niedziela, 8 marca 2026

Ewa Karwan-Jastrzębska "Tryptyk z pigmentu i krwi"

Tytuł: "Tryptyk z pigmentu i krwi"

Autor: Ewa Karwan-Jastrzębska

Wydawnictwo: Labreto

Ilość stron: 342

Data wydania: 09-03-2026

Moja ocena: 8/10

 

Pewien mężczyzna od lat żyje w cieniu hazardu. Nie chodzi jednak o jego własne uzależnienie, lecz o nałóg ojca, który doprowadził rodzinę do upadku. Od dziecka wyobrażał sobie piekło pełne diabłów, a całe zło świata zaczął utożsamiać właśnie z hazardem. Teraz postanawia się zemścić na ludziach powiązanych z tym światem, a swoje emocje przelewa także na płótno, tworząc mroczny i niepokojący obraz.

Tropem sprawcy podąża nieszablonowa podinspektor Zuzanna Żak, która rzadko trzyma się utartych schematów i chętnie korzysta z własnych metod śledczych. W trakcie dochodzenia okazuje się jednak, że ktoś zaczyna mieć obsesję na jej punkcie, a ona sama momentami zapomina o ostrożności. Historia jest mroczna i niepokojąca. Chwilami aż chce się ostrzec bohaterkę, gdy idzie prosto w pajęczą sieć, jak w horrorze, kiedy ma się ochotę krzyknąć: „Nie idź tam!”.

Autorka pokazuje portret człowieka ogarniętego ślepą obsesją zemsty. W każdym, kto bierze udział w hazardzie, widzi oszusta, którego należy powstrzymać, tak jak chciałby zatrzymać tego kto doprowadził do rozpadu jego rodziny. Nawet jeśli jego ofiary nie były bez winy, wciąż pozostają ludźmi, a sprawca musi zostać schwytany. Tylko czy śledczym uda się w porę namierzyć właściwego człowieka? 


Tekst i grafika: Anna Dyczko, Międzyczas

źródło zdjęcia w tle: pixabay

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz