poniedziałek, 20 kwietnia 2026

Jakub Rutka "Dom zła"

Tytuł: "Dom zła"

Cykl: Podcaster Jacek Gadowski, tom 1

Autor: Jakub Rutka

Wydawnictwo: Znak JednymSłowem

Ilość stron: 368

Data wydania: 04-06-2025

Moja ocena: 7/10

 

„Dom zła” to historia, w której groza nie tyle czai się w ścianach starego domu, co w ludzkich emocjach, długo tłumionych i nigdy nieprzepracowanych. Jakub Rutka sięga po motyw znany i kuszący, czyli miejsce naznaczone tragedią, ale zamiast iść wyłącznie w stronę nadprzyrodzonej opowieści, prowadzi czytelnika ścieżką bardziej przyziemną, choć nie mniej mroczną.

Głównym bohaterem jest podcaster kryminalny, Jacek Gadowski, który dla zwiększenia popularności swojego programu buduje legendę wokół domu, w którym przed laty doszło do brutalnego morderstwa. Ojciec rodziny z zimną krwią zabił żonę i dzieci, a pytanie o motyw tej zbrodni do dziś pozostaje bez jednoznacznej odpowiedzi. Czy była to czysta szaleńcza furia, czy może coś więcej, coś, co łatwo podciągnąć pod słowo „zło”?

Gdy po latach Jacek wraca do tej historii na antenie, otrzymuje niepokojący telefon od słuchacza, który sugeruje, że w opuszczonym budynku znów dzieje się coś niebezpiecznego. Wkrótce okazuje się, że grupa młodych ludzi weszła do domu i nie wszyscy z niego wyszli. Dochodzi do kolejnej tragedii, a sprawa nabiera tempa.

Autor sprawnie prowadzi równoległe działania bohaterów: policji, która próbuje rozwikłać zagadkę metodami śledczymi, oraz Jacka, kierującego się bardziej intuicją i medialnym wyczuciem. Obie strony łączy determinacja, choć ich motywacje są zupełnie inne. Widzimy twarde przesłuchania, błędne tropy i narastające napięcie, a także rosnące zagrożenie dla samego podcastera.

Na szczególną uwagę zasługuje sposób, w jaki autor buduje tło psychologiczne wydarzeń. „Dom zła” opiera się przede wszystkim na dramacie rodzinnym, pełnym gniewu, żalu i długo pielęgnowanej nienawiści. To właśnie te emocje, a nie ewentualne siły nadprzyrodzone, stają się tu najgroźniejszym przeciwnikiem.

Choć książka nie wciągnęła mnie bez reszty, czytało się ją płynnie i z zainteresowaniem. To solidny, obiecujący debiut, który pokazuje, że autor ma potencjał do tworzenia mrocznych, psychologicznych historii. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz