czwartek, 7 września 2023

Paulina Świst "Incognito"

Tytuł: "Incognito"

Autor: Paulina Świst

Wydawnictwo: Akurat

Ilość stron: 320

Data wydania: 23-08-2023

Moja ocena: 10/10

 

Po przewróceniu ostatniej kartki czułam się totalnie oszołomiona. Autorka stworzyła intrygę, która wciąga czytelnika jak pająk muchę w swoją sieć. Nie wiemy kim jest zabójca dopóki nie jest za późno...

Pierwszą ofiarą był mężczyzna, z którym Anka Sawicka spotkała się na randce poprzedniego dnia. Prowadzący sprawę prokurator Artur Cienowski, "Cień", niepokoi się o swoją przyjaciółkę. Chciałby odsunąć ją od sprawy, lecz Anka jako rasowa dziennikarka śledcza, chce dowiedzieć się jak najwięcej.

Artur i Anka są w platonicznym związku, spotykają się z innymi. Raczej im to nie przeszkadza dopóki nie zagraża ich relacji. Cień miał wiele kobiet, dziennikarka spotykała się tylko z kilkoma mężczyznami.

Tę parę wyraźnie ciągnie do siebie, ale nie chcą jednym niewłaściwym krokiem zniszczyć pięknej przyjaźni.

Wracając do sprawy, morderca układa zwłoki w sposób sugerujący, że może być naśladowcą seryjniaka, siedzącego za kratkami. Z związku z tym można spodziewać się kolejnych trupów.

Sprawca zdaje się dobrze znać całą ekipę śledczą, ich zwyczaje, godziny pracy, relacje między sobą. Czy może to być ktoś kogo znają?

Anioł, jak chce się zwać ta osoba, rozsiewa fałszywe tropy. Trudno się domyślić kim jest. Dopiero w finale wszystkie puzzle wpadają na swoje miejsce a autorka zapowiada jeszcze więcej wrażeń w kolejnym tomie. Na pewno będzie groźnie, gorąco i zabawnie. Czekam na kolejną sprawę Anki i Artura i już się zastanawiam czy rzeczywiście o ich przyszłości zadecyduje rzut monetą. Po tej kobiecie wszystkiego można się spodziewać.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



 

Agata Kasiak "Baśń o Wilczej Dolinie"

Tytuł: "Baśń o Wilczej Dolinie"

Autor: Agata Kasiak

Wydawnictwo: wydano nakładem autorki

Ilość stron: 552

Data wydania: 20-01-2020

Booktour: Czytam dla przyjemności

Moja ocena: 10/10


Co to była za książka! Po przeczytaniu aż brak mi słów. Przepięknie napisana baśń. Tylko usiąść i się zaczytać, albo zasłuchać, bo jest też genialny audiobook w wykonaniu Wojciecha Żołądkowicza.

W książce poznajemy wilkołaki inne niż wszystkie. Te pochowane z grudką złota w zębach pozostają martwe, ale gdy ktoś stwierdzi, że to bujdy i połasi się na drogocenny kruszec, potwory się budzą i nie mają dla nikogo litości. Autorka przedstawiła kilka wilczych rodów o różnych cechach. Są ludzie, którzy umieją przemieniać się w wielki na zawołanie i tacy, nad którymi władzę ma pełnia księżyca. Są w końcu utopki i boginka, która przejęła ciało wiedźmy, odbierając jej młodość.

Autorka wspaniale przedstawiła wszystkich bohaterów, nie tylko istoty z baśni, lecz także zwykłych ludzi z typowymi dla nich przywarami.

W książce mamy trójkę głównych bohaterów. Księżniczkę Wolin i palatyna Pomira obserwujemy z boku, zaś kwestie wiedźmy występują w narracji pierwszoosobowej. Te osoby spotykają się dopiero w końcowej scenie walki, gdy poznajemy imię czarownicy.

Wielką rolę w książce odgrywają dzieci. Królowa Przeborka tak pragnęła potomstwa, że posunęła się do zdrady, by tylko mogła zostać matką.

Cudowna jest relacja pomiędzy księżniczką Wolin a palatynem. To jest prawdziwy rycerz, który nie wykorzysta kobiety, lecz szanuje jej uczucia. Wolin padła ofiarą hejtu, opluwano ją na każdym kroku, choć nikt nie znał prawdy. Nikt jej nie wierzył, ludzie bezmyślnie powtarzali oszczerstwa. Baśń posiada wiele elementów znanych z naszego świata. Przede wszystkim wiernie oddaje zachowania ludzi, pokazuje kierujące nimi pragnienia: miłość i żądzę, zawiść, strach, chciwość, lecz także czułość i współczucie. Palatyn Pomir jest mężczyzną, który umie szczerze mówić o swoich uczuciach, co bardzo cenię. Nie ogrywa samca alfa, można z nim normalnie porozmawiać. To taki zwyczajny a przez to niezwykły bohater. Ludzie go kochają.

Prócz wilków w książce występują też konie. Te należące do bohaterów: Płonka i Kary Zwierz, są fantastyczne. Każde ma wyraźnie widoczną, odrębną osobowość. Po złym początku znajomości zaczynają się stopniowo poznawać i widać, że tworzą parę. Kary, dziki ogier, zrobił na mnie złe wrażenie na wstępie, ale w końcu nawet go polubiłam.

Dodatkowym smaczkiem są staropolskie imiona. Rzadko trafia się na fantastykę z naszego podwórka. Imię Wolin oczywiście kojarzy mi się z najbliższą mi wyspą.

O tej książce mogłabym pisać bez końca. Ma ponad pięćset stron a żałowałam gdy historia się skończyła. Na szczęście znalazłam już audiobook "Olcha z Wilczej Doliny", więc liczę na kolejną cudowną opowieść.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas 

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



  

Maja Drozd "Zwykła historia"

Tytuł: "Zwykła historia"

Autor: Maja Drozd

Wydawnictwo: KSD Małgorzata Drozdowska

Ilość stron: 206

Data wydania: 11-07-2023

Moja ocena: 8/10

 

Iga jest dziennikarką i matką dwójki dzieci, Maćka i Oli. Od rozwodu wychowuje dzieci sama. Wspiera ją siostra, Iza.

Kuba to znany siatkarz. Wygrywa nie tylko na boisku. Stoczył walkę z poważną chorobą i wrócił. Prowadzi program o sporcie dla dzieci oraz gra w kadrze narodowej. Nie chce zgodzić się na wywiad, ale Iga nalega.

W końcu umawiają się na rozmowę i od początku świetnie się dogadują. Zaczynają się spotykać. Oboje mają wątpliwości. Iga wspomina złą przeszłość z byłym mężem, który ciągle przewija się gdzieś w tle. Kuba obawia się nawrotu choroby.

Dzieli ich różnica wieku oraz jego zawód. Ciągle wyjeżdża, jego życie kręci się wokół treningów i meczy. Niejedna para nie wytrzymuje takiego bycia "razem i osobno".

Czy postanowią walczyć o tę miłość? Czy poddadzą się swoim obawom? Jak zareagują ich bliscy na ten związek?

Przez książkę się leci, jest lekko napisana, przyjemna. Miałam wrażenie jakby ta para promieniała szczęściem bez względu na przeciwności losu.

Autorka pięknie oddała emocje przekazując głos na przemian Idze i Kubie. Każde z nich opowiadało nam o tym drugim. To było jak słuchanie opowieści przyjaciół.

Choroba Kuby sprawiła, że zaczął bardziej cenić każdy dzień. Iga postanowiła, że nie da więcej się stłamsić. Oboje uparcie walczą o swoje i dążą do spełnienia marzeń, prywatnych i zawodowych.

To powieść na poprawę humoru. Może to prosta historia, ale czy zwykła? Oceńcie sami.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



  

piątek, 1 września 2023

Karolina Głogowska "Ostatni diament"

Tytuł: "Ostatni diament"

Autor: Karolina Głogowska

Wydawnictwo: Mięta

Ilość stron: 320

Data wydania: 31-05-2023

Moja ocena: 7/10

 

Beztroska wyprawa do Tajlandii, rejs kajakiem, działaność jubilera Jakuba Gellera. Trzy odrębne narracje, które łączy diament. Bardzo rzadki, bo czerwony, unikalny na skalę światową. Jakub pięknie opowiada o tych kamieniach, podobnie jak Sasza, poznany przez jedną z turystek na zagranicznym wyjeździe. Próbuje wrobić młodych ludzi w przemyt.

Nie interesowałam się wcześniej diamentami, wiedząc, że są poza moimi możliwościami, chyba że trafię główną wygraną w Lotto. Autorka potrafi zaciekawić tym tematem, osnuwając wokół legendy intrygę kryminalną.

W porównaniu z tymi świecidełkami z wnętrza ziemi ludzkie życie niewiele znaczy, tym bardziej, że ludzi są miliardy a ilość diamentów ograniczona. Za 50 lat może już zabraknąć nowych kamieni, więc ich wartość stale rośnie.

Młoda kobieta, świadomie lub nie, decyduje się na przemyt diamentu.

Para pływająca kajakiem po rzece natyka się na zwłoki.

Żona znanego jubilera znika wraz z zawartością jego sejfu. Policja podejrzewa Jakuba, choć para jest w separacji. Od dawna kręci się wokół niego dziennikarka Iza, która celowo upodabnia się do jego żony i próbuje się do niego zbliżyć. Wcześniej pisała o błahostkach, teraz chce wziąć na tapet większy temat.

Ciężko mi było dopasować puzzle z tej układanki. Dopiero na sam koniec wszystko wskoczyło na swoje miejsce.

Patrzymy na tę historię pod różnymi kątami, jak na diament widziany pod światło. Jego blask może mamić i zmieniać perspektywę. Ludzie wiele zrobią dla pieniędzy. Podobno diament nieuczciwie zdobyty nie przynosi szczęścia, w myśl zasady "kradzione nie tuczy". Jak będzie w tym przypadku? Ile są w stanie zrobić pewne osoby dla ostatniego czerwonego diamentu?

Książka w mojej opinii jest słabsza niż "Wzorzec", lecz wciąż warto ją przeczytać.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas 

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

 

  

Anna Libre "Moje CUDowne dwubiegunowe życie"

Tytuł: "Moje CUDowne dwubiegunowe życie"

Autor: Anna Libre

Wydawnictwo: Poligraf

Ilość stron: e-book 150

Data wydania: 22-12-2022

Moja ocena: 8/10

 

Książka w formie pamiętnika opowiada o życiu autorki z chorobą dwubiegunową, ChAD.

Dzięki tej publikacji możemy dowiedzieć się co czuje osoba pogrążona w depresji, albo odwrotnie - w manii. Ta druga strona zdaje się dodawać ludziom energii, wskrzeszać kreatywność i chęć do działania. Można wykorzystać ją w pozytywny sposób, jednak czasem przybiera formę agresji.

Książka przedstawia wpływ choroby na bliskich osoby na nią cierpiącej.

Anna Libre pisze o swojej mamie, także cierpiącej na ChAD, która odmówiła leczenia. Sama autorka stale przebywała pod opieką lekarza psychiatry, więc możemy porównać jak przebiega choroba leczona i nieleczona. Z lektury łatwo wysnuć wniosek, że choć nie zawsze leki są trafnie dobierane to i tak warto po nie sięgnąć.

Autorka udziela porad jak rozmawiać z osobą w depresji i czego nie mówić. Wymienia także nazwiska znanych osób z dwubiegunówką, jak Kanye West czy Sinead O'Connor. Mniej jest przykładów z naszego podwórka.

Na pewno trudno jest żyć na przemian wpadając w dołek lub wzlatując do gwiazd, lecz wielu artystów nie stworzyłoby swoich dzieł gdyby nie epizody manii.

Książka pomaga zrozumieć sposób myślenia i odczuwania osób z chorobą dwubiegunową.

Autorka podkreśla, iż oprócz podjętego leczenia wielki wpływ na jej życie z chorobą ma akceptacja, wdzięczność oraz afirmacje. Podaje tytuły ważnych dla siebie książek i, filmów. To bardzo osobista publikacja. Doceniam szczerość, z pewnością nie było łatwo podzielić się z czytelnikami takimi przeżyciami. Żałuję tylko, że książka jest tak krótka.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



 

  

Elżbieta Stępień "Zaułek spełnionych marzeń"

Tytuł: "Zaułek spełnionych marzeń"

Cykl: Czego nie wiesz o aniołach, tom 3

Autor: Elżbieta Stępień

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro

Ilość stron: 328

Data wydania: 01-11-2022

Booktour: Czytania Czas

Moja ocena: 9/10

 

"Anioł spoglądał na swojego podopiecznego i powtórzył znaną sentencję, że na zaufanie trzeba długo pracować, a stracić je można bardzo szybko".

 

Tym razem wraz z aniołem stróżem - potykaczem obserwujemy pogmatwaną historię miłosną Szymona i Małgosi.

Kto czytał poprzednią część ten pamięta, że nasz anioł lubi podstawić nogę. Tym sposobem ochronił Szymona przed wypadkiem. Spotykamy mężczyznę ponownie przy łóżku szpitalnym Gosi. Nie wiadomo czy jego ukochana przeżyje, jest w ciężkim stanie, a wszystko z jego winy.

To właściwie opowieść o trójkącie miłosnym. Jest on, ona i Gabi. Wyjątkowo zawzięta i mściwa kreatura. Kojarzy mi się z antybohaterkami Eli Downarowicz. Na szczęście nie spotkałam kogoś takiego w realnym życiu.

Zagięła parol na Szymona już kiedy pracował jako szeregowy dostarczyciel pizzy u jej ojca. Chciała zrobić mu na złość gdy odrzucił jej awanse. Wtedy weszła między nich Gosia ze swoim dobrym sercem, co zezłościło jej koleżankę. Za to "upokorzenie" będzie brać odwet na obojgu, bo coś poszło nie po jej myśli. Ktoś śmiał się jej sprzeciwić.

Znajomy Szymona z pracy skusił go wizją dodatkowego zarobku za przewożenie czegoś extra z pizzą i tak chłopak wpadł po same uszy w bagno. Łatwo było wejść do świata, rządzonego przez ojca Gabi, lecz jak się z niego wyplątać?

Gabi ciągle kręciła się koło niego, jak pies ogrodnika. Niby go nie chciała, ale nie pozwalała innym się do niego zbliżyć, choć sama zdradzała na potęgę. On był jej zabaweczką i marionetką w rękach jej ojca. Wiele zawdzięczał tej rodzinie, więc się ich trzymał. Z jednej strony kochał Gosię, z drugiej nawet po ślubie z nią wciąż orbitała wokół niego Gabi. Sytuacja robiła się coraz bardziej chora. W końcu szemrane interesy Szymona zagroziły życiu Gosi. Przez niego spotkało ją wiele zła.

Po czasie chłopak się opamiętał, postanowił odpowiedzieć za błędy i zacząć coś nowego. Stworzył wspaniałe, klimatyczne miejsce: restaurację o nazwie Zaułek Spełniło Marzeń. Zatrudnił wyjątkowych, sympatycznych i kreatywnych ludzi, znalazł wierną klientelę. Tylko że taki sukces budzi zawiść. Kilka osób źle życzy właścicielowi. On marzy już tylko o odzyskaniu Gosi, lecz spotkało ją tyle zła, że nie wie czy zdoła mu wybaczyć. Autorka do końca trzyma nas w niepewności co do dalszych losów lokalu oraz Gosi i Szymona. Gdzieś podskórnie spodziewałam się happy endu, ale nie było to przesądzone. Małgosia już dwa razy się sparzyła. Bardzo trudno odbudować zaufanie po czymś takim.

"Zaułek... " to powieść obyczajowa z wątkiem romantycznym. Narratorem jest anioł, który czasem wtrąca swoje przemyślenia, czasem coś spsoci jak mały chochlik. Mam nadzieję, że powstanie kolejny tom serii, bo zakończenie na to wskazuje. Trzecia część serii jest najbardziej zaskakująca. Nie spodziewałam się takich zwrotów akcji. Gosia z jej wahaniem i Szymon skuszony magią pieniądza są dla mnie autentyczni. Goście i personel restauracji także są ciekawymi postaciami. Warto ich poznać.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



  

Agnieszka Zakrzewska "Błękitny koliber"

Tytuł: "Błękitny koliber"

Autor: Agnieszka Zakrzewska

Wydawnictwo: Flow

Ilość stron: 360

Data wydania: 17-05-2023

Moja ocena: 8/10

 

Powieść poznajemy poprzez dwie perspektywy czasowe złączone motywem delftyjskiej porcelany z błękitnym kolibrem w tle.

W czasach współczesnych Holandię zwiedza Bogna z przyjaciółmi i jakiś impuls wiedzie ją do Delft.

Ponad sto lat wcześniej pochodząca z biednej rodziny Kornelia Smith, obdarzona wielkim talentem plastycznym, dzięki zbiegowi okoliczności ma szansę wykorzystać swoje zdolności. Trafia do domu przedsiębiorców, prowadzących fabrykę porcelany pod szyldem Błękitnego Kolibra. Poznajemy życiorys Kornelii od początku. Widzimy ją w otoczeniu rodziny, obserwujemy jej starania o pracę, konflikt z siostrą i konieczność przetrwania na własną rękę.

W dziewiętnastym wieku utalentowane dziewczyny takie jak Kornelia malowały anonimowo i ginęły w tłumie niedocenione.

W roku 2020 Bogna może wykazać się wiedzą o porcelanie i zarobić dzięki temu nieco pieniędzy. Dziewczyna szuka unikatowej filiżanki.

Obserwując na przemian drogę obu kobiet dowiadujemy się jak powstawała niegdyś porcelana i jak odróżnić ją od fajansu. Autorka potrafi zaciekawić tematem, któremu wcześniej nie poświęcałam uwagi. Maluje słowem i zaklina w kolorach emocje. Pokazuje jak można czuć barwy.

Książka jest napisana pięknym językiem a zarówno historia Kornelii jak i rozległa wiedza Bogny budzą podziw.

Jest też delikatnie zarysowany wątek miłosny w obu przypadkach. Książka bardzo mi się podobała. Czytałam z przyjemnością.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas