Tytuł: "Wyjdź za mnie, kochanie"
Autor: Krystyna Mirek
Wydawnictwo: Harde
Ilość stron: 352
Data wydania: 01-07-2026
Moja ocena: 6/10
„Wyjdź za mnie, kochanie” to
lekka komedia romantyczna, której głównym motywem są przygotowania do ślubu.
Marika jest młodą kobietą, która
dotąd nie miała okazji zaznać prawdziwej samodzielności. To dziedziczka firmy
stworzonej od podstaw przez jej babcię, Apolonię. Choć sama Apolonia nigdy nie
wyszła za mąż, marzy o wielkim, wystawnym ślubie wnuczki.
Kiedy Marika zostaje przyłapana w
czułych objęciach Maurycego, obie rodziny zaczynają naciskać na szybki ślub.
Apolonia liczy, że w rodzinie pojawi się godny następca, który w przyszłości
przejmie prowadzenie firmy. A jeśli nie zięć, to może wnuk okaże się
przedsiębiorczy. Paradoksalnie wszyscy opowiadają o rodzinnych ucieczkach
sprzed ołtarza, a jednocześnie są gotowi zrobić wszystko, by tym razem do ślubu
doszło. Nikomu nawet nie przychodzi do głowy, że to właśnie Marika może zmienić
zdanie.
Janek jest synem włamywacza. Jego
ojciec z dumą mówi o swoim fachu i kieruje się własnym kodeksem: okrada
wyłącznie ludzi, których uważa za nieuczciwych lub moralnie wątpliwych. Przed
emeryturą planuje jeszcze jeden, ostatni skok. Na cel wybiera dom Apolonii. Los
jednak płata mu figla. Janek, przypadkiem podsłuchując rozmowę Mariki z
narzeczonym, zaczyna darzyć dziewczynę coraz większym uczuciem, a jego
ojciec... zakochuje się w Apolonii.
Janek oferuje Marice pomoc w
wyplątaniu się z kłopotliwej sytuacji. To początek serii zabawnych i
nieprzewidzianych wydarzeń.
Nietrudno się domyślić, że między
Mariką i Jankiem szybko rodzi się uczucie, podczas gdy ich rodziny z zapałem
planują kolejne wesele. Tymczasem młodzi marzą przede wszystkim o
niezależności. Chcą sami zapracować na własny, skromny ślub. Marika po raz pierwszy
przeciwstawia się bliskim, stawia pierwsze kroki w pracy i odkrywa, że życie na
własnych zasadach daje znacznie większą satysfakcję niż spełnianie cudzych
oczekiwań. Starsze pokolenie z kolei musi zrozumieć, że to, co zachwyca ich,
niekoniecznie jest marzeniem młodych.
W powieści występuje jeszcze
jeden, nieoczywisty wątek romantyczny, który nie do końca mnie przekonał z
powodu dużej różnicy wieku bohaterów.
To prosta, ciepła i pełna humoru
historia z nieskomplikowanymi bohaterami. Jako książkę oceniam ją całkiem
przyjemnie, ale mam wrażenie, że jeszcze lepiej sprawdziłaby się jako film.
Pani Krystyno Mirek, może warto pomyśleć o ekranizacji?
Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas
https://linktr.ee/annadyczko_mczas
https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212
https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz