niedziela, 8 grudnia 2024

Hannah Lynn "Sklepik ze słodkimi marzeniami"

Tytuł: "Sklepik ze słodkimi marzeniami"

Cykl: Karmelowa miłość, tom 1

Autor: Hannah Lynn

Wydawnictwo: Mando

Ilość stron: 320

Data wydania: 19-06-2024

Moja ocena: 6/10

 

"Sklepik ze słodkimi marzeniami" Hannah Lynn to ciepła opowieść o odbudowie życia i odkrywaniu własnej drogi. Po zdradzie narzeczonego Holly Berry wraca do rodzinnego miasteczka, gdzie znajduje ukojenie w dziecięcych wspomnieniach związanych ze sklepem ze słodyczami. Decyduje się przejąć upadający biznes, choć szybko odkrywa, że prowadzenie sklepu to wyzwanie znacznie większe, niż się spodziewała.

Autorka realistycznie przedstawia zmagania Holly – od finansowych trudności po podstępnego dewelopera. Przedstawione problemy nadają fabule wiarygodności.

Siłą powieści jest też klimat małego miasteczka i solidarność lokalnej społeczności, która pomaga Holly w walce o przetrwanie. Można się zastanawiać czy w rzeczywistości ktoś mógłby liczyć na aż takie wsparcie otoczenia, lecz to właśnie te relacje, pełne ciepła i serdeczności, sprawiają, że historia nabiera uroku.

Holly to bohaterka, którą łatwo polubić. Jej optymizm, upór i wiara w marzenia czynią ją postacią inspirującą. Choć fabuła jest przewidywalna, to książkę czyta się lekko i przyjemnie a poznane na jej kartach postaci nie raz wywołują uśmiech. Subtelny wątek romantyczny pozostaje w tle głównej osi zdarzeń, jaką jest walka o utrzymanie sklepiku.

Powieść można odczytać jako historię o redefiniowaniu marzeń i odkrywaniu, że sukces nie zawsze wygląda tak, jak sobie wyobrażaliśmy. To książka dla osób szukających pozytywnej, podnoszącej na duchu lektury, idealnej na chłodne wieczory. "Sklepik ze słodkimi marzeniami" poprawia humor jak ulubiony deser, pokazując, że z determinacją i wsparciem innych można pokonać nawet największe trudności. 

\

Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



Karo M. Nowak "I odpuść nam nasze korpo"

Tytuł: "I odpuść nam nasze korpo"

Cykl: Na wieki wieków korpo, tom 2

Autor: Karo M. Nowak

Wydawnictwo: Spisek Pisarzy

Ilość stron: 538

Data wydania: 20-11-2024

Moja ocena: 10/10

 

Co to była za książka! Brakuje słów, by opisać emocje, jakie towarzyszyły mi podczas lektury. Płakałam razem z rozdzielonymi aniołami, przeżywałam zawód miłosny Moniki i rozpacz Lucyfera. To korpo w niebie i na ziemi – pełne biurokracji, hierarchii i bezdusznych procedur.

Anioły pragną wolności, a te stworzone jako algorytmy sztucznej inteligencji przez wieki nauczyły się odczuwać emocje i kochać. Teraz nie chcą już być jedynie trybikami w niebiańskiej machinie, a ich walka o swobodę staje się wiodącą ideą drugiego tomu. Personifikacją tego buntu staje się Lucyfer – upadły anioł, który tu budzi współczucie. To on odważył się coś zmienić i poniósł tego konsekwencje. Jednak wyzwolenie aniołów grozi Armagedonem, a świat ludzi zawisa nad krawędzią zniszczenia. Tymczasem wiedźma Monika, pod wpływem Jagona, decyduje się zwolnić z pracy, ale szybko zaczyna tego żałować.

Świat anielskiego korpo jest jednocześnie zabawny, wzruszający i przerażający. Bezduszna biurokracja, strajk aniołów stróżów i dramat istot pozbawionych wolnej woli budują wciągającą i wielowymiarową opowieść. Szczególnie porusza pokazanie konsekwencji ich nieposłuszeństwa – nazbyt surowych, niesprawiedliwych kar.

Autorka urzeka stylem – każde zdanie wydaje się przemyślane, każde słowo ma znaczenie.

Dwutomowy cykl ziemsko-anielski zachwyca rozmachem. Z jednej strony przedstawia organizację pracy aniołów, ich zniewolenie i pragnienie swobody, z drugiej skupia się na dramatycznych losach jednostek. Autorka zgrabnie łączy humor korpomowy z refleksją nad sensem istnienia i granicami wolności.

Finał to emocjonalny rollercoaster, który jednocześnie pozostawia czytelnika z iskierką nadziei. Plan bohaterów jest ryzykowny, ale daje promyk światła w mrocznej wizji przyszłości. Polecam tę serię wszystkim fanom urban fantasy – to mieszanka epickiego rozmachu, humoru i wzruszających miłosnych historii.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

 

 

 

 

  

Grzegorz Mirosław "Eutymia"

Tytuł: "Eutymia"

Cykl: Komisarz Malejko, tom 2

Autor: Grzegorz Mirosław

Wydawnictwo: Initium

Ilość stron: 376

Data wydania: 22-11-2024

Moja ocena: 10/10

 

Grzegorz Mirosław w powieści "Eutymia" zabiera nas ponownie w świat komisarza Edmunda Malejki, który staje się coraz dziwniejszy. W powieści znajdziemy miks starych legend, dynamicznej akcji oraz elementów science fiction. Tym razem autor przenosi akcję w malowniczą scenerię Pienin.

Historia rozpoczyna się od znalezienia ciała hiszpańskiego turysty w górach. W pobliżu zwłok komisarz Malejko znajduje kipu – inkaskie pismo węzełkowe, co w połączeniu z wiadomością, którą otrzymał wcześniej, może sugerować, że sprawa nie jest tak prosta jak mogłoby się wydawać. Niedługo później komisarz odkrywa kolejne ciało – tym razem ofiarą jest młoda kobieta. Z każdym kolejnym krokiem Malejko wraz z aspirantką Majką Michalik zagłębiają się w sieć powiązań między pradawnymi wierzeniami Słowian i Inków, gdzie kluczową rolę odegra legenda o skarbie Inków ukrytym na zamku w Niedzicy.

Dynamiczna akcja, przypominająca filmy przygodowe w stylu Indiany Jonesa czy Tomb Raidera, zaskakuje nieoczekiwanym zwrotem w stronę science fiction. Autor wprowadza teorię wieloświata, pochodzącą z fizyki kwantowej. To urozmaica formułę kryminału. W zasadzie nie wiem jak określić ten gatunek.

Jednocześnie zaczynamy wątpić w poczytalność Malejki. Czy to, co widzi, jest realne, czy jedynie wynikiem traumy lub odurzenia?

Jeden z najbardziej interesujących wątków książki stanowi relacja Malejki z aspirantką Majką Michalik. Łączy ich wyjątkowa więź, pełna wzajemnego zaufania i troski. Malejko traktuje Majkę niemal jak córkę, a ona dba o niego, jakby był jej ojcem. Kiedy komisarz wpada w kłopoty, Michalik bez wahania rusza mu na pomoc, protestując przeciwko podejrzeniom wobec niego.

Na uwagę zasługuje także postać Profesora – dawnego naukowca, którego roli w intrydze jeszcze dokładnie nie znamy. Ujawni ją prawdopodobnie kolejny tom.

Historię komplikują jeszcze bardziej niespodziewane zamknięcie sprawy przez prokuratora oraz wydarzenia z przeszłości Malejki związane z sektą Welesa i nocą Kupały na Babiej Górze.

Finał powieści, choć częściowo wyjaśnia zagadkę, pozostawia czytelnika z wieloma pytaniami. Zakończenie sugeruje, że historia Malejki jest daleka od końca, a przyszłe tomy mogą dostarczyć jeszcze więcej zaskoczeń.

"Eutymia" to kontynuacja powieści "Diablak" i zdecydowanie warto czytać je w odpowiedniej kolejności, by w pełni zrozumieć fabułę i rozwój bohaterów. Mirosław udowadnia, że potrafi łączyć różne gatunki literackie w jedną spójną, fascynującą historię. Po tym tomie z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg przygód komisarza Malejki.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

 

 

 

  

Christopher Macht, Krzysztof Pyzia "Spowiedź szlachciców 1670. Szczera rozmowa z najgorszym królem Polski"

Tytuł: "Spowiedź szlachciców 1670. Szczera rozmowa z najgorszym królem Polski"

Autorzy: Christopher Macht, Krzysztof Pyzia

Wydawnictwo: Bellona

Ilość stron: 320

Data wydania: 30-10-2024

Moja ocena: 6/10

 

Książka "Spowiedź szlachciców 1670. Szczera rozmowa z najgorszym królem Polski" miała w zamierzeniu być lekką i zabawną opowieścią, przybliżającą życie polskiej szlachty i najbardziej nieudolnego króla w historii naszego kraju, Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Niestety, humor zastosowany przez autora okazał się nietrafiony, a całość bardziej irytuje, niż bawi. Dialog dwóch szlachciców, Stanisława i Zygmunta, z królem to raczej zbiór żartów o biesiadach, bijatykach i pijaństwie, niż rzetelna satyra czy ciekawa anegdota.

Przedstawienie szlachty jako próżniaków zajmujących się jedynie jedzeniem, piciem i kłótniami jest mocno przerysowane. Chociaż takie cechy bywają stereotypowo przypisywane tej warstwie społecznej, książce zabrakło finezji. Michał Wiśniowiecki, zamiast wzbudzać śmiech czy współczucie, jawi się tu jako groteskowy ignorant.

Nie wszystko w książce jest jednak rozczarowaniem. Ciekawym wątkiem okazał się opis ceremonii pogrzebowych, gdzie w stroju zmarłego pana na koniu wjeżdżał jego sługa. Chociaż scena budzi mieszane uczucia – zwłaszcza ze względu na los biednego zwierzęcia, które często wpadało w popłoch – jest to jeden z niewielu fragmentów, który zapada w pamięć.

Rozmowa dwóch szlachciców z królem, choć miała być komediową osią książki, przypomina bardziej nieudaną parodię – brak w niej szacunku do historycznych postaci, a interakcje między bohaterami są zwyczajnie mało wiarygodne. Trudno mi wyobrazić sobie, że nawet najbardziej nieudolny król, za to tak zakochany w swoim odbiciu jak przedstawiony tu Korybut, pozwoliłby zwracać się do siebie w podobnie bezpośredni sposób.

"Spowiedź szlachciców 1670" to książka, która miała potencjał na zabawną i wciągającą lekturę, ale zamiast tego rozczarowuje płytkimi żartami i karykaturalnym podejściem do bohaterów. Zamiast śmiać się z realiów XVII-wiecznej Polski, czytelnik czuje raczej zażenowanie i zmęczenie.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

 

 

  

Monika Koszewska "W świecie absurdu"

Tytuł: "W świecie absurdu"

Autor: Monika Koszewska

Wydawnictwo: 1Punkt Sp. z o. o.

Ilość stron: 450

Data wydania: 23-11-2023

Moja ocena: 7/10

 

Monika Koszewska zabiera nas do chaotycznej i groteskowej rzeczywistości, zaskakująco przypominającej to, czego doświadczyliśmy podczas pandemii koronawirusa. Wraz z bohaterami, Filipem i Basią, wkraczamy w świat prawdziwego absurdu, niczym z filmów Barei.

Filip Zalewski, wypalony pracoholik po nietypowej terapii w męskim zakonie, wraca do całkiem nowej rzeczywistości, której zasady wydają się pozbawione logiki. Absurdy powstają z powodu zwykłego braku komunikacji. Filip próbuje dowiedzieć się o co chodzi a jego ironiczne komentarze stawiają w oczach władzy jego zdrowie psychiczne pod znakiem zapytania. Chaos i nawarstwiające się nieporozumienia prowadzą go od aresztu po szpital psychiatryczny, gdzie nikt nie traktuje go poważnie.

Jednak najważniejsza część powieści rozpoczyna się po jego powrocie do domu, gdzie czeka na niego stęskniona żona, Basia. Uwagę zwraca ich autentyczna i pełna ciepła reakcja, co w połączeniu z dystansem do sytuacji i poczuciem humoru czyni ich zgranym zespołem, radzącym sobie z życiem w obliczu kryzysu, w przeciwieństwie do ich sąsiadów. Ci, wcześniej wręcz nachalnie afiszujący się z bliskością, teraz nieustannie się kłócą, aż stają się sobie niemal obcy. Żniwo zbiera też alkoholizm, podsycany niezdrową sytuacją.

Koszewska świetnie uchwyciła, jak ekstremalne warunki ujawniają prawdziwe oblicze ludzi. Podczas gdy niektórzy bezinteresownie ruszają na pomoc bliźnim, inni zamykają się w swojej zazdrości i małości. Ten kontrast w zachowaniach bohaterów pozwala spojrzeć na kryzysowe czasy jako na swoisty test człowieczeństwa, który jednych uszlachetnia, a u innych obnaża słabość charakteru.

Autorka bawi groteskowymi obrazami absurdów pandemicznej rzeczywistości, ale jednocześnie zmusza do zadumy nad kondycją społeczeństwa. Znakomicie ukazuje, jak kryzys wpływa nie tylko na życie zawodowe bohaterów, ale także na ich codzienność, relacje i zdrowie psychiczne.

"W świecie absurdu" to nie tylko satyra, ale także przypomnienie o wartości prostych rzeczy – zdrowia, bliskich relacji i równowagi między pracą a życiem osobistym. Koszewska przypomina, że nawet w najtrudniejszych czasach humor i dystans mogą być lekarstwem na codzienne absurdy.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

 

 

 

Krzysztof Domaradzki "Error"

Tytuł: "Error"

Autor: Krzysztof Domaradzki

Wydawnictwo: Sonia Draga

Ilość stron: 504

Data wydania: 23-10-2024

Moja ocena: 8/10

 

"Error" to thriller polityczny odkrywający kulisy udanej próby przejęcia władzy w państwie przy pomocy cybertechnologii.

Na wstępie poznajemy głównego bohatera, programistę Jacka Blajera, i widzimy w jaki sposób uwikłał się w niebezpieczną sytuację, zmuszającą go do podjęcia nieetycznych działań. Zgadzając się na intratną współpracę Blajer nie wie jak dalekosiężne będą konsekwencje jego działań.

Następnie widzimy jak w wyniku fałszywego alarmu ludzie wpadają w popłoch, co prowadzi do prawdziwej katastrofy.

W narracji przeplatają się dwa główne wątki - Jacka, który próbuje dojść do prawdy, by uratować siebie oraz premiera Malinowskiego, którego wiarygodność ktoś najwyraźniej chce podważyć. Jest też trzeci gracz, specjalista od cyberbezpieczeństwa Zybert, który mistrzowsko opanował sztukę kamuflażu. Nikt nie odgadnie jego prawdziwych intencji.

Autor stopniowo odkrywa kolejne elementy intrygi. Retrospekcje i przeskoki czasowe pozwalają lepiej zrozumieć motywy postaci oraz złożoność całego planu. Szczególnie istotnym momentem jest spotkanie wśród wiejskiej sielanki trzech pomysłodawców planu. Tak jak przypuszczał Jacek Blajer są to: polityk, przedsiębiorca i haker. To tam poznajemy ich prawdziwe zamiary.

Powieść charakteryzuje równowaga pomiędzy technicznymi szczegółami a przystępnym stylem, dzięki czemu nawet czytelnicy niezaznajomieni z informatyką czy polityką odnajdą się w zawiłościach fabuły. Co więcej, "Error" zmusza do refleksji nad kruchością systemów bezpieczeństwa i łatwością, z jaką można manipulować społeczeństwem.

Książkę można traktować także jako ostrzeżenie przed niebezpieczeństwami związanymi z nowymi technologiami. Krzysztof Domaradzki pokazuje, że wystarczy chwila nieuwagi, by narazić na szwank całe państwo. To książka, która nie tylko dostarcza rozrywki, ale także zmusza do myślenia o tym, jak zabezpieczone jest nasze poczucie bezpieczeństwa i ile może nas kosztować niewłaściwy wybór.

Na podstawie powieści powstał nagradzany audioserial dostępny w aplikacji Audioteka.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

  

Uma Naidoo "Dieta przeciwlękowa"

Tytuł: "Dieta przeciwlękowa"

Autor: Uma Naidoo

Wydawnictwo: Feeria

Ilość stron: 384

Data wydania: 23-10-2024

Moja ocena: 8/10

 

Uma Naidoo prowadzi czytelnika krok po kroku przez tematykę książki, zaczynając od ogólnej wiedzy na temat stanów lękowych, przez wyjaśnienie powiązań między układami nerwowym, pokarmowym i odpornościowym, aż po szczegółowy opis sześciu filarów uspokajającej diety. Autorka omawia również najskuteczniejsze modele żywieniowe, takie jak dieta śródziemnomorska, ketogeniczna oraz post przerywany, z zastrzeżeniem, że post nie jest odpowiedni dla każdego i osoby zmagające się z chorobami powinny skonsultować się z lekarzem przed jego wdrożeniem.

Książka potwierdza to, co wynika również z moich osobistych doświadczeń: największym wrogiem zdrowia psychicznego i mikrobioty jelitowej jest cukier oraz produkty z białej mąki.

Autorka podkreśla, że dieta łagodząca lęk powinna być bogata w zielone warzywa liściaste, rośliny strączkowe (choć te są wykluczane w diecie ketogenicznej) i zdrowe tłuszcze, szczególnie oleje o wysokiej zawartości kwasów omega-3. Jednocześnie zwraca uwagę na negatywny wpływ słodzików na bakterie jelitowe, co może osłabić organizm. Dobrym wyborem jest obojętny dla nich erytrol.

Autorka proponuje praktyczne wskazówki dotyczące odżywiania i stylu życia, takie jak łączenie kurkumy z pieprzem dla lepszego wchłaniania czy korzystanie z aromaterapii (np. olejek lawendowy) i ziół uspokajających. W książce znajdziemy również ciekawostki, m.in. o fioletowym brokule, który przewyższa zielony pod względem wartości odżywczych, czy o równowartości świeżych i puszkowanych warzyw strączkowych.

Na końcu książki znajduje się rozdział z przepisami, jednak ich największą wadą jest trudna dostępność niektórych składników w polskich sklepach. Mimo to, wiedza zawarta w książce pozwala na samodzielne komponowanie zdrowych i prostych posiłków z lokalnie dostępnych produktów.

Naidoo zwraca uwagę na znaczenie elastyczności w podejściu do diety. Sporadyczne odstępstwa, takie jak zjedzenie makaronu z sosem czy ciastka – określane przez autorkę jako "pocieszamki" – są naturalne i nie powinny budzić poczucia winy, gdyż to mogłoby prowadzić do zaburzeń odżywiania, takich jak na przykład ortoreksja.

Poradnik oparty jest na wynikach badań naukowych, które pokazują w jaki sposób składniki odżywcze wpływają na nasze samopoczucie. Autorka jest specjalistą z dziedziny nutripsychiatrii, łączącej wiedzę z dziedzin psychiatrii i dietetyki.

Książka, skierowana do osób borykających się ze stresem, jak również tych, którzy chcieliby zgłębić temat wpływu diety na emocje, dostarcza cennych wskazówek, aczkolwiek należy pamiętać, że w przypadku poważniejszych zaburzeń lękowych konieczna jest konsultacja z ekspertem, nie tylko z dziedziny nutripsychiatrii. Zdrowa dieta jest jednak solidnym fundamentem, a poradnik Umy Naidoo stanowi doskonałe wprowadzenie do świadomego odżywiania, które wspiera zarówno ciało, jak i umysł. Dla mnie szczególnie wartościowe były praktyczne porady, które można łatwo zastosować w codziennym życiu, np. lista zdrowych produktów czy wskazówki zakupowe.

Polecam tę pozycję każdemu, kto chce wspierać swoje zdrowie psychiczne poprzez dietę, niezależnie od stopnia zaawansowania w tematyce żywieniowej.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko