Tytuł: "Pan Lasu"
Autor: Łukasz Orbitowski
Wydawnictwo: Muduko
Ilość stron: 320
Data wydania: 21-04-2026
Moja ocena: 8/10
„Pan lasu” Pan lasu to gra
paragrafowa, w której obowiązuje jedna zasada: utrzymać przy życiu głównego
bohatera. Nie była to moja pierwsza przygoda z takim formatem, więc grałam
zachowawczo i już za pierwszym razem udało mi się zwyciężyć w starciu z Panem
Lasu.
Krystian przyjeżdża z ojcem do
pracy przy remoncie starego dworu pośrodku lasu. Na miejscu spotykają jedynie
kilku pracowników. W pobliżu znajduje się wieś z dziwnym witrażem w kościele, a
w lokalnym sklepiku obsługuje wyjątkowo antypatyczna sprzedawczyni. Drogą
przejeżdża jakiś dostawczak.
Już od początku ojca i syna
dręczą niepokojące sny, ale czy można wierzyć sennym marom? Kolejne dni mijają
dość spokojnie, choć stary dom robi coraz bardziej złowieszcze wrażenie. W
zabudowaniach i okolicy pojawiają się znaki, które każą zastanawiać się, co
mogło wydarzyć się tam kiedyś.
Jako Krystian musisz zdecydować,
komu zaufać i dokąd skierować się w następnej kolejności. Za pierwszym razem
nie trafiłam na żadne pułapki, choć musiałam walczyć sama ze sobą, by bardziej
kierować się bezpieczeństwem bohatera niż własną ciekawością.
Książkę czyta się lekko i szybko. Mimo że to horror, mnie akurat nie przeraził. Polecam ją osobom, które lubią takie literackie zabawy i chcą odkrywać alternatywne ścieżki fabularne. Można wracać do niej wiele razy i za każdym razem odkryć coś nowego, to niczym przeczesywanie gąszczu, który za każdym zakrętem chowa inną tajemnicę.
Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas
https://linktr.ee/annadyczko_mczas
https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212
https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz