Tytuł: "Portret Lucrezii"
Autor: Maggie O'Farrell
Wydawnictwo: Znak JednymSłowem
Ilość stron: 416
Data wydania: 29-01-2025
Moja ocena: 8/10
W "Portrecie Lukrecji"
Maggie O’Farrell przedstawia historię bardzo młodej księżnej, wydanej za mąż za
Alfonsa, księcia Ferrary. Poprzednia żona władcy zmarła w niewyjaśnionych
okolicznościach i od pierwszych stron wiemy, że Lukrecja obawia się o własne
życie.
Autorka prowadzi nas przez całe
jej krótkie istnienie, opowiedziane w trzeciej osobie i w czasie teraźniejszym.
Poznajemy niezwykle uzdolnioną artystycznie dziewczynkę, zafascynowaną
zwierzętami i światem natury. Dziewczynkę wrażliwą, bystrą, obdarzoną żywą
inteligencją, ukrytą pod burzą rudych włosów, sięgających aż do ziemi. Trudno
nie zapamiętać sceny, w której Lukrecja głaszcze żywego tygrysa, to symbol jej
odwagi, ciekawości i wewnętrznej siły.
Jeszcze jako nastolatka opuszcza
rodzinny dwór i trafia do pałacu męża, chłodnego i surowego jak sam Alfonso.
Początkowo żywi nadzieję, że jej małżeństwo będzie podobne do relacji rodziców,
pełnej czułości, szacunku i bliskości. Szybko jednak odkrywa, że pod maską
spokoju jej męża kryje się bezwzględność. Od Lukrecji oczekuje się tylko jednego:
urodzenia dziedzica Ferrary.
Czas mija, a ciąża nie nadchodzi.
Książę sprowadza medyków, których zalecenia doprowadzają młodą księżną do
rozpaczy, lecz sprzeciw nie wchodzi w grę. Żywiołowa, kochająca przyrodę
dziewczyna zostaje od niej odcięta. Odbiera się jej wszystko, co mogłoby
przynieść ukojenie czy radość. Pozostaje jedynie modlitwa o syna. Tymczasem
dworskie plotki głoszą, że Alfonso nigdy nie doczekał się potomka, nawet z
nieprawego łoża. Mimo to winą zawsze obarcza się kobiety. Nikt nie odważy się
wskazać księcia, bo gorzko by za to zapłacił. Alfonso nie uznaje półśrodków.
Jaki los czeka młodą księżną?
Maggie O’Farrell z ogromną
wrażliwością oddaje emocje kobiety żyjącej wiele wieków temu. Pokazuje, jak jej
talenty, ciekawość świata i potrzeba wolności są systematycznie tłumione, a ona
sama zmuszana do całkowitego podporządkowania mężowi i władcy.
Opowieść płynie spokojnym, wyważonym
rytmem i skupia się przede wszystkim na przeżyciach zagubionej, niedojrzałej
jeszcze dziewczyny. Trafiając na dwór męża, Lukrecja nie rozumie ani pałacowych
intryg, ani oczekiwań wobec niej. Jej jedynym sprzymierzeńcem pozostaje wierna
służąca Emilia.
Powieść napisana jest pięknym, poetyckim językiem, a emocje Lukrecji odbijają się echem w jej ciele, w drobnych gestach i reakcjach. To historia cicha, ale przejmująca. Szczególnie doceniam zakończenie, które mimo ciężaru opowieści pozostawia czytelnika z nutą nadziei.
Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas
https://linktr.ee/annadyczko_mczas
https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212
https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz