piątek, 6 września 2024

Caroline von St. Ange "Łatwiej. Co robić, by szkoła i nauka szły jak z płatka"

Tytuł: "Latwiej. Co robić, by szkoła i nauka szły jak z płatka"

Autor: Caroline von St. Ange

Wydawnictwo: Otwarte

Ilość stron: 288

Data wydania: 02-09-2024

Moja ocena: 10/10

 

Caroline von St. Ange, pochodząca z Niemiec doradczyni edukacyjna, w swojej książce przedstawia przemyślenia na temat współczesnego systemu szkolnictwa oraz efektywnych metod nauki. Na wstępie zwraca uwagę, że aktualny system edukacji jest przestarzały i nieodpowiedni dla współczesnych dzieci – pokolenia "dzieci-smoków", czyli tych, które od najmłodszych lat uczone są indywidualności, a w szkole muszą się nagle dostosować do sztywnych reguł. To często prowadzi do buntu – niechęci do nauki czy nawet odmowy chodzenia do szkoły. Autorka zauważa, że współczesne dzieci mają większą swobodę w podejmowaniu decyzji, a rodzice często są wobec tego bezradni. Na szczęście pomoc w tej sytuacji oferuje jej książka

Von St. Ange podkreśla, że kluczowym czynnikiem w nauce jest nastawienie psychiczne. Wyróżnia dwa jego rodzaje: "fixed mindset" i "growth mindset". Osoby o "fixed mindset" wierzą, że ich zdolności są z góry ustalone i widzą świat w kategoriach zero-jedynkowych: albo coś umieją, albo nie. Z kolei osoby z "growth mindset" traktują naukę jako szansę na rozwój, doceniają wyzwania, a ich pewność siebie opiera się na przekonaniu, że sukces zależy od wysiłku i postawy.

Rolą rodziców jest wzmacnianie wiary dziecka w jego możliwości. Autorka proponuje praktyczne ćwiczenia, które mogą w tym pomóc. Przykładem jest ćwiczenie "Śladem bohatera", w którym dziecko bada życiorys swojego idola (np. piłkarza czy piosenkarki) i odkrywa, że sukces tej osoby wynikał nie tylko z talentu, ale przede wszystkim z determinacji i pracy. W ten sposób dziecko uczy się, że postawa i wysiłek są kluczowe dla osiągnięcia celów.

Von St. Ange zwraca też uwagę na to, by nie mówić dziecku, że jest "mądre", gdyż takie komplementy mogą wzbudzać lęk przed porażką. Autorka porównuje mózg do mięśnia, który wymaga regularnego treningu, podkreślając, że tylko systematyczna praca prowadzi do trwałych efektów. Ważniejsze niż oceny czy pochwały jest samopoczucie dziecka podczas nauki i jego wewnętrzna motywacja.

Aby skutecznie wspierać dziecko w nauce, warto poznać jego styl uczenia się – czy jest wzrokowcem, słuchowcem, czytelnikiem, czy kinestetykiem, a większość dzieci wykazuje mieszane style, które mogą zmieniać się z wiekiem.

Autorka omawia także motywację i tłumaczy, dlaczego presja („zrób lekcje, bo dostaniesz jedynkę!”) czy nagrody („5 zł za każdą piątkę”) są nieskuteczne. Zamiast tego zaleca skupić się na wywoływaniu pozytywnych emocji związanych z nauką i na wewnętrznej satysfakcji z postępów.

W kolejnych rozdziałach Caroline von St. Ange porusza kwestie związane z prokrastynacją, wyznaczaniem celów, oraz radzeniem sobie ze stresem przedegzaminacyjnym. Dużo miejsca poświęca też pracom domowym, wskazując, jak je organizować, aby nie zabierały dziecku całego wolnego czasu. Zwraca uwagę, że zarówno złe, jak i zbyt dobre oceny mogą być problematyczne. Dobre oceny mogą oznaczać, że dziecko dostaje za proste zadania, które nie rozwijają jego umiejętności, co może prowadzić do trudności w dorosłym życiu, kiedy napotka bardziej wymagające wyzwania.

Autorka kładzie również nacisk na współpracę między rodzicami a nauczycielami oraz na unikanie omawiania problematycznych kwestii związanych ze szkołą w obecności dzieci, rekomendując rozwiązywanie ich w gronie dorosłych.

Podsumowując, książka Caroline von St. Ange to cenny poradnik pełen psychologicznej wiedzy i praktycznych ćwiczeń, które mogą poprawić motywację dziecka i nauczyć je organizacji czasu oraz wyznaczania celów. Dzięki nowemu spojrzeniu na sposób nauki, uczniowie – zwłaszcza szkoły podstawowej – i ich rodzice mogą zyskać narzędzia do bardziej efektywnej i przyjemnej nauki. Współczesny świat wymaga rozwijania wewnętrznej motywacji i umiejętności uczenia się, a nie tylko zapamiętywania informacji.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

 

 

 

 

 

Jan Kurdwanowski "Mrówka na szachownicy"

Tytuł: "Mrówka na szachownicy"

Autor: Jan Kurdwanowski

Wydawnictwo: Filtry

Ilość stron: 384

Data wydania: 07-08-2024

Moja ocena: 8/10

 

"Mrówka na szachownicy" Jana Kurdwanowskiego to książka, która opowiada o wspomnieniach powstańca warszawskiego. Wydana przez wydawnictwo Filtry, w twardej oprawie i dużym formacie, przy dość niewielkim druku, czyta się ją powoli, ale z wielkim przejęciem. Autor, z wykształcenia lekarz i były powstaniec, po wojnie wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Swoje wspomnienia spisał wiele lat później, choć pomysł napisania książki nosił w sobie od dawna.

Kurdwanowski przedstawia wizję powstania w sposób niezwykle realistyczny, łącząc poetycki język pełen metafor z surowością wojennych realiów. Oczami autora obserwujemy starcia na ulicach i podwórkach, niedostatek broni u powstańców, brak przygotowania do akcji, ale również ogromną determinację i pragnienie walki o wolność. Zachwycająca malowniczość opisów przeplata się z brutalnymi scenami wojny. Na chwilę widzimy unoszący się kurz tworzący bajkowe kształty, by zaraz potem dostrzec zniszczenia po jego opadnięciu.

Autor niezwykle szczegółowo opisuje swoje przeżycia, wspominając na przykład, jak szedł zgłosić się do walki bez skarpet, czy jak zacinał mu się mechanizm w karabinie, co zmuszało go do samodzielnego radzenia sobie z usterką. Kurdwanowski łączy rolę uczestnika i obserwatora wydarzeń. Widzimy to, co się dzieje jak na filmie, i czytamy jego przemyślenia na temat tych wydarzeń. Dzięki opisom wszystkich zmysłowych wrażeń – smaku, słuchu, węchu, dotyku – możemy w pełni wczuć się w sytuację autora.

To książka zarówno historyczna, jak i osobista. Kurdwanowski opisuje wydarzenia z perspektywy mrówki na szachownicy walk ulicznych – nie widzi ich z lotu ptaka jak lotnicy, lecz jako jeden z wielu ma ograniczone pole widzenia, które jednak oddaje z niezwykłą szczegółowością. Książka wciąga czytelnika, wywołując silne emocje i zachęcając do zgłębiania historii powstania warszawskiego.

Choć autor opisuje wydarzenia znane z innych książek o powstaniu, jak na przykład wybuch czołgu-pułapki i jego skutki, robi to w sposób, który sprawia, że nawet te dobrze znane fakty czyta się z zainteresowaniem.

"Mrówka na szachownicy" mogłaby z powodzeniem dołączyć do kanonu lektur szkolnych, stanowi bowiem wyjątkowe dzieło, zarówno z literackiego, jak i historycznego punktu widzenia.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

 

 

  

Ela Downarowicz "Marta". Recenzja patronacka.

Tytuł: "Marta"

Autor: Ela Downarowicz

Wydawnictwo: Videograf

Ilość stron: 328

Data wydania: 13-08-2024

Moja ocena: 10/10

 

"Marta" Eli Downarowicz to emocjonująca historia o przemocy domowej, bezradności i walce o wolność. Marta Łuczyńska, główna bohaterka, jest żoną szanowanego policjanta Sławomira, który za zamkniętymi drzwiami eskaluje przemoc wobec niej. Marta, matka dwóch córek, żyje w strachu przed mężem, który z czasem przestaje ograniczać się tylko do przemocy psychicznej. W końcu Sławomir decyduje się na desperscki krok, zmuszając Martę do obrony i rozpoczynając tym samym cały dramat. Od tego momentu rozpoczyna się powieść gdy kobieta jako oskarżona trafia do więzienia.

Historia przedstawiona jest z punktu widzenia Marty, która przeplata teraźniejsze wydarzenia z retrospekcjami. Czytelnik poznaje jej życie jako maltretowanej kobiety oraz przyczyny, dla których nigdy nie zgłosiła przemocy na policję, gdzie pracował jej prześladowca. Sąd nie daje wiary jej wersji wydarzeń, a Marta musi zmierzyć się z oskarżeniami i trudnym procesem mając przeciw sobie nieprzychylną prokuratorkę.

W więzieniu Marta poznaje inne kobiety, które znalazły się tam z powodu czynów popełnionych w wyniku silnych emocji. Te nowe znajomości pozwalają jej spojrzeć na własną sytuację z innej perspektywy i zastanowić się nad swoją przyszłością.

Powieść porusza trudne tematy przemocy domowej i złożoności systemu prawnego. Autorka doskonale ukazuje emocje i dramaty związane z tego typu doświadczeniami, w tym wpływ przemocy na dzieci. Relacja Marty z jej córkami jest jedną z najbardziej poruszających części książki, szczególnie gdy starsza córka zaczyna przyjmować narrację ojca.

"Marta" to książka, która angażuje czytelnika od pierwszych stron i zmusza do refleksji nad naturą przemocy i sprawiedliwości. Pomimo ciemnych stron przedstawionej historii, czytelnik wciąż ma nadzieję na pozytywne zakończenie dla bohaterki i jej dzieci.

Powieść uświadamia, jak ważne jest sprzeciwianie się przemocy, walka o siebie i zgłaszanie objawów nadużyć, niezależnie od trudności. Historia Marty uczy, że warto szukać wsparcia i nie poddawać się sprawcy, bo każda walka o własne bezpieczeństwo i godność ma znaczenie. Marta miała wokół siebie grupę oddanych przyjaciółek o kryptonimie BABY, które były gotowe jej pomóc w każdej sytuacji. Jej błąd polegał na tym, że nie zwierzyła się im ze swoich problemów. Czasem warto zaufać i dać szansę losowi, zamiast zakładać z góry, że nikt nie uwierzy lub nie pomoże. Marta nie powinna rezygnować z próby szukania wsparcia, zarówno wśród przyjaciółek, jak i na policji. Nawet w obliczu trudności warto szukać pomocy u osób, które mogą wesprzeć w walce o wolność i bezpieczeństwo. Uważam, że zawsze w warto próbować dotrzeć do każdego, kto może pomóc, bo czasami nawet najmniejszy krok w stronę wyjścia z sytuacji przemocy może być tym najważniejszym.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

 

  

Wioletta Milewska "Dąbek"

Tytuł: "Dąbek"

Autor: Wioletta Milewska

Wydawnictwo: -

Ilość stron: 36

Data wydania: 15-08-2024

Moja ocena: 9/10

 

"Dąbek" autorstwa Wioletty Milewskiej to pierwsza książeczka autorki skierowana do dzieci. Została napisana dużą czcionką, co jest przydatne dla młodych czytelników, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z czytaniem. Książka zawiera piękne, kolorowe ilustracje, które wprowadzają dzieci w świat lasu, w którym rośnie mały Dąbek. Drzewko jest ciekawe życia, słucha wiatru i opowieści starej, mądrej ciotki Sosny. Obok niego rośnie jego rówieśniczka Topola. Wieczorami, zasypiając, dotykają się gałązkami, dodając sobie otuchy.

Dąbek zadaje Sośnie wiele pytań, chcąc zrozumieć, dlaczego drzewa różnią się od siebie wyglądem i zwyczajami, a także dlaczego w różnym czasie zrzucają liście. Pyta również, dlaczego Topola drży. Początkowo myśli, że to ze strachu, ponieważ czasami do lasu przychodzą ludzie, którzy zostawiają śmieci, o czym usłyszał od starej ciotki Sosny. Dąbek dowiaduje się, że drzewa są różne, ponieważ wyrosły z różnych nasion. Zaczyna dostrzegać także różnice pomiędzy ludźmi — zauważa, że dzieci są małe, a dorośli więksi oraz że nie wszyscy ludzie śmiecą; są też osoby odpowiedzialne.

To książka o pięknie różnorodności i ciekawości świata. Dąbek marzy o tym, by opuścić rodzinny las i zobaczyć wielki świat, ale wie, że jest jeszcze za mały i musi pozostać na miejscu. Słucha więc opowieści wiatru, który widział wiele. Książka jest odpowiednia dla młodych czytelników; jej treść zrozumieją już przedszkolaki. To łagodna bajka bez groźnych scen, w której nie ma się czego bać, za to budzi ciekawość i odpowiada na dziecięce pytania.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko





 

  

Richard Wiseman "Wyrwij się"

Tytuł: "Wyrwij się"

Autor: Richard Wiseman

Wydawnictwo: Bellona

Ilość stron: 432

Data wydania: 17-07-2024

Moja ocena: 8/10

 

"Wyrwij się" Richarda Wisemana wprowadza czytelnika w fascynujący świat psychologii, która wywraca tradycyjne myślenie do góry nogami, sugerując, że to nasze zachowania kształtują uczucia, a nie odwrotnie. Wiseman od samego początku wciąga czytelnika w swoje psychologiczne zabawy, zachęcając go do wykonania zaskakujących zadań. Pierwsze z nich wzbudzi sprzeciw każdego szanującego literaturę mola książkowego. Pamiętacie co robiła Reese Witherspoon w filmie "Dzika droga"?

"Wyrwij się" to dwuznaczny tytuł. Główne przesłanie to wyrwanie się ze schematów myślowych przez zmianę zachowań. Wiseman stawia pytanie: "Czy uśmiechasz się, bo jesteś szczęśliwy, czy może jesteś szczęśliwy, bo się uśmiechasz?" Autor przedstawia liczne przykłady eksperymentów przeprowadzonych przez różnych psychologów, które potwierdzają tezę, że to nasze działania mają moc zmieniania myśli, a nie na odwrót.

Jednym z kluczowych badaczy, na których powołuje się Wiseman, jest Paul Ekman, znany ze swoich badań nad mimiką twarzy. Ekman odkrył, że naśladowanie różnych wyrazów twarzy może wywoływać odpowiadające im reakcje fizjologiczne, takie jak przyspieszone bicie serca przy wyrazie gniewu czy uczucie smutku wywołane niewesołą miną. Badania te wskazują, że nasze ciała nie tylko reagują na emocje, ale mogą je także generować.

Kolejnym ważnym badaczem, o którym wspomina Wiseman, jest William James. James, współtwórca teorii emocji Jamesa-Lange'a, sugerował, że to reakcje fizjologiczne poprzedzają nasze emocje. Na przykład, najpierw odczuwamy przyspieszone tętno, a dopiero potem interpretujemy to jako strach. James podkreślał również znaczenie naszej postawy i rodzaju chodu: jeśli chodzimy z uniesioną głową i energicznym krokiem, nasz nastrój automatycznie się poprawia. Teoria "tak jakby" mówi, że jeśli będziemy zachowywać się "tak jakbyśmy" byli szczęśliwi, to faktycznie zaczniemy odczuwać szczęście.

"Uśmiechajmy się, stawiajmy sprężyste kroki, zadzierajmy głowy, żartujmy, tańczmy, śmiejmy się, śpiewajmy i róbmy to, co sprawia nam przyjemność".

Wiseman również nawiązuje do eksperymentów, które badały wpływ zachowań na bliskość emocjonalną między ludźmi. Przykładem jest badanie dotyczące wpływu czynników zewnętrznych na uczucia — przebywanie z inną osobą w ciemności zwiększa skłonność do zwierzeń, co z kolei buduje poczucie bliskości i może prowadzić do rozwoju zauroczenia. Podobnie działa dotykanie czyichś stóp pod stołem. Eksperymenty te sugerują, że proste zmiany w otoczeniu i naszym zachowaniu mogą wpływać na emocje w sposób znacznie głębszy, niż mogłoby się wydawać. Wiele aktorów i aktorek odgrywających role miłosne zakochiwało się w sobie naprawdę. Przykładami takich par mogą być Elizabeth Taylor i Richard Burton oraz Brad Pitt i Angelina Jolie.

W rozdziale dotyczącym eliminowania bólu, gniewu i niepokoju Wiseman przywołuje badania Brada Bushmana, które wykazały, że modlitwa może mieć uspokajający wpływ na naszą psychikę. Modlitwa, jako forma zachowania, zmienia sposób, w jaki doświadczamy negatywnych emocji, potwierdzając tezę Wisemana o wpływie zachowań na stan umysłu.

Książka porusza także tematykę ciepła fizycznego i emocjonalnego, sugerując, że osoby samotne lub w depresji częściej odczuwają zimno a rozgrzewając atmosferę możemy także wpłynąć na nasze odczucia psychiczne. Ten związek między fizycznym ciepłem a emocjonalnym komfortem pokazuje, jak nasze ciało i umysł są ze sobą nierozerwalnie związane.

Wiseman odnosi się również do słynnego eksperymentu więziennego przeprowadzonego przez Philipa Zimbardo, w którym uczestnicy odgrywali role strażników i więźniów. Eksperyment ten szybko wymknął się spod kontroli, pokazując, jak bardzo przyjęcie określonej roli może wpłynąć na nasze zachowanie i postrzeganie siebie. Historia tego kontrowersyjnego badania została przedstawiona w filmie "Eksperyment" z 2010 roku w reżyserii Paula Scheuringa, który ukazuje, jak szybko uczestnicy zaczynali wchodzić w swoje role, prowadząc do eskalacji przemocy i dehumanizacji. Film ten jest doskonałym przykładem ilustrującym siłę wpływu sytuacji i zachowań na ludzką psychikę.

Autor na końcu każdego rozdziału proponuje konkretne ćwiczenia, które pozwalają na własnej skórze odczuć skuteczność jego teorii. Wykonywanie tych zadań daje czytelnikowi bezpośrednie doświadczenie potwierdzające, że zmiana zachowań może prowadzić do zmiany myślenia i odczuwania. Opisane przez Wisemana eksperymenty są ciekawe i angażujące, a styl pisania jest jasny, przystępny i zrozumiały, pozbawiony skomplikowanego żargonu naukowego.

Podsumowując, "Wyrwij się" Richarda Wisemana to inspirujący poradnik, który pokazuje, że zmieniając nasze zachowanie, możemy wpłynąć na każdy aspekt naszego życia: zdrowie, karierę, dietę, pewność siebie, a nawet wiek mentalny. Książka opiera się na solidnych badaniach psychologicznych, które potwierdzają, że ciało wpływa na umysł w równym stopniu, co umysł na ciało. Wiseman zachęca czytelników do podjęcia małych, ale znaczących zmian w codziennym zachowaniu, które mogą przynieść rewolucyjne efekty w ich życiu. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

Malwina Chojnacka "Dziewczyna bez dłoni"

Tytuł: "Dziewczyna bez dłoni"

Autor: Malwina Chojnacka

Wydawnictwo: Harper Collins

Ilość stron: 432

Data wydania: 14-08-2024

Moja ocena: 9/10

 

"Dziewczyna bez dłoni" Malwiny Chojnackiej to thriller, który zabiera czytelnika w mroczny i duszny świat małego miasteczka, gdzie tajemnice, zazdrość i przemoc przenikają codzienne życie bohaterów. Narracja prowadzona jest z perspektywy czterech postaci: pisarza Piotra, jego asystenta Tobiasza, dziewczyny Piotra Leny oraz właścicielki pensjonatu Niny.

Piotr, znany autor kryminałów, zdobył popularność dzięki kontrowersyjnym scenom brutalności i erotyzmu w swoich książkach. Wynajmuje asystenta Tobiasza, oferując mu duże wynagrodzenie, wypłacane nieformalnie. Ta praca ratuje Tobiasza przed długami. W wyniku niefortunnych okoliczności jego konto bankowe zostało zajęte przez komornika, co dodatkowo komplikowało jego życie osobiste. Tobiasz wciąż marzy o naprawie relacji z partnerką, co staje się jego główną motywacją do pozostania w pracy, mimo że Piotr stawia przed nim moralnie wątpliwe zadania. Piotr jest manipulantem i narcyzem, który pragnie być w centrum uwagi – czy to poprzez podziw, czy nienawiść. Dąży do tego, by być centrum wszechświata wszystkich otaczających go osób, bawi się ludźmi i wykorzystuje ich emocje jako materiał do swoich powieści, nie zważając na konsekwencje.

Pensjonat Leśny Zaułek w Czarcim Oku, prowadzony przez Ninę, od lat jest miejscem odpoczynku Piotra. Nina, cierpiąca na chorobę kręgosłupa, zmaga się z niepełnosprawnością i uzależnieniem od środków przeciwbólowych. Pomimo trudności życiowych, potrzebuje bliskości i akceptacji, co sprawia, że łatwo zakochuje się w Piotrze, który jako jedyny okazał jej uwagę.

Nina zatrudnia dziewczyny z pobliskiego ośrodka wychowawczego. Jedną z nich jest Karina, która zostaje zamordowana w pobliskim lesie. Ciało Kariny odnaleziono w szokującym stanie: bez dłoni, ze śladami brutalnego traktowania. Jej śmierć wywołuje falę podejrzeń wobec wszystkich mieszkańców i gości pensjonatu, w tym Piotra i Leny, którzy przyjechali na weekend w okolicach symbolicznej daty – pierwszego dnia wiosny, ważnej dla lokalnej społeczności. Okolica, ze swoimi mrocznymi lasami, bagnami i odizolowaniem od cywilizacji, jest idealnym miejscem na popełnienie zbrodni.

Z każdym kolejnym rozdziałem atmosfera gęstnieje. Czytelnik zostaje wciągnięty w sieć tajemnic, wzajemnych podejrzeń i ukrytych motywacji bohaterów. Każdy z nich ma coś na sumieniu; nikt nie jest bez skazy. Poza głównym wątkiem kryminalnym pojawiają się dodatkowe motywy: konflikt między księdzem a miejscowym szamanem, skomplikowane relacje między kierowniczką ośrodka wychowawczego a jej mężem policjantem, oraz tajemnica, której miejscowa społeczność strzeże od lat.

Postać Leny rozwija się w trakcie fabuły. Z początku wydaje się naiwną fanką zakochaną w pisarzu, a on szuka właśnie takiej naiwniej dziewczyny, która będzie mu usługiwać, lecz z czasem Lena się zmienia. Tobiasz z kolei, który na początku jest w dramatycznej sytuacji finansowej i wydawałoby się, że musi ulegać wymaganiom pracodawcy, pokazuje swoją siłę i determinację. Pod wpływem wydarzeń Lena i Tobiasz zbliżają się do siebie – z początku każde niewłaściwie oceniło drugie, ale z czasem zaczyna ich łączyć uczucie, które zmienia dynamikę relacji pomiędzy postaciami.

Nina wielbi Piotra w sposób sugerujący, że jej obsesja graniczy z chorobą psychiczną, o ile już nie przekroczyła tej granicy. Jest gotowa na wszystko, by zyskać jego uwagę. Tobiasz, początkowo przedstawiany jako słaby mężczyzna, pod wpływem rozwijającego się uczucia do Leny znajduje w sobie odwagę i moralną siłę, aby sprzeciwić się niemoralnym propozycjom Piotra. Wszyscy bohaterowie, którzy na początku wydają się mdli i nijacy, pod wpływem sytuacji i zdobytych informacji pokazują więcej, niż można by się spodziewać.

Zaskakujących informacji dostarcza pamiętnik Kariny – autorka dozuje je powoli, budując napięcie. Narracja jest pierwszoosobowa, emocjonalna i wciągająca. W opisach widzimy obserwacje innych osób przez bohaterów i ich podejrzenia, przemyślenia, odczucia. Książka zdecydowanie budzi niepokój, ale o to chodzi w mrocznym kryminale – spełnia swoje zadanie. Trudno ją odłożyć. Psychologia postaci jest tu bardzo ważna, ale przedstawiona przez żywe emocje, nie przez suche opisy. Czytelnik sam musi wysnuć wnioski i ocenić ich zachowania.

Pod koniec książki akcja nabiera tempa, a napięcie rośnie z każdą stroną. Krew się leje, a czytelnik nie wie, kto przeżyje, a kto zginie. "Dziewczyna bez dłoni" to intensywny thriller pełen niespodziewanych zwrotów akcji, który z pewnością przypadnie do gustu fanom mrocznych, ciężkich klimatów i motywu zmowy milczenia otaczającej małe miasteczko ukryte wśród lasów.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

Edyta Świętek "Lato o smaku miłości"

Tytuł: "Lato o smaku miłości"

Autor: Edyta Świętek

Wydawnictwo: Mando

Ilość stron: 336

Data wydania: 08-05-2024

Moja ocena: 6/10

 

Edyta Świętek, znana z pisania sag, tym razem oferuje czytelnikom jednotomową historię miłosną.

Główna bohaterka, Wiktoria, ucieka sprzed ołtarza po niespodziewanej wiadomości od byłego chłopaka, co sprawia, że zaczyna kwestionować swoje uczucia do narzeczonego, Marcela. Marcel nie akceptuje jej niedosłuchu i próbuje ukrywać jej niepełnosprawność, co jest jednym z powodów, dla których Wika decyduje się od niego odejść.

Wiktoria szuka schronienia u swojej babci Reginy, niezależnej kobiety z bogatym życiem osobistym, mieszkającej w Lubomierzu. W tej malowniczej miejscowości, która urzekła autorkę podczas jej osobistych odwiedzin, Wika spotyka Sebastiana, swojego byłego chłopaka, który znów próbuje zdobyć jej serce, choć unika publicznych spotkań. Z czasem Wiktoria odkrywa prawdziwe intencje Sebastiana, co weryfikuje jego szczerość i skłania ją do podjęcia stanowczej decyzji.

W jej życiu pojawia się także Adrian, wnuk narzeczonego babci, który odgrywa kluczową rolę w jej drodze do odnalezienia prawdziwej miłości. To Adrian staje się dla Wiktorii wsparciem i pokazuje jej, że zasługuje na kogoś, kto ją w pełni zaakceptuje. Z jego pomocą Wiktoria zaczyna budować nową relację opartą na zrozumieniu i szacunku.

Książka, choć z prostą fabułą, porusza ważne tematy akceptacji niepełnosprawności i trudności w budowaniu związków. Styl pisania Świętek jest przystępny i angażujący, a narracja skutecznie prowadzi przez emocjonalne zawirowania bohaterów.

„Lato o smaku miłości” to ciepła opowieść na lato, która skłania do przemyśleń na temat związków i życiowych wyborów. Choć książka nie od razu wciąga, z czasem nabiera tempa i uroku. Świętek po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzynią w komplikowaniu losów swoich bohaterów. Dzięki Adrianowi Wiktoria odkrywa, że warto wierzyć w siebie i szukać kogoś, kto będzie jej prawdziwym wsparciem, co sprawia, że opowieść staje się inspirującą lekcją o miłości i akceptacji. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko