piątek, 23 stycznia 2026

Ilona Ciepał-Jaranowska "Resztka ciepła"

Tytuł: "Resztka ciepła"

Autor: Ilona Ciepał-Jaranowska

Wydawnictwo: Na Szczęście

Ilość stron: 328

Data wydania: 20-11-2025

Moja ocena: 8/10

 

W książce poznajemy Agatę, kobietę, która w krótkim czasie traci rodziców, a w najtrudniejszym dla siebie momencie zostaje również opuszczona emocjonalnie przez męża. Sebastian, zafascynowany inną kobietą, odwraca się od niej wtedy, gdy najbardziej potrzebuje wsparcia. Patrząc na samotność Agaty, czułam narastającą złość wobec jego postawy.

Agata jest kobietą niezwykle silną. Zamraża emocje, zaciska zęby i robi wszystko dla dobra dzieci. Próbuje znaleźć na dnie rozpadającego się związku tę tytułową resztkę ciepła i rozpalić z niej ogień. To ona dba o domowe ciepło, dosłownie i w przenośni. Sebastian jest tak bardzo nieobecny, że potrafi nawet zapomnieć o drobnym prezencie dla niej pod choinkę. Agata pracuje, wychowuje Klarę i Bartka, a jednocześnie próbuje utrzymać iluzję normalności.

Od początku widać, że przypadkowo poznany człowiek okazuje jej więcej empatii niż własny mąż. Szymon, strażak, który ratuje Agatę z pożaru, wykazuje troskę i zwykłą ludzką uważność. Samotnie wychowuje córkę, Lenkę. Widać, że Agata nie jest mu obojętna, ale ona wciąż skupia się na ratowaniu małżeństwa. Tylko czy da się je dźwignąć w pojedynkę, bez jakichkolwiek realnych starań ze strony Sebastiana? Nawet psycholog jasno daje jej do zrozumienia, że do odbudowy relacji potrzeba chęci z dwóch stron.

Agata przez długi czas robi wszystko za dwoje. Jej teściowa z kolei przesadnie użala się nad synem, gdy ten od czasu do czasu coś ugotuje czy posprząta, jakby wyrządzano mu krzywdę. Rodzina męża celuje w niesprawiedliwości i nierówno rozdaje nagrody. Choć teść okazuje Agacie więcej serca, można przewidzieć, że rodzice ostatecznie staną po stronie syna.

Sebastian zdradzał Agatę przez długi czas, a nawet po deklarowanym zakończeniu romansu nadal nie angażuje się w relację ani z żoną, ani z dziećmi. Agata staje się nieufna, momentami aż nadmiernie kontrolująca. Chce, by mąż uzgadniał z nią każdą decyzję, nawet taką jak instalowanie aplikacji w telefonie. Tu miałam mieszane uczucia, bo rozumiem brak zaufania, ale momentami ta kontrola wydaje się przesadzona.

Agata dba o zdrowie dzieci, uczy je szacunku do przyrody, ogranicza niezdrowe jedzenie i nadmiar zabawek. Sebastian działa odwrotnie: pozwala na wszystko, przekupuje przekąskami i prezentami, przez co stawia Agatę w roli „tej złej”. Brak konsekwencji i wspólnego frontu rodzicielskiego działa na niekorzyść dzieci i pogłębia jej frustrację.

Książka jest bardzo autentyczna. Czułam się, jakbym była tuż obok Agaty i z niedowierzaniem obserwowała, jak długo potrafi to wszystko znosić. Zaskoczyło mnie, że przez tak długi czas pozwala sobie tylko na jeden prawdziwy wybuch złości. Stara się trzymać emocje na wodzy, by nie kłócić się z mężem przy dzieciach, co jeszcze bardziej pokazuje jej wewnętrzną siłę, ale i ogromne zmęczenie. Nawet nie zdaje sobie sprawy, że mimo jej starań dzieci dostrzegają jej smutek i wewnętrzną walkę.

Choć temat jest ciężki, książkę czyta się lekko. Doceniam, że autorka pokazuje sens wsparcia psychologicznego i rolę rozmów z przyjaciółką, które pomagają Agacie spojrzeć na swoją sytuację z innej perspektywy.

Szymon cierpliwie czeka na swoją szansę, co budzi mój szacunek. Agata musi sama odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jej małżeństwo da się jeszcze uratować i jak długo warto walczyć w pojedynkę. Musi znaleźć sposób, by przetrwać emocjonalną zimę i rozpalić w sobie tę resztkę ciepła, która może przynieść wiosnę.

Bardzo przeżywałam tę książkę. Do tego stopnia, że momentami gadałam do bohaterów. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz