wtorek, 17 maja 2022

Monika Kamińska "Gryzik"

Tytuł: "Gryzik"

Autor: Monika Kamińska

Wydawnictwo: Dalej

Ilość stron: 44

Data wydania: 15-05-2022

Moja ocena: 10/10

 

Gryzik to małe, przestraszone zwierzątko. Pewnego dnia spotyka chłopca i chociaż jest brzydkie budzi jego sympatię. Gryzik boi się wyjść z kryjówki, ale czuje się samotny i jest ciekawy małego człowieka. Chłopiec także jest zaciekawiony. Chciałby zobaczyć całe zwierzątko, a nie tylko ogon. Pomału, stopniowo zbliżają się do siebie i niewiele brakuje, by oswoić strach. Pewnie by się zaprzyjaźnili, gdyby nie rodzice chłopca, którzy przestraszyli się Gryzika.

Jak już wiemy strach można zmienić w miłość a to najłatwiej osiągnąć poprzez przytulanie. Serdeczny uścisk jest czasem potrzebny każdemu a nawet niezbyt ładne stworzonko może zaoferować nam coś dobrego, jeśli tylko na to pozwolimy.

Gryzik daje dorosłym ważną lekcję i przypomina im najpiękniejsze momenty. To niepozorne zwierzątko ma nie lada moc. Wy też możecie się jej nauczyć.

Książeczka jest pięknie ilustrowana a część obrazków została przedstawiona w formie szkicu, który można sobie pokolorować. W ten sposób każdy egzemplarz będzie wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



Agnieszka Żukowska "Kraina niewidzialnego Dobra"

Tytuł: "Kraina niewidzialnego Dobra"

Autor: Agnieszka Żukowska

Wydawnictwo: Nowoczesne

Ilość stron: 62

Data wydania: 20-04-2022

Moja ocena: 10/10


"Kraina niewidzialnego dobra" Agnieszka Żukowska, Wydawnictwo Nowoczesne to piękna książeczka, w przystępny sposób opowiadająca o tym, co w życiu ważne.

Biały zając i słoń mówią dzieciom jak radzić sobie z emocjami. Tłumaczą, że są one jakby drogowskazem:

 

"Twój gniew pokazuje ci, co jest dla ciebie dobre, a co nie."

 

"Wstyd pozornie tylko świadczy o naszym poczuciu niedoskonałości. W rzeczywistości chce ci pokazać drogę do niezależności."

 

"Strach pozwala ci wyzwolić swoją moc."

 

"Dzięki miłości poznajemy prawdę o sobie."

 

"Wdzięczność powoduje, że odczuwamy szczęście"

 

Książeczka zawiera dwa opowiadania. W jednym niegrzeczna Jasmena poznaje kolorowy świat emocji wraz z towarzyszącym jej zającem, Barym.

W drugim Natan, chłopiec przeżywający żałobę po stracie ojca, uczy się uwalniać smutek i ponownie odczuwać radość. Dzięki tajemniczemu słoniowi zrozumiał, że bliscy na zawsze pozostają w naszych sercach i mogą powrócić do nas w snach i wspomnieniach.

Autorka stosuje proste porównania. Bardzo podobało mi się to z homarem. Uważam, że to cenna pozycja, w prosty sposób tłumacząca najważniejsze wartości. Uczy dzieci czym jest prawdziwa przyjaźń i jak należy odnosić się do innych ludzi. Pomimo, że książeczka jest cienka, mieści wiele mądrości oraz wszystkie odcienie Krainy Niewidzialnego Dobra, bo "nawet jeśli coś jest niewidoczne dla naszych oczu, nie znaczy to, że nie istnieje." 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko




Iwona Banach "Do zakopania jeden trup"

Tytuł: "Do zakopania jeden trup"

Cykl: Komedia kryminalna, tom 4

Autor: Iwona Banach

Wydawnictwo: Dragon

Ilość stron: 352

Data wydania: 23-03-2022

Book tour: Kryminał na talerzu

Moja ocena:7/10


Emilia Gałązka, z utęsknieniem oczekująca na koniec świata, rzeki krwi i inwazję zombie, zamiast tego dostaje spadek.

Jest nim ośrodek wypoczynkowy dla zamożnych, znudzonych starszych pań, "Jesienny płomień", położony w Duchołazach, gdzie ponoć straszy Malwina.

W ośrodku funkcjonują też najemni podrywacze i, jak się okazuje, morderca.

Ledwie Emilia przyjeżdża do dworku, pada pierwszy trup.

Mnożą się pytania: kto zabił, dlaczego w taki sposób, czy ktoś czyha na nową właścicielkę posiadłości?

Iwona Banach stworzyła plejadę oryginalnych postaci. Chyba nikt w tym towarzystwie nie jest normalny a naczelny czubek to wyznawca płaskoziemia, który z braku innych zajęć prowadzi kanał z treściami spiskowymi na YouTubie.

Fabuła jest tak zagmatwana, że chwilami się gubiłam, choć nie raz też parsknęłam śmiechem. Książka spodoba się wielbicielom zagadek kryminalnych, bo trochę trzeba się wysilić, żeby to wszystko ogarnąć.

Wbrew sugestii rzucanej przez tytuł trupów jest tam więcej. Policja jakoś się tam plącze po okolicy, ale niewiele robi. Najbardziej aktywna jest jamniczka Luna, która dokonuje zresztą większości odkryć. Reszta gubi się w domysłach.

Zabójcza zupa, spartaczona bomba i pluszowy wąż może przestraszyć na śmierć, albo doprowadzić do spontanicznych wybuchów śmiechu. Polecam. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



niedziela, 15 maja 2022

Glendy Vanderah "Tam, gdzie las spotyka się z niebem"

Tytuł: "Tam, gdzie las spotyka się z niebem"

Autor: Glendy Vanderah

Wydawnictwo: Muza

Ilość stron: 352

Data wydania: 23-03-2022

Moja ocena: 8/10


"Nic tak jak gwiazdy nie uświadamia nam, jak nieznaczące są nasze drobne spory."


Już okładka tej książki jest magiczna a sama historia jej dorównuje.

Jo śledzi zwyczaje godowe łuszczyków indygowych. Jest naukowcem o otwartym umyśle, ale nawet jej trudno uwierzyć, że dziewczynka, która pojawiła się na progu wynajmowanego przez nią domu faktycznie pochodzi z planety Hetrayeh.

Mała najwyraźniej jest głodna i zadaje zbyt wiele pytań. Skąd się tu wzięła, posiniaczona, bosa i w piżamie? W okolicy nie zaginęło żadne dziecko, jak twierdzi Jajczarz.

Przydrożny sprzedawca jajek stanie się ważną częścią tej opowieści.

Joanna musi z kimś podzielić się nowiną, padło na Gabe'a.

Teraz we dwoje przeszukują rejestry dzieci zaginionych, w nadziei na odnalezienie bliskich dziewczynki.

Kim jest Ursa? Wygląda jak zwykła dziewczynka, choć nadzwyczaj inteligentna. Łapie wszystko w lot. Jej zadanie na Ziemi to znalezienie pięciu cudów. Wtedy odejdzie, jak mówi.

Joanna niechętnie udziela jej schronienia. Wolałaby, żeby mała jak najszybciej wróciła do rodziców, w przeciwnym razie może ściągnąć na nią problemy.

Kłopoty z policją to ostatnie czego chce niedoszła doktorantka.

Ursa jest z pewnością cudownym dzieckiem, nawet jeśli nie pochodzi z gwiazd.

"Mamy szczególną moc. Sprawiamy, że dzieją się dobre rzeczy."

Czy trzeba być kosmitą, by to sprawić? A może wystarczy mocne przekonanie, że wszystko się uda?

To powieść o tworzeniu się więzi pomiędzy trójką obcych ludzi. Zanim dobiegnie końca, zapadną ważne decyzje.

Rozwiązanie zagadki wyciska łzy z oczu. Ursa wiele przeszła w swoim krótkim życiu. Ma zaledwie osiem lat. Czy uda jej się znaleźć swoje pięć cudów i wrócić do domu?

Glendy Vanderah stworzyła cudowną, wzruszającą baśń o przyjaźni. Powieść polecam każdemu, kto chce uwierzyć w cuda.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

Agnieszka Jeż "Dziewczyna z Woli".

Tytuł: "Dziewczyna z Woli"

Autor: Agnieszka Jeż

Wydawnictwo: Filia

Ilość stron: 384

Data wydania: 23-03-2022

Moja ocena: 10/10


"Jestem w emocjach - z powodu jego osoby, z powodu akcji. Jest ważna, jeśli się uda to... duma. Jeżeli nie... pytanie jeszcze, co to znaczy, że się nie uda - bo jest tu wszystko: i niezlikwidowanie celu, i śmierć któregoś z chłopaków, i własna. A jeszcze wcześniej może być przesłuchanie." 

 

Gorące lato, plaża nad Świdrem. Ostatnie wakacje przed wojną.

Basia jest miłą dziewczyną, która wszystko stara się robić dobrze. Ma wiele zalet charakteru, jest ładna, ale nie piękna.

Przez chwilę udało jej się zwrócić uwagę chłopaka, Zygiego, ale wtedy pojawiła się ona. Piękna jak z reklamy Tokalonu. Lucy. Lucyna. Złota dziewczyna.

Barbara znów stała się przezroczysta.

Powrót do Warszawy i wojna. Przyjaciel Henryk nią zauroczony a ona ciągle ma w głowie Zygmunta.

Teraz trzeba przetrwać, nawet jeśli jej walka polega na kopaniu rowów i gotowaniu dla głodnych.

"Masa takich drobnych spraw daje w sumie duże dobro."

I w pogoni za Zygmuntem i może trochę, żeby stać się widoczna przez wspólne działanie, Barbara, teraz Marta, wstępuje do Armii Krajowej.

Basia chce robić coś większego, być jak Mata Hari w tajnej misji. Zdobyć poważanie i prestiż.

Los znów postawi na jej drodze Lucynę i Zygmunta. Oni - piękni, bogaci, jak stworzeni dla siebie. Ona - dziewczyna z plebsu.

Czy pierwsze zauroczenie zamieni się w coś więcej i czy to uczucie ma szansę na odwzajemnienie?

A może dziewczyna odkryje, że szuka miłości w niewłaściwym człowieku?

Agnieszka Jeż pięknie i przejmująco pisze o miłości i wojnie. Autorka stawia głównie na wątek obyczajowy na tle bombardowanej Warszawy. Pokazuje jak żyli i ginęli ludzie, że młodzi wciąż się zakochiwali, myśleli o kraju, przyszłości, pracy, maturze. O rodzinie.

"Dziewczyna z Woli" to wzruszająca książka, którą polecam z całego serca.   


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



Marta Kisiel "Nagle trup". Zapowiedź recenzencka.

18 maja trafi do księgarń nowa powieść Marty Kisiel "Nagle trup". Zostawiam wam opis:

Praca w wydawnictwie okazuje się niebezpieczna. Na pracownik czyhają nie tylko pełni pretensji autorzy, ale także morderca.

Kiedy praktykant znajduje w toalecie świeże zwłoki redaktora, losy wydawnictwa JaMas stają pod wielkim znakiem zapytania. Podczas gdy cały zespół walczy z rękopisem grozy i premierą ostatniej szansy, zdezorientowani policjanci próbują dojść, kto wykończył Pawła Chojnowskiego. I to możliwie szybko, gdyż w kark dyszy im autorka bestsellera momentalnego oraz była komendantka policji w jednej imponującej osobie.

Tymczasem ojca dyrektora bardziej niż trup czy dochodzenie zajmuje nadmiar żon w nadmiarze ciąż, kierowniczka redakcji usiłuje dotrwać do emerytury, a nowy kierownik promocji doprowadza wszystkich na skraj apopleksji. Jedyna nadzieja w niewzruszonej sekretarze redakcji, że w tym zamieszaniu doprowadzi bestseller na drukarskie prasy, mordercę do więzienia, a rozwód do skutku.

Wszyscy są tu zgodni tylko co do jednego. To nie ma sensu... 



źródło: materiały wydawcy

 


Stefan Giebocki "Kołtun, pijawki i psie sadło"

Tytuł: "Kołtun, pijawki i psie sadło"

Cykl: Klisze lekarskie, tom 4

Autor: Stefan Giebocki

Wydawnictwo: Nawias

Ilość stron: 264

Data wydania: 25-03-2022

Moja ocena: 7/10


Zastanawiałaś/eś się kiedyś na co skarżyli się ludzie w latach 30-tych XX wieku?

 

"Kołtun, pijawki i psie sadło" Stefana Giebockiego to tekst opracowany na podstawie "Pamiętników lekarzy" z 1939 roku. W zapiskach wiejskiego medyka czytamy, że:

💊 Z powodu braku higieny bardzo rozpowszechniony był tyfus.

💊 Wśród sezonowych pracowników szerzyła się plaga chorób wenerycznych.

💊 Wiele osób umierało z powodu ignorowania wskazówek lekarza. Skoro po kilku dniach poczuli się lepiej to po co leczyć się dalej? Dziś wiemy, że antybiotyk należy wybrać do końca.


Prócz przypadków różnych chorób, omówionych zarówno w odniesieniu do całej populacji, jak i poszczególnych przypadków, autor pisze o:

💊 reformie ubezpieczeń społecznych,

💊 problemach z dojazdem do pacjenta,

💊 wyłudzaniu ubezpieczeń,

💊 praktykach różnego rodzaju szarlatanów,

💊 aborcjach i niepłodności,

💊 medycynie sądowej,

💊 i adekwatnie do dzisiejszej daty: przesądach ludowych.

 

Polecam szczególnie ten ostatni rozdział. Z niego dowiesz się między innymi jakie choroby leczono psim smalcem, w czym miało pomóc kobietom parzenie nóg w gorącej wodzie i a czym polegało zamawianie choroby. Tych przesądów jest w książce więcej, ale nie chcę spojlerować i psuć niespodzianki, dlatego wymieniam tylko te z okładki.

Wiedziałam, że kilkadziesiąt lat temu medycyna stała na niższym poziomie niż obecnie, ale to, czego się dowiedziałam, zjeżyło mi włosy na głowie. Co gorsza, niektóre elementy tego zacofania są w Polsce obecne do dziś, jak chociażby lęk przed szczepionkami.

Myślę, że ta pozycja spodoba się amatorom medycznych ciekawostek. 

Dziękuję wydawnictwu Nawias za przesłanie egzemplarza do recenzji.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko