poniedziałek, 16 sierpnia 2021

Bartosz Szczygielski "Nie chcesz wiedzieć"

Tytuł: "Nie chcesz wiedzieć"

Autor: Bartosz Szczygielski

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron: 384

Data wydania: 11-08-2021

Moja ocena: 10/10


"Wiktoria zatrzasnęła za sobą drzwi od łazienki.

Zrobiła to tak agresywnie, że stojąca na komodzie szklanka z wodą najpierw się zakołysała, a następnie spadła na podłogę. Szkło rozprysło się po całym pokoju.

- Cholera. - Wiktoria ostrożnie przeszła nad kawałkami szklanki, a następnie stopą zgarnęła je pod ścianę. - Jak nic doliczą mi to do rachunku."


Niepozorny fragment, od którego zaczyna się rozgałęzienie ścieżek losu.


"Trzy karty.

Trzy ścieżki.

Trzy możliwości."


Bartosz Szczygielski dokonał czegoś niewiarygodnego. Znacie to uczucie, kiedy czujecie się jakbyście dostali czymś ciężkim po głowie, kiedy nagle brakuje wam tchu, opuszczacie książkę i mówicie "O ku..."?

Właśnie to zrobił mi autor.

Nie spodziewałam się czegoś takiego.


Agata jest z zawodu wróżką. Specjalizuje się w tarocie, zna się też na psychologii dość dobrze, by potrafiła wiele wyczytać z twarzy i gestów swoich klientów jeszcze przed rozłożeniem kart. 

Pewnego dnia odwiedza ją klient, którego nie umie odczytać. Robi coś, czego nikt by się nie spodziewał. Jego czyn rozpoczyna drogę pełną niebezpieczeństw oraz możliwości. 

Wychowana z dala od świata Agata nagle wbrew swojej woli zostaje rzucona w wir zdarzeń i musi się zmierzyć z nieznanym: natłokiem dźwięków, zapachów, tłumem dziennikarzy i policją. 


Czy chciał(a)byś poznać swoją przyszłość?

Wiele osób obawia się tego. Agata widzi zdarzenia, które dopiero nadejdą, lecz najbardziej niebezpieczna okazuje się jej przeszłość, o której nie ma pojęcia. Zabawne w przypadku wróżki, nieprawda? 

Kobieta szuka rozwiązania zagadki co przywiodło do jej gabinetu tajemniczego mężczyznę. Podróżuje przez Polskę w pogoni za odpowiedzią. Nagle, ponad sto stron przed końcem książki, zdarza się to! Do teraz nie mogę się otrząsnąć. 

"Nie chcesz wiedzieć" to genialna lektura.

Dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona za egzemplarz recenzencki powieści.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko/

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko






Monika Cieluch "A niech to szlag!"

Tytuł: "A niech to szlag!"

Autor: Monika Cieluch

Wydawnictwo: Amare

Ilość stron: 360

Data wydania: 14-07-2021

Book tour: @ja.czytam

Moja ocena: 10/10


"Dni naszego życia dzielą się na wygrane oraz na te, w których nie mieliśmy siły walczyć. Zwycięzcami są ci, którzy walczą do końca, przegranymi zaś stają się ludzie bojący się zmian w swoim życiu. I nawet jeśli boisz się porażki, to musisz wiedzieć, że ona przybliży cię do zwycięstwa, bo prawdziwą klęską jest poddanie się bez walki."


"A niech to szlag!" to książka, którą chciałam przeczytać od kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam. Niby nie ocenia się tytułu po okładce, ale tym razem intuicja mnie nie zawiodła. Sięgnęłam po nią w kiepskim dla mnie czasie, kiedy nie czułam się najlepiej i nie miałam ochoty na nic, z czytaniem włącznie. Tak, takie dni też się zdarzają w życiu recenzenta, lecz nie można poddawać się złym humorom kiedy gonią nas terminy.

W każdym razie, ta książka okazała się lekarstwem na całe zło. Dawno tak dobrze się nie bawiłam i dawno tak się nie wzruszyłam podczas lektury. I owszem, przeżywam każdą książkę, chociaż szybko czytam. 

Monika Cieluch stworzyła fantastyczną postać. Joanna łączy w sobie cechy Jadwigi Małeckiej z serialu "O mnie się nie martw" i znanej wszystkim Niani Frani. Jest roztrzepana i zawsze mówi co ma na myśli, co prowadzi do wielu zabawnych sytuacji. Joanna nie przejmuje się konwenansami, dla niej najważniejsze jest szczęście najbliższych. Pierwsze co robi kiedy zostaje nianią czteroletniej Grace to przewrócenie do góry nogami sztywnego grafiku. Jako opiekunka kieruje się potrzebami emocjonalnymi podopiecznej, ignorując z góry narzucony bezduszny schemat. 

Grace jest sierotą, wychowywaną przez ojca pracoholika, a właściwie przez kobiety, które jej tata zatrudnia. Mała jest złakniona uwagi i miłości ojca, lecz ten ma problem z wyrażaniem uczuć. I pewnie ten stan trwałby nadal, gdyby nie pojawienie się szalonej dziewczyny. 

Asia przeprowadza w rodzinie prawdziwą rewolucję, co tylko wychodzi wszystkim jej członkom na dobre. Tim Harvey wreszcie zaczyna rozumieć co traci ignorując córkę. Trzeba było dramatycznej sytuacji, żeby wstrząsnąć jego światem. I trzeba było kobiety z charakterem, żeby pokazać mu, że kochać można więcej niż raz.


"Zapadałam się. W błękicie jego oczu, w uśmiechu, który odejmował mu lat, i w barwie głosu, która ostatnimi czasy wydawała się znacznie cieplejsza. I gdy tak siedzieliśmy naprzeciwko siebie, kosztując zamówiony deser, zrozumiałam, że właśnie znalazłam się w tym punkcie swojego życia, w którym nigdy nie chciałam być: zatracona pomiędzy rzeczywistością a fikcją, o której coraz częściej fantazjowałam. Pokochałam mężczyznę, który z całą pewnością nie był gotowy na związek, w dodatku oddałam serce dziecku, które nigdy nie będzie należało do mnie, i to wszystko prędzej czy później zakończy się łzami, pretensjami do losu i bólem trudnym do zniesienia."


Joanna jest bardzo ciepłą i mądrą osobą, która doskonale czyta ludzi, widzi ich potrzeby i urazy jak na dłoni. Bywa zbyt bezpośrednia, rzucając prawdę prosto w oczy, lecz robi to w dobrych intencjach - by pomóc innym odnaleźć szczęście. Jest przede wszystkim wspaniałym człowiekiem. 


"- Sugeruje pani, że to, iż boję się bliskości własnej córki, jest normalne? - Zmarszczył brwi, a wyczekując odpowiedzi, zacisnął usta z taką siłą, że te pobielały. 

- Ależ pan nie boi się jej bliskości, panie Harvey.

- Nie? - spytał. Ton jego wypowiedzi był prześmiewczy, lekko niedowierzający.

Spojrzałam na niego, tym razem pewna słów, które chciałam wypowiedzieć.

- Pan się boi, że straci Grace, tak jak stracił Elizabeth. A boi się pan, ponieważ ją kocha, nawet jeśli sam sobie powtarza, że jest dokładnie odwrotnie."


***

Z początku książka była lekka i zabawna, później pojawiły się momenty wzruszające i wyciskające łzy z oczu. Rozśmieszył mnie incydent z biednym chomikiem, scena w biurze, w samolocie oraz na balkonie a przeraziła sytuacja na plaży. Wraz z bohaterami przeżywałam wszystkie ich emocje, wzloty i upadki i do końca miałam nadzieję na szczęśliwe zakończenie, choć nie było pewności jak potoczy się los trójki. 

Nie chciałabym mieć takiej siostry jak książkowa Zofia, podła materialistka, mająca z nic uczucia ludzi. 

Czytając tę książkę będziecie śmiać się, płakać i wściekać - choćby na Zochę czy na Adama. 

"A niech to szlag!" skradła moje serce i z pewnością sięgnę po każdą kolejną powieść Moniki Cieluch. 

Dziękuję Ewelinie za możliwość udziału w book tour.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko/

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko





sobota, 14 sierpnia 2021

Paulina Jurga "Marionetka".

Tytuł: "Marionetka"

Cykl: Rosyjska Mafia, tom II

Autor: Paulina Jurga

Wydawnictwo: Otwarte

Ilość stron: 424

Data wydania: 02-06-2021

Book tour: @muniuskaaa

Moja ocena: 9/10


"Zawsze jesteśmy czyimś marionetkami, Marto. Zawsze musimy się czemuś podporządkować, czy to innym ludziom, czy prawu, czy religii. Zawsze są jakieś zasady, które ograniczają naszą wolność."


Wydawałoby się, że po śmierci ojca Marta będzie wreszcie wolna i wyjedzie z Nikołajem do Polski, gdzie będą żyli długo i szczęśliwie. Czy jakoś tak.

Sprawa nie jest jednak tak prosta. Z mafijnej rodziny nie da się wypisać ot tak. To ośmiornica, która ma wiele macek i przed którą nikt się nie ukryje. Maksim musi usankcjonować przejęcie władzy nad domem, do czego będzie potrzebował wsparcia najważniejszych członków bratwy. 

Póki co nikt nie jest bezpieczny. Marta może być z Nikołajem, tylko... czy zechce? Czy mężczyzna zdoła ponownie przekonać ją do siebie po tym jak utracił jej zaufanie?


"Posłał mi szelmowski uśmiech, a następnie, nim się spostrzegłam, pocałował mnie czule. Początkowo próbowałam się wyrwać, ale jedną ręką unieruchomił moje nadgarstki, a drugą położył mi na karku, przyciągając bliżej siebie. Jego usta na początku były ostrożne, jakby sprawdzał, na ile może sobie pozwolić, ale z każdą chwilą, gdy mój opór malał, jego pocałunki stawały się coraz bardziej śmiałe."


Niewiadome są losy jej porwanej przyjaciółki, Karoliny. Pozostały przy życiu brat nie jest tym, kim się wydaje. Nawarstwiają się komplikacje i problemy do rozwiązania. Przed Martą, Maksimem i ich sojusznikami stoi trudne zadanie. 


"W rodzinie takiej jak nasza rodzisz się z piętnem. Dorastasz, mając na sumieniu krew ludzi, których zabijają twoi pobratymcy. Z każdym kolejnym dniem coraz bardziej zdajesz sobie sprawę, że nie będziesz umiał przerwać tego kręgu śmierci. Tkwisz w tym bagnie już nie po kolana czy po pas. Robisz w nim jebane przysiady, mieszając krew z błotem i topiąc w tym resztki wyrzutów sumienia. A potem stajesz się taki jak oni. Ucieczką jest tylko śmierć."


***

W drugiej części cyklu wiele się dzieje. Po szokującym zakończeniu "Matrioszki" obawiałam się, że nic lepszego nie da się wymyślić. Na szczęście "Marionetka" dotrzymuje kroku poprzedniczce. 

O "Matrioszce" krótko wspomniałam tutaj: https://www.instagram.com/p/COYjZmwBYlI/

W drugim tomie Marta/Matrioszka/Jaskółka się zmienia. Z zastraszonej nastolatki przeistacza się w odważną młodą kobietę. Uczy się walki i sztuki przetrwania w bezwzględnym świecie rosyjskiej mafii.

Dziewczyna wciąż czuje się jak bezwolna marionetka w czyichś rękach a tego nikt nie lubi. Marta pragnie się wyrwać na wolność, lecz czy to jej się uda?

Książkę przeczytałam w ramach booktour @muniuskaaa



Tekst i zdjęcia: Anna Dyczko, Międzyczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko/

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko





piątek, 13 sierpnia 2021

A. L. Jackson "Chwyć mnie"

Tytuł: "Chwyć mnie"

Autor: A. L. Jackson

Wydawnictwo: Muza

Ilość stron: 416

Data wydania: 11-08-2021

Moja ocena: 7/10


"Patrzył na mnie. Był piękny, a jego uroda wydawała mi się bardziej intrygująca niż jakiegokolwiek mężczyzny, którego dotąd spotkałam. Jego ciemne oczy miały niemal barwę onyksu, lecz przy tym skrzyły się w niezwykły sposób. Jakby w ich głębi płonęły białe, kuliste płomienie."


W drugiej części cyklu A. L. Jackson Falling Stars, odwrotnie niż w pierwszej, gwiazdą jest kobieta. Emily Ramsey jest wokalistką zespołu country Carolina George. Wraz z bratem, Richardem, oraz Rhysem i, poznanym w "Pocałunku gwiazdy", Leifem, tworzą zgraną grupę utalentowanych muzyków. Człowiekiem, który ma pomóc im wywindować się na szczyt sławy jest Royce Reilly.

Royce i Emily poznają się przez przypadek w barze. On ją ostrzega przed sobą, ale kobieta ignoruje dobre rady.


"- Nie boję się ciebie - powiedziałam cicho, nie wiedząc, kogo właściwie próbuję przekonać.

- A powinnaś.

- Przed chwilą mi pomogłeś. - Zmarszczyłam brwi. - Obroniłeś mnie.

- Jeden raz i nie zapomnisz mojego dotyku. To cię rozpieprzy. Odpuść, bo twoje serducho już chyba dość oberwało. 

- Nie jestem jakimś wrakiem - wyszeptałam szybko.

- A koniecznie chcesz być?"


Dziewczyna zadurza się w tajemniczym nieznajomym od pierwszego momentu.


"Nasze spotkanie to był wstrząs. Szok. Nikt wcześniej nie działał na mnie tak jak Royce, nigdy nie poczułam takiej pasji. Uczucie między nami dosłownie wrzało; w jednej chwili znikąd nadciągnęła nawałnica namiętności. Piękna, ale i niszczycielska."


"Czułam rozpaczliwą potrzebę zanurzenia się w bijący od niego żar. Pragnęłam przypływu emocji, ekscytacji. Chciałam doświadczyć mroku, który go otaczał."


Emily jest kolejną dziewczyną po przejściach, która zbyt szybko obdarza uczuciem nieznajomego, jakby za wszelką cenę szukała schronienia i obrońcy. Royce zaś jest kolejnym mężczyzną z niejasną przeszłością, o której dowiadujemy się stopniowo.


"Co to jest, to coś między nami? Kiedy tylko się do ciebie zbliżę, czuję, że to moja przestrzeń, że to przy tobie jest moje miejsce - szepnęła, mrugając szybko. - Przy tobie czuję, że mogę rozwinąć skrzydła. Że nawet jeśli spadam, to zdołam znów się wzbić. Że mogę powiedzieć ci wszystko."


"- Będziesz latać wysoko, Emily. Po to się urodziłaś. Ktoś próbował podciąć ci skrzydła, ale przyrzekam ci, że to cię nie powstrzyma. Jesteś gwiazdą!"


Obiecuje Royce w imieniu wytwórni płytowej. Wydaje się być wspaniałym, wspierającym mężczyzną, ale czy jest szczery? A może ma jakiś ukryty cel, do którego romans z piosenkarką będzie tylko środkiem? Nie bez powodu jego mottem życiowym jest 

"Miłość - najokrutniejszy podstęp serca." 

 

Kiedy Emily się na coś uprze, nic jej nie przekona: ani prośby ani groźby. Tym razem zagięła parol na Royce'a, ale czy jej serce to przetrwa?

Dziewczyna ma już za sobą jeden zawód miłosny. Są w jej przeszłości mężczyźni, którzy wciąż ją prześladują i spędzają sen z powiek. Czy romans z wytatuowanym pracownikiem wytwórni będzie lekiem na rany czy wręcz przeciwnie? Co kryje przeszłość Royce'a? 

Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie dzięki lekkiemu stylowi doświadczonej autorki. A. L. Jackson ma na koncie już 25 książek, więc wie, co robi. Podobnie jak w części pierwszej cyklu, tak i tu, pisarka posługuje się krótkimi zdaniami oraz poetyckim językiem, pełnym romantycznych zwrotów. 

Minusem jest to, że książka zbyt przypomina poprzednią, jakby były pisane według wzoru: kobieta po traumie, w poczuciu zagrożenia poszukująca swojego rycerza, choćby i z piekła rodem oraz mężczyzna z przeszłością, zdolny do wszystkiego w imię obrony honoru swojej ukochanej. Ona go pragnie, on ją odsuwa, ostrzega, że nic dobrego z tego nie wyjdzie, lecz ona musi sama się sparzyć, by zrozumieć przesłanie. 

Autorka umiejętnie buduje napięcie, bo czekamy z niecierpliwością na odsłonięcie kolejnego skrawka tajemniczej przeszłości Royce'a i Richarda. 

Podoba mi się, że romans rozgrywa się w świecie muzyki. Bohaterowie są bardzo wyraziści. Emily jest z jednej strony naiwną dziewczynką, z drugiej postacią na tyle odważną, by stawić czoło swoim lękom. Potrafi postawić dobro zespołu ponad swoim. Jest zdecydowanie zbyt emocjonalna i można czytać z jej mimiki jak z otwartej księgi, co też czyni Royce. 

On ma za zadanie nakłonić członków zespołu do podpisania kontraktu. Umie mamić pięknymi słówkami, oczarowywać, choć sam o sobie mówi niewiele. Pełnokrwisty przedstawiciel show biznesu, w którym przede wszystkim liczy się kasa. I rozrywka.

A. L. Jackson opisuje postaci angażując wszystkie zmysły. Przypisuje im konkretny zapach, smak, aurę emocjonalną, styl ubierania się. Wszystko to sprawia, że stają się w naszych oczach prawdziwi, nie tylko papierowi.

Powieść jest przepełniona silnymi emocjami, doskonale widocznymi na twarzach i w postawach bohaterów, którzy jednocześnie jakimś szóstym zmysłem wyczuwają nawzajem swoje emocje. Jest to jakiś element magiczny, prawie ocierający się o telepatię. Jest poezja, muzyka i gwiazdy. 

Książka z pewnością spodoba się miłośniczkom romansów. 

Dziękuję wydawnictwu Muza za egzemplarz recenzencki. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko/

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko




środa, 11 sierpnia 2021

Antologia opowiadań "Niebezpieczne związki". Różni autorzy. Recenzja premierowa.

Tytuł: "Niebezpieczne związki"

Autorki: 

Alicja Sinicka

 K. C. Hiddenstorm

 I. M. Darkss

 Agata Suchocka

 Patrycja Strzałkowska

 Anna Wolf

 Magdalena Winnicka

 Edyta Folwarska

 Kinga Litkowiec

 Paulina Świst

Wydawnictwo: Akurat

Ilość stron: 352

Data wydania: 11-08-2021

Moja ocena: 8/10


"Nicolas znów usłyszał tę samą melodię. To samo nucenie. Przyciągało go ku sobie, choć nie miał pojęcia, skąd właściwie dochodzi. Zdawało się być wszędzie. W sekretny sposób otępiało jego zmysły, gdy stał w środku nocy w jakimś zaułku. Miasto było jakby zamglone, odległe.

Nagle ujrzał kobietę w ciemnej szacie powiewającej na wietrze. Włosy przysłaniały jej twarz, a delikatny materiał wirował, tańczył w rytm melodii.

Nyja.

Spowita poświatą księżyca kojarzyła się ze zjawą. Kołysała biodrami raz po raz. Zmysłowo, wyzywająco. Dłońmi przesunęła po ciele, zahaczywszy paznokciem o lewe ramiączko, a Nick pragnął pomóc mu się osunąć, odsłonić jej jedwabistą skórę. 

Potem Nyja uniosła głowę i szepnęła coś, jak gdyby rozmawiała z gwiazdami.

Roześmiała się głośnio, a świat... świat wyblakł. Błękit jej tęczówek był jedynym kolorem niepodporządkowującym się czerni."

I. M. Darkss "Pocałunek śmierci" 


***

SEKS, PRZEMOC, WULGARYZMY - to określenia filmów na Netflixie, które zamiast ostrzeżeniem są zapowiedzią dobrej zabawy. Te same sformułowania można by było umieścić na okładce zbioru opowiadań "Niebezpieczne związki". 

Antologia mieści w sobie prace dziesięciu popularnych pisarek, znanych z erotyków i romansów. 

Każde z nich przedstawia inne oblicze miłości i niebezpieczeństwa. Mamy tu mafię i policjantów, czasem działających pod przykrywką, pospolitych złodziei oraz gangsterów a nawet niebezpiecznego psychopatę mającego oko na pewien typ kobiet. 

Nie znajdziecie w tej książce grzecznych dziewczynek i porządnych chłopaków, w tekstach przewija się za to cała galeria oryginalnych charakterów. Nad wszystkim dominuje szybka akcja i buzujące pożądanie. Pragnienia, emocje, ryzyko, życie na krawędzi. To idealna wakacyjna lektura, pozwalająca na oderwanie się od nudnej rzeczywistości i przeniesienie w świat pełen niebezpieczeństw, które można przeżyć bez ryzyka, nie ruszając się z plażowego leżaka. 

Wszystkie opowieści łączy jedno - dobry styl, dzięki któremu świetnie się je czyta. Dobrze się bawiłam podczas lektury. Najbardziej spodobały mi się: otwierający zbiór tytuł "To nie ja" Alicji Sinickiej o zaskakującym zakończeniu, "Fatalne zauroczenie" Edyty Folwarskiej - już wiem, że sięgnę po książki tej pisarki - "Gra" Pauliny Świst z bezczelną rudą panią mecenas oraz "Niebezpieczne związki... przyczynowo-skutkowe" Magdaleny Winnickiej, w którym mogłam powrócić do moich ukochanych bohaterów trylogii "Grzechy mafii": Kosty i Alicji, tym razem w roli rodziców.

To jest moja subiektywna ocena. Każdemu może spodobać się inne opowiadanie, więc musicie przeczytać wszystkie, żeby wyrobić sobie własną opinię. 

Pomiędzy poszczególne rozdziały wplecione zostały definicje z zakresu prawa i kryminalistyki oraz fragmenty kodeksu karnego, odpowiadające tym czynom. 

Jeśli lubisz zbiory opowiadań oraz romanse, bez wahania sięgnij po "Niebezpieczne związki". Zabawa na kilka godzin gwarantowana.

Dziękuję wydawnictwu Muza za egzemplarz recenzencki.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko/

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko








niedziela, 8 sierpnia 2021

Karolina Wasilewska "Pytania bez odpowiedzi"

 Tytuł: "Pytania bez odpowiedzi"

Autor: Karolina Wasilewska

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 370

Data wydania: 03-12-2020

Book tour: Czytam dla przyjemności

Moja ocena: 9/10


"Jeśli człowiek zaczyna kontrolować uczucia i myśli, to staje się katem dla serca i umysłu, bo sercu dyktuje, co ma czuć, a rozumowi narzuca tok myślenia. Człowiek nie jest robotem, którego można zaprogramować, żeby funkcjonował według określonego schematu."


Według opisu na okładce ta książka jest historią o Hani, wrażliwej nastolatce, której mama po rozwodzie wpadła w alkoholizm. Tak naprawdę jest to jednak opowieść o wielu ludziach: o Hani, Dorocie, Sylwestrze, Magdalenie, o pani Stasi, o Szymonie i Elżbiecie, o Tomaszu, doktorze Piotrze i księdzu Julianie. Każdy z nich ma za sobą pogmatwaną przeszłość a ich losy dziwnie się splatają.

Matka Hani jest cenionym pracownikiem, za dnia radzi sobie doskonale, lecz wieczorami rozpamiętuje rozstanie z mężem przy kieliszku wina. Z czasem z kieliszka robią się dwa, trzy, a później butelka.

Dorotę zdradziły aż dwie bliskie osoby: mąż i najlepsza przyjaciółka, Magdalena. W dalszej części historii poznajemy losy tej ostatniej. Nie było jej łatwo w życiu, choć to nie usprawiedliwia jej postępku.

16-letnia Hania jest bardzo samotna. Decyduje się podjąć pracę jako opiekunka osoby starszej, 85-letniej pani Stasi. Młoda kobieta jest trochę zbyt dociekliwa. Jej żądza poznania prawdy za wszelką cenę irytowała mnie. Dotyczy to zarówno sprawy Doroty, jak i Szymona. Dziewczyna notorycznie wtyka nos w nie swoje sprawy. Poza tym jest całkiem sympatyczna, może aż za miła. Dobrze się uczy, nie sprawia problemów, dba o matkę i o dom, choć powinno być odwrotnie. Ciężar emocjonalny, jaki dźwiga, wywiera niemały wpływ na jej psychikę.


"Przed każdym spotkaniem z Magdaleną Hanka odczuwała mrowienie i ucisk w rękach. Wiedziała, że to nerwica. Próbowała zmierzyć się z nadmiernym kontrolowaniem obszarów życia, na które nie ma wpływu. Nie było to łatwe, bo los nie szczędził jej niemiłych niespodzianek. Dziewczynie wydawało się, że może wszystko, jeśli tylko wystarczająco się postara. Przez to źle znosiła swoje i cudze porażki, bo stawiała się w roli kogoś, kto może im zapobiec. Im bardziej się starała, tym bardziej gorzki był smak niepowodzenia."


Zdawało mi się, że jej matka, Dorota, jest skazana na przegraną. Zdarzył się jednak przypadek losowy, który zmusił ją do opamiętania się.

Autorka zwraca uwagę na wielką pomoc jaką stanowią grupy wsparcia dla osób uzależnionych oraz znaczenie wiary dla psychiki. 

"Pytania bez odpowiedzi" to nie jest łatwa lektura, choć doskonale napisana i już od pierwszej strony czyta się ją naprawdę przyjemnie. Autorka poruszyła wiele trudnych tematów: zdradę małżeńską, rozwód, alkoholizm, przemoc, gwałt. W powieści przedstawione są życiorysy wszystkich istotnych dla fabuły postaci. 

Według mnie jest to bardzo dobra książka obyczajowa, przedstawiająca różne życiowe sytuacje. Karolina Wasilewska pokazała losy osób wywodzących się z różnych grup społecznych, wszystkie odcienie życia. 

Dziękuję Andżelice za możliwość udziału w book tour. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko/

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko



sobota, 7 sierpnia 2021

A. L. Jackson "Pocałunek gwiazdy"

Tytuł: "Pocałunek gwiazdy"

Autor: A. L. Jackson

Wydawnictwo: Muza

Ilość stron: 448

Data wydania: 14-07-2021

Moja ocena: 8/10 


"Po pokoju przeszedł ledwie dosłyszalny szept.

Kiedy nagle zrozumiałam, przeszły mnie ciarki. Wszystkie włoski pokrywające mi ramiona i kark zjeżyły się. 

Zastygłam w bezruchu. Groza chwyciła mnie za gardło. 

Uświadomiłam sobie, że nie jestem tu sama.

Odwróciłam się bardzo powoli.

Przerażenie walczyło we mnie z ciekawością.

Przymrużyłam oczy i wbiłam wzrok w przeciwny koniec pokoju, skąd, jak mi się zdawało, emanowała jakaś energia. 

Czułam, jak z każdą sekundą przybiera na sile.

A kiedy wreszcie w ciemności wyłowiłam mroczną sylwetkę siedzącą w wielkim fotelu, serce mi struchlało.

Na widok tego człowieka chciałam krzyczeć, ale żaden dźwięk nie dobył się ze ściśniętego przerażeniem gardła.

Żołądek miałam zaplątany na tysiąc supłów.

Powinnam rzucić się do ucieczki. To było dla mnie jasne jak słońce. Należało jak najszybciej dać stąd nogę i udawać, że w ogóle nie zauważyłam mężczyzny przyczajonego w głębi pokoju.

Ja jednak byłam jak sparaliżowana."

 

Mia była świadkiem morderstwa bliskiej jej osoby i do dziś nie może otrząsnąć się z poczucia winy. Czy mogła coś zrobić, by jej pomóc?

Kiedy spotyka Leifa od razu czuje, że powinna od niego uciekać, a jednak nie może się oprzeć czarowi tego tajemniczego mężczyzny. Mię charakteryzuje wielka empatia, ta kobieta od razu wyczuwa panujący nastrój i się do niego dopasowuje. Wychwytuje uczucia otaczających ją ludzi z czułością radaru. 


"Wydawało mi się, jakby jakaś niewidzialna siła przyciągała mnie do ciemności, której on był jądrem."

"Jedynie oczy zdradzały, że mężczyźnie temu nie jest całkowicie obca delikatność. Miały kolor ciemnomiodowy, bliżej krawędzi tęczówki jednak ciemniały, przechodząc w czerń. Były to oczy człowieka, który być może naoglądał się zbyt wielu okropności w życiu. Smutek i nienawiść, które się z nim zrodziły, zabarwiły tęczówki."


On także ma za sobą bagaż złych doświadczeń. Nie są to jednak tylko koszmarne wspomnienia, lecz całkiem realne niebezpieczeństwo. Leif odgrodził się od przeszłości oraz teraźniejszości. Skupia się na muzyce, jednocześnie obmyślając zemstę na tym, kto skrzywdził jego najbliższych. Unika zobowiązań, trzyma się na uboczu. Wierzy, że sprowadza nieszczęście na każdego, z kim zetknie go los a karmę postrzega jako złośliwe indywiduum, siedzące gdzieś z boku i nabijające się z jego starań zbudowania normalnego życia.


"Ten facet był przerażająco piękny i zły do szpiku kości.

Cały składał się z blizn, których nikomu nigdy nie pokazywał."


Ona jest malarką, on - perkusistą w zespole country, obecnie na gościnnych występach z inną grupą. 

Oboje się ukrywają przed prześladowcami. To nie jest dobry moment na wiązanie się z drugą osobą, tym bardziej, że Mia odpowiada nie tylko za siebie. Jest samotną matką dwójki uroczych dzieciaków. 

Ta jej miłość rodzicielska była tym, co mnie przede wszystkim w tej książce urzekło. Dlatego daję jej tak wysoką ocenę. 

***

Autorka operuje krótkimi zdaniami, nieraz jednowyrazowymi, jednak potrafi doskonale oddać uczucia bohaterów oraz otaczającą ich aurę. 


"Miałam straszne przeczucie, że to właśnie on, nikt inny, mógłby tego dokonać. Tylko w jego ramionach poczułabym się na tyle bezpiecznie, że niestraszne byłyby mi wszystkie upiory przeszłości.

A przy okazji pogruchotałby mi serce, co do tego nie miałam żadnych złudzeń."


"Współodczuwałam jego udrękę. Cięła niczym nóż.

Starałam się przytrzymać nas razem.

Nie dopuścić do tego, żebyśmy się bezpowrotnie od siebie oddalili. Mimo to czułam, jak jego osobista tragedia pochłania i tratuje nas oboje.

Czułam bijącą od niego ślepą furię.

Złość.

Nienawiść.

Żądzę mordu.

Być może właśnie teraz po raz pierwszy wyraźnie ujrzałam w nim wszystkie te uczucia.

Ten żar tlący się w ciemności jego duszy.

Dojmujący, realny, budzący grozę.

Zrozumiałam, jak głębokie są rany, które nosi w sercu.

Zrozumiałam, że wiecznie krwawią."


"To coś między nami buzowało niczym ogień.

A tam, gdzie płonie ogień, ostatecznie zostaje popiół.

Pył, szczątki."


Wspaniałe były opisy atmosfery na koncertach oraz klimatu panującego w domu Lyrika i Tamar, gdzie cała zgraja dzieciaków wszystkich członków zespołu bawiła się razem a czuwał nad nimi ten, kto akurat miał czas. Jak jedna wielka rodzina. 

A. L. Jackson pięknie opowiada o uczuciach, jednak ta sama poetyckość, która wtedy zachwyca, całkiem nie sprawdza się w scenach erotycznych. Użyte w nich zdrobnienia i metafory, jak "ostrze rozkoszy" czy rzeka płynąca między nogami śmieszą i zniechęcają. Są żenujące. 

Ogólnie styl powieści jest całkiem w porządku, lecz myślę, że bardzie przemówi ona do młodszych czytelniczek. Pewnie zachwyciłabym się nią w wieku nastu czy dwudziestu lat. 

Świetnie, że autorka postawiła na motyw muzyczny a dodatkową przynętą na czytelnika jest tajemnica Leifa, którą poznajemy krok po kroku oraz atmosfera zagrożenia unosząca się nad naszą parką. Do końca nie wiadomo co się tu jeszcze wydarzy. 


"Był moją oślepiająco piękną spadającą gwiazdą."

 

Dziękuję wydawnictwu Muza za egzemplarz recenzencki powieści. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko/

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko