piątek, 1 września 2023

Karolina Głogowska "Ostatni diament"

Tytuł: "Ostatni diament"

Autor: Karolina Głogowska

Wydawnictwo: Mięta

Ilość stron: 320

Data wydania: 31-05-2023

Moja ocena: 7/10

 

Beztroska wyprawa do Tajlandii, rejs kajakiem, działaność jubilera Jakuba Gellera. Trzy odrębne narracje, które łączy diament. Bardzo rzadki, bo czerwony, unikalny na skalę światową. Jakub pięknie opowiada o tych kamieniach, podobnie jak Sasza, poznany przez jedną z turystek na zagranicznym wyjeździe. Próbuje wrobić młodych ludzi w przemyt.

Nie interesowałam się wcześniej diamentami, wiedząc, że są poza moimi możliwościami, chyba że trafię główną wygraną w Lotto. Autorka potrafi zaciekawić tym tematem, osnuwając wokół legendy intrygę kryminalną.

W porównaniu z tymi świecidełkami z wnętrza ziemi ludzkie życie niewiele znaczy, tym bardziej, że ludzi są miliardy a ilość diamentów ograniczona. Za 50 lat może już zabraknąć nowych kamieni, więc ich wartość stale rośnie.

Młoda kobieta, świadomie lub nie, decyduje się na przemyt diamentu.

Para pływająca kajakiem po rzece natyka się na zwłoki.

Żona znanego jubilera znika wraz z zawartością jego sejfu. Policja podejrzewa Jakuba, choć para jest w separacji. Od dawna kręci się wokół niego dziennikarka Iza, która celowo upodabnia się do jego żony i próbuje się do niego zbliżyć. Wcześniej pisała o błahostkach, teraz chce wziąć na tapet większy temat.

Ciężko mi było dopasować puzzle z tej układanki. Dopiero na sam koniec wszystko wskoczyło na swoje miejsce.

Patrzymy na tę historię pod różnymi kątami, jak na diament widziany pod światło. Jego blask może mamić i zmieniać perspektywę. Ludzie wiele zrobią dla pieniędzy. Podobno diament nieuczciwie zdobyty nie przynosi szczęścia, w myśl zasady "kradzione nie tuczy". Jak będzie w tym przypadku? Ile są w stanie zrobić pewne osoby dla ostatniego czerwonego diamentu?

Książka w mojej opinii jest słabsza niż "Wzorzec", lecz wciąż warto ją przeczytać.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas 

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

 

  

Anna Libre "Moje CUDowne dwubiegunowe życie"

Tytuł: "Moje CUDowne dwubiegunowe życie"

Autor: Anna Libre

Wydawnictwo: Poligraf

Ilość stron: e-book 150

Data wydania: 22-12-2022

Moja ocena: 8/10

 

Książka w formie pamiętnika opowiada o życiu autorki z chorobą dwubiegunową, ChAD.

Dzięki tej publikacji możemy dowiedzieć się co czuje osoba pogrążona w depresji, albo odwrotnie - w manii. Ta druga strona zdaje się dodawać ludziom energii, wskrzeszać kreatywność i chęć do działania. Można wykorzystać ją w pozytywny sposób, jednak czasem przybiera formę agresji.

Książka przedstawia wpływ choroby na bliskich osoby na nią cierpiącej.

Anna Libre pisze o swojej mamie, także cierpiącej na ChAD, która odmówiła leczenia. Sama autorka stale przebywała pod opieką lekarza psychiatry, więc możemy porównać jak przebiega choroba leczona i nieleczona. Z lektury łatwo wysnuć wniosek, że choć nie zawsze leki są trafnie dobierane to i tak warto po nie sięgnąć.

Autorka udziela porad jak rozmawiać z osobą w depresji i czego nie mówić. Wymienia także nazwiska znanych osób z dwubiegunówką, jak Kanye West czy Sinead O'Connor. Mniej jest przykładów z naszego podwórka.

Na pewno trudno jest żyć na przemian wpadając w dołek lub wzlatując do gwiazd, lecz wielu artystów nie stworzyłoby swoich dzieł gdyby nie epizody manii.

Książka pomaga zrozumieć sposób myślenia i odczuwania osób z chorobą dwubiegunową.

Autorka podkreśla, iż oprócz podjętego leczenia wielki wpływ na jej życie z chorobą ma akceptacja, wdzięczność oraz afirmacje. Podaje tytuły ważnych dla siebie książek i, filmów. To bardzo osobista publikacja. Doceniam szczerość, z pewnością nie było łatwo podzielić się z czytelnikami takimi przeżyciami. Żałuję tylko, że książka jest tak krótka.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



 

  

Elżbieta Stępień "Zaułek spełnionych marzeń"

Tytuł: "Zaułek spełnionych marzeń"

Cykl: Czego nie wiesz o aniołach, tom 3

Autor: Elżbieta Stępień

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro

Ilość stron: 328

Data wydania: 01-11-2022

Booktour: Czytania Czas

Moja ocena: 9/10

 

"Anioł spoglądał na swojego podopiecznego i powtórzył znaną sentencję, że na zaufanie trzeba długo pracować, a stracić je można bardzo szybko".

 

Tym razem wraz z aniołem stróżem - potykaczem obserwujemy pogmatwaną historię miłosną Szymona i Małgosi.

Kto czytał poprzednią część ten pamięta, że nasz anioł lubi podstawić nogę. Tym sposobem ochronił Szymona przed wypadkiem. Spotykamy mężczyznę ponownie przy łóżku szpitalnym Gosi. Nie wiadomo czy jego ukochana przeżyje, jest w ciężkim stanie, a wszystko z jego winy.

To właściwie opowieść o trójkącie miłosnym. Jest on, ona i Gabi. Wyjątkowo zawzięta i mściwa kreatura. Kojarzy mi się z antybohaterkami Eli Downarowicz. Na szczęście nie spotkałam kogoś takiego w realnym życiu.

Zagięła parol na Szymona już kiedy pracował jako szeregowy dostarczyciel pizzy u jej ojca. Chciała zrobić mu na złość gdy odrzucił jej awanse. Wtedy weszła między nich Gosia ze swoim dobrym sercem, co zezłościło jej koleżankę. Za to "upokorzenie" będzie brać odwet na obojgu, bo coś poszło nie po jej myśli. Ktoś śmiał się jej sprzeciwić.

Znajomy Szymona z pracy skusił go wizją dodatkowego zarobku za przewożenie czegoś extra z pizzą i tak chłopak wpadł po same uszy w bagno. Łatwo było wejść do świata, rządzonego przez ojca Gabi, lecz jak się z niego wyplątać?

Gabi ciągle kręciła się koło niego, jak pies ogrodnika. Niby go nie chciała, ale nie pozwalała innym się do niego zbliżyć, choć sama zdradzała na potęgę. On był jej zabaweczką i marionetką w rękach jej ojca. Wiele zawdzięczał tej rodzinie, więc się ich trzymał. Z jednej strony kochał Gosię, z drugiej nawet po ślubie z nią wciąż orbitała wokół niego Gabi. Sytuacja robiła się coraz bardziej chora. W końcu szemrane interesy Szymona zagroziły życiu Gosi. Przez niego spotkało ją wiele zła.

Po czasie chłopak się opamiętał, postanowił odpowiedzieć za błędy i zacząć coś nowego. Stworzył wspaniałe, klimatyczne miejsce: restaurację o nazwie Zaułek Spełniło Marzeń. Zatrudnił wyjątkowych, sympatycznych i kreatywnych ludzi, znalazł wierną klientelę. Tylko że taki sukces budzi zawiść. Kilka osób źle życzy właścicielowi. On marzy już tylko o odzyskaniu Gosi, lecz spotkało ją tyle zła, że nie wie czy zdoła mu wybaczyć. Autorka do końca trzyma nas w niepewności co do dalszych losów lokalu oraz Gosi i Szymona. Gdzieś podskórnie spodziewałam się happy endu, ale nie było to przesądzone. Małgosia już dwa razy się sparzyła. Bardzo trudno odbudować zaufanie po czymś takim.

"Zaułek... " to powieść obyczajowa z wątkiem romantycznym. Narratorem jest anioł, który czasem wtrąca swoje przemyślenia, czasem coś spsoci jak mały chochlik. Mam nadzieję, że powstanie kolejny tom serii, bo zakończenie na to wskazuje. Trzecia część serii jest najbardziej zaskakująca. Nie spodziewałam się takich zwrotów akcji. Gosia z jej wahaniem i Szymon skuszony magią pieniądza są dla mnie autentyczni. Goście i personel restauracji także są ciekawymi postaciami. Warto ich poznać.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



  

Agnieszka Zakrzewska "Błękitny koliber"

Tytuł: "Błękitny koliber"

Autor: Agnieszka Zakrzewska

Wydawnictwo: Flow

Ilość stron: 360

Data wydania: 17-05-2023

Moja ocena: 8/10

 

Powieść poznajemy poprzez dwie perspektywy czasowe złączone motywem delftyjskiej porcelany z błękitnym kolibrem w tle.

W czasach współczesnych Holandię zwiedza Bogna z przyjaciółmi i jakiś impuls wiedzie ją do Delft.

Ponad sto lat wcześniej pochodząca z biednej rodziny Kornelia Smith, obdarzona wielkim talentem plastycznym, dzięki zbiegowi okoliczności ma szansę wykorzystać swoje zdolności. Trafia do domu przedsiębiorców, prowadzących fabrykę porcelany pod szyldem Błękitnego Kolibra. Poznajemy życiorys Kornelii od początku. Widzimy ją w otoczeniu rodziny, obserwujemy jej starania o pracę, konflikt z siostrą i konieczność przetrwania na własną rękę.

W dziewiętnastym wieku utalentowane dziewczyny takie jak Kornelia malowały anonimowo i ginęły w tłumie niedocenione.

W roku 2020 Bogna może wykazać się wiedzą o porcelanie i zarobić dzięki temu nieco pieniędzy. Dziewczyna szuka unikatowej filiżanki.

Obserwując na przemian drogę obu kobiet dowiadujemy się jak powstawała niegdyś porcelana i jak odróżnić ją od fajansu. Autorka potrafi zaciekawić tematem, któremu wcześniej nie poświęcałam uwagi. Maluje słowem i zaklina w kolorach emocje. Pokazuje jak można czuć barwy.

Książka jest napisana pięknym językiem a zarówno historia Kornelii jak i rozległa wiedza Bogny budzą podziw.

Jest też delikatnie zarysowany wątek miłosny w obu przypadkach. Książka bardzo mi się podobała. Czytałam z przyjemnością.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



  

wtorek, 29 sierpnia 2023

Ilona Gołębiewska "Zakochaj się jeszcze raz"

Tytuł: "Zakochaj się jeszcze raz"

Autor: Ilona Gołębiewska

Wydawnictwo: Muza

Ilość stron: 320

Data wydania: 17-05-2023

Moja ocena: 8/10

 

Julia wcześnie wyfruwa z gniazda. Po tym jak jej chłopak zniknął bez słowa postanawia wyjechać z kraju. Z matką nigdy nie była w dobrych stosunkach. Otylia wiecznie ją przestrzegała przed mężczyznami, którzy mogą zniszczyć jej życie. Wiele wymagała, nie okazując czułości.

Córka odcięła się od niej, zostawiając za sobą dom rodzinny w Budlewicach, brata i siostrę. Ułożyła sobie życie w Danii. Tu skończyła studia, wyszła za mąż i rozwiodła się. Na co dzień wspiera ją przyjaciółka, Jagoda. Po małżeństwie z Adamem zostały złe wspomnienia, mieszkanie i kot.

Przyjaciółka namawia Julię, by wróciła na rynek pracy i wykorzystała swoje umiejętności dekoratorki wnętrz. Ledwie zatrudniła się w pracowni witraży, dostała wiadomość o ciężkim stanie matki. Musiała zdecydować czy wraca do Polski. Kobieta ma mieszane uczucia. Nie chce stracić szansy na pożegnanie, a z drugiej strony obawia się konfrontacji z matką, jeśli ta jednak stanie na nogi. Na dwoje babka wróżyła.

Julia postanawia odwiedzić brata i zobaczyć się z matką. Wspiera Wiktora w opiece nad rodzicielką. Przypadkiem odkrywa tajemnicę Otylii, która może tłumaczyć jej oschłość w stosunku do córek.

Choroba weryfikuje wiele rzeczy. Starsza pani ma szansę pogodzić się z córką. Jednocześnie w życie Julki chce ponownie wkroczyć Piotr, lecz ona nie wie czy może mu wybaczyć.

Powieść porusza temat dawania drugich szans, zarówno na polu romantycznym jak i rodzinnym. Bohaterka wiele przeżyła, straciła lata przy niewłaściwej osobie. Zawiodła się na niejednym. Osłodą jej życia jest kot, Cukierek.

Czy Julka zdecyduje się na powrót i rozmowę z tymi, którzy zdradzili jej zaufanie?

Bohaterki Ilony Gołębiewskiej są silnymi kobietami, które mimo wielu problemów uparcie brną do przodu i robią to, co konieczne, by przetrwać i zrealizować swoje marzenia.

I tym razem nie było inaczej. Julię zawiedli najbliżsi, otrzymuje wsparcie od osób spoza rodziny: kumpeli, szefowej i psycholożki. Duże oparcie daje jej też możliwość praktykowania swojego zawodu i hobby jednocześnie.

Książka daje nadzieję, pokazując, że można wyjść z dołka i poukładać relacje, przez rozmowę poznając nowe fakty.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



 

 

  

Adam Dzierżek "Spóźnione pożegnanie"

Tytuł: "Spóźnione pożegnanie"

Autor: Adam Dzierżek

Wydawnictwo: Initium

Ilość stron: 336

Data wydania: 26-07-2023

Moja ocena: 10/10

 

Tej książki nie polecam kobietom w ciąży, ponieważ ofiarami zbrodni są tu właśnie panie w odmiennym stanie.

Autor szokuje od początku do końca.

Maks Mejza, dawniej policjant a teraz początkujący detektyw, otrzymuje pierwszą sprawę. Ma odnaleźć wnuczkę swojego klienta, którego córka uciekła z domu będąc w ciąży. O dziecku słuch zaginął.

Idąc tropem Natalii Maks trafia do sekty antynatalistów, prowadzonej przez byłego psychiatrę. Otoczył się on zwolennikami, którym złożył pewną obietnicę, muszą jednak zasłużyć sobie na jej spełnienie, działając w imię chorej "misji".

Maks cierpi na mordercze migreny spowodowane koszmarnym wspomnieniem z przeszłości. Obwinia się o to, co się wtedy stało tak bardzo, że rozważa samobójstwo.

Śledztwo, które miało być banalnie proste, okazuje się najtrudniejszym w jego karierze. Po drodze natrafia na wiele przeszkód: od osiłka, który wyrzuca go z posesji po kuszące używki, przez które traci poczucie czasu. W Stawirowie rozmawia z księdzem, dziennikarzem, policjantką, taksówkarzem, hotelowym recepcjonistą i właścicielem baru. Nikt z nich nie wie wiele o członkach zgromadzenia. W pobliskiej szkole rodzenia zdarza się incydent, który policja stara się zamieść pod dywan, nazywając wypadkiem. Jak było naprawdę?

Ciemne chmury gromadzą się nad miasteczkiem, Maks kilka razy gubi drogę. Gdy w końcu dociera do przerażającej prawdy, może stracić kogoś, kto jest mu bliski.

Autor porusza tematy depresji, alkoholizmu, zaniedbywania dzieci. Przedstawia człowieka, który miał pomagać ludziom stanąć na nogi a zamiast tego łamał ich wolę, namawiając do najgorszego wyboru.

Książka zawiera wiele mocnych scen, świetną analizę psychologiczną postaci oraz nietypowe zakończenie. Czyta się z zapartym tchem.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



 

niedziela, 27 sierpnia 2023

Emilia Kolosa "Więzi krwi. Tom 1: Przysięga"

Tytuł: "Więzi krwi. Tom 1: Przysięga"

Cykl: Więzi krwi. Tom 1: Przysięga

Autor: Emilia Kolosa

Wydawnictwo: Empik Go

Ilość stron: 602

Data wydania: 10-07-2023

Moja ocena: 8/10

 

Ojciec Cassidy, szef gildii zabójców, właśnie miał wyznaczyć ją na swoją następczynię, gdy został zamordowany. A oskarżoną o ten czyn jest Cassidy. Teraz musi uciekać i kryć się po lasach. Za jej głowę wyznaczono nagrodę.

Cassidy pragnie odzyskać należne jej miejsce w gildii, która jest jej domem. Zostali tam wszyscy jej przyjaciele, lecz przez spisek osób z otoczenia władcy odcięto jej drogę powrotu.

Cassidy na swojej drodze spotyka rycerzy zakonu. Jeden z nich staje w jej obronie przeciw swoim towarzyszom. Kyle jest tak waleczny jak naiwny: wciąż wierzy w wartości, których najwyraźniej przestrzega tylko on.

Składa Cassidy przysięgę krwi i staje się jej obrońcą. Dziewczyna nie wie co o tym myśleć. Na przemian próbuje go odstraszyć lub się z nim droczy. Cassidy jest jak chihuahua. Mała niczym pchła, lecz ciągle podskakuje, piszczy, prowokuje, nie odpuszcza. Trudno uwierzyć, że to dzika bestia, ale można się srodze zdziwić. Wciąż chichocząca i skora do żartów dziewczynka niewielkiego wzrostu atakuje przeciwników bez pardonu. Nie mogłam się nadziwić tej dwoistości: wesoła zabójczyni. Z jednej strony urocza trzpiotka, z drugiej bezlitosna morderczyni. Chyba musi być spod znaku bliźniąt.

Trochę przypominała mi też, podobnie rudowłosą, Meridę Waleczną, krzyczącą: "Nie wyjdę za mąż!" i tupiącą nóżką.

Kyle z kolei jest oazą spokoju, aktywującą emocje tylko w bitewnym szale. Nie łatwo go sprowokować, choć nasza pchła próbuje, co omal nie kończy się źle.

W drodze Cassidy i Kyle spotykają kolejnych sprzymierzeńców. Wspólnie stawiają czoła wielu niebezpieczeństwom, przemierzając kraj, w którym za każdym krzakiem czai się łowca nagród. Spotykają też ogry i wiwerny.

Wszystko zmierza do finałowej rozgrywki: Cassidy kontra jej brat.

Na tle fantastycznych przygód pomału rozkwita uczucie pomiędzy dwójką głównych bohaterów. Cassidy z początku żartobliwie prowokuje Kyla, a on z typową dla siebie wstrzemięźliwością odrzuca te zaloty. W końcu coś się zmienia i zaczynają być sobie bliscy, ale żeby nie było zbyt pięknie na drodze tej miłości stają kolejne przeszkody: wymogi zakonu rycerzy oraz przeznaczenie Cassidy.

"Krnąbrna i arogancja zabójczyni pokochała z wzajemnością prawego i honorowego rycerza. To od samego początku nie mogło się udać".

Główne motywy w powieści to podróż, przyjaźń i misja do wykonania. Cassidy z pomocą przypadkowo poznanych postaci ma oczyścić się z zarzutów i przejąć władzę w gildii. Wszyscy bohaterowie są fantastycznie wykreowani, ich dialogi bawią i wzruszają.

Bardzo sympatyczną postacią była elfka Sorcha, empatyczna i miła, w ogóle niepasująca do gromady wojowników. Przypominała mi Mantis ze Strażników Galaktyki.

Podobało mi się zakończenie. Zaciekawiły mnie też motywy irlandzkie w powieści. Uważam, że to bardzo dobry debiut. Czekam na kolejne tomy.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas