poniedziałek, 17 lutego 2025

Urszula Kusz-Neuman "Czarny świt"

Tytuł: "Czarny świt"

Autor: Urszula Kusz-Neuman

Wydawnictwo: Initium

Ilość stron: 416

Data wydania: 17-01-2025

Moja ocena: 8/10

 

Debiut Urszuli Kusz-Nauman to wciągający thriller, w którym kryminalna zagadka splata się z rodzinnymi dramatami mającymi źródło w przeszłości. Choć książka nie epatuje makabrycznymi opisami zbrodni, jej atmosfera jest niezwykle przygnębiająca. Autorka koncentruje się na psychologii postaci i wpływie dawnych wydarzeń na teraźniejszość, tworząc historię pełną emocjonalnego napięcia.

Głównymi bohaterami jest rodzeństwo – Rafał i Wiktoria Hanza. Pewnej nocy przed ich domem zostaje porzucone ciało zam0rdowanej dziewczyny, którą znają. Sposób, w jaki została z@bita, zdaje się mieć znaczenie symboliczne, a rozwiązanie zagadki prowadzi ich w głąb rodzinnych sekretów. Akcja rozgrywa się na trzech płaszczyznach czasowych: teraźniejszości, przeszłości sprzed kilkudziesięciu lat oraz we wspomnieniach Wiktorii, w których kryje się źródło jej problemów psychicznych.

Wiktoria to postać złożona i intrygująca. Czy jej trudności wynikają z faktycznej choroby psychicznej, czy raczej są efektem traumy z dzieciństwa? To pytanie towarzyszy czytelnikowi przez całą lekturę. Mimo swoich problemów jest inteligentną i silną kobietą, która znalazła sposób na radzenie sobie z koszmarami – przelewa je na płótno, tworząc mroczne obrazy.

Wątek kryminalny odgrywa ważną rolę, ale to rodzinne konflikty, tajemnice i pragnienie zemsty stanowią sedno powieści. Autorka doskonale pokazuje, jak przeszłość kładzie się cieniem na życiu bohaterów – doświadczenia sprzed lat determinują ich decyzje, a dawne krzywdy prowadzą do dramatycznych konsekwencji. Postać szukająca zemsty, zaślepiona własnym bólem, działa bez litości, co tylko podkreśla mroczny wydźwięk książki.

Choć powieść jest przytłaczająca, to niezwykle udany debiut, który przypadnie do gustu czytelnikom ceniącym historie z głębią psychologiczną i atmosferą tajemnicy. Polecam tym, którzy nie boją się ciężkich emocji i mroku przeszłości. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



Daniel Sweren-Becker "Kill Show"

Tytuł: "Kill Show"

Autor: Daniel Sweren-Becker

Wydawnictwo: Harper Collins

Ilość stron: 304

Data wydania: 13-11-2024

Moja ocena: 8/10

 

Kill Show" Daniela Swerena-Beckera to nietypowa powieść zbudowana wyłącznie z „zeznań świadków”, które składają się na opowieść o tajemniczym zaginięciu nastolatki z małego amerykańskiego miasteczka. To historia, w której prawda miesza się z medialnym spektaklem, a każdy ma własną wersję wydarzeń.

Gdy w internecie pojawia się viralowy filmik związany ze sprawą, zainteresowanie rośnie lawinowo. Rodzina zaginionej dziewczyny staje się bohaterem reality show, które ma pomóc w jej odnalezieniu – lub po prostu przyciągnąć widzów. W sprawę prócz policji angażują się lokalna społeczność, internauci i media, a jednocześnie pojawiają się głosy, że całe zniknięcie może być mistyfikacją.

Powieść nie zawiera klasycznej narracji – zamiast tego otrzymujemy fragmenty wypowiedzi bohaterów, które stopniowo układają się w obraz sprawy. To jak przesłuchanie świadków, w którym każdy ma coś do powiedzenia, ale nie wszyscy mówią prawdę. Każdy rozdział przypomina odcinek serialu dokumentalnego, stopniowo odsłaniając kolejne warstwy tej złożonej historii.

Historia opowiadana jest z perspektywy dziesięciu lat po zaginięciu Sary i emisji programu, co pozwala spojrzeć na wydarzenia z dystansu. Finał książki nie tylko ujawnia prawdę o losie dziewczyny, ale także pokazuje, jak medialny spektakl wpłynął na życie wszystkich zaangażowanych.

"Kill Show" to nie tylko thriller, ale i refleksja nad kulturą true crime. Czy takie programy rzeczywiście pomagają w śledztwach, czy jedynie karmią naszą ciekawość? I co się stanie, gdy widzowie będą chcieli jeszcze więcej? Odpowiedzi na te pytania, a także prawdę o tym, co stało się z Sarą, poznasz dopiero na końcu. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



Max Czornyj "Uwierz jej"

Tytuł: "Uwierz jej"

Autor: Max Czornyj

Wydawnictwo: Filia

Ilość stron: 432

Data wydania: 15-01-2025

Moja ocena: 10/10

 

Rzadko trafia się monolog tak wciągający, że pochłania czytelnika od pierwszej do ostatniej strony. "Uwierz jej" to spowiedź Antonii – kobiety znalezionej przez policjanta nad ciałem mężczyzny. Sytuacja wydaje się jasna, ale nic w tej historii nie jest oczywiste.

Antonia to postać niejednoznaczna – potrafi posunąć się do skrajnych czynów, ale w jej oczach mają one swoje uzasadnienie. Czy jest ofiarą, czy katem? Życie nie było dla niej łaskawe. Już od narodzin przyszło jej mierzyć się z ogromnym cierpieniem, a najbliżsi nie okazali jej wsparcia. Wychowywała się w środowisku pełnym bólu i niesprawiedliwości, co ukształtowało jej surowe spojrzenie na świat.

Antonia przetrwała, ale jej sposób postrzegania rzeczywistości odbiega od normy. Nie zawsze rozumie emocje innych i działa instynktownie, bez zastanowienia nad konsekwencjami. Mimo to posiada własny, specyficzny kodeks moralny, choć trudno go jednoznacznie ocenić. Jej decyzje są nieprzewidywalne, a sposób myślenia niekiedy przypomina chłodną kalkulację.

Jej jedynym przyjacielem jest niepełnosprawny kuzyn, zwany "dżokejem" – jego wózek inwalidzki to jego dziki koń. Antonia, wychowana przez znachorkę, zdobyła wiedzę o leczeniu – zarówno przy użyciu naturalnych metod, jak i środków chemicznych. Po odejściu ciotki przejęła jej rolę, polegając na własnym doświadczeniu i obserwacjach, zamiast akademickiej edukacji. Przejmuje też opiekę nad "dżokejem" – jej troska o niego stanowi wyłom w jej dotychczasowym, obojętnym podejściu do innych. Choć większość ludzi była jej obojętna, o chłopaka z trudnościami rozwojowymi dbała z wyjątkową uwagą, co w jej psychice wydaje się być nieoczekiwanym wyjątkiem i nadaje jej bardziej ludzki wymiar.

Największym atutem powieści jest jej narracja. Antonia mówi bezpośrednio, nie przejmuje się poprawnością, za to ujmuje szczerością, sarkazmem i autoironią. To właśnie jej specyficzny sposób opowiadania sprawia, że od książki trudno się oderwać. Kiedy wydaje nam się, że już dobrze ją poznaliśmy, serwuje nam kolejne zaskoczenie.

To historia, która uzależnia. Nie da się od niej oderwać, choć do końca nie jesteśmy pewni, czy powinniśmy wierzyć Antonii.

Na uwagę zasługuje również subtelne nawiązanie do innych książek Maxa Czornyja, ukryte pod hasłem modus operandi. Więcej nie zdradzę – warto poszukać go samemu. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



Anna Ferguson "Reset nerwu X. Jak skutecznie poradzić sobie z lękiem, stresem i traumą"

Tytuł: "Reset nerwu X. Jak skutecznie poradzić sobie z lękiem, stresem i traumą""

Autor: Anna Ferguson

Wydawnictwo: Insignis

Ilość stron: 272

Data wydania: 23-10-2024

Moja ocena: 8/10

 

Na wstępie autorka opisuje wypadek na rollercoasterze, który przeżyła w dzieciństwie. Doświadczenie to stało się dla niej punktem odniesienia w rozumieniu traumy. Przez długi czas po wypadku zmagała się z różnymi problemami zdrowotnymi, m.in. związanymi z tętnem serca. Nie miała jednak świadomości, że jej złe samopoczucie wynikało nie tylko z obrażeń fizycznych, ale również z traumy. Dopiero późniejsze zainteresowanie psychologią pozwoliło jej zrozumieć, że traumatyczne doświadczenia nie muszą ograniczać się do tak oczywistych wydarzeń jak wojna czy napaść – mogą wynikać także z innych sytuacji życiowych.

Ferguson tłumaczy, czym jest nerw X, czyli nerw błędny, i jakie pełni funkcje w organizmie. Porównuje go do krótkofalówki, ponieważ pośredniczy on w wymianie informacji pomiędzy ciałem a mózgiem. Co ciekawe, większość sygnałów przekazywanych jest z ciała do mózgu, a nie odwrotnie. Autorka opisuje również teorię poliwagalną, według której nasz układ nerwowy może funkcjonować w trzech stanach: wyciszenia, pobudzenia oraz zaangażowania społecznego. Reakcję walki lub ucieczki porównuje do wciśnięcia pedału gazu, ponieważ mobilizuje organizm do działania w obliczu zagrożenia. Stan zaangażowania społecznego działa jak hamulec, obniżając poziom hormonów stresu i wzmacniając poczucie bezpieczeństwa. Z kolei reakcja znieruchomienia, przypominająca wyłącznik awaryjny, powoduje zatrzymanie działania, gdy bodźce stają się zbyt intensywne. Ciekawym spostrzeżeniem jest również to, że nasze relacje z innymi mają tak duże znaczenie, iż rytm pracy serc bliskich sobie osób potrafi się synchronizować.

W pierwszej części książki autorka szczegółowo omawia działanie nerwu błędnego i mechanizmy wpływające na nasz układ nerwowy. Druga część zawiera konkretne ćwiczenia pomagające w regulacji stresu i traumy. Podkreśla, że praca nad sobą powinna przebiegać stopniowo, bez pośpiechu – porównuje ten proces do budowy domu, gdzie najpierw należy zadbać o solidne fundamenty.

W  pierwszym etapie ważne jest stworzenie poczucia bezpieczeństwa, następnie przeniesienie uwagi na własne doświadczenia wewnętrzne, a na końcu – połączenie ze swoim ciałem na poziomie fizycznym, emocjonalnym i duchowym.

Autorka podkreśla, że regulacja układu nerwowego to klucz do odporności psychicznej, czyli rezyliencji. W nurcie terapii somatycznej ciało przechowuje ból i traumę w postaci napięcia mięśni i powięzi, dlatego ważne jest ich rozluźnienie. Wśród zalecanych ćwiczeń znajdują się różne techniki ruchowe pomagające uwolnić napięcie z ciała, trening oddechowy regulujący rytm serca i układ nerwowy oraz stymulacja proprioceptywna, która zwiększa świadomość ciała i poprawia poczucie równowagi. Ferguson poleca także jogę, ekspozycję na zimno i prowadzenie dziennika, który umożliwia świadome obserwowanie swoich emocji.

Bardzo podobało mi się zamieszczenie podsumowań na końcu rozdziałów w drugiej części książki, playlisty dostosowanej do różnych stanów układu nerwowego oraz słowniczka z trudniejszymi pojęciami. Doceniam również miejsce na własne notatki, co czyni książkę bardziej praktycznym narzędziem do samodzielnej pracy. "Reset nerwu X" to wartościowa pozycja dla osób, które chcą lepiej zrozumieć rolę nerwu błędnego i nauczyć się skutecznych metod redukcji stresu. Zawarte w niej ćwiczenia mogą realnie pomóc w regulacji układu nerwowego, a podejście autorki, oparte na uważności i stopniowym progresie, sprawia, że książka jest przystępna i praktyczna.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



środa, 5 lutego 2025

Ahn Woo-kyoung "Spray na potwory. Jak unikać pułapek myślowych"

Tytuł: "Spray na potwory. Jak unikać pułapek myślowych"

Autor: Ahn Woo-kyoung

Wydawnictwo: Feeria

Ilość stron: 280

Data wydania: 25-09-2024

Moja ocena: 7/10

 

Woo-Kyoung Ahn, profesor psychologii i dyrektor Thinking Lab na Uniwersytecie Yale, w swojej książce przybliża temat pułapek myślowych – błędów poznawczych, które wpływają na nasze postrzeganie rzeczywistości i podejmowanie decyzji. Autorka objaśnia, jak działają mechanizmy takie jak efekt biegłości, czyli skłonność do uznawania informacji za prawdziwe tylko dlatego, że są nam znane i łatwe do przyswojenia, oraz efekt potwierdzenia, który sprawia, że dostrzegamy przede wszystkim te fakty, które wzmacniają nasze przekonania, ignorując sprzeczne dowody. Porusza również temat wnioskowania przyczynowego, które bywa zawodne, oraz efektu przykładów, przez który pojedyncze, jaskrawe przypadki mogą prowadzić do błędnych ogólnych wniosków. Przygląda się także skłonności do koncentrowania się na negatywnych zjawiskach, błędnej interpretacji faktów czy założeniu o istnieniu wspólnej perspektywy – złudnemu przekonaniu, że inni ludzie automatycznie rozumieją nasze myśli i intencje.

Każde z tych zagadnień autorka ilustruje licznymi przykładami z życia codziennego oraz wynikami eksperymentów psychologicznych, co sprawia, że książkę czyta się z dużym zainteresowaniem. Niestety, zabrakło mi wyraźnych podsumowań na końcu rozdziałów i wyodrębnionych najważniejszych wniosków – przydałyby się chociaż ramki podkreślające kluczowe informacje. Odpowiedzi na pytania, jak unikać błędów myślowych, trzeba wyłuskać samodzielnie, co wymaga uważnej lektury i robienia notatek.

Tytuł książki odnosi się do wydarzenia z życia autorki – gdy jej pięcioletni syn bał się potworów, napełniła butelkę ze spryskiwaczem wodą i przekonała go, że to „spray na potwory”. Dziecko uwierzyło w jego skuteczność i przestało się bać. To doskonały przykład działania efektu przekonania – gdy coś wydaje nam się logiczne i skuteczne, przyjmujemy to za prawdę, nawet jeśli nie ma to podstaw naukowych. Podobnie działają nasze błędy poznawcze: przywiązujemy się do własnych przekonań, ignorując fakty, które mogłyby je podważyć.

Jednym ze sposobów na unikanie pułapek myślowych jest zdystansowanie się do sytuacji i spojrzenie na nią z innej perspektywy. Warto również pamiętać, że pojedyncze przykłady często wprowadzają w błąd, a rzetelniejszy obraz rzeczywistości uzyskujemy dopiero wtedy, gdy analizujemy większą ilość danych – to właśnie istota prawa wielkich liczb. Skrajne wyniki i wyjątkowe zdarzenia również mają tendencję do powracania do normy, co tłumaczy zjawisko regresji do średniej. Świadome podejmowanie decyzji wymaga także elastyczności w myśleniu i aktualizowania swoich przekonań w oparciu o nowe informacje, zgodnie z twierdzeniem Bayesa, które podpowiada, by każdą nową obserwację zestawiać z wcześniejszymi danymi i odpowiednio ważyć jej znaczenie.

Jedną z częstszych pułapek myślowych jest również założenie o istnieniu wspólnej perspektywy – często zakładamy, że inni rozumieją nasze intencje i myśli tak samo jak my, co prowadzi do licznych nieporozumień. W rzeczywistości każdy postrzega świat inaczej, co wyjaśnia kognitywna teoria umysłu – zdolność do rozumienia, że inni ludzie mają własne przekonania i doświadczenia, które mogą znacząco różnić się od naszych.

W epilogu autorka podkreśla, jak ważna jest uczciwość wobec siebie – zarówno unikanie nadmiernej pewności siebie, jak i lekceważenia własnych ograniczeń. Świadomość pułapek myślowych pozwala nie tylko uniknąć manipulacji, ale także sprawiedliwiej traktować innych, rezygnując z uprzedzeń i pochopnych osądów. Choć książce brak struktury typowego poradnika, a podsumowania mogłyby ułatwić przyswajanie treści, to wartościowa pozycja dla każdego, kto chce lepiej rozumieć własne procesy myślowe i świadomie unikać błędów poznawczych.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



  

Tomasz Kruczek "Ostatnia wyprawa Wikingów"

Tytuł: "Ostatnia wyprawa Wikingów"

Cykl: Młodzi wojowie, tom 3

Autor: Tomasz Kruczek

Wydawnictwo: Replika

Ilość stron: 240

Data wydania: 05-11-2024

Moja ocena: 7/10

 

W trzecim tomie cyklu "Młodzi wojowie" narratorem nadal jest brat Tomasz, lecz tym razem nie opowiada historii swoim siostrzeńcom, jak miało to miejsce w poprzednich tomach. Zamiast tego rozmyśla nad dziejami przodków podczas krucjaty, na którą został wysłany z powodu ich wybryku. Jak zwykle jest tu wiele postaci.

Opowieść zaczyna się od brutalnej walki chąśników, pokazującej ich okrucieństwo. Wkrótce poznajemy dwóch braci, Miłka i Wojciecha. Miłek zostaje porwany przez chąśników, którzy chcą się wzbogacić na niewolnictwie, a Wojciech postanawia go uwolnić.

W książce pojawia się również córka wikińskiego jarla, Olga, która wraz z jomswikingami staje się częścią grupy pozytywnych bohaterów. Brat Tomasz wprowadza także wątek podróży dwóch mnichów – starszego Niniana i młodszego Brendana, marzącego o zostaniu bardem, który uczy się, że droga do spełnienia marzeń bywa wyboista, lecz nie sposób jej przejść bez pokonania trudności.

Autor skupia się na męstwie i odwadze bohaterów pozytywnych, w tym jomswikingów i innych postaci, które dążą do spełnienia swoich celów. Z drugiej strony, wątek negatywnych bohaterów, chąśników, pokazuje brutalność i okrucieństwo tamtego świata, zwłaszcza w kontekście niewolnictwa, które istniało na ziemiach dawnej Polski. Dzięki temu książka porusza ważne historyczne tematy, a jednocześnie opowiada o odwadze, poświęceniu i walce o wolność.

Na końcu bohaterowie stają się świadkami wielkiej morskiej bitwy między wikingami, będącej ukoronowaniem ich podróży. To historia o poświęceniu, odwadze i spełnianiu marzeń, mimo trudności, które trzeba pokonać na drodze do celu.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



  

Hrund Gunnsteinsdottir "Innsaei. Ulecz się, odżyj i zresetuj dzięki islandzkiej sztuce intuicji"

Tytuł: "Innsaei. Ulecz się, odżyj i zresetuj dzięki islandzkiej sztuce intuicji"

Autor: Hrund Gunnsteinsdottir

Wydawnictwo: Insignis

Ilość stron: 264

Data wydania: 13-11-2024

Moja ocena: 7/10

 

"Innsaei" to przewodnik po wewnętrznym świecie intuicji i uważności, pomagający odnaleźć równowagę między dwoma rytmami życia: szybkim, związanym z pracą i obowiązkami, oraz wolnym, który pozwala na odpoczynek, rozwijanie pasji i refleksję. Samo słowo innsaei w języku islandzkim ma wiele znaczeń – oznacza intuicję, „wewnętrzne morze”, zaglądanie w głąb siebie oraz patrzenie na świat od wewnątrz.

Autorka podkreśla, że współczesny świat często zagłusza naszą intuicję – natłok informacji, presja mediów, wewnętrzny krytyk – wszystko to sprawia, że tracimy kontakt z własnym wnętrzem. Gunnsteinsdóttir proponuje sposoby na odzyskanie tej utraconej łączności, m.in. poprzez prowadzenie dziennika. To jedno z kluczowych narzędzi, które pomaga nam lepiej zrozumieć własne myśli i schematy postrzegania świata. Autorka sugeruje, by codziennie zapisywać swoje wrażenia, obserwacje i emocje – co myślimy o napotkanych ludziach, sytuacjach, miejscach. W tych zapiskach można dostrzec powtarzające się motywy, które pozwolą nam lepiej zrozumieć siebie i odkryć, na czym naprawdę skupiamy swoją uwagę.

Książka zawiera również ćwiczenia oddechowe i medytacyjne, które pomagają rozwijać uważność. Autorka zachęca do świadomego przeżywania emocji, zamiast tłumienia ich poprzez nieustanne przewijanie mediów społecznościowych czy ucieczkę w inne rozpraszacze. Porównuje ból psychiczny do lodowca – jeśli go zamrozimy, pozostanie w nas uwięziony, ale gdy otoczymy go życzliwą uwagą, zacznie topnieć, przekształcać się i ostatecznie zniknie, jeśli pozwolimy sobie na wybaczenie i zapomnienie.

Chociaż naturalnym instynktem jest unikanie cierpienia, autorka podkreśla, że próby jego zagłuszania jedynie przedłużają nasz dyskomfort. Akceptacja bólu nie oznacza poddania się mu, lecz świadome przeżycie trudnych emocji – przyjrzenie się im bez oceniania, pozwolenie sobie na smutek, złość czy żal. To sposób na stopniowe uwolnienie się od ciężaru przeszłości i odzyskanie wewnętrznej równowagi. Można to porównać do procesu gojenia rany – jeśli ją ignorujemy, może się zaognić, ale jeśli odpowiednio się nią zajmiemy, w końcu się zabliźni.

Ważnym tematem książki jest stan przepływu (flow),w którym działamy intuicyjnie, bez zbędnego analizowania – czy to podczas gry na instrumencie, uprawiania sportu czy twórczej pracy. Stan ten wymaga wcześniejszego wysiłku i praktyki, ale gdy osiągniemy odpowiedni poziom, intuicja przejmuje kontrolę, pozwalając nam działać bez zastanowienia. Autorka zwraca uwagę, że we współczesnym społeczeństwie kreatywność bywa marginalizowana na rzecz umiejętności logicznych i technicznych, choć to właśnie ona jest kluczem do innowacji i wewnętrznego rozwoju.

Jednym z ciekawszych spostrzeżeń Gunnsteinsdóttir jest rola serca – według niej ma ono własne pole magnetyczne i bywa nazywane „drugim mózgiem”. W rozwoju człowieka zaczyna bić jeszcze zanim ukształtuje się mózg, co podkreśla jego fundamentalne znaczenie.

Podsumowując, Innsaei to książka, która zachęca do zwolnienia tempa, uważnego przyglądania się światu i słuchania swojej intuicji. Autorka podkreśla, że otwartość, ciekawość i chęć nauki pogłębiają naszą intuicję, a sposób, w jaki postrzegamy świat, kształtuje naszą rzeczywistość. To inspirująca lektura dla tych, którzy chcą lepiej zrozumieć siebie i nauczyć się żyć w większej harmonii. Może być szczególnie pomocna dla osób czujących się przytłoczonymi tempem życia, szukających większej uważności i kreatywności, a także dla tych, którzy chcą lepiej zrozumieć swoje emocje i intuicję. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko