czwartek, 24 września 2026

Felicia Kingsley "Dziewczyna z innej epoki"

Tytuł: "Dziewczyna z innej epoki"

Autor: Felicia Kingsley

Wydawnictwo: Flow books

Ilość stron: 496

Data wydania: 12-08-2026

Moja ocena: 7/10

 

W "Dziewczynie z innej epoki" Felicii Kingsley towarzyszymy Rebece Sheridan, nieśmiałej dziewczynie, która niewiele osiągnęła w naszych współczesnych czasach. Rebeka jest zakochana w Anglii z czasów Regencji. Jej przyjaciółka otwiera dla niej portal czasoprzestrzenny, przez który dziewczyna przemyka w przeszłość, gdzie wpada prosto w ramiona Reedlana Knoxa, korsarza.

​Rebeka jest zaskoczona tym, że na miejscu spotyka całą swoją wyobrażoną rodzinę, o której pisała w swoim dzienniku.

​Przyjaciółka uprzedza Rebekę: baw się, zwiedzaj rok 1816, tylko nie zgiń i się nie zakochaj. Tymczasem bohaterka wpada na trop zbrodni, o której popełnienie został oskarżony niewinny człowiek, a jedynym świadkiem jest głuchoniema dziewczyna, zamknięta w lochu. Przed Rebeką wyzwanie: musi odkryć, kto to zrobił.

​Autorka pokazuje pełen absurdów i konwenansów świat ówczesnej socjety, w którym trudno się odnaleźć dziewczynie przyzwyczajonej do wolności obyczajowej. Tutaj napotyka na mur obostrzeń i brak szacunku dla kobiet, które są tylko kartą przetargową na rynku matrymonialnym.

​Zbliża się czas powrotu do przyszłości, okienko startowe jest niewielkie, a Rebeka robi jedną z dwóch rzeczy, których miała unikać: zakochuje się w Reedzie, który wprowadza ją w świat doznań cielesnych. To stawia pod znakiem zapytania jej powrót do normalnego świata z jego wynalazkami, tak dla nas oczywistymi jak nowoczesne leki, smartfony, samochody, czy nawet zwykła toaleta - rzecz dopiero rozwijana w XIX wieku.

​Książka zaciekawia autentycznym ujęciem tamtych czasów, a także wątkiem kryminalnym. Przed Rebeką trudności z dotarciem do świadka oraz z porozumieniem się z dziewczyną. Tak zwana sprawiedliwość tamtych czasów to była farsa, a mężczyźni rozstrzygali spory przez idiotyczne pojedynki - najgłupszy sposób, żeby zginąć.

​Ja z pewnością nie odnalazłabym się w przeszłości, bo lekceważące traktowanie w niej kobiet doprowadza mnie do szału i pewnie zamknęliby mnie w psychiatryku, co bywało tam gorsze niż więzienie. Jak poradziła sobie Rebeka? Odkryjcie sami.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko






 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz