niedziela, 4 września 2022

Anna Ziobro "Moje życie przed tobą"

Tytuł: "Moje życie przed tobą"

Autor: Anna Ziobro

Wydawnictwo: Dragon

Ilość stron: 320

Data wydania: 18-05-2022

Booktour: Czytam dla przyjemności

Moja ocena: 9/10

 

To nie pierwsza książka autorki, którą miałam okazję przeczytać i wiedziałam, że należy nastawić się na wzruszającą historię.

Marlena dla Patryka rezygnuje z letniego zarobkowego wyjazdu z rodzicami. Chłopak okazuje się niegodny zaufania. Po przykrym rozstaniu dziewczyna postanawia znaleźć inną pracę. Ofertę zatrudnienia znajduje po drugiej stronie kraju. Z podkarpacia trafia do Trójmiasta. Jej nadmiar zaufania do nowo poznanej osoby kończy się wypadkiem skutkującym amnezją. Lena budzi się w ogródku starszej pani, Malwiny. Staruszka jest zapaloną ogrodniczką a jej dumę stanowią okazy tygrysówki pawiej.

Prywatnie Malwina jest babcią Marcina. Chłopak od dzieciństwa cierpi na rzadką chorobę, która doprowadziła do jego niepełnosprawności. Marcin obawia się, że jego ułomność odstraszy potencjalną dziewczynę. Babcia, jak to babcia, próbuje go bezskutecznie wyswatać z wnuczkami licznych koleżanek i dobrze nakarmić. W przeszłości często robili razem przetwory. Jednego z takich lat życie Marcina zmieniło się całkowicie.

Malwina postanawia utrzymać kontakt z przypadkową dziewczyną. Staruszka czuje się samotna w dużym domu. Marcin nie ufa nowo poznanej Lenie, o której nic nie wiadomo, i postanawia strzec przed nią babcię, jakby dwa psy nie wystarczyły.

Młodzi spędzają czas na rozmowach i poznają się coraz lepiej, choć Marcin nie dopuszcza do siebie możliwości, że dziewczyna mogłaby pokochać kogoś takiego jak on.

Autorka podała tak dużo szczegółów z życia bohaterów, że czuję jakby byli realnymi osobami. Łatwo mogę sobie ich wyobrazić. Przedstawiona historia zapada w pamięć. Już teraz chcę poznać kontynuację ich losów, bo książka kończy się wielką niewiadomą.

Jeśli nie boicie się trudnych tematów, polecam sięgnąć po tę książkę.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



 

  

Monika Liga "Wakacyjny epizod". Recenzja patronacka.

Tytuł: "Wakacyjny epizod"

Cykl: #ligadlaukrainy

Autor: Monika Liga

Ilość stron: e-book

Data wydania: 22-08-2022

Moja ocena: 10/10

 

Iza, pracownica fitness klubu, którą poznaliśmy w "Worku treningowym", wyjeżdża na urlop. Dziewczyna postanawia zakończyć związek, który najwyraźniej się wypalił. Jej były nie chce przyjąć tego do wiadomości. Iza wymyśla naprędce sposób odstraszenia go: mówi, że będzie wychowawcą kolonijnym. Teraz musi poszukać takiej pracy.

Tomek nokautuje ją drzwiami, gdy Iza wchodzi do szkoły, w której ma rozmowę kwalifikacyjną. On też przed czymś ucieka: przed basenową stalkerką, która ma obsesję na jego punkcie.

Z początku zdaje się, że fabuła będzie dotyczyć tych dwóch osób, ale u Moniki Ligi nic nie jest łatwe i proste. Na scenie pojawiają się kolejne postacie. Dodatkowo pomiędzy rozdziały dotyczące współczesnej historii autorka wplotła wspomnienia, jeszcze nie wiadomo czyje.

Iza i Tomek prowadzą swoje podboje. Ona nie bardzo przykłada się do pracy, zaślepiona nową miłością. On odkrywa nowe dla siebie rejony. Żadne z nich nie spodziewało się takiego uczucia. Targają nimi silne emocje. Czy wakacyjny epizod ma szansę przerodzić się w trwały związek?

Romans przerywa odkrycie, które wprawia wszystkich w stan szoku i niedowierzania. Dalsza część wypoczynku jest zagrożona. Nie wiadomo co będzie z naszymi bohaterami. Nie mogę się doczekać kontynuacji.

Po raz kolejny autorka zaskoczyła mnie, stawiając wszystko na głowie. Jej książki początkowo wydają się typowymi romansami, których przebieg znamy, lecz w pewnym momencie następuje zaburzenie fabuły, która skręca w zupełnie nowym kierunku.

Polecam "Wakacyjny epizod", tym bardziej, że zysk ze sprzedaży książki będzie przeznaczony na pomoc dla Ukrainy, tak jak w przypadku poprzedniej książki.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas


  

sobota, 3 września 2022

Anna Pasternak "Przyjaciółka"

Tytuł: "Przyjaciółka"

Autor: Anna Pasternak

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 116

Data wydania: 19-08-2022

Moja ocena: 7/10

 

Czy przyjaźń, która rozpada się przez chłopaka, jest prawdziwa? Baśka i Hanka przez lata były nierozłączne. Poróżniło je uczucie do Grześka, zwanego Spikiem. Baśka ma problem z akceptacją wyglądu własnego ciała. Jako dziecko była bardzo szczupła, dużo biegała, bawiła się i jadła co chciała. Kiedy poszła do szkoły doszły nowe obowiązki, wymagające długotrwałego siedzenia. Dziewczyna zaczęła tyć. Wstydziła się tego jak wygląda, więc przeszła na dietę, dołączyła ćwiczenia. Z czasem stała się bardzo szczupła, chłopcy oglądali się za nią. Niestety za zmianą wyglądu nie poszła samoocena. Każda krytyczna uwaga, każdy kryzys psychiczny, sprawiały, że Basia coraz bardziej zaostrzała reżim dietetyczny, aż wpadła w chorobę. Pewne osoby przyczyniły się do jej stanu. Między innymi fałszywa przyjaciółka - Hania. Poza nią jest jeszcze druga, ta, która nigdy nie odejdzie na zawsze - anoreksja.

Basia, już będąc studentką, przeżywa liczne miłosne wzloty i upadki. Imprezy, drinki z przyjaciółmi, pierwsze uczucia. Wciąż zazdrosna Hanka judzi, zawsze musi wtrącić swoje trzy grosze. Stara się, by Baśka nie wyszła na prostą. To bardzo toksyczna relacja. Grzesiek nieświadomie wbija przysłowiowy gwóźdź do trumny, podając fałszywy powód odsunięcia się od dziewczyny. Dziwnie nieświadomi są także rodzice, którzy długo nie orientują się, co siedzi w głowie ich córki. Na szczęście Basia ciągle ma wolę walki, szuka szansy przetrwania.

Książka jest cienka i mam wrażenie, że tę historię dałoby się bardziej rozbudować. Tekst jest zdominowany przez dialogi. Brakowało mi szerszych opisów przeżyć psychicznych bohaterów. Choroba Basi, która jest osią fabuły, zdaje się zepchnięta na bok. Początkowo możemy się zorientować, że coś jest nie tak z półsłówek i skąpych wtrąceń. Ogólnie powieść podobała mi się, choć nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, jak inne pozycje dotyczące anoreksji. Mam wrażenie, że wszystko jest nieco spłycone, tak jakby autorka miała pomysł, który jak najszybciej chciała spisać. Wszystko dzieje się zbyt szybko.

Podoba mi się okładka powieści. Książka skierowana jest do młodych dorosłych, ponieważ zawiera treści erotyczne. Napisana młodzieżowym językiem, łatwo się czyta. Żałuję tylko, że nie była dłuższa. Czekam na kolejne powieści pióra Anny Pasternak. 


Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas 


https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



piątek, 2 września 2022

Krzysztof Rypuła "Kroniki upadku ludzkości"

Tytuł: "Kroniki upadku ludzkości"

Autor: Krzysztof Rypuła

Wydawnictwo: BookEdit

Ilość stron: 332

Data wydania: 16-05-2022

Moja ocena: 6/10

 

Nikodem Lebiediew bierze udział w bitwie o twierdzę Osowiec w 1914 roku. Tam widzi śmierć swoich najbliższych: kobiety, którą kochał i brata. Mężczyzna, zwany śmiałkiem, sam ginie po nawdychaniu się trującego gazu. Dostaje jednak szansę na dalsze życie jako nieumarły. Jeśli będzie wykonywał polecenia potężnego Artefaktu ten przywróci jego bliskich do życia.

Na polecenie Znaku Nikodem kończy studia medyczne, zatrudnia się w zakładzie psychiatrycznym a później bierze udział w badaniach nad pewnym grzybem.

Przeprowadza makabryczne eksperymenty na psach, małpach a w końcu na ludziach, by na zlecenie władz ZSRR wynaleźć broń biologiczną.

Nikodem jest prowadzony przez życie jak marionetka. Dopiero z czasem się dowiemy się, do czego miał posłużyć Artefaktowi.

Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać "Klucz do śmiertelności" Krzysztofa Rypuły. "Kroniki... " są moim zdaniem lepiej napisane, choć też nie brak w nich błędów, głównie ortograficznych, jak "życie" przez "rz".

Ta powieść wydaje mi się bardziej spójna, pomimo wtrąceń wyróżnionych pochyłym drukiem, które są poza chronologią.

Opowieść przedstawiona jest w logicznym ciągu od początku wydarzeń do zakończenia. Mamy logiczną fabułę i szybką akcję pełną krwi i flaków. Wiemy skąd wzięły się zombiaki.

Podoba mi się połączenie fantastyki z wojenną historią. Przeszkadzały mi liczne błędy i drobny druk. Mimo wszystko widać, że autor poprawił swój warsztat.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas


 

Alicja Skirgajłło "Urodzona do walki"

Tytuł: "Urodzona do walki"

Autor: Alicja Skirgajłło

Wydawnictwo: Lipstick Books

Ilość stron: e-book

Data wydania: 24-08-2022

Moja ocena: 7/10

 

Abigail Jones wychowuje się w patologicznej rodzinie. W końcu ma dość awantur i wiecznie pijanych rodziców. Znajduje sposób, żeby wyrwać się z piekła. Uczy się boksu, trenuje i walczy. Dzięki zarobionym pieniądzom jest w stanie odejść od rodziców i zabrać z sobą brata. Trochę pomaga im ciocia, ale z jakiegoś powodu nie chce ich wziąć do siebie.

Abi walczy o przetrwanie. Na ringu wojowniczka, w szkole jest popychadłem. Nie próbuje nawet się bronić, bo nie chce zwracać na siebie uwagi. Jako nieletni powinni trafić z bratem do domu dziecka ze względu na niewydolność rodziców, lecz ona chce tego uniknąć.

Dziewczyna poznaje trochę starszego Briana, z którym próbuje ułożyć sobie życie. Razem opiekują się małym Tonym. Chłopak też walczy, lecz w pogoni za większymi pieniędzmi wplątuje się w półświatek, który niełatwo opuścić. Abi boi się o niego, zaczynają wybuchać kłótnie.

Abigail jest osobą na skraju wytrzymałości psychicznej. Pogodzenie nauki z treningami, walkami i wychowywaniem dziecka to trudne zadanie dla nastolatki. W tym wieku powinna móc skupić się na sobie i swojej przyszłości. Wzięła na swoje barki obowiązki osoby dorosłej.

W pewnym momencie nastąpił drastyczny zwrot akcji, po którym sądziłam, że dziewczyna się już nie pozbiera. Autorka bardzo mnie zaskoczyła tym manewrem. Nawet wojownik ma pewne granice a cierpienie psychiczne jest gorsze niż obrażenia od walki. Abi mocno oberwała od życia, mimo iż robiła co w jej mocy, by wygrać. Zastanawiam się czy ta historia mogła zakończyć się inaczej. Myślę, że nikt nie rodzi się do walki, ale okoliczności wymuszają obronę. Postać Abigail budzi współczucie.

Dziękuję wydawnictwu za przekazanie e-booka do recenzji.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



  

środa, 31 sierpnia 2022

Hanna Greń "Gasnące światło"

Tytuł: "Gasnące światło"

Autor: Hanna Greń

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron: 432

Data wydania: 04-05-2022

Moja ocena: 8/10

 

"Amalia odnosiła wrażenie, że nawet za dnia otacza ją ciemność, nienasycona, pochłaniająca wszystko na jej drodze. Nie walczyła z nią. Po co miałaby to robić, skoro światło zgasło i nie zamierzało ponownie się rozjarzyć?"


Amelia Butkiewicz jako dziecko przeżywa horror: ktoś włamuje się do jej domu i morduje jej rodziców. Dziewczynka też miała być celem, ale udało jej się skutecznie ukryć.

Wiele lat później, już jako dorosła kobieta, Amalia ma obsesję na punkcie bezpieczeństwa i prywatności. Obawia się, że mordercy wrócą po nią, ponieważ nigdy nie zostali schwytani.

Kobieta przez przypadek poznaje policjanta, którego ojciec prowadził sprawę morderstwa jej rodziców. Wspólnie próbują rozwiązać zagadkę. Amalia czuje, że ktoś ją śledzi. Giną kolejne osoby.

Aby znaleźć odpowiedź musimy cofnąć się w przeszłość. Akcja rozgrywa się w czterech strefach czasowych: rok 2020, 2002, 1984 i 1945. Trudno po takim czasie rozwikłać sprawę, która trwa na przestrzeni kilku pokoleń.

Trochę się pogubiłam w powiązaniach rodzinnych bohaterów, choć sama intryga była ciekawa. "Gasnące światło" to skomplikowana łamigłówka. Nie da się jej rozszyfrować przed końcem powieści. Jest jak stara, nieczytelna mapa prowadząca do skarbu.

Lektura wymaga skupienia uwagi na szczegółach, nie da się jej przeczytać na raz. Mi to zajęło kilka dni. Polecam miłośnikom zagadek kryminalnych. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



Agnieszka Siepielska "Grzech Reeda"

Tytuł: "Grzech Reeda"

Cykl: Sinners & Reapers

Autor: Agnieszka Siepielska

Wydawnictwo: Akurat

Ilość stron: 320

Data wydania: 29-06-2022

Moja ocena: 7/10

 

"Ludzie przychodzą i odchodzą, a ty musisz trwać i przede wszystkim kochać siebie. Jeśli już to zrobisz, pójdziesz przed siebie jak strzała. Bo nie pozwolisz się więcej krzywdzić."


"Grzech Reeda" to czwarta część cyklu Sinners&Reapers. W tym tomie poznajemy historię Ellie. Dziewczyna od lat jest nieszczęśliwie zakochana w Reedzie. Przez członków klubu motocyklowego jest traktowana jak wróg numer jeden i podejrzewana o wszystko, co najgorsze. Mężczyzna, który zawsze ją ignorował, w końcu zwraca na nią uwagę, lecz to tylko gra. Reed ma wyciągnąć z Ellie informacje, a reszta "braci" planuje się jej później pozbyć. Dziewczyna jest traktowana w najlepszym razie jak piąte koło u wozu. Żal mi jej.

Reed w żadnym razie nie może zakochać się w Ellie. Zostanie to przez jego kumpli z klubu poczytane za zdradę. Ona jest jedynym grzechem, którego mu nie wybaczą. Czy uda mu się rozegrać to na zimno, czy jednak zwycięży uczucie?

W kolejnym tomie akcja nie ustaje. Sinners&Reapers wpadają na trop handlarzy organów. Colton pokazuje swoje prawdziwe oblicze - psychodoktorka, nie mylić z psychiatrą. Na teren klubu wkracza konkurencyjna grupa a Reed i Paxton robią sobie nawzajem głupie dowcipy.

Pomijając nadmiar wulgaryzmów książkę czyta się lekko i szybko. Najbardziej podobały mi się postacie kobiece. Mężczyźni straszą piórka a w tym czasie ich lepsze połowy biorą sprawy w swoje ręce. Zakończenie łatwe do przewidzenia.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas