Tytuł: "Nie pytaj. Klan Kennedych i kobiety, które zniszczyli"
Autor:
Wydawnictwo: Mando
Ilość stron: 432
Data wydania: 07-05-2025
Moja ocena: 6/10
„Nie pytaj. Klan Kennedych i
kobiety, które zniszczyli” Maureen Callahan przedstawia sylwetki trzynastu
kobiet związanych z klanem Kennedych.
Kobiety te często traktowane były
jak zabaweczki, dobre na chwilę, dopóki się nie „popsują”. Miały kochać i wspierać
swoich mężczyzn, choć często to uczucie zdaje się jednostronne. Pamiętajmy
jednak, że mowa o latach 50., kiedy kobiety były ogólnie niedoceniane, a ich
pozycja społeczna i zawodowa była znacznie słabsza niż dziś.
W książce poznajemy historie
partnerek zdradzanych, poniżanych i wykorzystywanych, które w chwili załamania
często zostawały same, bez wsparcia, za to z łatką osoby słabej.
Klan Kennedych nie tolerował
słabości. Trzeba było się dostosować albo liczyć z izolacją i odrzuceniem przez
rodzinę.
Narracja jest bardzo sensacyjna,
a przy tym niestety chaotyczna. Trzynaście kobiet, ich partnerzy, rodziny i
inne osoby uwikłane w ich historie tworzą całkiem spory tłum. Choć nazwisk
pojawia się mnóstwo, zabrakło mi wyraźnego zarysowania osobowości poszczególnych
bohaterek. W pewnym momencie wszystkie zaczęły mi się mylić.
W efekcie pamiętam przede
wszystkim co bardziej drastyczne wydarzenia, ale nie potrafię przypisać ich
imion bohaterek.
Jednym z najbardziej szokujących
było dla mnie siłowe powstrzymywanie porodu, aby pieniądze za przyjęcie dziecka
na świat trafiły do lekarza, a nie do wykwalifikowanej pielęgniarki, mimo że
takie działanie stanowiło zagrożenie dla matki i dziecka. Kolejnym było
pozostawienie kobiety uwięzionej w samochodzie po wypadku bez wezwania pomocy,
co skończyło się tragicznie.
Najbardziej brutalnym wydarzeniem
opisanym w książce było natomiast morderstwo ze szczególnym okrucieństwem
młodej dziewczyny. Autorka bardzo dokładnie opisuje jej wygląd po śmierci. Ten
fragment jest niezwykle mocny, ale jednocześnie po raz kolejny miałam wrażenie,
że Callahan mocno stawia na szokowanie czytelnika.
Nie kwestionuję tego, że
bohaterki zostały skrzywdzone na wiele różnych sposobów i że historie, które
autorka przywołuje, są wstrząsające. Problemem jest dla mnie sposób ich
przedstawienia. Całość sprawia wrażenie mocno nastawionej na sensację, a nie
powiedziałabym, że dzięki tej książce rzeczywiście lepiej poznałam kobiety
związane z klanem Kennedych.
W książce zabrakło mi przede
wszystkim ich indywidualności, charakteru i emocjonalnej głębi. Zostały mi w
pamięci przede wszystkim dramatyczne wydarzenia, a nie kobiety, których te
historie dotyczyły.
Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas
https://linktr.ee/annadyczko_mczas
https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212
https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz