czwartek, 17 listopada 2022

Weronika Karczewska-Kosmatka "Jesień pędzlem malowana"

Tytuł: "Jesień pędzlem malowana"

Autor: Weronika Karczewska-Kosmatka

Wydawnictwo: ebookowo

Ilość stron: 266

Data wydania: 21-07-2022

Moja ocena: 7/10

 

Ula i Paweł to młode małżeństwo. On jest restauratorem, pilnie prowadzi swoje biznesy, nie raz zostając w pracy do późna. Ona pracuje jako grafik w agencji reklamowej. Bezskutecznie starają się o dziecko, Ula przeszła już jedno poronienie i pytania rodziny oraz koleżanek o to "kiedy bąbelek" ją ranią. Swój smutek przelewa na płótna malując obrazy.

Paweł od jakiegoś czasu ma bóle i zawroty głowy, ale bagatelizuje te przypadłości, w końcu ciężko pracuje, więc wydaje mu się to możliwym skutkiem ubocznym.

Ich związek się chwieje. Ula ma żal do męża, że nie poświęca jej dość uwagi. Paweł decyduje się w końcu zrobić badania lekarskie. Po odebraniu wyników podejmuje fatalną decyzję. Nie chcąc martwić żony oddala się od niej.

Tymczasem jednym z nowych klientów firmy Uli okazuje się jej dawny adorator, Darek. Kobieta ma szansę spełnić swoje marzenia, ale nie wie czy będzie mogła liczyć na obecność męża czy też zostanie z tym sama.

Ukrywanie informacji przed żoną nigdy nie jest dobrym pomysłem. Paweł nie zna jeszcze możliwości wkurzonej kobiety. Czy uda mu się odzyskać swoją Bambi?

Książkę dobrze się czyta, autorka ma przyjemny styl. Opisana historia mogłaby przydarzyć się każdemu. Książka przypomina jak ważna jest obecność i wsparcie drugiej osoby, na dobre i na złe. Nie warto zatajać swoich problemów przed bliskimi, nawet w dobrych intencjach.

Jedyny minus to fakt, że w druku jest sporo literówek. Na stronie 223 imię Milena pomylone z Malwina.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



 

 

  

Aldona Reich "Dobre miejsce"

Tytuł: "Dobre miejsce"

Cykl: Tylko dobrzy ludzie zostali, tom 2

Autor: Aldona Reich

Wydawnictwo: Vectra

Ilość stron: 288

Data wydania: 10-06-2022

Moja ocena: 7/10

 

"To Bukowski był pomostem między tamtym życiem a czymś, co dopiero miało swój początek. Trudny, wymagający, ale stanowiący nowe otwarcie. Zaryzykowałam, teraz jednak sens tego wszystkiego coraz częściej stawał pod znakiem zapytania."


Źle się dzieje w pańskie duńskim. Ola i Jan nie mogą znaleźć wspólnego języka. Mieszkają razem, ale ona ma wrażenie, że nie jest już dla niego ważna. Zdobył, zaliczył, zignorował. Kobieta nie może znaleźć sobie miejsca. Jako nauczycielka w wakacje ma zbyt dużo wolnego i ograniczone możliwości transportu. Kiedy postanawia odwiedzić koleżanki z dawnego miejsca pracy, może trochę pomóc, porozmawiać, Bukowski ją przegania. Oboje zachowują się dziwnie, nie sprawiają wrażenia kochającej się pary, a jednak Jan jest zazdrosny. Nie rozumie pretensji partnerki. Ola ma trudny charakter, nie umie okazywać czułości, z trudem przyznaje się do własnych uczuć.

W wiosce pojawia się Szymon Stanecki, który z miejsca zaczyna jej naskakiwać. Z początku robi dobre wrażenie a jednak przychodzi moment, gdy za dużo sobie pozwala. Ola zaczyna się go bać, ale w małej wsi trudno uniknąć spotykania sąsiada. Szymon kupił dawny dom Oli i zabił jego duszę, zmieniając we współczesne straszydełko. Teraz próbuje zdobyć ją. Na dokładkę pojawia się była nie była Jana, Joanna. Czy jej powrót po latach będzie katalizatorem zmian? Czy zazdrość wzmocni związek Oli i Jana czy też wszystko rozsypie się w drobny pył?

Okoliczni mieszkańcy sprzedają swoje grunty i migrują do miasta. Jaka jest tego przyczyna?

Przez większość książki wydarzenia snują się powoli pomiędzy sprzeczkami pary i wiejskimi ploteczkami, ale pod sam koniec akcja przyspiesza. Autorka długo kazała nam czekać na rozwiązanie zagadki "dobrego miejsca". Wszystkie emocje kumulują się na ostatnich 25 stronach. Dzika jazda, o jakiej Busiek może tylko pomarzyć. Nie dawałam związkowi Jana i Oli większych szans od początku tego tomu, ale chyba jeszcze nie raz mnie zaskoczą.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



 

 

  

Paula Uzarek "Ślady dusz. Szamańska moc"

Tytuł: "Ślady dusz. Szamańska moc"

Cykl: Ślady dusz, tom 2

Autor: Paula Uzarek

Wydawnictwo: Empik Go

Ilość stron: 258

Data wydania: 15-09-2022

Moja ocena: 8/10

 

"Odpowiedź jest w tobie i przy tobie. W twoim darze i twojej klątwie, która jest jest jednym. To, co cię przyzywa, kiedyś cię wyzwoli."


Adam to ma szczęście. Po raz kolejny trafia mu się domek po przodkach, tym razem w Kartuzach. Odkłada wyjazd, ale klątwa zmusza go do przyspieszenia działań. W ogóle zdaje się, że on sam nie ma za wiele do powiedzenia w sprawie swojego losu. Wszystkim sterują zewnętrzne okoliczności i przypadkowe spotkania. A może nie ma przypadków?


"Przed przeznaczeniem nie uciekniesz."


W drodze Adam spotyka Damrokę, która była jego randką w ciemno, umówioną przez Sarę. Dziewczyna o smoczych oczach od początku go zauroczyła, i to dosłownie.

Na miejscu Adasia wita duch, Strażnik domu. To co prawda przyjazna zjawa, ale dość namolna. Wciąż zapewnia, że nad nim czuwa i wszystko będzie dobrze.

W sąsiedztwie nowego domu mężczyzny mieszka szaman Snowid. Zbliżają się obchody Równonocy wiosennej a on traci siły. Potrzebuje fachowej magicznej pomocy. Kolejnym przypadkiem Adam ponownie spotyka Zoję. Wkrótce okazuje się, że wszyscy jego przyjaciele są obdarzeni mocami.

Adam miota się między chęcią zostania i powrotu do domu babki, między nową miłością a sprawami magicznymi, między darem a klątwą. Jak to się ostatecznie skończy? "To będzie jak surfowanie przez sztorm."

Paula Uzarek wciągnęła mnie w zaczarowany świat słowiańskich wiedźm i szamanów. Oba tomy czytałam z przyjemnością, mają w sobie ten klimat. I to zakończenie!


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



 

 

  

Richard Schwartz "Sowa z Askiru"

Tytuł: "Sowa z Askiru"

Cykl: Tajemnica Askiru, tom 6

Autor: Richard Schwartz

Wydawnictwo: Initium

Ilość stron: 776

Data wydania: 22-10-2022

Moja ocena: 10/10

 

Na ulicach Askiru zostaje zamordowany kamerdyner. Świadkowie tego zdarzenia nie mogli uwierzyć własnym oczom, nie było to bowiem typowe morderstwo. Wszystko wskazuje na działanie potężnego nekromanty, posługującego się magią krwi. Sprawą ma się zająć Sowa. Desina jest pierwszą od wielu lat czarodziejką noszącą ten tytuł. Posiada unikalne umiejętności, potrafi dotrzeć do prawdy za pomocą magii. Przy wsparciu swojego adiutanta, Santera, idzie tropem mordercy. Musi się dowiedzieć jaki jest cel nekromanty i do czego były mu potrzebne skradzione figurki.

Książka liczy 776 stron. Na pierwszy rzut oka jej objętość może przerażać, ale czyta się nadzwyczaj lekko. Autor umiejętnie poprowadził akcję, przez co nie można się nudzić. Bohaterowie, których stworzył, przemawiają do wyobraźni.

Co ciekawe, chociaż jest to szósty tom cyklu, można czytać go niezależnie, jest zamkniętą całością. Mimo to chętnie poznałabym wcześniejsze części, bo styl Schwartza bardzo przypadł mi do gustu. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



Oliver Burkeman "Cztery tysiące tygodni"

Tytuł: "Cztery tysiące tygodni"

Autor: Oliver Burkeman

Wydawnictwo: Insignis Media

Ilość stron: 318

Data wydania: 26-10-2022

Moja ocena: 10/10

 

"Czas jest niczym niesforny dzieciak. Im bardziej starasz się go kontrolować, im bardziej zmuszasz go, żeby dostosował się do twoich planów, tym szybciej tracisz nad nim panowanie."


Czas i uwaga są najbardziej deficytowymi zasobami jakie mamy. Niezależnie od tego czy ktoś pracuje zawodowo, czy zajmuje się dziećmi czy też robi cokolwiek innego, czasu nigdy nie starcza na wszystko. A każdy plan, choćby najlepiej dopracowany, wali się ledwie zostanie ukończony. Wiem coś o tym. Ciągle obliczam ile czasu potrzebuję na czytanie i pisanie recenzji, zapisuję terminy w kalendarzu i wydaje mi się, że nad wszystkim panuję a później dzieje się coś niespodziewanego i wszystko idzie w... las.

Im bardziej się staram, żeby zrobić więcej w jak najkrótszym czasie, tym bardziej mi nie wychodzi mimo najlepszych intencji. Znasz to?

Danielle Steel napisała prawie 180 książek. Wyobrażacie to sobie? Osiągnęła to pracując po dwadzieścia godzin dziennie. Autorka tak boi się bezczynności, że nie pozwala sobie na ani chwilę odpoczynku. Jest to powszechna przypadłość naszych czasów. Jesteśmy owładnięci obsesją produktywności.

Oliver Burkeman radzi jak nauczyć się żyć komfortowo pomimo obecności problemów. Wspomina o metodzie małych kroków. Zauważyłam, że poświęcając na czytanie cały dzień robię tyle samo ile zrobiłabym w jeden wieczór. Nie wiem jak to jest możliwe. Tak jakbym mając do dyspozycji mniej czasu potrafiła się bardziej skupić i nie dawała się rozproszyć drobiazgom. Tę samą zależność odkrył profesor psychologii Robert Boice.

Niewygodna prawda jest taka, że nigdy nie osiągniemy perfekcji w zarządzaniu czasem. Zawsze coś pójdzie nie tak i musimy się z tym pogodzić.

"Cztery tysiące tygodni" to najbardziej prawdziwy i wciągający poradnik jaki czytałam. Na zakończenie autor oferuje dziesięć złotych rad, które warto wprowadzić w życie, pamiętając, że mamy do dyspozycji tylko cztery tysiące tygodni. Czasem więcej, czasem mniej, ale jest to ograniczona liczba.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

  

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



  

poniedziałek, 14 listopada 2022

Max Czornyj "Spirytystka"

Tytuł: "Spirytystka"

Cykl: Honoriusz Mond, tom 2

Autor: Max Czornyj

Wydawnictwo: Filia

Ilość stron: 320

Data wydania: 07-09-2022

Moja ocena: 7/10

 

Drugi tom kryminalnych powieści o przygodach Honoriusza Monda i Allegry Szmit zgodnie z tytułem powinien odkryć parę tajemnic pryncypałki mortalisty. Tymczasem ta część także dotyczy głównie jego.

Autor funduje nam mocne wrażenia już na wstępie. Szaleniec, czerpiący przyjemność z zadawania i doświadczania bólu, porywa trójkę dzieci, które zamierza zamordować. Swoje działania transmituje na żywo w internecie.

Honoriusz pomaga policji schwytać zabójcę, ale na tym sprawa się nie kończy, to dopiero początek. Choć tamten zginął, ktoś porywa i zabija kolejne dzieci. Podejrzenie pada na Monda i Szmit, bo tylko oni znali pewne szczegóły dotyczące sprawy. Czy na pewno tylko oni?

W pierwszym tomie Max Czornyj wykreował dwójkę ciekawych bohaterów, których chciałam lepiej poznać. Zakręconą na punkcie religii świata Allegrę i Honoriusza, jakby żywcem przeniesionego z XIX wieku. Mond nosi fedorę, gra na szpinecie, zażywa opium, używa staromodnej nomenklatury. Wyglądem przypomina Sherlocka, lecz zamiast dedukcji wierzy w obdukcję. Jedyne jego ustępstwo na rzecz współczesności to hulajnoga elektryczna. Interesuje go śmierć i ślady, jakie zostawia. Spirytystka zaś posiada jakieś umiejętności medium, choć nie jest to dokładnie określone.

Drugi tom cyklu jest bardziej krwawy, aż do przesady. Autor postawił na szokowanie czytelnika, jako ofiary szaleńca wybierając dzieci.

Miałam nadzieję, że będę śledzić rok rozumowania mortalisty w dochodzeniu do prawdy, tymczasem wszystko dzieje się w jego głowie a czytelnik dostaje gotowe rozwiązania.

Jestem trochę zawiedziona. W mojej opinii część pierwsza była lepsza. Tutaj na pierwszy plan wysuwa się okrucieństwo i ból.

Na pewno sięgnę po kolejną część, jeśli powstanie, bo jestem ciekawa jak autor dalej rozwinie postaci tytułowej dwójki. Mam nadzieję, że jeszcze poznamy ich przeszłość.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



 

 

 

 

 

  

Katarzyna Wierzbicka "To nie jest kraj dla słabych magów"

Tytuł: "To nie jest kraj dla słabych magów"

Cykl: Między światami, tom 2

Autor: Katarzyna Wierzbicka

Wydawnictwo: Spisek Pisarzy

Ilość stron: 464

Data wydania: 28-10-2022

Moja ocena: 8/10

 

"To, czego szukacie, uda wam się znaleźć jedynie gdy wrogowie połączą swoje siły... Gdy Iskra i człowiek z mojego rodu staną obok siebie i wspólnie przeleją krew obcego... "


Agata dochodzi do siebie po armagedonie w przedszkolu. Chciałaby tylko żyć spokojnie w świecie, który zna, ale rewolucja zapoczątkowana przez jej matkę zmienia świat. Angela obwołała się królową Iskier. To jej zależało na ujawnieniu się osób obdarzonych mocą. Patrząc na to, co się dzieje na ulicach, można łatwo stwierdzić, że nie wyszło im to na dobre. Ludzie uznali ich za wrogów i mordują bez pardonu kobiety, starców i dzieci. Początkowa niechęć zmieniła się płynnie w szczerą nienawiść.

Akcja toczy się wartko, wiele się dzieje, krew i latające flaki są na porządku dziennym. Do czego to zmierza? Czy wybuchnie wojna pomiędzy ludźmi a Iskrami? Agata i Martusia zostają wplątane w rozgrywki pomiędzy Radą, magami, ludźmi, Iskrami i demonami. Angela zdaje się być pozbawiona uczuć macierzyńskich, porwała ją polityka i żądza władzy. Teraz prowadza się z bogiem i nie w głowie jej opieka nad córkami. Ogranicza się do rady: "Trzymajcie się z daleka."

Ważną postacią w tej części jest Dawid. Pomimo iż się z Agatą nie znoszą są zmuszeni do współpracy. Ani jedno ani drugie nie ma zbyt wiele do powiedzenia w tej kwestii.

Czy Agacie uda się wreszcie wywikłać z tego pogmatwanego układu i zacząć żyć swoim życiem?

Powieść jest wciągająca a zakończenie niejednoznaczne. Zastanawiam się czy powstanie trzeci tom. Ta część różni się od poprzedniej tak jak pierwsza część Harrego Pottera od ostatniej. Ten sam autor, ten sam styl, lecz postaci stają się mroczniejsze. To już nie są żarty, czas zacząć się bać.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas