Tytuł: "Gra w bierki"
Cykl: Rodzina Duszów, tom 2
Autor: Hanna Cygler
Wydawnictwo: Luna
Ilość stron: 368
Data wydania: 21-01-2026
Moja ocena: 9/10
„Gra w bierki”, drugi tom Sagi
Rodziny Duszów Hanny Cygler, kontynuuje losy rodziny Tadeusza i Celiny oraz ich
piątki dzieci. Akcja rozgrywa się w siermiężnym PRL-u, gdy o ważnych
wydarzeniach politycznych rozmawiało się ściszonym głosem przy głośnej muzyce
na prywatkach. W tle przewijają się protesty po zdjęciu „Dziadów”, wydarzenia
Marca '68, katastrofa statku „Konopnicka”, walka z cenzurą oraz czasy, gdy za
zbyt długie włosy czy słuchanie zachodniej muzyki można było zostać wyrzuconym
ze szkoły.
To okres burzliwych przemian,
pierwszych miłości, studiów i zakładania rodzin. Elżbieta, mimo sceptycyzmu
mężczyzn z jej otoczenia, zostaje kardiolożką. Irena po raz drugi wychodzi za
mąż. Gabriela porzuca obiecującą karierę sportową na rzecz aktorstwa, jednak
mimo talentu nie odnosi sukcesów. Rysiek poznaje smak pierwszej miłości i
pierwszych rozczarowań, a Maniek wciąż jest wierny muzyce i marzy o własnej
gitarze.
Autorka znakomicie oddała klimat
PRL-u. Czytelnik ma wrażenie, jakby wraz z otwarciem książki przekraczał próg
tamtej rzeczywistości. Bohaterowie nie mieli tylu możliwości co dziś, ale może
właśnie dlatego ich relacje wydają się bardziej autentyczne. Zamiast gonić za
majątkiem czy karierą, większą wagę przykładali do więzi z bliskimi.
Wciąż istniał wyraźny podział na
klasy społeczne, a pochodzenie mogło decydować o łatwiejszym dostaniu się na
studia. Równie niesprawiedliwe było przekonanie, że kobiety nie nadają się do
odpowiedzialnej pracy. Tym większą satysfakcję sprawiały mi sukcesy zawodowe
Elżbiety i Agaty, które swoją wiedzą zawstydzały mężczyzn.
W finale akcja wyraźnie
przyspiesza i z jeszcze większym zainteresowaniem śledziłam dalsze losy
bohaterów. Teraz pozostaje mi czekać na kolejny tom. Jedynym minusem jest
bardzo duża liczba postaci i częste przeskakiwanie między wątkami, co momentami
wprowadza chaos. Na szczęście pod okładką znajduje się drzewo genealogiczne,
które ułatwia odnalezienie się w rodzinnych relacjach. Doceniam również ogrom
pracy autorki, która zdołała połączyć losy tak wielu bohaterów z wydarzeniami
historycznymi. To świetna saga obyczajowa, którą z przyjemnością polecam.
Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas
https://linktr.ee/annadyczko_mczas
https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212
https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz