niedziela, 5 czerwca 2022

Sarah Bartlett "Jak korzystać z magicznej energii Ziemi"

Tytuł: "Jak korzystać z magicznej energii Ziemi" 

Autor: Sarah Bartlett

Wydawnictwo: Muza

Ilość stron: 224

Data wydania: 11-05-2022

Moja ocena: 7/10


"Gdy stanowimy jedność z przyrodą, jesteśmy spójni z naszą świętą jaźnią; gdy jesteśmy spójni z naszą świętą jaźnią, tworzymy jedność z Ziemią i jej magią."


Choć uwielbiam filmy i książki fantasy, nie wierzę w istnienie magii w naszym świecie. Jednak nie raz odczułam kojący wpływ przyrody na psychikę. Kiedy jestem smutna lub zdenerwowana często pomaga mi zwykły spacer, pogapienie się na kaczki czy poleżenie na piasku plaży. Byłam ciekawa co autorka ma do powiedzenia i jak rozumie "magię ziemi".

Na wstępie poznajemy mity i legendy z całego świata oraz postrzeganie żywiołów w różnych kulturach. W jodze to Powietrze, Ziemia, Ogień, Woda i Przestrzeń, podczas gdy w feng shui to Ogień, Ziemia, Woda, Metal i Drewno. Sarah zaś twierdzi, że piątym żywiołem, spinającym pozostałe, jesteś ty.

Łączność człowieka ze światem przyrody jest czymś oczywistym. W kontakcie z roślinami zyskują wszyscy: one produkują potrzebny nam tlen, my wydychamy dwutlenek węgla, który one przetwarzają.

Większość książki stonowi spis zaklęć i rytuałów na każdą okazję: znalezienie dobrej pracy, szczęścia w miłości czy zapewnienia sobie dobrobytu. I choć raczej nie będę się w to bawić, dowiedziałam się, że bezwiednie czaruję cały czas: poprzez obserwację dzikiej przyrody, uprawianie sportu na powietrzu czy zbieranie kwiatów i muszelek.

Dla mnie to taka ciekawostka. Może się przydać jeśli kiedyś postanowię napisać książkę fantasy

Jeśli ktoś interesuje się magią praktyczną to jak najbardziej polecam.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas




Janosh "Ach, jak cudowna jest Panama" i "Idziemy po skarb"

Tytuły: "Ach, jak cudowna jest Panama" i "Idziemy po skarb"

Autor: Janosch

Wydawnictwo: Znak Emotikon

Ilość stron: 56, 50

Data wydania: 01-01-2018

Moja ocena: 8/10


Nieważne gdzie, ważne, że razem. Jak Miś i Tygrysek. To bohaterowie uroczych bajek Janoscha. 

Przyjaciele przeżywają dużo przygód i poznają inne zwierzątka na dalekich wyprawach. Szukają skarbu, dzięki któremu staliby się bogaci i mogliby spełnić swoje marzenia. Szukają długo i wytrwale, by w końcu odkryć, że do szczęścia nie potrzeba wielkiej fortuny, tylko bliskiej osoby obok i własnego kącika.

Podobnie jest z poszukiwaniem Panamy. Miś i Tygrysek zwiedzają świat, podróżując lądem i wodą. W końcu zmęczeni docierają do swojego domku, by stwierdzić, że to jest ich Panama. Miejsce, gdzie są szczęśliwi.

Obie książeczki z ilustracjami Janosha zawierają ważne przesłanie. Szczęście można znaleźć blisko, choć wyprawy z przyjacielem są zawsze przyjemne. Cieszmy się z małych rzeczy, jak śpiewała Sylwia Grzeszczak.

Tytuły na pewno spodobają się najmłodszym dzieciom. Napisane są prostym stylem, z licznymi powtórzeniami najważniejszych kwestii. Duża czcionka i wyraziste ilustracje wpadają w oko.




Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas





 

Agnieszka Czerwińska "Przedsionek piekła"

Tytuł: "Przedsionek piekła"

Cykl: Trylogia odrodzenia

Autor: Agnieszka Czerwińska

Ilość stron: 278

Data wydania: 01-01-2022

Moja ocena: 7/10


Roxanne Bedlington, dziedziczka królewskiego rodu, z zamiłowania miejska eksplorerka szuka wrażeń poza nieudanym małżeństwem. Zwiedzanie opuszczonych budynków dale jej ten dreszczyk emocji. Jeden z fanów jej kanału na YouTube posuwa jej pomysł na zbadanie dawnej fabryki farb. Choć kobieta zna zasady takiego zwiedzania, wybiera się tam sama i wpada jak śliwka w kompot. Budzi się zawieszona pod sufitem w wielkiej "poczekalni". To, co miało być kolejną przygodą, okazało się pułapką, z której trudno znaleźć wyjście. Porywaczem Roxanne okazuje się jej daleki przodek, wampir Duncan. Jego hobby to przeprowadzanie szalonych eksperymentów. Ludzi traktuje jak bydło. Jest typowym psychopatą, przedstawicielem mrocznej triady. Daje Roxanne do, zrozumienia, że ona jest kimś wyjątkowym, oferuje jej jakieś przywileje a później odpycha. Bawi się nią a ona zaczyna się w nim zakochiwać. To bardzo dziwna relacja. Dziewczyna sprawia wrażenie jakby była pozbawiona strachu. Być może też odziedziczyła gen psychopaty. Znalazła się w sytuacji nie do pozazdroszczenia, lecz zachowuje zimną krew, żartuje sobie z Duncana, nie biorąc pod uwagę tego jak nierozważne jest prowokowanie psychopaty. Duncan z kolei przypomina mi Klausa z Pamiętników Wampirów. Bezwzględny, lecz inteligentny i z jakimś przewrotnym poczuciem humoru. Na spokojnie realizuje swój plan, kpiąc sobie z policjanta, który bezskutecznie próbuje go wyśledzić. Wampir dobrze wie, że ma wszystko pod kontrolą. Potrafi być uroczy kiedy akurat nie kroi swoich ofiar. Roxanne nie może się oprzeć jego urokowi.

Parę rzeczy w książce mnie zaskoczyło. Każdy rozdział rozpoczyna się od filozoficznych rozważań głównej bohaterki, dzięki czemu poznałam parę rzadko spotykanych słów, jak np idiolatria. W raczej potoczny, prosty styl autorka wplata od czasu do czasu takie słówka, które zdają się nie pasować. Roxanne nazywa Duncana antagonistą. Zaskoczyło mnie użycie archaicznej formy "oczów" i "uszów".

Trafiło się parę błędów stylistycznych, lecz powieść jest na tyle nietypowa, że czytałam ją z zainteresowaniem, zastanawiając się co się tam jeszcze wydarzy. Przede mną kolejne tomy trylogii.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas


 

środa, 1 czerwca 2022

Magdalena Jarząbek "Zabójcza prawda". Zapowiedź recenzencka

Już 7 czerwca premiera trzeciej części cyklu Magdaleny Jarząbek "Zabójcze piękno": "Zabójcza prawda".

Opis wydawcy:

Prawda bywa bolesna, ale może być także zabójcza.

Po dramatycznych wydarzeniach Elsa musi na nowo nauczyć się żyć i stawić czoło kolejnym wyzwaniom. Czy jest to jednak możliwe, gdy w jednej chwili wszystko rozsypało się jak domek z kart? Czy Elsa ma przy sobie kogoś, komu może bezgranicznie ufać?

Targany wyrzutami sumienia Christoffer stara się naprawić swoje błędy i zrekompensować kobiecie całe zło, które ją spotkało. Pojawiają się jednak niespodziewane trudności, a na jaw wychodzą tajemnice, które będą miały ogromny wpływ nie tylko na niego, ale również na Elsę. Czy za jego sprawą wszystkie problemy znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki? Jaki wpływ na jego życie będzie miał Magnus?

Cierpiący po stracie ukochanej Alex nie może znaleźć sobie miejsca. Rzuca się w wir pracy, ale jednocześnie robi wszystko, by naprawić relację z Elsą. Czy jednak kobieta wybaczy mu kłamstwo? Czy mimo wszystko jest im pisany happy end? 




Małgosia Mroczkowska "Galeria spełnionych marzeń"

Tytuł: "Galeria spełnionych marzeń"

Autor: Małgosia Mroczkowska

Wydawnictwo: Magia Słów

Ilość stron: e-book

Data wydania: 27-05-2022

Moja ocena: 7/10


Ulubiona ciocia Ady zmarła, zostawiając dziewczynie lokal, w którym chciała otworzyć galerię. Matylda była uzdolnioną artystką, malarką. Umiała także tworzyć wyjątkowe wnętrza, łącząc pozornie niepasujące do siebie przedmioty w harmonijną całość. Ada chciałaby uczcić jej pamięć zakładając kawiarnio-galerię, miejsce, gdzie klienci mogliby napić się kawy, pooglądać obrazy Matyldy i być może coś kupić. Pomysł ma szanse powodzenia, tym bardziej, że siostra Ady, Dorota, jest znaną influencerką i może jej zrobić reklamę.

Jednak, jak to w życiu, nic nie może być takie proste. Ada z Dorotą szykują lokal na otwarcie, ale zanim ono nastąpi będą musiały zmierzyć się ze sprawami finansowymi, zawodowymi i sercowymi.

Mateusz, mąż Ady, jest sceptycznie nastawiony do tego pomysłu. Marzy mu się wyprowadzka do Francji. Od jakiegoś czasu w ich małżeństwie źle się układa. Czy drogi jej i Mateusza rozejdą się definitywnie? Oboje mają ambitne plany, których nie da się pogodzić.

Dorota, dotąd zaprzysięgła singielka, poznaje Łukasza.Gdy związek jednej z dziewczyn się zaczyna, u drugiej ma się ku końcowi. Jak tu myśleć o galerii kiedy w życiu następują takie zmiany?

Losy bohaterów jeszcze nie raz się poplączą. Czy znajdą w sobie siłę, by walczyć o marzenia? Czasem życie się wali i rzuca nam kłody pod nogi, lecz bywa też, że na swojej drodze spotykamy akurat tych ludzi, którzy mogą nam pomóc. Z pomocą bliskich można przetrwać każdą burzę. Ada i Tomek znajdują także oparcie w Bogu, zresztą podobnie jak sama autorka.

W książce trafiło się parę drobnych błędów stylistycznych, lecz z pozoru prosta do przewidzenia fabuła czasem potrafiła zaskoczyć. Nie spodziewałam się takiego zakończenia. Teraz będę czekać na dalszy ciąg. 


Tekst: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

Zdjęcie: Wydawnictwo Magia Słów







Jolanta Maria Kaleta "Tron we krwi. Kłamstwo". Recenzja premierowa.

Tytuł: "Tron we krwi. Kłamstwo" 

Cykl: Tron we krwi

Autor: Jolanta Maria Kaleta

Wydawnictwo: Otwarte

Ilość stron: 530

Data wydania: 01-06-2022

Moja ocena: 10/10


"Kiedy walczysz o tron masz tylko dwie drogi. Albo wygrywasz, albo... giniesz."


W drugiej części sagi o polskich książętach następuje ciąg dalszy walki o władzę w państwie.

Książę Bolesław, zwany od teraz Krzywoustym, od kłamstwa, którego się dopuścił, rusza na pielgrzymkę pokutną na Węgry, aby zadośćuczynić za śmierć Zbigniewa. Podróż ma służyć także odnowieniu sojuszu z Kolomanem.

Młody Lestek ukrywa się pod opieką Sambora, który przedstawia go w domu rodzinnym jako swojego syna, osieroconego przez matkę. Chłopiec zmienia imię na Jaczemir.

Po śmierci Borzysławy Bolesław poślubia Salomeę. Radomir obiecuje zaopiekować się synem ukochanej.

Sambor zakochuje się w narzeczonej przyjaciela, której odbicie ujrzał wcześniej w wodzie.

Bolesław spisuje testament, wprowadzając nowe prawo dotyczące dziedziczenia tronu.

Historia przedstawiona przez Marię Kaletę jest żywa. Postacie stają się bliskie czytelnikowi. Powieść czyta się jak dobrą książkę przygodową. Na tle krwawej walki o władzę rozwija się wątek miłosny oraz ścierają się dwie religie. Rodzanice muszą ustąpić przez Aniołem Stróżem, lecz prosty lud dalej wierzy w baśnie o demonach i pomniejszych bóstwach.

Kłamstwo stanowi dominujący wątek w powieści. Wiele osób dopuszcza się tu zdrady i krzywoprzysięstwa.

Bolesław przez całe życie toczył walki, jako książę wspierał rozwój chrześcijaństwa na swoich ziemiach, wydając majątek na budowę klasztoru, zabezpieczył państwo przez zawarcie wielu sojuszy i zapewnił przyszłość każdemu z synów. Mimo tylu zasług zapamiętany został jako Krzywousty. Z jednej strony z powodu deformacji twarzy, z drugiej przez złamanie obietnicy.

Podobało mi się zakończenie: przedstawienie rządów Bolesława przez konfrontację z poprzednim władcą. Porównanie ich dokonań.

Ten cykl wciąga. Czekam na kolejny tom.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas


Adam Cichy "Ancymonek to swój ziomek" oraz "Cymek i studnia tajemnic"

Tytuły: "Ancymonek to swój ziomek" oraz "Cymek i studnia tajemnic"

Autor: Adam Cichy

Wydawnictwo: Alternatywne

Ilość stron: 76

Data wydania: 29-04-2022

Moja ocena: 8/10


Tytułowy urwis ma wielką wyobraźnię i głowę pełną pomysłów na żarty i figle.

Czy to w szkole, czy w autobusie, wszędzie musi coś nabroić. Cymek to dobry chłopiec, lecz nie potrafi powściągnąć swojego charakterku. To się może skończyć jakimś pechowym upadkiem.

"Ancymonek to swój ziomek" oraz "Cymek i studnia tajemnic" to dwie wierszowane opowieści, podzielone na kilka części. Autor wykazał się dużą pomysłowością w składaniu rymów w tak długie treści. Mój rekord to chyba osiem wersów.

Poznajemy wraz z dziećmi przygody psotnego chłopca a dla wygody najmłodszych na końcu każdej części umieszczono wyjaśnienia trudnych wyrazów, takich jak wisus, rekuza, jaźń czy chaoit. Tego ostatniego sama nie znałam. Dla ciekawskich: to rzadki minerał, zwany białym węglem.

Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Minusem może być według mnie dość wysoka cena jak za taki cienki tomik. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas