Tytuł:
Cykl: Gdzie diabeł mówi dobranoc, tom 1
Autor: Karina Bonowicz
Wydawnictwo: Initium
Ilość stron: 544
Data wydania: 29-01-2026
Moja ocena: 7/10
Główna bohaterka to nastoletnia
Alicja, która po tragicznej śmierci rodziców trafia pod opiekę nieznanej
wcześniej ciotki w miasteczku Czarcisław. Nazwa jest znacząca, bowiem choć
akcja rozgrywa się współcześnie, mieszkańcy Czarcisławia żyją tak, jakby średniowieczne
lęki nigdy ich nie opuściły: rozsypują sól przeciw złym mocom i profilaktycznie
chrupią czosnek na wampiry.
Nowy dom miał być dla Alicji
bezpieczną przystanią, tymczasem szybko okazuje się, że Czarcisław żyje
własnym, niepokojącym rytmem. Dziewczyna początkowo traktuje miejscowych jak
nieszkodliwych ekscentryków, ale wkrótce wpada w sam środek intrygi, w której główne
role grają wilkołaki i strzygi. Ciotka stara się ją chronić, jednak prawda
wychodzi na jaw: Alicja nie jest przypadkową obserwatorką, lecz kimś, kto ma
odegrać kluczową rolę w pewnym rytuale.
W miasteczku znika Eliza,
dziewczyna ze szkoły, która pierwszego dnia oprowadzała Alicję po placówce. Na
pozór sympatyczna, lecz tak naprawdę nikt nie znał jej dobrze. To zaginięcie
uruchamia lawinę wydarzeń i sprawia, że atmosfera robi się coraz cięższa, jakby
nad Czarcisławiem zawisł cień większy niż sam księżyc.
Alicja trafia do grupy
miejscowych nastolatków wywodzących się z rodzin o długiej i niejednoznacznej
historii. Nie zawsze się ze sobą zgadzają, różnią ich charaktery i
doświadczenia, ale łączy ich wspólny cel. Wspólnie próbują rozwikłać zagadkę,
która ma mieć wpływ na ich przyszłość.
Karina Bonowicz bardzo sprawnie wykorzystuje słowiańskie motywy. Strzygi, wilkołaki i wiara w Welesa nie są tu jedynie ozdobą fabuły, lecz stanowią jej fundament. Dzięki temu powieść staje się interesującym połączeniem młodzieżowej fantastyki z elementami polskiego folkloru. Obecność bohaterów z innych krajów słowiańskich dodatkowo wzbogaca opowieść.
Akcja nie zwalnia ani na chwilę.
Wraz z Alicją podążamy tropami prowadzącymi do magicznego artefaktu, który ma
odegrać istotną rolę w dalszej części historii.
Finał pierwszego tomu urywa się w
momencie najwyższego napięcia, gdy tłum wstrzymuje oddech, a niepokój gęstnieje
z każdą sekundą. Ja już wiem, co się tam wydarzyło. Wy będziecie musieli
przekonać się sami.
Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas
https://linktr.ee/annadyczko_mczas
https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212
https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz