wtorek, 2 stycznia 2024

Jamie Oliver "Olbrzymia przygoda Billy'ego. Przyjaźń, tajemnica i wyprawa do magicznego świata"

Tytuł: "Olbrzymia przygoda Billy'ego. Przyjaźń, tajemnica i wyprawa do magicznego świata"

Autor: Jamie Oliver

Wydawnictwo: Insignis

Ilość stron: 350

Data wydania: 22-11-2023

Moja ocena: 10/10

 

To historia, którą wieczorami opowiada swoim bliźniakom tata. Autumn i Jess siedzą zasłuchani a my razem z nimi. Można tak wpaść z tę baśń, że zapomina się o postaciach ze wstępu dopóki nie odezwą się ponownie.

W latach 80-tych była sobie czwórka przyjaciół: Billy, Andy, Jimmy i Ania. Po szkole i w dni wolne przez wiele godzin jeździli rowerami po okolicy, wyposażeni w pyszne przekąski, przygotowane przez rodziców. Muszę dodać, że gdy Jamie Oliver pisze o jedzeniu, ślinka cieknie po brodzie i człowiek od razu nabiera ochoty na małe co nieco.

Dzieci porozumiewały się przez krótkofalówki, każdy miał nadany pseudonim operacyjny. Pewnego dnia wybrali się do Wodospadowego Lasu, przed którym ostrzegali ich dorośli. Ciekawość była silniejsza. Przez przypadek uruchomili magiczny portal i spotkali niezwykłe stworzenia: skrzydlate maleńkie duszki, okropne śmierdzące buny a nawet samotnego olbrzyma.

Duszki poskarżyły się, że coś zaburza Rytm przyrody i nasi bojat postanowili odkryć co to takiego. Wpadli na trop nieuczciwego przedsiębiorcy, który zanieczyszczał środowisko.

Zrobili co w ich mocy, by nagłośnić sprawę, używając sprytnego fortelu.

Pomogli rozwiązać też sprawę zaginionego przed laty chłopca, której finał był bardzo wzruszający.

Do tego Billy przekonał się, że nawet jeśli niezbyt radzi sobie w szkole to i tak może zrobić coś dobrego, bo każdy z nas ma jakieś zdolności.

Książka jest pięknie ilustrowana a tekst mądry i przemyślany. Słuchając tej bajki dzieci dowiadują się jak można spędzić czas bez telefonu i komputera, jak działania różnych firm mogą wpływać na środowisko, uczą się też o mocy przyjaźni i współpracy, bo nawet maleńkie istotki w dużej grupie mają wielką siłę.

Autor jakby mimowolnie przemyca informacje o zdrowym odżywianiu, pokazując jak mali bohaterowie rozkoszują się smakiem świeżych owoców.

Na końcu książki możemy znaleźć przepisy na dania, które możemy przygotować razem z dzieckiem.

Kilka tajemnic zostało jeszcze nierozwiązanych i mam nadzieję, że powstanie drugi tom. Autor książek kucharskich tym razem zaproponował opowieść dla dzieci i wyszło mu to znakomicie. Oczywiście największą pasję czuje się we fragmentach, gdzie mowa o jedzeniu.

Jestem pod olbrzymim wrażeniem.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas 

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



  

Ewa Karwan-Jastrzębska "Agata z Placu Słonecznego"

Tytuł: "Agata z Placu Słonecznego"

Cykl: Agata z placu Słonecznego, tomy 1-3

Autor: Ewa Karwan-Jastrzębska

Wydawnictwo: Miętówka

Ilość stron: 560

Data wydania: 22-11-2023

Moja ocena: 7/10

 

Agata to niania o magicznych mocach. Swoją obecnością uszczęśliwia domy pełne dzieci. Tym razem zgodziła się zaopiekować piątką rodzeństwa: 9-letnimi bliźniakami Piotrusiem i Matyldą oraz 3-letnimi trojaczkami Adelajdą, Antonim i Albertem. Ich rodzice, choć kochani, to roztrzepani podróżnicy, żyjący marzeniami. Nie mają czasu dla swoich dzieci. Zaraz po zatrudnieniu Agaty wyjeżdżają na kilka miesięcy a ten wypad później jeszcze się przedłuża.

Rudowłosa Agata jeździ na złotej damce, nosi martensy i staromodne sukienki oraz włada mieczem jak samuraj. Przyjaźni się z sąsiadem, marynarzem Adamem. Razem nocami gromią potwory a rankami udają, że nic takiego nie miało miejsca. Dzieci jednak wiedzą lepiej.

Od chwili pojawienia się Agaty w ich domu dzieją się rzeczy niezwykłe. Dzieci przenoszą się do wyobrażonych krain i przeżywają niesamowite przygody.

Zastanawiałam się dlaczego w tytule jest imię Agaty, skoro to tak naprawdę opowieść o przygodach piątki rodzeństwa. Dopiero pod koniec autorka dała do zrozumienia, kto kontroluje tę historię. Teraz jasne staje się jak to możliwe, że choć niania nie pilnowała dzieci i zajmowała się głównie porządkami i gotowaniem to zawsze zjawiała się na czas, żeby ich wyratować z opresji i dlaczego trzylatki wysławiały się jak dorośli.

Autorka pokazuje jak bogaty jest świat wyobraźni. Matylda jest początkującą pisarką, uczy się kreować słowami nowe lądy i postaci. Jej dar pozwala pomóc wielu magicznym stworkom.

Gdybym miała oceniać nianię jako opiekunkę dzieci a nie postać fikcyjną, byłabym przerażona jej lekkomyślnym podejściem do pracy. Zostawia podopiecznych samych na całe dnie i gdzieś sobie jeździ. Wybiera się na zakupy a młodzi robią co chcą. Wsiadają na łódź i płyną nad morze lub chadzają na nocne wyprawy. Ani Agata ani rodzice dzieci nie dają dobrego przykładu. Owszem, dbają, by dzieci były syte i wyspane, lecz nie poświęcają im czasu. Piątka rodzeństwa przez większość czasu biega samopas.

W opowieść, która zdaje się rzeczywista, wplecione zostają wątki fantastyczne i często ani dzieci ani my nie możemy mieć pewności co wydarzyło się naprawdę i czy to nie był tylko dziwny sen. Niania raz po raz zadziwia. Z pewnością książka spodoba się młodym czytelnikom. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas 

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



  

Artur Żurek "Łucznik"

Tytuł: "Łucznik"

Autor: Artur Żurek

Wydawnictwo: Initium

Ilość stron: 408

Data wydania: 29-11-2023

Moja ocena: 7/10

 

Trudno sobie wyobrazić, że ktoś we współczesnym świecie zabija za pomocą średniowiecznej broni, jaką jest łuk. A jednak pewna osoba przyjęła taką strategię. Czai się na dachach domów i celuje do mieszkańców Warszawy. Ma na koncie już kilka zabójstw. W mieście szerzy się panika, ludzie łapią się desperackich środków, by zapewnić bezpieczeństwo sobie i swoim bliskim. Przykład spowodowanej tym paranoi możemy zaobserwować w osobie męża Anki, który najchętniej zamknąłby żonę w domu z dzieckiem i wyrzucił klucz.

Jednym z bohaterów jest znany ze "Strzygonia" Henryk Zamroz. Autor kryminałów sam usiłuje wytropić łucznika.

Poznajemy też jego znajomego, szachistę, który chwali się koledze strzałą identyczną jak te wypuszczone ręką zabójcy. Mógłby być idealnym podejrzanym, gdyby nie jeden, jakże istotny, szczegół. Stróże prawa wspinają się na szczyty głupoty, oskarżając człowieka, który fizycznie nie byłby w stanie wcielić się w zabójcę. Władze panikują, proponują ryzykowne działania, co świadczy o ich bezradności w obliczu kryzysu.

Aglomeracja zostaje sparaliżowana strachem. Nikt nie jest w stanie wskazać winnego, ponieważ śledczy wychodzą z błędnego założenia co do jego osoby.

Autor skutecznie wodzi czytelnika na manowce.

Nie dało się w żaden sposób przewidzieć kim jest łucznik. Wszyscy kręcili się w kółko a prawda wyszła na jaw przez przypadek. Niestety nie obyło się bez strat w ludziach.

Prócz sprawy kryminalnej dostajemy tu realistyczny obraz społeczności miasta i różnych reakcji ludzi narażonych na przypadkową śmierć podczas wykonywania codziennych czynności. Strach wyjść do sklepu czy pójść z dzieckiem na plac zabaw. Autor poruszył też tematykę chorób psychicznych.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



  

niedziela, 31 grudnia 2023

Bartłomiej Malinowski "Zatrzymaj się"

Tytuł: "Zatrzymaj się"

Cykl: Zatrzymaj się, tom 1

Autor: Bartłomiej Malinowski

Wydawnictwo: Wydawnictwo Nocą

Ilość stron: 362

Data wydania: 24-05-2023

Moja ocena: 10/10

 

Tajson jest podwórkowym bandziorem, który wierzy w przetrwanie najsilniejszych. Jego pasją jest boks. Chciałby być równie wielki jak jego idol, od którego wziął przydomek. Nawet strzyże się tak samo, z pomocą swojej dziewczyny, fryzjerki Niny.

Tajson ma dwóch kumpli: dealera Kefira, z którym przyjaźni się od podstawówki i grubasa Robsona, z którego obaj się podśmiewają.

Pewnego dnia postanawiają zrobić koledze przysługę i zabierają go do burdelu. Tam Tajson poznaje rudą barmankę Martę, z którą spędza noc, być może ostatnią w swoim życiu.

Tajson, a właściwie Piotrek, od początku sobie grabił. Notorycznie zastrasza, okrada i oszukuje ludzi. Korzysta ze swojej przewagi fizycznej, by ograbić dzieci. Wykorzystuje naiwność i dobroduszność klientów swojej firmy. Wydaje mi się, że taki z niego kogut, że nikt mu nie podskoczy. Nawet nie podejrzewa co ma mu do powiedzenia szef gdy wzywa go na rozmowę w dzień wolny od pracy.

Później wydarzenia toczą się niczym lawina śnieżna. Tajson musi odpowiedzieć za swoje postępki. Wkurzył niewłaściwych ludzi.

Książka od początku aż kipi energią. Myśli Piotrka podkreślają ciosy jego pięści na worku treningowym. Lokalny kłodzki cwaniaczek wciąż kombinuje jak się dorobić by się nie narobić. Jego zdaniem cel uświęca środki. Nikogo nie szanuje, nie liczy się ze zdaniem matki, z którą mieszka. Napędza go testosteron i adrenalina, ale każdy kiedyś musi się zatrzymać...

Powieść od początku była piekielnie dobra a od momentu, w którym starszy człowiek powiedział "Zatrzymaj się" dosłownie wypala mózg. Cały czas kombinuję jak Tajson co tam się odwaliło. On by to ujął inaczej.

Chcę więcej takich książek a najbardziej chcę przeczytać drugi tom. Ja tu czekam na wyjaśnienie a znajduję KONIEC TOMU PIERWSZEGO!!! No nie!

Autor tak realistycznie oddaje klimat miejskich podwórek, postaci, dialogi, że czułam się jakbym tam była z nimi albo oglądała film.

To jedna z najlepszych książek tego roku i piszę to choć rzadko sięgam po podobną literaturę. Bokser, dresiarz, antybohater, który niejedno ma na sumieniu a jednak chcę wiedzieć co go spotkało. Fenomen!


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas 

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko\



  

sobota, 30 grudnia 2023

Antologia horroru "Nocne mary. Opowieści niekoniecznie na dobranoc"

Tytuł: "Nocne mary. Opowieści niekoniecznie na dobranoc"

Autorzy: Sylwia Błach, Rafał Christ, Arnold Cytrowski, Łukasz Dubianowski, Tomasz Duszyński, Norbert Góra, Maciej Klimek, Marcin Kowalczyk, Marta Kucharska, Wojciech Kulawski, Graham Masterton, Tomek Miłowicki, Karolina Mogielska, Jarosław Adam Pankowski, Rafał Grzegorz Sawicki, Łukasz Śmigiel, Hubert Smolarek, Nadia Szagdaj, Honza Vojtisek, Paweł Widomski, Flora Woźnica, Olek Zielonka

Wydawnictwo: Lingua Mortis

Ilość stron: 344

Data wydania: 14-10-2023

Moja ocena: 7/10

 

W tych opowiadaniach zaciera się granica pomiędzy jawą a snem. Fabułą rządzi logika nocnych marzeń, a raczej koszmarów. Czasem śnienie jest świadome, co nie zmniejsza jego okrutnego wyrazu. To jak oglądanie horroru, od którego strach oderwać wzrok, bo nie wiadomo co się czai za plecami. Każdy z autorów miał inną wizję przerażającego dreszczowca, od podboju kosmosu, po pogrom Żydów w czasie Drugiej Wojny Światowej, która sama w sobie była koszmarem.

Poniżej znajdziecie kilka słów na temat każdego z utworów:


"Pobudka panie, Sanders" 

W opowiadaniu spotykamy mordercę, skazanego na wielokrotną karę śmierci. Wyroki są kolejno wykonywane a każdy kolejny zbliża go do piekła, w którym jego ofiary zyskają szansę na zemstę.

"Rezydent domu nr 5"

Trzydziestoletni mężczyzna wspomina ostatnie wakacje u dziadków, podczas których jego i siostrę spotkało coś niesamowitego. Miał wtedy tylko dziewięć lat, siostra do dziś nie chce rozmawiać o tym zdarzeniu a on nie ufa własnej pamięci. Postanawia wejść do domu nr 5 i sprawdzić...

"Fabryka"

Mężczyzna pracujący w przetwórni mięsa ma dziwne halucynacje, jakby czymś się zatruł albo zażył narkotyki. Próba zrozumienia dwoistości postrzeganego świata wtrąca go w szaleństwo.

"Korytarz"

Mężczyzna, zachęcony przez kumpla, decyduje się na radykalną terapię. Nie wie dokładnie o co chodzi, lecz chce polepszyć swoje życie. Faktycznie zachodzi w nim zmiana i teraz on szuka kolejnego ochotnika...

"Płaskowyż"

Urzędnik, dokonujący inspekcji kolei poznaje dziwną historię nawiedzonego nasypu.

"Podwójny pech"

Krótka opowiastka z mocnym zakończeniem. Dla posiadaczy czarnego humoru.

"Wieże"

Bardzo dziwne opowiadanie i w sumie nie wiem o co chodzi. Człowiek widzi wieże. Pragnie odkryć ich tajemnicę a one znikają.

"Diabeł na mym ramieniu"

Dwójka funkcjonariuszy przyjeżdża na zapadłą wieś, by rozwikłać sprawę zaginięcia. Trafiają do domu miejscowego dziwaka. Dennis sprawia, że zstaanawiaja się nad różnicą pomiędzy upośledzeniem a szaleństwem. A może to nawiedzenie?

"Dioboł" opowiada o Mateuszku, chłopcu, który zadawał dziwne pytania. Mógł przyczynić się do śmierci kilku osób. Był widziany w lesie, gdzie wywodził ludzi na manowce. Czy duch może mścić się po śmierci?

"Obudź się"

Lena, jasnowidzka i onejromantka, stara się pomóc swojemu wujkowi rozwiązać tajemnicę morderstw w pubach.

"Zostań jedną z nas"

Rozczarowana życiem kobieta marzy o upodobnieniu się do manekina sklepowego.

"Bariery"

Pewna firma wykorzystuje trudną sytuację jednego z pracowników, by zyskać posłusznego niewolnika.

"Wszyscy są zadowoleni"

Makabryczny przykład niezadowolonego klienta przekonuje kolejnego do zmiany zdania.

"Jak doktor Felicjan Żyłka przeklinał posiadanie aparatu telefonicznego"

Bardzo dziwne opowiadanie, w którym głos z telefonu kieruje doktora do piwnicy szpitala, gdzie znajduje on trupy i ogórki w beczkach. Czy to jawa czy to sen?

"Cierpienie uszlachetnia"

To wariacja na temat tytułowego powiedzenia. Nastoletnia Marysia poświęciła swoje szczęście za życie najbliższych, zawierając pakt z demonem. Jej straszliwy koniec daje jej jednocześnie cierpienie ciała i spokój duszy. Opowiadanie, które wciąga i szokuje od początku do końca. Jedno z najlepszych w tym zbiorze.

"Eagri somnia"

Targany wyrzutami sumienia powodującymi koszmarne sny umierający człowiek pisze list i czeka na odpowiedź, która w realnym świecie nie może nadejść.

"Nowe życie"

Aspirujący pisarz, Aleksander, wyrusza w podróż do stolicy. W pociągu spotyka gadatliwego współpasażera, który pojawia się i znika jak kot z Cheshire. Mężczyzna, przedstawiający się jako Albert, wprawia Aleksandra w zakłopotanie i powoduje narastającą dezorientację. Nie pomaga mu także obsługa pociągu. Czas mija, znikają kolejni pasażerowie a skład jedzie i jedzie...

"Domek na drzewie"

Młoda dziennikarka ma przeprowadzić wywiad z ornitologiem. Ten proponuje, że pokaże jej oryginalne domki na drzewach. Przytacza przy okazji miejscową legendę dotyczącą ptaków. Już niedługo Eugenia będzie miała okazję przekonać się czy jest w niej ziarno prawdy.

"Patałachy"

Dwóch topielców obserwuje, w ich mnie, nieudolne starania ludzi przejścia na drugą stronę. Z humorem.

"Hopsy"

Małe wredne ludziki opanowują głowę pewnego mężczyzny. To początek serii nieszczęść, bo Hopsy nie zadowolą się jedną ofiarą. Sytuacja szybko wymyka się spod kontroli.

"Sny Kasandry"

Podbój kosmosu pokazany z perspektywy osobnika innej rasy. Najgroźniejszymi drapieżnikami okazują się ludzie. Autor przedstawia też badaczy Lu-Al-Ba, znanych na Ziemi jako canis familiaris.

"Świadomy sen"

Wojciech Kulawski wraca do motywu znanego jego czytelnikom z książki "Patostreamerzy". Trener świadomego śnienia gromadzi grupę uczestników warsztatów w domku nieopodal Bełżca, gdzie w czasach Drugiej Wojny Światowej znajdował się obóz zagłady. Czwórka osób śni o masowych mordach przeprowadzanych przez hitlerowców. "Przypadkiem" natrafiają na ślad podziemnej komnaty sekty Vril. Z powodu chciwości jednego człowieka grozi im śmiertelne niebezpieczeństwo...

"Koszmary Doroty"

Autor "Rezydenta domu nr 5" przedstawia historię koszmarnego lokatora, widzianą oczami siostry chłopca. Poznajemy zakończenie jego opowieści.

***

Największe wrażenie zrobiły na mnie opowiadania "Pobudka, panie Sanders" Nadii Szagdaj, "Dioboł" duetu Graham Masterton i Karolina Mogielska i "Cierpienie uszlachetnia" duetu Sylwia Błach i Honza Vojtisek. Ciekawe były też krótkie formy Pawła Widomskiego "Wszyscy są zadowoleni", "Podwójny pech" i "Patałachy", które dla odmiany prócz grozy budziły też uśmiech. Dla posiadaczy czarnego humoru. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko\





  

 

środa, 27 grudnia 2023

Sylwia Kubik "Zakochana zakonnica"

Tytuł: "Zakochana zakonnica"

Autor: Sylwia Kubik

Wydawnictwo: Filia

Ilość stron: 352

Data wydania: 12-07-2023

Booktour: Czytam dla przyjemności

Moja ocena: 8/10

 

Sylwia Kubik przedstawiła historię opartą na faktach. Poznała ją dzięki jednej z czytelniczek. Patrycja postanowiła jej zaufać wierząc, że jest to odpowiednia osoba do obiektywnego odtworzenia jej losów.

Patrycja była energiczną dziewczyną. Właśnie skończyła szkołę średnią. Gdy poznała siostrę Hiacyntę, zauroczyło ją bijące od niej dobro i empatia. Zapragnęła być taka jak ona. Zaczęły wspólnie jeździć na zgromadzenia religijne. Patrycja była zafascynowana tym światem. Zachowywała się jak osoba zakochana, całkiem straciła głowę, tyle że nie dla człowieka a dla idei. Pomimo protestów rodziny, która znała ją przecież najlepiej, wstąpiła do zakonu.

Życie za murami okazało się inne niż myślała. Nie każda zakonnica była chodzącym ideałem, jak Hiacynta. W zakonie panowała surowa dyscyplina. Patrycja ze wszelkich sił starała się dostosować do reguły, lecz wciąż dawała o sobie znać jej prawdziwa osobowość. Siostry przełożone robiły wszystko, by okiełznać jej charakter. Jej, gadatliwej z natury, przeszkadzał nakaz milczenia.

Dostawała za karę najcięższe prace, czego omal nie przypłaciła życiem. Z wielkim przekonaniem podejmowała się wszystkich zadań, by tylko zostać w zakonie. Po drodze słyszała nie raz pytania czy jest tego pewna. Nie każdy nadaje się do takiego życia. Koniec mrzonek przyniósł poważny kryzys w jej rodzinie. Gdy nie dostała pozwolenia na odwiedziny w szpitalu, zbuntowała się ostatecznie i odeszła.

Po tytule spodziewałam się, że dziewczyna się zakocha jeszcze będąc w zakonie, jednak stało się inaczej. Kilkuletni pobyt tam nauczył ją walczyć o swoje, zahartował jej charakter zamiast go złamać i dostosować do wymagań ogółu.

Patrycja musiała nie raz walczyć o siebie i o swoje przekonania. Na swojej drodze spotkała zarówno ludzi podłych i bezwzględnych, jak dobrych o pełnych miłosierdzia. Autorka podkreśla, że w każdym zawodzie zdarzają się różne osoby i nie należy żadnego z góry oceniać. W swojej książce nie podaje nazwy zakonu, by nie powodować niepotrzebnej nagonki.

Patrycja nie raz została potraktowana okrutnie, lecz gdyby wybrała inną ścieżkę życiową, nie spotkałaby swojego przyszłego męża.

Podjęła próbę realizacji swojego marzenia, lecz koniec końców musiała pogodzić się z porażką.

Przedstawione w powieści zakonnice przed złożeniem ostatecznych ślubów miały ładne kilka lat na przemyślenie swojej decyzji, przechodząc przez kolejne stopnie wtajemniczenia. Uważam, że jest to słuszne, gdyż każdy może się pomylić, szczególnie młoda kobieta, a w ten sposób ma szansę się wycofać, choć nie raz jest przez to napiętnowana przez społeczeństwo i rodzinę. Tak zdarzyło się w przypadku Patrycji, lecz w końcu odnalazła swoje szczęście.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



 

 

 

Jolanta Kosowska "Madeira"

Tytuł: "Madeira"

Autor: Jolanta Kosowska 

Wydawnictwo: Zaczytani

Ilość stron: 288

Data wydania: 08-06-2023

Booktour: Czytam dla przyjemności

Moja ocena: 7/10

 

Jolanta Kosowska leci utartym schematem, znanym mi z wcześniejszych jej książek. Jest osoba zaginiona, rozpacz i rozterki miłosne tej, która została opuszczona. Są piękne, malownicze krajobrazy portugalskiej wyspy i nieuniknione komplikacje rodzinne oraz problemy medyczne. W końcu autorka jest z zawodu lekarzem, więc potrafi dobrze i przekonująco o tym pisać.

Nie jest to bynajmniej zarzut, lecz nieuniknione skojarzenie. Czytając przypominałam sobie inne tytuły pisarki i porównania nasuwały się same.

Pomimo tych wszystkich podobieństw akcja każdej z tych książek osadzona jest w innym kraju a czytanie o miejscowych zwyczajach, kulturze i kuchni za każdym razem sprawia mi przyjemność. Prawie można poczuć zapach zupy pomidorowo cebulowej i zobaczyć zachód słońca nad wyspą.

Zaręczona z Filipem Julia wspomina ukochanego z takim bólem, iż z początku założyłam, że jej ukochany nie żyje. Dziewczyna jest bliska rzucenia się z klifu, gdy dostrzega ją Alberto. Odciąga turystkę od przepaści i zabiera ją do swojej rodzinnej restauracji. Dokładnie tej, którą Filip koniecznie chciał jej pokazać podczas ich wspólnego pobytu na wyspie jakiś czas wcześniej.

Zakochani młodzi ludzie planowali wesele. Jeszcze tylko wieczór panieński, kawalerski... Filip wybrał się z kumplami w Tatry. Zdjęcie wysłane ze szczytu było ostatnim kontaktem z narzeczoną. Później miał wyjechać na kilka dni coś sobie poukładać a po powrocie wyjaśnić Julii o co chodziło. Nie wrócił.

Ludzie, na których trafiła Julia okazali się blisko związani z Filipem. Może się to wydawać niezwykłym zbiegiem okoliczności, ale to mała wyspa a ona dotarła w znane mu miejsce. Zwierzyła się właściciele restauracji, Anie, która szybko skojarzyła fakty. Jej syn, Alberto, poprosił o pomoc w poszukiwaniach swojego przyjaciela, z zawodu policjanta. Dzięki jego staraniom mogliśmy poznać zakończenie tej historii i dowiedzieć się co spotkało Filipa. Jest to mało prawdopodobne, aczkolwiek możliwe. Dziwniejsze rzeczy się na świecie zdarzały.

Zanim dojdziemy do rozwiązania zagadki poznajemy bohaterów z różnych stron, gdyż w książce mamy kilku narratorów. Poznajemy trzy pokolenia jednej rodziny i ich perypetie życiowe. Dzięki dzielonym opowieściom losy bohaterów splatają się w mocną sieć, a wzajemne powiązania różnych osób naprowadzają ich na właściwy trop. Zakończenie pozostawia nadzieję na happy end.

 

Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas