sobota, 17 maja 2025

Ludwik Lunar "Wściekłość"

Tytuł: "Wściekłość"

Autor: Ludwik Lunar

Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona

Ilość stron: 736

Data wydania: 12-02-2025

Moja ocena: 8/10

 

W jednym z białostockich bloków dochodzi do makabrycznego odkrycia – w swoim mieszkaniu zostaje znaleziona martwa starsza kobieta, a w innym miejscu – ciało brutalnie zamordowanego mężczyzny. Czy coś mogło łączyć tę dwójkę? Śledztwo prowadzą komisarz Ewa Lach, prywatnie związana z partnerką Leną, oraz jej zawodowy partner, komisarz Jakub Smolak.

Ludwik Lunar kreśli w powieści porażający obraz współczesnego Białegostoku – miasta, które zdaje się kipieć nienawiścią wobec wszelkiej inności. Autor przypomina, że niegdyś nazywano je „drugą Jerozolimą”, z uwagi na liczebną społeczność żydowską. Ta jednak została zniszczona przez wojnę i ludzką nienawiść – emocje, które, według autora, wciąż są obecne i żywe. Opisuje zjawisko przejmowania dawnych żydowskich domów przez deweloperów – często po tym, jak zostały one celowo podpalone.

Ewa i Jakub, próbując rozwiązać sprawę, muszą zinfiltrować środowiska nacjonalistyczne i sięgnąć do przeszłości denatki. Tożsamość zamordowanego mężczyzny początkowo pozostaje zagadką. Trop za tropem prowadzi ich coraz głębiej – do historii dawnych prześladowań i współczesnych aktów przemocy.

W jednej ze scen dochodzi do brutalnego ataku na mieszkanie należące do przedstawicieli innej mniejszości etnicznej. W innej – obserwujemy demonstrację, podczas której tłum wznosi jawnie antysemickie i nacjonalistyczne hasła, pod ochroną biernej policji. Autor nie pozostawia złudzeń – władze miasta przymykają oko na działalność skrajnie prawicowych środowisk, które szerzą nienawiść bez konsekwencji.

Sama Ewa również znajdzie się na celowniku – pewni ludzie spróbują ją zastraszyć i odciągnąć od śledztwa. Prywatne sprawy pani komisarz stają się polityczną zagrywką.

Choć w posłowiu Lunar zapewnia o swojej sympatii do Białegostoku, nie unika trudnych tematów. Portretuje miasto w sposób bezkompromisowy, odsłaniając jego mroczne oblicze.

Na ponad 700 stronach autor buduje opowieść pełną gniewu, napięcia i trudnych pytań o to, kim jesteśmy jako społeczeństwo.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko

https://linking.billin.app/profile?userId=83a47882-90f1-7000-fba0-459c38e08307&userLabel=User&userName=miedzyczas

 






 

 

środa, 7 maja 2025

Jonny Thomson "Psychologia dla zabieganych. Mała książeczka o naszych niesamowitych umysłach"

Tytuł: "Psychologia dla zabieganych. Mała książeczka o naszych niesamowitych umysłach"

Cykl: Dla zabieganych, tom 3

Autor: Jonny Thomson

Wydawnictwo: Insignis

Ilość stron: 552

Data wydania:  13-11-2024

Moja ocena: 8/10

 

Ta książka to psychologiczny ekspres. Jonny Thomson zabiera nas w szaloną podróż po świecie psychologii, ale bez ciężkiego bagażu. Nie musisz mieć dyplomu, nie musisz znać różnicy między id, ego i superego. Wystarczy, że masz ciekawość i wolną chwilę.

Rozdziały są krótkie a jednocześnie treściwe. Autor przemyca teorie i pojęcia tak sprytnie, że nawet nie zauważysz, kiedy zaczniesz rozumieć, czym są obiekty przejściowe, dysonans poznawczy, albo ziarnistość emocjonalna.

Zaczynamy od psychologii klinicznej – dowiesz się, czemu Skinner twierdził, że jesteś jak gołąb, dlaczego guru sekt mają taką siłę przebicia i jak Freud przetarł szlaki dla Gestaltu, terapii poznawczo-behawioralnej i innych nurtów. Będzie też o tym, czemu właściciele domowych pupili żyją dłużej i jak wygląda rozwój dziecka według Mahler – od symbiotycznego malca do niezależnej jednostki.

Psychologia poznawcza brzmi poważnie, ale Jonny serwuje ją z wdziękiem: będzie o pamięci (tej, co zawodzi przy rocznicach),strumieniu świadomości (czyli tym, co płynie ci w głowie, gdy próbujesz zasnąć),o systemie poszukiwania według Pankseppa (dlatego znów scrollujesz o 2 w nocy),o Chomskym i mówieniu, skrótach myślowych Kahnemana, stanie przepływu (gdy czytasz „tylko jeszcze jeden rozdział” i nagle jest północ),a także o tym, jak śpiewanie dziecku wpływa na jego mózg.

Psychologia rozwojowa zderzy cię z pytaniem starym jak świat: natura czy wychowanie? Tu Pinker i Vygotsky ścierają się z Ainsworth i jej teorią przywiązania. Dowiesz się, co Merleau-Ponty sądził o percepcji, jak wyglądały eksperymenty z małpami Harlowa, co sądziła Baumrind o stylach rodzicielskich i dlaczego szukamy własnego „plemienia”.

W psychologii społecznej Milgram elektryzuje, Asch mówi: „bądź jak inni”, Festinger wprowadza teorię porównań społecznych, a Zimbardo zamyka studentów w piwnicy i sprawdza, kto pierwszy zacznie się zachowywać jak złoczyńca z Batmana. Dowiesz się też, co myśli Cialdini o technikach sprzedaży (spoiler: działają),czy osobowość naprawdę istnieje (Mischel nie jest przekonany),co łączy Haidta i dylematy moralne oraz jak rowek (społeczny) może dzielić ludzi według Tajfela i Turnera.

Biopsychologia to dział, w którym wchodzimy do mózgu – dosłownie. Obszar Broki, Wernickego, teoria masowego działania Lashleya, neurony lustrzane (czyli czemu ziewasz, gdy ktoś inny ziewa),no i oczywiście Pawłow – pies, dzwonek, ślina.

Psychologia edukacyjna – tu znajdziesz Blooma i jego taksonomię, Gardnera z jego inteligencjami, Dweck i nastawienie na rozwój (czyli „jeszcze nie umiem, ale zaraz…”),Zajonca z efektem obecności i Kolba z cyklem uczenia – jak się uczysz, nawet jeśli tego nie planujesz.

Psychologia pracy – tam, gdzie Maslow z piramidą mówi: najpierw kanapka, potem samorealizacja. Lewin zarządza zmianą, Vroom rozkminia motywację, Locke ustawia cele, a McClelland sprawdza, kto z nas potrzebuje sukcesu bardziej niż kawy z rana.

Psychologia sądowa to prawdziwy kryminał: przestępcy według Yochelsona i Samenowa, niepoczytalność według McNaughtona, psychopatia Hare’a, a do tego pytania naprowadzające, które czasem bardziej gubią niż prowadzą. Brzmi jak odcinek „Mindhuntera”.

Psychologia zdrowia – o stresie (Lazarus i Folkman),dobrostanie (Seligman),pandemii, modelu Pendera i Engelowskim podejściu do zdrowia, które mówi: to nie tylko ciało, to też dusza.

Na koniec psychologia eksperymentalna – Ebbinghaus z krzywą zapominania (czyli dlaczego znów nie pamiętasz hasła),Tolman i szczury z GPS-em w głowie, Schachter i Singer z teorią emocji i Rosenthal z efektem oczekiwań – bo jeśli wierzysz, że ktoś jest bystry, to może naprawdę taki będzie. Albo przynajmniej zacznie udawać.

Książka lekka, szybka, z humorem i niepozbawiona trafnych obserwacji. Idealna dla wszystkich, którzy chcą rozumieć świat i siebie. Wciąga, bawi i uczy. Warto przeczytać.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko

https://linking.billin.app/profile?userId=83a47882-90f1-7000-fba0-459c38e08307&userLabel=User&userName=miedzyczas



 

 

Marlena Semczyszyn "Serce dzwonu"

Tytuł: "Serce dzwonu"

Autor: Marlena Semczyszyn

Wydawnictwo: Videograf

Ilość stron: 360

Data wydania: 25-02-2025

Moja ocena: 7/10

 

Marlena Semczyszyn w swojej powieści zabiera nas w podróż, w której codzienność miesza się z nutką rodzinnej legendy. Główna bohaterka, Zuzanna, to trzydziestokilkuletnia księgowa – samotna, z nadwagą, którą otoczenie lubi bezceremonialnie komentować. Na szczęście Zuza ma twardy charakter i kochających rodziców, dzięki czemu nie daje sobie wejść na głowę.

Już na początku książki widać, że autorka nie boi się poruszać trudnych tematów. Pokazuje, z czym muszą się mierzyć osoby z nadwagą – od głupich komentarzy po jawne szykany. Ale ta historia nie jest tylko o tym.

Pewnego dnia Zuza dostaje nietypową propozycję – ma na rok rzucić wszystko i odwiedzić nieznane ciotki, by odkryć rodzinne sekrety. Za to czeka ją niezła wypłata i w perspektywie… odziedziczenie starej rodzinnej posiadłości. Tam odkrywa jej serce - milczący dzwon o nietypowym rodowodzie. Dzwon, który milczy pomimo prób poruszeń.

Z pomocą (albo raczej niechętną obecnością) towarzyszy jej mecenas Skrzydło – który patrzy na nią z góry, ale gdy tylko ktoś inny zaczyna się nią interesować, nagle robi się zazdrosny.

Zuza odwiedza po kolei swoje barwne ciotki – każda z nich to zupełnie inna osobowość. Jest ciepła Barbara z gór, elegancka Mira znad morza, zgryźliwa Bożena z problemami i tajemnicza Stefania. W końcu jedna z nich odkrywa karty. To, co wyjawia, rzuca nowe światło na rodzinne relacje i pozwala kobietom spojrzeć na przeszłość z innej perspektywy. Odkryta tajemnica traci swoją moc, co wszystkim przynosi wyraźną ulgę.

„Serce dzwonu” to powieść obyczajowa pełna życiowej mądrości. Pokazuje, jak na życie pokoleń wpływa milczenie w ważnej sprawie. To książka, która porusza poważne tematy, ale nie przytłacza, przez co czyta się ją z przyjemnością.

To książka dla tych, którzy cenią sobie powolne odkrywanie tajemnic rodzinnych, złożone relacje międzyludzkie i bohaterki z krwi i kości. Spodoba się miłośnikom literatury obyczajowej z głębszym przesłaniem – takim, którzy lubią, gdy fabuła prowadzi do emocjonalnego oczyszczenia, a nie tylko bawi.

Echa tematu milczenia, które zatruwa pokolenia, mogą przypominać niektóre motywy znane z klasyki – jak rodzinne sekrety i dramaty w duchu „Domu duchów” Isabel Allende czy „Stu lat samotności” Márqueza, choć u Marleny Semczyszyn jest to opowiedziane znacznie prościej, bardziej kameralnie i przystępnie.

„Serce dzwonu” zostawia po sobie cichy rezonans – jak echo niewypowiedzianych słów, które w końcu znalazły swoje ujście.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko

https://linking.billin.app/profile?userId=83a47882-90f1-7000-fba0-459c38e08307&userLabel=User&userName=miedzyczas



 

 

 

 

niedziela, 4 maja 2025

Marta Nowik "Noc wigilijnych cudów"

Tytuł: "Noc wigilijnych cudów"

Cykl: Noc spełnionych życzeń, tom 2

Autor: Marta Nowik

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 335

Data wydania:   21-10-2024

Booktour: Czytam dla przyjemności

Moja ocena: 7/10

 

„Noc wigilijnych cudów” Marty Nowik to drugi tom serii, w którym powracają bohaterowie znani z „Nocy spadających gwiazd”.

Karol i Ola zmagają się z kryzysem w związku – ich relacja, niegdyś pełna nadziei, dziś przepełniona jest niepewnością i milczeniem. Kiedy Karol wyjeżdża w sprawach rodzinnych, Ola zostaje sama z rosnącymi wątpliwościami i poczuciem odsunięcia.

Janusz, również znany z pierwszej części, podejmuje trudną walkę z uzależnieniem. Jego historia jest mocno zaakcentowana w powieści – to opowieść o upadkach, żalu, ale i o nadziei na drugą szansę. Próba odbudowy zaufania żony i samego siebie nie jest łatwa. Autorka pokazuje, jak ogromne znaczenie może mieć wsparcie najbliższych.

W tej części spotykamy także pana Franciszka, starszego mężczyznę prowadzącego sklepik z pamiątkami. Wciąż tęskni za ukochaną Klarą, którą stracił wiele lat temu. To postać emanująca ciepłem, ale i smutkiem, przypomina nam o sile wspomnień i miłości, która nie przemija.

Relacja Natalii i Bartłomieja Zawady przechodzi próbę, gdy pojawia się kobieta z przeszłości Bartka. Zazdrość burzy spokój Natalii, choć nie ma pewności, czy jej obawy są uzasadnione.

Nie sposób nie wspomnieć o wątku dzieci – tych, które przez społeczne uprzedzenia są niesprawiedliwie oceniane. Ten temat, potraktowany z wyczuciem, skłania do refleksji nad tym, jak łatwo jest kogoś wykluczyć tylko z powodu widocznej inności.

W całej powieści mocno wybrzmiewa temat wybaczenia – innym, ale też sobie samym. Autorka porusza trudne kwestie społeczne, ale robi to z wrażliwością i nadzieją. „Noc wigilijnych cudów” przypomina, że choć życie nie jest łatwe, to nawet po burzy może zaświecić słońce – a czasem wystarczy jeden gest, jedno słowo, by coś się zmieniło.

To książka, która porusza, skłania do zadumy i daje otuchę – niezależnie od pory roku.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko

https://linking.billin.app/profile?userId=83a47882-90f1-7000-fba0-459c38e08307&userLabel=User&userName=miedzyczas



 

  

sobota, 3 maja 2025

A. G. Slatter "Cierniowa ścieżka"

Tytuł: "Cierniowa ścieżka"

Autor: A. G. Slatter

Wydawnictwo: StoryLight

Ilość stron: 488

Data wydania: 26-03-2025

Moja ocena: 10/10

 

„Cierniowa ścieżka” A. G. Slatter to mroczna, gotycka baśń, w której splatają się echa dawnych legend, kobieca magia i fragmenty brytyjskiej historii. Sama autorka przyznaje w posłowiu, że czerpała inspirację z różnych epok i tradycji ludowych, tworząc opowieść na pograniczu mitu i realizmu.

Asher Todd przybywa do posiadłości Morwood jako guwernantka. To jednak tylko pozory – prawdziwy powód jej wizyty jest dużo bardziej skomplikowany i osobisty. W podłodze swojego pokoiku skrywa kilka przedmiotów, które w oczach „psów bożych” byłyby dowodem czarostwa. Gdyby je znaleziono, Asher spłonęłaby na stosie, jak czarownice z czasów inkwizycji.

Początkowo jawi się jako skromna i posłuszna, lecz szybko okazuje się, że to kobieta silna, bystra i niezłomna. Zna się na medycynie, rozumie ludzką naturę, zna również zaklęcia – nie tylko te nieszkodliwe. ("Magic comes with the price" - kto pamięta?)

Asher to osóbka przenikliwa, posiadająca umiejętność dostrzegania ukrytych więzi, która potrafi rozgryzać ludzkie charaktery.

Dużo z tych cech zawdzięcza swojej matce – narcystycznej, chłodnej i surowej. Życie z nią było jedną wielką próbą sił. I choć ich relacja oparta była na bólu i strachu, to właśnie ta kobieta stała się dla Asher najważniejszą osobą, dla której zrobiłaby wiele.

Autorka krok po kroku odkrywa przed nami sekrety posiadłości i okolicznego miasteczka Morwood Tarn, gdzie każdy skrawek ziemi kryje cień. Fabuła jest nieprzewidywalna, a klimat – gęsty i duszny. Spotkamy tu duchy, wilkołaki i zapomniane legendy, w tym oryginalną, mroczną wersję Czerwonego Kapturka.

To historia kobiet – zmuszonych do życia w cieniu, stąpających przez ciernie, po ścieżkach wyznaczonych im przez los i mężczyzn.

Posiadłość Morwood to miejsce skażone – przesiąknięte tajemnicami, bólem i przemocą. Luther, pan domu, to okrutnik, który nie okazuje uczuć ani żonie, ani dzieciom. Jego matkę, niegdyś silną, pokonała choroba. Żona – cicha i uległa – nie potrafi się mu sprzeciwić. Jest też ambitna pokojówka, gotowa zrobić wszystko, by wyrwać się z biedy. Każda z tych postaci skrywa coś mrocznego. W tym dusznym układzie Asher staje się kimś, kto może odmienić los rodziny.

Magia w tej powieści nie błyszczy – jest przygaszona, niebezpieczna, ukrywana. Wiedźmy chowają się przed księżmi, a przesądy i strach dominują nad wiedzą. Mieszkańcy miasteczka są nieufni, a brak opieki lekarskiej doskwiera wszystkim – stąd też wyjątkowa rola Asher jako uzdrowicielki, powiernicy sekretów i opiekunki, stosującej niecodzienne środki.

„Cierniowa ścieżka” to powieść pełna sekretów, zdrad, spisków i duchów, z których nie wszystkie mają dobre intencje. Pod powierzchnią tej historii kipi gniew, żal i mroczne pragnienia. A wszystko to zamknięte w sugestywnej, baśniowej oprawie, która wciąga jak wilkołak nieostrożnego wędrowca w leśne ostępy.

To lektura dla tych, którzy lubią, gdy baśnie mają ostre krawędzie.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

 

piątek, 2 maja 2025

Magdalena Winnicka "Ściśle tajne"

Tytuł: "Ściśle tajne"

Cykl: Klauzule tajności, tom 1

Autor: Magdalena Winnicka

Wydawnictwo: Wydawnictwo Natios

Ilość stron: 384

Data wydania: 12-03-2025

Moja ocena: 8/10

 

Pierwsza część "Klauzul tajności": "Ściśle tajne" to lekki romans z nutą humoru, który mimo rozrywkowej formy porusza także głębszy temat. On – major ABW i profesor na uczelni, Krystian – twardy, zdystansowany mężczyzna, który uczucia uznaje za słabość. Ona – jego studentka, Sara, dziewczyna skromna, wrażliwa, z dużym problemem w sferze intymnej.

Krystian to postać, która na pierwszy rzut oka wydaje się być uosobieniem zimnej, profesjonalnej twardości. Z zewnątrz to mężczyzna, który nie pozwala sobie na uczucia i uważa je za oznakę słabości. Jednak w obecności Sary zaczyna dziać się coś, czego nie potrafi kontrolować. Choć uparcie trzyma się wizerunku „twardziela”, coraz częściej ujawnia się zupełnie inny Krystian – bardziej opiekuńczy, wrażliwy, a nawet… niezdarny, kiedy chodzi o okazywanie emocji. I to właśnie ta sprzeczność w jego zachowaniu jest źródłem humoru: obserwujemy jak nieudolnie próbuje utrzymać wizerunek silnego mężczyzny, podczas gdy w obecności Sary dosłownie topnieje - jak lody w słoneczny dzień.

Sara wyzwala w Krystianie coś, czego sam się nie spodziewał. Choć stara się trzymać dystans, nie potrafi przejść obojętnie obok jej krzywdy i upokorzeń, z którymi się zmaga. Jego troska o jej dobrostan, o komfort emocjonalny, jest wyraźnym świadectwem, że pod twardą powłoką skrywa się czułe serce. Krystian pragnie jej bronić, ale nie potrafi pogodzić tego z własnymi obawami – przecież jego zawód wiąże się z niebezpieczeństwem, a bliskość innych ludzi może ich narażać na niebezpieczeństwo.

Ich relacja rozwija się powoli, a formalne zwroty – „pani Saro”, „panie Krystianie” – są niczym czułe muskanie słowami, które wciąż budują napięcie, grę niedopowiedzeń i subtelną wymianę emocji. Krystian walczy z własnymi uczuciami, nie potrafiąc zaakceptować ich znaczenia w swoim życiu. Jednak z każdym dniem Sara coraz bardziej rozbraja jego zimny i opanowany wizerunek, pokazując mu, że to, czego się boi, może być właśnie tym, czego pragnie.

Ich interakcje bywają zabawne dzięki ich nieporadności w okazywaniu uczuć. Krystian, który wydaje się być chodzącym ideałem zimnego, profesjonalnego mężczyzny, z każdym kolejnym spotkaniem coraz bardziej ulega urokowi Sary, a cała ta sprzeczność między jego słowami a czynami sprawia, że czytelnik się uśmiecha, ale również dostrzega, jak bardzo Krystian się zmienia pod wpływem Sary.

Książka, choć pełna lekkiego humoru, porusza również poważniejsze kwestie. Na przykładzie Sary widzimy jak ważna jest empatia i czułość w pewnych sytuacjach.

Krystian i Sara to para, która nie tylko przyciąga się fizycznie, ale także emocjonalnie. Ich pełne niedopowiedzeń rozmowy wywołują uśmiech, a sama historia potrafi wzruszyć.

Czekam na drugą część klauzul tajności. Jeśli autorka podaży za schematem, znanym nam z zajęć z Krystianem, czeka nas tetralogia.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

  

Aleksandra Petruk "Konstelacje bezsennych nocy"

Tytuł: "Konstelacje bezsennych nocy"

Autor: Aleksandra Petruk

Wydawnictwo: Nie powiem

Ilość stron: 368 

Data wydania: 26-03-2025

Moja ocena: 6/10

 

"Konstelacje bezsennych nocy" to opowieść o dwójce młodych ludzi głęboko poranionych psychicznie przez tych, którzy powinni byli ich chronić i wspierać. Sage Parker, wychowywana przez toksyczną matkę, przyjeżdża do miasteczka Blue Bell Hill. W nowym liceum poznaje Oriona Montgomery'ego, chłopaka, którego ojciec utrzymuje z jej matką niejasne i podejrzane kontakty.

Relacja Sage i Oriona od początku jest nietypowa. Choć oboje są outsiderami, to Sage jest bardziej otwarta i chętnie nawiązuje nowe znajomości, podczas gdy Orion robi wszystko, by ludzi do siebie zniechęcić — jest nieuprzejmy, grubiański, a nawet zdolny do aktów przemocy. Początkowo nie rozumiałam, co przyciąga Sage właśnie do niego, bo nie sprawiał wrażenia osoby sympatycznej. Dopiero później dostrzegłam, że dziewczyna rozpoznała w nim bratnią duszę — kogoś, kto podobnie jak ona doświadczył straty i odrzucenia. Orion, osierocony przez matkę, a Sage rozdzielona z ukochanym ojcem przez własną matkę, odnaleźli w sobie wzajemne zrozumienie i ukojenie. Tylko Sage potrafi uśpić demony Oriona. Oboje łączy też zamiłowanie do książek, a chłopak potrafi sprawić Sage słodką niespodziankę. Choć jego zachowanie często wydaje się zmienne i trudne do zaakceptowania, autorka pozwala czytelnikowi lepiej go zrozumieć w ostatnim rozdziale, oddając mu głos — do tej pory narracja była prowadzona wyłącznie z perspektywy Sage.

Działania rodziców bohaterów były dla mnie całkowicie niezrozumiałe. Z jakiegoś powodu za wszelką cenę próbowali zniszczyć więź, która mogła pomóc ich dzieciom stanąć na nogi. Ich chłód emocjonalny i psychiczny dystans wyrządzały dzieciom ogromną krzywdę, a rozmowa czy szczere wsparcie były im zupełnie obce.

Zakończenie tej historii również pozostawiło mnie z poczuciem rozczarowania. Orion, stojąc u progu dorosłości i mając przed sobą wiele możliwości, najwyraźniej wybrał drogę bohatera tragicznego.

Wiele relacji w książce wydawało mi się nie do końca zrozumiałych, a postacie często zachowywały się irracjonalnie, zmieniając swoje postawy w sposób nagły i trudny do wyjaśnienia. Choć fabuła porusza ważne tematy — straty, samotności i poszukiwania zrozumienia — zabrakło mi w niej większej konsekwencji w kreacji bohaterów i ich relacji.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko