niedziela, 8 marca 2026

Karina Bonowicz "Księżyc jest pierwszym umarłym"

Tytuł: "Księżyc jest pierwszym umarłym"

Cykl: Gdzie diabeł mówi dobranoc, tom 1

Autor: Karina Bonowicz

Wydawnictwo: Initium

Ilość stron: 544

Data wydania: 29-01-2026

Moja ocena: 7/10

 

Główna bohaterka to nastoletnia Alicja, która po tragicznej śmierci rodziców trafia pod opiekę nieznanej wcześniej ciotki w miasteczku Czarcisław. Nazwa jest znacząca, bowiem choć akcja rozgrywa się współcześnie, mieszkańcy Czarcisławia żyją tak, jakby średniowieczne lęki nigdy ich nie opuściły: rozsypują sól przeciw złym mocom i profilaktycznie chrupią czosnek na wampiry.

Nowy dom miał być dla Alicji bezpieczną przystanią, tymczasem szybko okazuje się, że Czarcisław żyje własnym, niepokojącym rytmem. Dziewczyna początkowo traktuje miejscowych jak nieszkodliwych ekscentryków, ale wkrótce wpada w sam środek intrygi, w której główne role grają wilkołaki i strzygi. Ciotka stara się ją chronić, jednak prawda wychodzi na jaw: Alicja nie jest przypadkową obserwatorką, lecz kimś, kto ma odegrać kluczową rolę w pewnym rytuale.

W miasteczku znika Eliza, dziewczyna ze szkoły, która pierwszego dnia oprowadzała Alicję po placówce. Na pozór sympatyczna, lecz tak naprawdę nikt nie znał jej dobrze. To zaginięcie uruchamia lawinę wydarzeń i sprawia, że atmosfera robi się coraz cięższa, jakby nad Czarcisławiem zawisł cień większy niż sam księżyc.

Alicja trafia do grupy miejscowych nastolatków wywodzących się z rodzin o długiej i niejednoznacznej historii. Nie zawsze się ze sobą zgadzają, różnią ich charaktery i doświadczenia, ale łączy ich wspólny cel. Wspólnie próbują rozwikłać zagadkę, która ma mieć wpływ na ich przyszłość.

Karina Bonowicz bardzo sprawnie wykorzystuje słowiańskie motywy. Strzygi, wilkołaki i wiara w Welesa nie są tu jedynie ozdobą fabuły, lecz stanowią jej fundament. Dzięki temu powieść staje się interesującym połączeniem młodzieżowej fantastyki z elementami polskiego folkloru. Obecność bohaterów z innych krajów słowiańskich dodatkowo wzbogaca opowieść.

Akcja nie zwalnia ani na chwilę. Wraz z Alicją podążamy tropami prowadzącymi do magicznego artefaktu, który ma odegrać istotną rolę w dalszej części historii.

Finał pierwszego tomu urywa się w momencie najwyższego napięcia, gdy tłum wstrzymuje oddech, a niepokój gęstnieje z każdą sekundą. Ja już wiem, co się tam wydarzyło. Wy będziecie musieli przekonać się sami.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz