piątek, 30 czerwca 2023

Dominika Caddick "Gajowy". Zapowiedź patronatu.

Mam przyjemność po raz kolejny patronować książce Dominiki Caddick. Poznajcie "Gajowego":

Riley Kos otrzymuje nietypowy spadek. Pogrążona w rozpaczy dziewczyna ma pomóc pewnemu pisarzowi w dotrzymaniu obietnicy złożonej przed laty jej matce. Zadanie okazuje się wyzwaniem, ponieważ Jan Demczyk jest opryskliwym, niechętnym do współpracy odludkiem.

Wkrótce okazuje się, że przeszłość Majki Kos skrywa wiele tajemnic, a sam Demczyk jest jedynie jedną z nich.

Co przyniesie spotkanie dwójki tak różnych od siebie ludzi? Czy ich niecodzienna, wybuchowa relacja może doprowadzić do czegoś dobrego?

Prawda, że opis brzmi zachęcająco?

Premiera: 1 sierpnia 2023. 


zdjęcie: materiały autorki


Anna Wolf "Ocalenie gangstera"

Tytuł: "Ocalenie gangstera"

Cykl: Bracia Tarasow, tom 3

Autor: Anna Wolf

Wydawnictwo: Akurat

Ilość stron: 320

Data wydania: 17-05-2023

Moja ocena: 6/10

 

Rea Renado zostaje zagarnięta ze szpitala przez uzbrojonych bandytów. Kilka dni później budzi się w domku na odludziu, należącym do Konstantina, zabójcy mafii.

Nie wiadomo kto ją uprowadził, gdzie są teraz ci ludzie, dlaczego ją zostawili na pastwę losu i sardynek w puszce. Konstantin też jej nie wierzy, ale łaskawie odwozi ją do miasta.

Już ma wrócić do siebie, ale stwierdza, że jednak zajedzie jeszcze do niej, bo mu się spodobała.

Kiedy Rea dociera do domu, ktoś ją odwiedza a Konstantin, który był tam pierwszy, czuje się w obowiązku jej bronić.

Teraz tak. Rea wie, że jej bracia parają się gangsterką, ale nie wie kim był jej ojciec. On okazuje się najgorszym złolem. Tymczasem bracia Tarasow odkrywają kolejne powiązania rodzinne.

Nikt tu nie zna wszystkich swoich krewnych, jak w jakiejś telenoweli. W ogóle wszyscy nawzajem niewiele o sobie wiedzą.

Rea i Konstantin szybko stają się nierozłączni.

Ledwie Tarasowowie poprawią drzewo genealogiczne, pojawiają się kolejni niespodziewani goście.

Rea przegapiła święta, lecz Sylwestra długo nie zapomni.

W powieści jest trochę akcji, ale główną rolę gra dezorientacja. Co rusz się dowiadujemy, że ktoś nazywa się tak, a może jednak inaczej. Może jest z konkurencji, ale jednak to rodzina. Namnożyło się tych braci tyle, że sami nie mogą się zliczyć. Jest ich dwóch, właściwie nawet trzech, opcjonalnie siedmiu i każdy musi pokazać jaki z niego kogut.

Książka nie jest zła, ale nie porwała mnie, jakoś nie mogłam się wciągnąć w fabułę. Postaci były do siebie podobne. Wszyscy mężczyźni przechwalali się kim oni nie są a kobiety dążyły do ich usidlenia, poza Avą nie miały nic do powiedzenia.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas




 

 

  

Karolina Agata Socha "Zła kobieta"

Tytuł: "Zła kobieta" 

Autor: Karolina Agata Socha

Wydawnictwo: Amare

Ilość stron: 246

Data wydania: 30-09-2022

Moja ocena: 8/10

 

Monika po zawodzie miłosnym wyjechała z rodzinnej wsi. Po czternastu latach jest prezeską firmy farmaceutycznej w Niemczech. Wraca do Polski na wesele, na którym ma bawić się także ten, który złamał jej serce przed laty.

To była pierwsza młodzieńcza miłość. Jej pierwszy chłopak. Mateusz nie miał zbyt dobrej opinii. Hobbystycznie jeździł na motocyklach crossroadowych. Poznali się kiedy zranił ją w rękę, przejeżdżając zbyt blisko. Gdyby nie to obojętnie mijaliby się w szkole.

Rodzice Moniki byli przeciwni temu związkowi. Zrobili wszystko, by rozdzielić młodych. Już wtedy w ich otoczeniu plątała się zawistna Magda, która chciała mieć Mateusza dla siebie, pomimo iż była mu obojętna.

W powieści z początku przeplata się czas obecny i wspomnienia Moniki. W końcu docieramy do punktu, gdy dowiaduje się, że prawda jest zupełnie inna niż sądziła.

Ona jest kobietą, która nie zawaha się szczerze wyznać co czuje i walczyć o związek. Po raz kolejny między nią a Mateusza wchodzi Magda i komplikuje im życie. Czy poradzą sobie z trudnościami?

Monika ma za sobą przeszłość pełną alkoholu, narkotyków i przygodnego seksu. To może się na niej zemścić.

Uważa się za złą kobietę, choć ja nazwałabym tak inną bohaterkę, może nawet dwie.

Powieść mnie wciągnęła bardziej niż się spodziewałam. Autorka ma bardzo przyjemny styl pisania, bohaterowie są wyraziści, dialogi autentyczne. Scen erotycznych jest sporo, ale są bardzo ładnie napisane, bez przesady w żadną stronę. Nie wpadają w schematy, nie ma też infantylnych nazw narządów płciowych, które często mnie drażnią.

Monika nie jest typem ofiary, wręcz przeciwnie. Zrobi wszystko, żeby to ona była górą. Na wesele przyprowadza dwóch kochanków, żeby zrobić wrażenie na otoczeniu. Kiedy ktoś próbuje ją skrzywdzić nie będzie siedzieć i płakać, lecz myśli jak to obrócić na swoją korzyść. Dba o dobro bliskich, potrafi zmienić całe swoje życie w jednej chwili.

Byłam zszokowana tym co zrobiła jej matka. Twierdzi, że miała dobre intencje, ale takimi jest ponoć piekło wybrukowane.

Magda także była bardzo zajadła, skupiona na swoim celu, do którego dążyłaby nawet po trupach. Pies ogrodnika a raczej jego damska odmiana. Podobało mi się zakończenie książki.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas




 

  

Iwona Żytkowiak "Weź to serce"

Tytuł: "Weź to serce"

Autor: Iwona Żytkowiak

Wydawnictwo: Replika

Ilość stron: 336

Data wydania: 07-02-2023

Moja ocena: 9/10

 

To historia dwóch małżeństw: Sławy i Piotra oraz Matyldy i Konrada. Poznajemy ich całe biografie, przy okazji pojawia się dużo postaci pobocznych. W pierwszej chwili miałam wrażenie, że jest tych osób tak dużo, że się pogubię. Dopiero z czasem okazuje się, w jaki sposób wszyscy są ze sobą powiązani.

Nie jest to prosta opowieść, i nie tylko w tym rzecz, że jeden musiał umrzeć, żeby drugi mógł żyć. Każda z przedstawionych postaci ma własną historię, własne problemy.

Jest kobieta, która oddała dziecko do adopcji, z czym nie może się pogodzić jej matka.

Mężczyzna, który długo ukrywa przed rodziną, że jest gejem. Gdy sprawa wychodzi na jaw jego ojciec wykazuje się nietolerancją.

Jest kobieta, która dowiaduje się już jako dorosła, że została adoptowana.

Inna, która po stracie męża pomaga wszystkim naokoło, zaniedbując własne zdrowie.

Każdy ma dzieci, rodziców, partnerów, przyjaciół, jak to w życiu. Bardzo mi się podobała ta szczegółowość, jak i język, którym operuje autorka, przystępny, pełen zwrotów potocznych, które znam z domu.

Z drugiej strony jest to książka, na której należy się mocno skoncentrować. Po odłożeniu na kilka dni wracając do niej trzeba przewertować wcześniejsze rozdziały, żeby sobie wszystkich przypomnieć. Wysoki poziom skomplikowania.

Czyta się bardzo dobrze. Jedyną wadą jest to, że pewne wątki nie zostały zakończone. Piszę tu bardzo ogólnie, żeby nie zdradzać kto jest kim, bo podanie imion bohaterów popsułoby wam zabawę.

Dwójka bohaterów odnalazła się i nie wiadomo co z nimi dalej. Inna dwójka jest na dobrej drodze do wzajemnego rozpoznania, już już można się spodziewać, że odkryją kim są dla siebie, ale książka się kończy. Mam nadzieję na drugi tom.

Powieść jest mądra, życiowa, bardzo autentyczna. Takie historie zdarzają się naprawdę. Trochę szkoda, że wątek transplantacji pojawił się tak naprawdę pod koniec powieści. Przez długi czas poznajemy wcześniejsze życie bohaterów. Według mnie książka skończyła się zbyt szybko.

Na pewno będę chciała przeczytać także inne tytuły autorki.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas





  

środa, 28 czerwca 2023

Wioletta Milewska "Przez ucho igielne"

Tytuł: "Przez ucho igielne"

Cykl: Znaki życia, tom III

Autor: Wioletta Milewska

Wydawnictwo: NovaeRes

Ilość stron: 544

Data wydania: 14-05-2021

Moja ocena: 8/10

 

W trzeciej części sagi "Znaki życia" ponownie spotykamy trzy przyjaciółki z mazurskiej wioski.

Malwina jest w trakcie rozwodu, Sylwia próbuje przepędzić chorobę tańcem a Wiktoria pada ofiarą czarnej magii.

W obszernej powieści obyczajowej trafiają się wątki fantastyczne. Wszystkie trzy kobiety mają bardzo wyczuloną intuicję, czasem "widzą" jakieś zdarzenia lub miejsca, w których nie były.

Wspólnie analizują zagadnienia lingwistyczne oraz religijne. Porównują chrześcijaństwo do starszych wierzeń, znajdują punkty wspólne. Wszystko to jest bardzo ciekawe, choć chwilami miałam wrażenie, że ich dyskusje przyćmiewają główną opowieść.

Lwią część fabuły autorka poświęciła Malwinie, pozostałe dwie kobiety wspierają ją, lecz o nich samych jest tu dużo mniej.

Trochę szkoda, bo chętnie dowiedziałabym się więcej. Czekam na ujawnienie tożsamości osoby, która tak nienawidzi Wikty. Przypadłość Sylwii też stanowi ciekawy motyw, podobnie jak jej nauka tańca.

Styl pisania Wioletty Milewskiej jest bardzo przyjemny. Podczas czytania miałam momenty wyłączania się ze świata, czas przestawał płynąć. Czasem tak jest przy dobrej książce. Ja wsiąkłam w tę psychologiczno filozoficzną opowieść.

Nie każdemu może się ona spodobać, bo akcja przez długi czas stoi w miejscu. Jest tu dużo analizowania, ponadto książka ma 540 stron pisanych drobnym drukiem.

Na kartach powieści przedstawione są różne znaczenia tych samych zwrotów. Tak samo dwojako można rozumieć sam tytuł. Przywodzi na myśl znany cytat z Biblii, lecz istnieje także formacja skalna o tej nazwie nieopodal Karkonoszy. Można tam zaobserwować widmo Brockenu.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas




 

 

Katarzyna Berenika Miszczuk "Tajemnica ognia"

Tytuł: "Tajemnica ognia"

Cykl: Klub Kwiatu Paproci, tom III

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawnictwo: Miętówka

Ilość stron: 300

Data wydania: 24-05-2023

Moja ocena: 8/10

 

"- No i stało się! Wybuchła afera. Niechże to weźmie jasna... "

 

W trzecim tomie serii Klub Kwiatu Paproci dowiadujemy się jaką tajemnicę skrywa Gard, syn szeptuchy i kapłana, i co się stało ze Swarożycem. Rodzice chłopca uważają, że jest za młody na pojęcie rodzinnego sekretu. Uparty syn żercy szuka kontaktu z bożkami, by odkryć prawdę o przeszłości rodziców i o swoim pochodzeniu. Jeszcze nie wie, że najszczęśliwszy jest ten kim się bogowie nie interesują.

Tosia będzie próbowała wyhodować chowańca, ciocia Mirka będzie szykowała dożynkowy wieniec a na festynie pojawi się podejrzana trupa cyrkowców.

W okolicy znikają dzieci i mama Lipowskich zaczyna obawiać się o swoje pociechy. A dzieciaki, jak to one, chodzą własnymi drogami, podobnie jak kot Frafocel.

Grupa dzieciarni z dwóch rodzin, wychowująca się razem w małych Bielinach, przypomina mi trochę "Dzieci z Bullerbyn", tylko w naszym, słowiańskim klimacie.

Ich przygody, choć nie wykraczają poza rodzinną wieś, są interesujące. Autorka dokonuje trafnych spostrzeżeń, przedstawione przez nią fakty jak choćby wszystkomająca torba mamy czy rola taty znamy z życia codziennego.

Choć książeczka skierowana jest do dzieci, w ogóle się tego nie odczuwa. Czyta się z przyjemnością. Od tytułów dla dorosłych różnią ją objaśnienia trudniejszych wyrazów i brak wulgaryzmów.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas




 

 

Jacek Galiński "Pod górkę"

Tytuł: "Pod górkę"

Autor: Jacek Galiński

Wydawnictwo: Mięta

Ilość stron: 320

Data wydania: 10-05-2023

Moja ocena: 7/10

 

Bohater powieści Jacka Galińskiego jest z zawodu informatykiem, logicznie myślącym i na pozór poukładanym. W domu ma idealny porządek, na pracę nie narzeka, za to nie układa mu się z kobietami. Ma wrażenie, że wszędzie dookoła widzi panie o płaskich tyłkach, wąskich biodrach, za to zbyt wydatnym biuście, a jego typ jest dokładnie odwrotny. Zdesperowany postanawia znaleźć i uprowadzić kandydatkę na partnerkę.

Szykuje miejsce i niezbędne akcesoria, przygotowuje się nawet kondycyjnie, choć nie jest zbyt wysportowany. W końcu udaje mu się schwytać biegaczkę w parku. I zaczynają się schody.

Porwanie to nie taka łatwa sprawa. Po pierwsze sama akcja przysparza mu problemów, nie był przygotowany na taki wysiłek. Druga sprawa to kwestia emocjonalna. O wszystko musi zadbać sam, znikąd pomocy i wsparcia. Nawet gotowanie przestaje mu się podobać odkąd musi to robić codziennie. A ofiara zupełnie nie docenia jego wysiłków.

Powieść czyta się z przymrużeniem oka, jest lekko zabawna, poczynania porywacza są wymuszone. On tak naprawdę jest zwykłym facetem, który nie chce nikomu zrobić krzywdy, ale miał złe wzorce. Im bardziej się stara tym bardziej mu nie wychodzi. Ciągle pod górkę. Dopóki nie spotka kobiety o podobnym charakterze.

Ona i on są jak Wilk i Zając ze znanej bajki. Drapieżnik usilnie próbuje skrzywdzić gryzonia, ale zawsze coś idzie nie tak.

"Pod górkę" to lekka komedia, przy której można odpocząć od ambitniejszych lektur. Fabuła jest prosta, dwójka głównych bohaterów i nieliczne osoby, które pojawiają się epizodycznie. Mnie się podobało.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas