wtorek, 12 sierpnia 2025

Piotr Kościelny "Skóra"

Tytuł: "Skóra"

Autor: Piotr Kościelny

Wydawnictwo: Initium

Ilość stron: 480

Data wydania: 23-06-2025

Moja ocena: 7/10

 

We Wrocławiu grasuje brutalny seryjny morderca, ochrzczony przez media mianem Apacza, ze względu na przerażający zwyczaj zdzierania skóry ze swoich ofiar. To jednak dopiero początek jego okrucieństw. Zabójca jest bezwzględny i wyjątkowo pomysłowy, jeśli w ogóle można użyć tego słowa w kontekście tak makabrycznych zbrodni. W najgorszych koszmarach nie wyobraziłabym sobie niektórych scen, które pojawiają się w tej książce.

Pierwszy fragment skóry znajduje dziecko podczas wędkarskiej wyprawy z dziadkiem. To wydarzenie na zawsze zapisze się w jego pamięci, z kilku powodów. Wkrótce odnajdywane są kolejne ciała. Morderca zostawia przy nich krwawe wiadomości - cytaty z Biblii, co sugeruje, że może kierować się religijną obsesją lub próbować w ten sposób coś zakomunikować.

Akcja koncentruje się na pracy policjantów, którzy próbują schwytać sprawcę. Niestety, śledztwo nie posuwa się naprzód tak, jakby sobie tego życzyli. Są pewne podejrzenia, ale brakuje konkretnych dowodów. Atmosfera narastającej frustracji i bezsilności udziela się również czytelnikowi.

Pewne elementy „Skóry” przywołują na myśl „Naprawiacza” – nie chodzi tu o samą fabułę, lecz o klimat i sposób ukazania zbrodni. Kto czytał, ten może dostrzec podobieństwo.

Na pierwszy plan wysuwa się jednak brutalność. Kościelny nie oszczędza czytelnika. Opisy zbrodni są bardzo szczegółowe i sugestywne. Autor zdecydowanie stawia na szok i mocne wrażenia. Liczba ofiar jest duża, a kolejne sceny potrafią przyprawić o dreszcze.

To thriller dla czytelników o mocnych nerwach, ceniących sobie dosadny realizm i ciężki klimat. Zdecydowanie nie jest to lekka lektura 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



Krzysztof Jóźwik "Wyrzynacz"

Tytuł: "Wyrzynacz"

Autor: Krzysztof Jóźwik

Wydawnictwo: Initium

Ilość stron: 480

Data wydania: 23-06-2025

Moja ocena: 9/10

 

W Puławach dochodzi do przerażających wydarzeń. Nieznany sprawca rozsyła makabryczne przesyłki, a jego celem wydaje się być policjantka Ewa Jędrycz. Od samego początku wiadomo, że to właśnie ona jest na celowniku, gdyż kolejne ataki wymierzone są w jej najbliższych, co doprowadza ją na granicę wytrzymałości psychicznej.

Tytułowy "Wyrzynacz" to postać, której działania budzą odrazę i grozę. Jego fascynacja procesem kawałkowania ciała wyzwolona przez traumatyczne dzieciństwo, prowadzi do potwornych czynów. Poznając kulisy jego przeszłości nawet doświadczeni śledczy nie kryją wstrząsu. Autor umiejętnie buduje napięcie, pozwalając, by postać sprawcy długo pozostawała w cieniu, nawet gdy sądzimy, że już znamy jego tożsamość.

Najmocniejszym punktem książki jest bez wątpienia postać Ewy Jędrycz. To bohaterka daleka od ideału: pełna sprzeczności, zmagająca się z własnymi emocjami, konfliktami rodzinnymi i samotnym macierzyństwem. Jej relacja z byłym mężem i matką to ciągłe źródło stresu. Ewa nie zachowuje chłodnego dystansu, lecz działa impulsywnie, bywa nieprzewidywalna i łatwo wpada w gniew, nawet wobec przełożonych czy świadków zdarzeń. Choć czasem podejmuje nieracjonalne decyzje, jak prośba o pomoc jasnowidza, trudno jej odmówić determinacji i odwagi.

Autor pokazuje ją nie tylko jako policjantkę, ale przede wszystkim jako kobietę w kryzysie: zmęczoną, zdesperowaną, ale wciąż walczącą. To właśnie ta warstwa psychologiczna sprawia, że "Wyrzynacz" wyróżnia się wśród innych kryminałów. Dostajemy brutalną, mroczną historię, ale też portret osoby pchanej na granice wytrzymałości.

Okrutne zbrodnie, śledztwo na krawędzi obłędu i kobieta, której życie wali się w gruzy. "Wyrzynacz" to lektura dla fanów najmocniejszych kryminałów w stylu Maxa Czornyja.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

Sylwia Markiewicz "Liliana"

Tytuł: "Liliana"

Autor: Sylwia Markiewicz

Wydawnictwo: Pascal

Ilość stron: 368

Data wydania: 02-07-2025

Moja ocena: 8/10

 

Liliana cierpi na rzadką przypadłość: bielactwo. Jej skóra jest nierównomiernie odbarwiona, co wpędza ją w liczne kompleksy. Moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie! Przecież jest dobrą, wartościową osobą, a przykład modelki Winnie Harlow pokazuje, że można wyglądać inaczej i nadal być piękną. Trzeba tylko samemu to zaakceptować.

Liliana nie pracuje wśród ludzi, lecz tworzy w domowym warsztacie porcelanę, sygnowaną symbolem lilii. Pomaga jej ojciec, który prowadzi wiejskie gospodarstwo, wynajmuje boksy dla koni, dba o obejście. Sielski rytm życia burzy przyjazd obcego - Wiktora. Kręci się po okolicy, zatrudnia u ojca Liliany do pomocy, ale jednocześnie rozgląda się po kątach.

Można by sądzić, że chłopak jest po prostu zauroczony dziewczyną. Ale babka Walentyna - wiejska zielarka, która wspiera rodzinę Liliany - wyczuwa, że „coś z nim nie tak”. Babki już tak mają. Może to kwestia życiowego doświadczenia, a może intuicja, której nie zagłusza zgiełk miasta.

Wiadomo jedno: porcelana Liliany ma w sobie coś wyjątkowego. Ma odcień i gładkość, której nie da się podrobić. Przez całą książkę czekałam, aż autorka zdradzi, co jest tym sekretnym składnikiem... Ale Sylwia Markiewicz zrobiła mi psikusa! Nic więcej nie powiem, musicie sami się przekonać, jakie zamiary ma Wiktor, kto skrycie kocha się w Lilianie i kto nie udźwignął ciężaru rodzicielstwa.

Styl książki jest prosty, bezpośredni, bardzo przystępny. Większość wydarzeń toczy się w czasie teraźniejszym, ale na koniec czeka czytelnika niespodzianka: wspomnienia z przeszłości pewnej osoby, które rzucają światło na dziedziczony w rodzinie chłód emocjonalny i brak macierzyńskiej czułości.

„Liliana” to bardzo ładna opowieść z nutą tajemnicy, wiedźmiej magii i ważnym przesłaniem: kiedy zaakceptujesz siebie, reszta świata musi się do Ciebie dostosować.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



  

Helena Merriman "Tunel 29. Miłość, szpiegostwo i zdrada: prawdziwa historia niezwykłej ucieczki pod Murem Berlińskim"

Tytuł: "Tunel 29. Miłość, szpiegostwo i zdrada: prawdziwa historia niezwykłej ucieczki pod Murem Berlińskim"

Autor: Helena Merriman

Wydawnictwo: Insignis

Ilość stron: 456

Data wydania: 12-04-2025

Moja ocena: 8/10

 

Helena Merriman w swoim reportażu opowiada fascynującą, a zarazem poruszającą historię jednej z najbardziej brawurowych ucieczek z Berlina Wschodniego. W centrum akcji znajduje się grupa młodych ludzi, którzy w 1961 roku postanowili wykopać tunel pod świeżo zbudowanym Murem Berlińskim, by umożliwić ucieczkę bliskim oraz innym osobom pragnącym wolności.

Mur Berliński, wzniesiony przez władze NRD (Niemieckiej Republiki Demokratycznej) pod przywództwem Waltera Ulbrichta i jego Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec, stał się symbolem zimnowojennego podziału Europy. Miał on na celu powstrzymanie masowej ucieczki obywateli NRD na Zachód. Zjawisko to zagrażało funkcjonowaniu państwa socjalistycznego. Mur przeciął nie tylko miasto, ale i rodziny, rozdzielił kochanków, małżeństwa, dzieci i rodziców.

Reportaż Heleny Merriman oparty jest na skrupulatnym researchu: setkach godzin rozmów z uczestnikami wydarzeń oraz analizie dokumentów z epoki, w tym akt Stasi. Autorka nie tylko relacjonuje samą budowę tunelu, ale także szczegółowo przedstawia kontekst polityczny i społeczny tamtego czasu, zarówno po stronie Wschodu, jak i Zachodu. Dowiadujemy się, że w Niemczech Zachodnich roiło się od szpiegów z NRD, a Stasi rekrutowało swoich agentów, często przy pomocy szantażu, również spośród byłych nazistów.

Amerykańska telewizja NBC sfinansowała budowę tunelu w zamian za prawo do nakręcenia filmu dokumentalnego. Dla Reuvena Franka, producenta telewizyjnego, była to ogromna szansa, ale i ryzyko - zarówno logistyczne, jak i etyczne, bo chodziło o życie ludzi.

Helena Merriman przybliża sylwetki zarówno uciekinierów, jak i osób ich wspierających oraz tych, którzy ich zdradzali. Przeżywamy ich emocje, widzimy lęki, determinację, a także ogromne poświęcenie. Budowniczy tunelu mierzyli się z ogromnymi trudnościami: wodą zalewającą przekop, niedoborem tlenu, fizycznym wyczerpaniem i koniecznością zachowania absolutnej tajemnicy. Każdy błąd mógł kosztować ich życie lub wolność.

Autorka nie unika również trudnych tematów: opisuje łapanki i brutalne przesłuchania prowadzone przez Stasi, aresztowania matek z dziećmi, życie w cieniu podejrzeń. Pokazuje, że wolność nie zawsze oznacza szczęśliwe zakończenie: wielu uciekinierów po drugiej stronie muru musiało się zmierzyć z rozczarowaniem życiem na wolności, bezrobociem, a nawet rozpadem związków.

Książkę zamyka część ukazująca dalsze losy bohaterów, uzupełniona o fotografie. To ważna, rzetelna lektura dla wszystkich, których interesuje okres zimnej wojny, mechanizmy działania państw totalitarnych i historie ludzi gotowych zaryzykować wszystko, by odzyskać wolność.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



  

Maciej Rapa "Phenomen. Atrament"

 Tytuł: "Phenomen. Atrament"

Cykl: Phenomen, tom 2

Autor: Maciej Rapa

Wydawnictwo: Wydawnictwo HM

Ilość stron: 546

Data wydania: 17-06-2025

Moja ocena: 9/10

 

W drugiej części serii Phenomen powracamy do postapokaliptycznego świata, który zmienił się nie do poznania. Razem ze zwiadowcami pod dowództwem Bladego: Rdzą, Diabłem i Kleksem, przemierzamy teren zdominowany przez stal, plastik i wszechobecny atrament - tajemniczą, czarną substancję wpływającą na wszystkie organizmy. Zadaniem oddziału jest odnalezienie Magistra, naukowca mogącego wyjaśnić naturę świata oraz przyczyny katastrofy, za którą stoją Dawni, przedstawiciele poprzedniej cywilizacji.

W tym brutalnym świecie śmierć przestaje być końcem. Bohaterowie są nieśmiertelni, wielokrotnie giną i odradzają się, co rodzi pytanie: jeśli nie boją się śmierci to czego się obawiają? Dla Bladego największym zagrożeniem okazują się nie zmutowane stworzenia, lecz własne sumienie. Dręczony przez sny i wizje, zmuszony jest zmierzyć się z duchami ludzi, których zabił podczas krwawego Rokoszu i z samym sobą.

Postaci są wyraziste i doskonale wpisują się w konwencję militarno-fantastyczną. Ich pseudonimy odpowiadają cechom charakteru lub wyglądu. Kleks to masywny blaszany wojownik, który dzięki egzoszkieletowi stał się niemal niezniszczalny. Reprezentuje Prewencję - elitarny oddział symbolizowany przez pękniętą czaszkę z zębatkami w miejscu oczodołów.

Świat Phenomenu zachwyca oryginalnością: zamiast przyrody mamy mechaniczne i zmutowane formy życia. Trawa jest ze sprężyn, z krzaków wystają żyletki, a drzewa rodzą miniaturowe żarówki. Wszystko spowija gęsty, oleisty atrament. Spotykamy mutanty, agresywne i groźne, jak Sprężyny czy przerażający Latawiec, ale również łagodniejsze hybrydy, np. zmodernizowane owce. Najbardziej przerażający przeciwnik to Latawiec, przekształcony śmigłowiec, który zyskał świadomość i poluje z powietrza, wykorzystując setki obiektywów oraz śmiercionośne fale mikrofalowe.

Książka zachwyca rozbudowaną, sugestywną narracją. Autor kładzie nacisk na światotwórstwo, nie zaniedbując jednak akcji - tempo jest szybkie, a niebezpieczeństwa czają się niemal za każdą stroną. Finał daje nadzieję na dalszy ciąg przygód Bladego i spółki w kolejnym tomie.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

 

D. B. Foryś "Tessa Brown - opowiadania"

Tytuł: "Tessa Brown - opowiadania"

Cykl: Tessa Brown, tom 5

Autor: D. B. Foryś

Wydawnictwo: D. B. Foryś

Ilość stron: 282

Data wydania: 27-06-2025

Moja ocena: 8/10

 

Postać Tessy Brown, kobiety z domieszką demonicznej krwi, polującej na istoty z piekła rodem, poznałam już wcześniej w cyklu książek poświęconych jej przygodom. Teraz przyszedł czas na zbiór opowiadań - każdy tekst to osobna, niezwykła sprawa do rozwiązania.

Najbardziej traumatycznym doświadczeniem dla Tessy okazuje się kontakt z duchem, co bawi, bo choć łowczyni nie boi się demonów, to duchy przyprawiają ją o prawdziwy lęk.

Tessa wydaje się bardzo pewna siebie w roli tropicielki – chwilami aż za bardzo, bo bywa, że lekceważy zagrożenie. Przemawia przez nią cierpki humor i sarkazm, co czyni ją barwną i zapadającą w pamięć bohaterką. Ma zgraną grupę przyjaciół, ale z rodziną nie utrzymuje bliskich relacji, co może tłumaczyć jej rozgoryczenie i momentami oschły sposób bycia.

W tym tomie Tessa zmierzy się między innymi z demonem zimna, kupidynem odpowiedzialnym za tajemnicze zniknięcia, wilkorami, a nawet własną amnezją po zbyt dobrej imprezie. Jedna przygoda goni drugą, a wszystkie wzbogacone są humorem i charakterystycznym spojrzeniem Tessy na świat.

Najbardziej spodobał mi się rozdział o władcy lodowego pałacu. Intrygujące było też opowiadanie o tajemniczym spadku.

Jedno jest pewne: Tessa ma charakterek, który trudno przeoczyć a opowiadania to dobra rozrywka dla fanów serii.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

 

wtorek, 29 lipca 2025

Danu Morrigan "Nie ty jesteś szalona, tylko twoja matka"

Tytuł: "Nie ty jesteś szalona, tylko twoja matka"

Autor: Danu Morrigan

Wydawnictwo: Wydawnictwo RM

Ilość stron: 352

Data wydania: 21-05-2025

Moja ocena: 7/10

 

 

Na początek kilka zastrzeżeń wobec tego poradnika. Po pierwsze, autorka, pisząca pod pseudonimem, nie posiada wykształcenia psychologicznego. Po drugie, choć podejrzewa, że jej matka cierpi na narcystyczne zaburzenie osobowości, nie ma co do tego pewności, gdyż nigdy nie postawiono formalnej diagnozy. Po trzecie, sam tytuł książki może wprowadzać w błąd: sugeruje „szaleństwo”, podczas gdy w dalszej części autorka zaznacza, że narcystyczne zaburzenie osobowości nie jest chorobą psychiczną w tradycyjnym rozumieniu tego słowa (str. 105). To wszystko podważa naukową wiarygodność publikacji - nie jest ona oparta na badaniach psychologicznych, lecz przede wszystkim na osobistych doświadczeniach autorki.

Z drugiej strony, właśnie ta osobista perspektywa może być dla niektórych czytelników wartością. Danu Morrigan przeszła długą i trudną drogę ku zdrowieniu, wspartą terapią, i dzieli się wnioskami, które mogą pomóc zrozumieć, czym jest życie w relacji z osobą narcystyczną. Jej wywody są logiczne i przystępnie przedstawione. Z łatwością można odnieść je nie tylko do relacji matek i córek, ale też do kontaktów z ojcami, partnerami czy innymi członkami rodziny.

Autorka opisuje osobę narcystyczną jako emocjonalnie niedojrzałą, zachowującą się jak roszczeniowe dziecko, skupione wyłącznie na sobie. Taka osoba musi być zawsze w centrum uwagi i nie bierze pod uwagę potrzeb innych. Relacja z nią opiera się na niewidocznej, jednostronnej przemocy psychicznej i emocjonalnej. Narcyz, choć sam krzywdzi, uważa się za ofiarę, szczególnie gdy druga strona próbuje się wycofać. Często stosuje manipulacyjne mechanizmy: od przyciągania ofiary z powrotem, aż po oczernianie jej, gdy odzyskanie kontroli zawodzi.

Danu Morrigan zwraca uwagę, że narcystyczne zaburzenie osobowości może mieć powiązania z psychopatią - oba zaburzenia funkcjonują w ramach pewnego spektrum, choć ich występowanie w populacji nie jest częste. Narcyzów można podzielić na jawnych i ukrytych. Obie grupy stosują inne techniki, lecz ich cel pozostaje ten sam: skupić na sobie uwagę i zdominować relacje. Są mistrzami projekcji - przypisują innym własne negatywne cechy. Gdy zostają zepchnięci na dalszy plan, doświadczają silnego psychicznego dyskomfortu. Nie rozwiązują konfliktów, wolą je eskalować. Niektóre narcystyczne matki posługują się również chorobą jako narzędziem, bo wtedy cała uwaga otoczenia znów skupia się na nich.

Autorka podpowiada, jak uwolnić się od toksycznej matki. Podkreśla, że córce wolno odejść dla dobra własnego zdrowia psychicznego i nie utrzymywać kontaktu. Zachęca, by przyjrzeć się swoim emocjom, przeżyć je w pełni i później rozpocząć terapię - koniecznie u specjalisty zaznajomionego z tematem. Poleca również technikę tappingu, czyli opukiwania ciała w punktach akupresurowych, co ma pomóc w uwolnieniu nagromadzonych emocji. Na końcu książki zamieszcza gotowe scenariusze sesji do samodzielnego wykonania.

Podsumowując, książka Danu Morrigan może być wartościowym wsparciem dla osób, które zmagają się z trudną, toksyczną relacją z narcystycznym rodzicem. Nie jest to jednak specjalistyczny poradnik psychologiczny a raczej osobisty manifest i zbiór refleksji jednej osoby, która dzieli się tym, co pomogło jej samej. Może nie wyczerpuje tematu, ale daje początek procesowi zrozumienia i uwolnienia.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko

https://linking.billin.app/profile?userId=83a47882-90f1-7000-fba0-459c38e08307&userLabel=User&userName=miedzyczas