierwsze lata życia matka jest dla nas absolutnym autorytetem. Przyswajamy i traktujemy za pewnik wszystko co nam przekazuje. Jednak w niektórych przypadkach relacja matka-dziecko boleśnie naznacza na całe życie. Osoby, które mierzą się z takim problemem często zadają sobie pytania: czy wszyscy dookoła kochają swoje matki, a tylko ja jestem wyrodną córką/synem? Czy tylko ja mam do swojej matki pretensje? Nie. Takich osób jest znacznie więcej.

 

Dla wielu czytających tę książkę, zwłaszcza tych, których problem dotyczy bezpośrednio, lektura może okazać się trudna. Ale - jak przekonują autorzy – „zamiatanie pod dywan” problemów nie rozwiąże. Do pewnych emocji z przeszłości należy wrócić i raz na zawsze się z nimi rozprawić. Dlatego Robert Rutkowski i Irena A. Stanisławska starają się odpowiedzieć na pytania: kim jest toksyczna matka? Jak się zachowuje i jaki ma to wpływ na nas i nasze funkcjonowanie w dorosłym życiu? Jak postępować z toksyczną matką? W jaki sposób można uwolnić się od niesprzyjającej nam relacji i poczucia winy?


„Toksyczna matka” w księgarniach od 21 kwietnia.

źródło: informacja prasowa


piątek, 2 kwietnia 2021

Agnieszka Cyrus - "Coś więcej niż dotyk"

 Tytuł: "Coś więcej niż dotyk"

Autor: Agnieszka Cyrus

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 404

Data wydania: 25-01-2021

Moja ocena: 6/10


"Jego dotyk stał się czymś więcej. Palił nie tylko moje ciało, lecz także całą duszę. Zasiewał we mnie strach, ale także umacniał moją determinację do walki. Kiedyś musiałam to zakończyć, tylko nie wiedziałam, dlaczego nie potrafię tego zrobić. Bałam się reakcji wszystkich dookoła, ale musiałam przecież zawalczyć o siebie! Lecz on zabierał mi nie tylko godność, ale także całą pewność siebie."

 

Monikę spotyka chyba najgorsza rzecz, jaka może przydarzyć się dorastającej dziewczynie: jest molestowana przez członka rodziny. W dodatku nikt jej nie wierzy. Monia desperacko stara się zwrócić na siebie uwagę matki, dla której ważniejsza od własnej rodziny jest praca. 


"Czasem miałam wrażenie, że babcia traktuje mnie jak swoją córkę. Była o wiele bardziej troskliwa niż moja mama. Uwielbiałam z nią rozmawiać. To dzięki niej pokochałam książki oraz historie w nich zawarte. To ona pokazała mi, jak gotować i sprzątać. A teraz była przy mnie, kiedy stawałam się kobietą. Babcia - nie mama!"

 

Relacje rodzinne Moniki są co najmniej dziwne. Zarówno między dziećmi i rodzicami jak i rodzicami i dziadkami. Powiedzieć, że ta familia jest toksyczna to mało.

Z początku współczułam głównej bohaterce, lecz szybko zauważyłam, że nie zachowuje się jak ofiara molestowania. Chwilami jakby nawet była zadowolona z rozwoju wydarzeń. Nie brakowało jej też pewności siebie.

Z czasem rozchwianie emocjonalne głównej bohaterki coraz bardziej rzucało się w oczy. Jednocześnie czyny, których wobec niej dopuszczał się mężczyzna budziły niesmak, odrazę, całą masę różnych odczuć. Autorka bardzo dokładnie opisuje zmysłowe przeżycia dziewczyny: zapachy, dźwięki, dotyk.


"Jego dłoń zjeżdżała w dół po mojej ręce. Zatrzymał się na dłoni, gładząc ją i muskając delikatnie palcami. Miał bardzo szorstkie ręce, przypominały pumeks do stóp. Zataczał kółka na mojej dłoni. Boże, jak mnie to brzydziło! Ale ze strachu siedziałam cicho. Nienawidzę, kiedy ktoś mnie dotyka, a już tym bardziej, kiedy jest to stary facet. Do moich uszu dobiegł jeszcze jakiś odgłos. Jakby pocierania po materiale."

 

Czytelnik cały czas jest w rozterce, zastanawiając się kto ma rację a kto kłamie. Im bliżej finału tym więcej mnoży się nieścisłości. W końcu poznajemy rozwiązanie wszystkich zagadek.

Powieść napisana została bardzo prostym językiem, lecz narratorką jest piętnastolatka, więc można to zrozumieć. Wychwyciłam parę błędów stylistycznych, jak "tydzień czasu" czy "wyparowałam", kiedy bohaterka mówi coś w gniewie. 

Zwykle trzymam stronę pokrzywdzonych. Niestety Monika nie wzbudziła mojej sympatii. Była bardzo samolubna i skupiona na sobie. Łatwo wpadała ze skrajności w skrajność i ciągle knuła intrygi, manipulując ludźmi. Potrafiła zrazić do siebie nawet przyjaciół i chłopaka, nie mówiąc o rodzinie. 

Książkę czytało mi się bardzo szybko. Jak na debiut jest całkiem niezła, chociaż nie poleciłabym jej młodszym czytelnikom, ponieważ sceny molestowania są bardzo mocne i obrazowo opisane. Bardzo dobry projekt okładki, która przyciąga wzrok i zachęca do sięgnięcia po lekturę. 

Dziękuję wydawnictwu Novae Res za egzemplarz recenzencki.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko/

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko