sobota, 21 marca 2020

"Zaufaj mi jeszcze raz" Magdalena Krauze

Tytuł: "Zaufaj mi jeszcze raz"
Cykl: Czekałam na ciebie
Autor: Magdalena Krauze
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 312
Rok wydania: 2019
Book tour: Sylwia Prus "Z książką na kanapie"

Opis z okładki: "Gdy tajemnica Igora ujrzała światło dzienne, jego związek z Pauliną został wystawiony na ciężką próbę. Kobieta, w poczuciu zdrady, wyjeżdża, aby nabrać dystansu do sprawy oraz sił, żeby się z nią uporać. W urokliwym Karpaczu Paulina poznaje Adama - mężczyznę, którego życie boleśnie doświadczyło. Czy pobyt z dala od Igora pozwoli Paulinie spojrzeć na świat z innej perspektywy?"

Recenzja: Zakończenie pierwszej części serii, "Czekałam na ciebie", sprawiło, że nie mogłam się doczekać kiedy dorwę w swoje łapki kolejną. "Zaufaj mi jeszcze raz" miałam przyjemność przeczytać dzięki booktour zorganizowanym na Facebooku przez Sylwię Prus. Dziękuję.

Niespodziewane ujawnienie sekretu Igora sprawia, że Paulina ucieka. Dziewczyna nie może dać sobie rady z własnymi uczuciami. Potrzebuje czasu i przestrzeni, by przyswoić sobie nowinę i poukładać myśli. Zżera ją zazdrość a brak pewności siebie nabyty w przeszłości wywołuje stare demony, sprawiając, że dziewczyna przestaje ufać ukochanemu.
W Karpaczu poznaje przystojnego, samotnego Adama i teraz to Igor ma prawo do podejrzeń. Co łączy jego dziewczynę z mieszkańcem tego urokliwego miasteczka?
Czy para zdoła porozmawiać na spokojnie i wyjaśnić sobie wszystkie wątpliwości? Czy Młynek Miłości sprawi, że stanie cud?

Książka wciągnęła mnie od pierwszej strony i po jej odłożeniu żałowałam, że już się skończyła. Jestem oczarowana stylem pisania Magdaleny Krauze. Zamówiłam w przedsprzedaży kolejną książkę autorki, "Zdradzona". Jestem jej ogromnie ciekawa. Z całego serca polecam cykl "Czekałam na ciebie". Recenzja "Zdradzonej" pojawi się niebawem.


wtorek, 10 marca 2020

"Sedno życia" Katarzyna Kielecka

Tytuł: "Sedno życia"
Cykl: Sedno, tom 1
Autor: Katarzyna Kielecka
Wydawnictwo: Szara Godzina
Ilość stron: 408
Rok wydania: 2019

Opis z okładki: 
"Edyta, zakompleksiona i zdystansowana trzydziestolatka, niechętnie przyjmuje od brata propozycję pracy. Nie przypuszcza, że pociągnie to za sobą kolejne zwroty i zburzy jej cenny spokój. Niespodziewana diagnoza lekarska i spotkanie przyjaciółki z dzieciństwa wyzwalają w zamkniętym świecie bohaterki lawinę zmian, która zdaje się nie mieć końca.
Czy kobieta stawi czoła problemom i spełni obietnicę?"

Recenzja:
Jakiś czas temu miała okazję przeczytać przezabawną książkę młodzieżową "Gieśki" Katarzyny Kieleckiej. Uśmiałam się przy tym do łez, odkrywając talent komediowy autorki.
"Sedno życia" wręcz przeciwnie, nie tyle bawi co wzrusza i wyciska łzy. Pisarka pokazała się od zupełnie innej strony.
Zamknięta w sobie Edyta, bardzo niesprawiedliwie oceniana przez ojca, najchętniej nie wychodziłaby z domu. Nie wierzy w siebie, izoluje się od ludzi. Żyje w miarę szczęśliwie w swojej samotni, ruszając z niej tylko do pracy i od czasu do czasu na spotkania rodzinne.
Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy dziewczyna spotyka dawną przyjaciółkę. Odnawia dawną zażyłość a jej mały świat nabiera barw i rozrasta się. Następują kolejne zmiany, które kruszą bańkę mydlaną. W życiu Edyty pojawiają się kolejni ludzie, a niektórych bliskich zaczyna poznawać lepiej, odkrywając rodzinne sekrety.
Dzięki licznym zawirowaniom kobieta odnajduje spokój ducha i odkrywa sedno życia: miłość, rodzinę i szczęście.
Czytając powieść nie raz się wzruszyłam, nie raz uśmiechnęłam. Bawiły mnie szczególnie rozmowy z Grzesiem:

"- Cześć, to ja.
- Cześć, a to ja.
- Wiem, przecież dzwonię do ciebie."

Książka z początku nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia: od, kolejna ofiara losu, wiecznie użalająca się nad sobą. Jednak uparcie czytałam dalej i było coraz lepiej a pod koniec nie mogłam oderwać się od kart powieści.
Edyta okazała się silniejsza niż sądziła, udało jej się wywalczyć szczęście dla siebie i bliskich, choć nie raz popełniała błędy.
Ta książka nie raz mnie zaskoczyła. Kiedy już sądziłam, że przed bohaterami prosta droga do celu niespodziewanie pojawiały się komplikacje, jak to w życiu. Jak powiedział Woody Allen:

"Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość."

Lektura dostarczyła mi paru godzin wspaniałej zabawy i cieszy mnie ogromnie, że pojawił się już kolejny tom, który przeczytam, mam nadzieję, z równą przyjemnością.
Książka trafiła do mnie przez book tour Zaczytanej Ewelki. Dziękuję za możliwość udziału.



"Estera. Królewskie piękno" Angela Hunt - recenzja przedpremierowa

Tytuł: "Estera. Królewskie piękno"
Cykl: Królewskie piękno, tom 1
Autor: Angela Hunt
Wydawnictwo: Między Słowami
Ilość stron: 416
Rok wydania: 2020

Opis z okładki: 
"Opowieść o pięknie, które kruszy twarde serca tyranów. I o kobiecej sile, która musi pokonać zamieszkujące w nich demony.
Beztroskie życie Hadassy kończy się, kiedy zostaje porwana do haremu króla Kserksesa. Młoda Żydówka w jednej chwili traci wszystko. By ukryć swą prawdziwą tożsamość, nazywa siebie Esterą.
Niespotykane piękno dziewczyny sprawia, że Kserkses oddaje jej królestwo i serce. Estera nie wie jednak, że skrywa ono demony, z którymi trudno wygrać.
Czy niewinna dziewczyna ośmieli się przeciwstawić najpotężniejszemu władcy?
Czy zaryzykuje wszystko, aby stanąć w obronie tego, co słuszne?
Fascynująca opowieść o rozpalającej wyobraźnię biblijnej królowej Esterze. Świat pełen intryg, zdrad, bogactwa i wielkich namiętności, w którym jednego dnia można zasiąść na tronie, a nazajutrz ryzykować życie w obronie ideałów."

Recenzja:
Hadassa była piękną dziewczyną, która nie doceniała własnej urody. Dostrzegli ją jednak inni.
Marzyła o życiu w pałacu i pięknych strojach. Gdy jej marzenie się spełniło, okazało się, że to złota klatka.
Estera, na skutek wydarzeń zewnętrznych, powoli zmieniała swoje priorytety, by ostatecznie stanąć w obronie swojego ludu.
Rozkochała w sobie króla nie tylko za sprawą nieprzeciętnej urody, lecz także charakteru. Była piękną i silną kobietą. Opowieść o jej życiu w haremie wciąga, od książki trudno się oderwać. Opisany świat łatwo sobie wyobrazić za sprawą szczegółowych opisów pałacu i zwyczajów w nim panujących. To świat piękny i okrutny zarazem. Persowie stworzyli wspaniałe imperium pełne skarbów, kochali piękno, lecz bywali także bezwzględni a przeciętna kobieta nie miała nic do powiedzenia. W tym świecie młodziutka królowa musi wywalczyć swoje racje, by ocalić najbliższych.
Historię poznajemy z punktu widzenia dwóch narratorów: tytułowej bohaterki oraz nadzorcy haremu, eunucha Charbony. Autorka kładzie nacisk na część obyczajową, historia przewija się w tle, lecz nie jest najistotniejsza. To przede wszystkim niezwykle obrazowa biografia królowej Estery. Mnie zdecydowanie zachęciła do sięgnięcia po kolejne tomy tej autorki. Polecam!
Dziękuję wydawnictwu Między Słowami za egzemplarz recenzencki.


poniedziałek, 2 marca 2020

"Diabły z Saints" Marcin Rusnak

Tytuł: "Diabły z Saints"
Autor: Marcin Rusnak
Wydawnictwo: Genius Creations
Ilość stron: 448
Rok wydania: 2019

Opis z okładki: "Świat znalazł się w ruinie, cywilizację zastąpił chaos. W ocalałych z wojennej zawieruchy miastach królują gangi i handlarze niewolników. Większość ludzi wyznaje tylko jedno prawo, prawo silniejszego.
Tylko gdzieniegdzie próbuje się utrzymać dawny ład. Alan i Zack mają szczęście żyć w rybackiej wiosce Saints, gdzie czas upływa im na prostych obowiązkach i zabawach z rowieśnikami.
Idylla nie trwa jednak wiecznie. Osada pada ofiarą napaści, z której tylko oni dwaj wychodzą cało. Pozostawienie samym sobie, są zmuszeni do walki o przetrwanie. Niełatwą sytuację komplikują rodzące się pytania.
Czym są osobliwe moce, które budzą się w chłopcach? Czy atak na wioskę naprawdę był dziełem przypadku? Jaką mroczną tajemnicę skrywali rodzice Alana i Zacka? Co łączyło ich z legendarnym łowcą potworów?
Alan i Zack ruszają w poszukiwaniu odpowiedzi przez świat opanowany przez potwory w ludzkiej skórze i nieskrywające swej natury bestie."

Recenzja: "Diabły z Saints" to polska fantastyka w najlepszym wydaniu. Trzy odrębne historie łączą postaci bliźniaków: Zacka i Alana. Chłopcy cudem uchodzą z życiem z zagłady wioski. W jednej chwili tracą bliskich i dom. Są zdani tylko na siebie. Usiłują znaleźć bezpieczne schronienie wędrując przez kraj opanowany przez potwory - diabły i południce - lecz najgorsze okazują się bestie w ludzkiej skórze.
Bohaterowie postawieni w najgorszej możliwej sytuacji muszą radzić sobie z przeciwieństwami. Nie brak im odwagi, ale i rozsądku. Są sprytni i zaradni. Pod wpływem napotkanych przygód zmieniają się i rozwijają, każdy w innym kierunku. Jak to bliźnięta, chłopcy są mocno związani ze sobą emocjonalnie, choć totalnie różni. Zack stawia na siłę i sprawność fizyczną, Alan - na poszukiwanie wiedzy. Ich połączone zdolności pozwalają im przetrwać w dziczy.
Książkę czyta się szybko i lekko. Bohaterowie budzą sympatię a autor umiejętnie stopniuje napięcie.
Akcja powieści toczy się w post-apokaliptycznym świecie. Ludzie zamieszkujący tę krainę nastali całe wieki po znanej nam cywilizacji, która upadła w wyniku wojny.
Zabrakło dokładniejszych informacji o tym czym była Republika i jak doszło do katastrofy.
W książce czas dzieli się między obroty i heksamerony. O ile w przypadku tych pierwszych łatwo domyśliłam się o co chodzi, o tyle drugie nadal stanowią dla mnie zagadkę. Szkoda, że Marcin Rusnak nie zawarł w powieści choćby skróconej wersji wydarzeń, przez które świat zmienił swe oblicze.
"Diabły z Saints" to pierwszy tytuł tego autora, który miałam okazję przeczytać, lecz z pewnością nie ostatni.
Dziękuję Grupie Wydawniczej Morgana za egzemplarz recenzencki.


czwartek, 27 lutego 2020

"Czerwona zemsta II" Krzysztof Goluch - przedpremierowa recenzja patronacka

Tytuł: "Czerwona zemsta II"
Autor: Krzysztof Goluch
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 574
Rok wydania: 2020
PATRONAT M-CZAS

"O tej odwadze i poświęceniu nigdy nie powinno się zapomnieć."

Opis z okładki: "Rok 1945. Lasy Lubelszczyzny. Grupa partyzantów AK pod dowództwem Mariana Bernaciaka "Orlika" walczy o wolną Polskę w coraz bardziej zmieniającym się świecie. Na przeszkodzie stają nie tylko panoszący się w kraju sowieccy komuniści. Do bratobójczej walki z Polakami skuszonymi przez nową władzę dochodzi niemal na każdym kroku. Tymczasem dla radzieckiej wierchuszki kluczową sprawą staje się wytropienie Emilki Komarnickiej, ośmioletniej dziewczynki, która jest kluczem do odnalezienia ukrytego archiwum...

Drugi tom powieści "Czerwona zemsta" opisuje dalsze losy bohaterów przez wiele lat skrywanych w mrokach historii. Ta oparta na kanwie prawdziwych wydarzeń opowieść pokazuje fragment odważnego i wypełnionego miłością do ojczyzny życia tych, którzy nigdy się nie poddali."

Recenzja: W drugiej części "Czerwonej zemsty" poznajemy dalsze losy zapomnianych bohaterów: "Ognia", "Spokojnego", "Orlika" i innych żołnierzy AK, którzy z najwyższym poświęceniem walczyli o wolną Polskę.
Wojna się skończyła, lecz krajem rządzą Sowieci, wspierani często przez miejscową ludność. Partyzanci nie wiedzą komu mogą zaufać, zdradzić może nawet "swój". To walka w trudnych warunkach, gdyż wróg ma przewagę liczebną, a także poparcie części ludności.
Mimo to obrońcy podejmują walkę, w rytm pieśni:

"Akowcy, to są szturmowcy wszystkich broni,
Akowcy - niech ich Pan Bóg broni,
Akowcu - karabin do ręki bierz,
By wygnać komunistów i moskali precz."

Małą bohaterką jest także Emilka Komarnicka, ośmioletnia dziewczynka, tropiona przez oddziały Rosjan. Emilka jest radosna jak promyk słońca, rezolutna i ambitna, skłaniająca do uśmiechu nie tylko towarzyszących jej żołnierzy, lecz również czytelnika. Zaimponował mi jej charakterek. Jest bardzo odważna, podejmuje akcje wspólnie z dorosłymi i radzi sobie znakomicie, a przecież:

"Nikt kto by spojrzał na tę dziewczynkę, nie przypuszczałby ani przez chwilę, że jest ona częścią skomplikowanej gry (...)"

Czy nasi bohaterowie dożyją lepszych czasów? Będą mieli okazję żyć w pokoju, znajdą swoje szczęście czy też zginą młodo?

"Szczęście to nie kamień, który raz znajdziesz i na wieki w filar swego domu wmurujesz. Każdy za nim biega niczym za kwiatem paproci. I bywa, że na chwilę znajdzie, lecz w końcu tylko proch mu w rękach zostanie. Lecz nam zostają wspomnienia, które przypominają o tym, co było. Ich nikt ci nie zabierze."

Wydarzenia opisane w powieści rozgrywały się ponad 80 lat temu i niewiele pozostało ich żyjących świadków. Jak zaznaczył autor w posłowiu książka jest częściowo oparta na faktach, a niektórzy bohaterowie mieli realne pierwowzory, lecz fabuła jest fikcyjna. Dzięki temu, że przeżywamy wraz z opisanymi postaciami ich walki i miłości, przyjaźnie i zawody, książkę czyta się przyjemnie, choć nie jest to łatwa lektura. Wiele przedstawionych w niej sytuacji wstrząśnie wami i skłoni do refleksji: jak dobrze, że żyjemy w spokojnych czasach.

Mam zaszczyt być jednym z patronów medialnych tej wspaniałej powieści historycznej, do której przeczytania gorąco zachęcam. Warto.

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję wydawnictwu Novae Res.




piątek, 21 lutego 2020

"W świecie łowców" Ewa Olchowa

Tytuł: "W świecie łowców"
Cykl: Zrodzona
Autor: Ewa Olchowa
Wydawnictwo: Ewa Olchowa Wydawnictwo Jedoosobowe
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 360

"W świecie łowców" to kolejna część cyklu fantasy Ewy Olchowej. Rose dojrzewa i pokazuje swój prawdziwy temperament. Trafia do Macierzy Łowców i uczy się ich zwyczajów.
Podczas gdy dziewczyna walczy o przetrwanie w surowym świecie bezwzględnych istot, w więzieniu na mroźnej Syberii, o jej losach decydują, bez jej wiedzy, przywódcy obu frakcji. Do głosu dochodzi polityka. Nic tu nie jest proste.
Rose jest Łowcom potrzebna i tylko dzięki wyjątkowym umiejętnościom dziewczyny utrzymują ją przy życiu, choć pochodzi z gatunku budzącego ich żywą nienawiść. Nie jest łatwo egzystować we wrogim środowisku, bez rodziny i przyjaciół.
Bohaterka bardzo się rozwinęła od poprzedniego tomu. Zdradzona przez przyjaciela zaczyna rozumieć, że nic nie jest czarne i białe. Dorasta. Potrafi się postawić silniejszym od siebie. Podoba mi się charakter tej dziewczyny.
W książce cały czas coś się dzieje, akcja goni akcję. Czekamy wraz z Rose na przyjazd Williama, jednocześnie obserwując dramat przemieniających się Łowców.

"Stało się. Ziściły się twoje najgorsze obawy. 
Wchłonął cię świat Łowców, a wraz z nim nadszedł czas próby.
Walczysz o przetrwanie i odkrywasz brutalną prawdę o ich kręgu, w którym nie ma litości dla nikogo - nawet dla swoich.
Co wyniknie ze spotkania z Łowcami?
Czego dowiesz się o nich i o samej sobie?
Jakiego wyboru dokonasz?
Miłość czy życie..."

Druga część sagi całkowicie mnie porwała i czekam z niecierpliwością na kolejną.
"W świecie łowców" miałam okazję przebywać dzięki book tour Zaczytanej Ewelki. Dziękuję!


poniedziałek, 3 lutego 2020

"Zeszyt do historii" Angelika Jędryka

Tytuł: "Zeszyt do historii"
Autor: Angelika Jędryka
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania:2019
Ilość stron: 412

Książka trafiła do mnie poprzez book tour Andżeliki Jaczyńskiej, autorki bloga "Czytam dla przyjemności". Dziękuję za możliwość udziału.

Opis z okładki: "Zamkniętą w sobie i chorobliwie nieśmiałą Zosię wciąż prześladują bolesne wspomnienia z gimnazjum, gdzie była ofiarą mobbingu. Kiedy trafia do szkoły średniej, odkrywa dla siebie dwie formy terapii: prowadzenie pamiętnika i miłość do muzyki, która sprawia, że dziewczyna postanawia dołączyć do zespołu złożonego z jej kolegów z klasy. Chociaż Zosia wciąż nie potrafi przezwyciężyć lęku przed ludźmi, coraz wyraźniej zaczyna uświadamiać sobie, że jeśli chce poukładać sobie życie, musi najpierw spróbować pokonać najtrudniejszych przeciwników - własne słabości i uprzedzenia.
Czy pomoże jej w tym Max, charyzmatyczny pół-Amerykanin po przejściach? Czy Zosia znajdzie w sobie siłę, by mu zaufać? I czy ta znajomość stanie się początkiem zaskakującego uczucia, które pozwoli im spojrzeć na siebie z zupełnie nowej perspektywy?"

Recenzja: Akcja powieści "Zeszyt do historii" rozgrywa się w ciągu jednego roku szkolnego - ostatniego roku liceum. Główna bohaterka powieści, Zosia, gra w amatorskim zespole muzycznym i jednocześnie przygotowuje się do matury. Poznajemy pierwsze przyjaźnie i miłości dziewczyny, która w poprzedniej szkole nie była zbyt popularna. Zofia jest bardzo nieśmiała i niełatwo jej zjednać sobie ludzi. Mimo to odnajduje się w grupie przyjaciół, z którymi chodzi do jednej klasy. Do grona przyszłych maturzystów dołącza Max, którego matka po rozwodzie postanowiła wrócić do Polski. Chłopak zna nieźle język polski, lecz musi się nauczyć nowej kultury, poznać nasze zwyczaje i przesądy oraz poprawić ortografię. W nauce pomaga mu Zosia. Dzięki tej współpracy oboje mają szansę nauczyć się czegoś nowego. Początkowo jest ciężko, dwójka młodych nieustannie wszczyna kłótnie, lecz z czasem pojawia się nić sympatii. Za sprawą Amerykanina dziewczyna powoli zmienia swój światopogląd, zyskuje nową perspektywę. Czy ten związek ma szansę przetrwać? Śledzimy losy młodych ludzi do matury, dowiadujemy się jakie mają plany na dalsze życie, po czym następuje niejasny w wymowie epilog. Jego sens może zostać odkryty w kolejnej części historii Zosi, o ile powstanie kontynuacja powieści.
Książkę czytałam z przyjemnością, przy okazji wspominając własne lata licealne. "Zeszyt do historii" to powieść młodzieżowa, lecz nie przeszkadzało mi to w odbiorze. To książka, którą poleciłabym dorastającej dziewczynie. Napisana lekko i z wyczuciem, bez zbędnych wulgaryzmów. Bohaterowie są zadziwiająco dojrzali jak na swój wiek a jednocześnie wiarygodni. Przez te kilkaset stron Zosia stała mi się bliska. Mam nadzieję, że ułoży sobie życie.