wtorek, 18 kwietnia 2023

Natasza Socha "Kiedy ślub?"

Tytuł: "Kiedy ślub?"

Autor: Natasza Socha

Wydawnictwo: W.A.B.

Ilość stron: 320

Data wydania: 08-02-2023

Moja ocena: 8/10

 

Czy można być szczęśliwym singlem? Można.

Czy można mieć udany związek? Też można.

Nie ma lepszego i gorszego stylu życia. Najważniejsze, żeby kierować się własnymi pragnieniami a nie wizją narzucaną przez innych.

Bohaterki książki "Kiedy ślub?" prezentują dwie odmienne postawy.

Maja marzy o własnej rodzinie. Chce mieć męża, dzieci i domek z ogródkiem.

Patrycja to influencerka, która reklamuje się w mediach jako szczęśliwa singielka. Obie są mądre, miłe i robią karierę. Nic im nie brakuje.

W windzie hotelu Niezapominajka i Rumianek nastąpi zderzenie ich światopoglądów, które zmieni troszeczkę każdą z nich.

Dwie kobiety pracują przy promocji hotelu, który jest spadkiem Marka po babci. Właściciel nie ma jasnej wizji przedsięwzięcia, dlatego zatrudnia firmę, która ma zadbać o całokształt, od remontu wnętrz po atmosferę ośrodka.

Babcia w testamencie zostawiła jasny zapis. Otrzymanie spadku przez wnuka zależy od spełnienia kilku warunków.

Promująca hotel firma Igora to ekipa singli. Taki warunek stawia szef przy rekrutacji. Dzięki temu, że jego pracowników nie rozprasza rodzina, mogą całą energię skierować na pracę, nie ma też problemu z wyjazdami służbowymi gdy w pustym mieszkaniu nikt nie czeka. Przez taką politykę osoby posiadające rodzinę są wykluczane już na starcie a Tamara musi prowadzić podwójne życie.

Bohaterowie przekonają się, że niezależnie od głoszonych przekonań każdy potrzebuje bliskiej osoby. Będą mieli okazję skonfrontować swoje poglądy z rzeczywistością.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Autorka przedstawiła przeciwstawne postawy, które jednak można pogodzić. W końcu tylko świnia nie zmienia zdania. Na każdym etapie życia możemy pragnąc czego innego, nasze marzenia mogą ewoluować i nikt nie powinien narzucać nam swoich, jedynie słusznych, poglądów. Nawet rodzina.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



  

czwartek, 13 kwietnia 2023

Monika Góra "Kryptonim "Skóra""

Tytuł: "Kryptonim "Skóra""

Autor: Monika Góra

Wydawnictwo: W.A.B.

Ilość stron: 352

Data wydania: 25-01-2023

Moja ocena: 10/10

 

Monika Góra w swoim reportażu niezwykle szczegółowo przedstawia sprawę o kryptonimie "Skóra". Przybliża sylwetki dwóch mężczyzn, z których każdy może być mordercą, choć jeden zdaje się bardziej prawdopodobnym kandydatem. Niestety nie ten, którego skazano.

Z Wisły wyłowiono skórę zdjętą z kobiety. Makabryczne znalezisko zapoczątkowało policyjne poszukiwania sprawcy brutalnego morderstwa. Zaginioną okazała się krakowska studentka, Katarzyna Z.

Widać, że autorka przeprowadziła rzetelny research. W książce zawarła zapis rozmów z wieloma osobami oraz fragmenty listów Roberta J. do rodziców.

Całość robi wstrząsające wrażenie. Z pewnością nie jest to lektura dla osób wrażliwych. Jeśli dałaś\dałeś radę obejrzeć Milczenie owiec i Siedem to możesz spróbować. Jest tu dużo faktów na temat sposobu popełnienia tej zbrodni.

W aplikacji Empik Go można wysłuchać audiobooka w interpretacji Macieja Jabłońskiego. Reportaż przypadnie do gustu osobom, które lubią podcasty kryminalne.

Ilość pracy, którą autorka włożyła w zebranie materiałów i opracowanie ciekawej w odbiorze książki zasługuje moim zdaniem na najwyższą notę.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



 

 

  

Adam Kay "Nielekarz"

Tytuł: "Nielekarz, czyli jak wyleczyłem się z medycyny"

Autor: Adam Kay

Wydawnictwo: Insignis

Ilość stron: 320

Data wydania: 09-11-2022

Moja ocena: 7/10

 

Lubię Adama Kaya. Nie znam go osobiście, ale poprzez jego niezwykle intymne książkowe wyznania jestem w stanie sobie wyobrazić jak uśmiecha się złowieszczo słysząc pytanie: "Ale to nie trafi do książki, prawda?"

Raczej nie rozmawiam ze znajomymi o rodzeniu kamieni nerkowych czy wymiotach po przedawkowaniu wina. Może to nie ten wiek. Jeszcze nie albo już nie. Adam Kay nie ma oporów. Dzieli się z czytelnikami nawet refleksami na tematy seksualne. Niektórych jego wyznań wolałabym nie poznać.

To trochę jak ze stand upem. Czasem się zastanawiam jak z tymi artystami wytrzymują ich partnerzy czy rodzina wiedząc, że są obiektami żartów.

Zresztą autor przekwalifikował się z doktora położnika właśnie na komika, czego rodzina nie chce mu wybaczyć. Nie bardzo jest się czym chwalić w odpowiedzi na pytanie: Co tam u Adama?

W "Nielekarzu" przeplatają się dwie perspektywy: wspomnienia z czasów praktyk oraz obecne dążenia do zaistnienia na rynku wydawniczym. Jest parę sytuacji wstydliwych i obrzydliwych, w których główną rolę pełnią różne wydzieliny ludzkiego ciała, ale zdarzają się też momenty poważne, jak wspomnienia dziadków chorych na demencję i kota. To było smutne.

Po przeczytaniu tego pamiętnika czuję się jakbym znała autora, choć nigdy się nie spotkamy. Muszę przyznać, że ma duży dystans do siebie i nie boi się krępujących tematów.

Jest tu mniej humoru niż we wcześniejszych tytułach autora, "Nielekarz" jest bardziej osobisty, ale jeśli polubiliście jego twórczość, warto sięgnąć i po tę pozycję.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



 

  

Piotr Langenfeld "Ponikt"

Tytuł: "Ponikt"

Autor: Piotr Langenfeld

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Ilość stron: 368

Data wydania: 26-01-2023

Moja ocena: 7/10

 

Główny bohater, Charles Zieliński, pseudonim Greenman, trafia do Berlina w czasie zimnej wojny. Tu za sprawą pewnej kobiety zostaje wciągnięty w intrygę szpiegowską. Amerykanin polskiego pochodzenia szuka pozostałego przy życiu kuzyna. Z początku nie może go rozpoznać, ale minęło parę lat. Wojna zmienia ludzi. Czy to na pewno on?

Naiwny Zieliński rozumie równie niewiele jak ja i wciąż zadaje pytania: ale jak to? Dlaczego? Co tu się dzieje?

Akcja pędzi, przeplatają się wątki i postaci. Trudno nadążyć za tempem powieści. Ciągle się gubiłam w tym kto jest kim. Zresztą przedstawieni bohaterowie co rusz zmieniają strony albo starannie ukrywają swoją prawdziwą tożsamość. Dopiero z posłowia zorientowałam się w gruncie rzeczy o co chodzi.

Autor dobrze odmalował realia epoki. Z pewnością posiada wielką wiedzę historyczną. Książka spodoba się wielbicielom afer szpiegowsko-politycznych.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



  

piątek, 7 kwietnia 2023

Sonia Fernandez Vidal, Francesc Miralles "Śniadanie z cząstkami. Opowieść o nauce, jakiej jeszcze nie było". Recenzja przedpremierowa.

Tytuł: "Śniadanie z cząstkami. Opowieść o nauce, jakiej jeszcze nie było"

Autorzy: Sonia Fernandez Vidal, Francesc Miralles

Wydawnictwo: Insignis

Ilość stron: 336

Data wydania: 14-04-2023

Moja ocena: 8/10

 

Fizyka kwantowa rządzi się swoimi prawami, odmiennymi niż klasyczna. To świat baśni i snów, w którym możliwe jest wszystko naraz.

Autorzy wciągają nas w bajkę, proponując podróże w czasie czy zwiedzanie wirtualnego kasyna. To najlepszy sposób, żeby przedstawić coś, co jest z gruntu nielogiczne, bo jak kot może być jednocześnie żywy i martwy a kostka pokazać wszystkie wyniki w tym samym czasie? W naszym świecie jest to niemożliwe.

Sonia i Francesc zadają sobie pytanie gdzie przebiega granica między mikro- a makroświatem. Gdyby można było zastosować reguły rządzące w próżni tu, na ziemi, to faktycznie byłoby możliwe wpływanie samą myślą na wynik jakiegoś problemu.

Podczas czytania przypomniała mi się książka Łukasza Szustera "Splątani", w której autor odwołuje się także do zasad fizyki kwantowej.

Wracając do naszego śniadania Sonia i Francesc w przebraniu służących zbliżają się do najtęższych umysłów naszego świata, od Arystotelesa po Einsteina i podsłuchują ich rozmowy. Teorie naukowców możemy znaleźć w dodatkach do rozdziałów, umieszczonych na końcu książki. Trochę mi to przeszkadzało, bo musiałam przerywać czytanie i wertować strony w poszukiwaniu odpowiedniej. A czytało się znakomicie. Autorzy przedstawili trudne zagadnienia w formie zabawy, dzięki czemu łatwo się przyjmowały. Nie powiem, że zrozumiałam wszystko, nigdy nie byłam dobra z przedmiotów ścisłych, ale lektura trochę rozjaśniła mrok mojej niewiedzy.

Teraz już wiem w jaki sposób Harry Potter wskoczył na peron 9 i 3/4. On się tunelował.

Z książki dowiecie się czym jest mechanika kwantowa, paradygmat, efekt Pigmaliona, splątanie czy kwarki, syperpozycja i dekoherencja a także jak zmieniał się sposób widzenia świata od starożytności i kim była słynna dwudziestka dziewiątka z Solvaya. Podoba mi się lekkostrawny sposób przedstawienia tematu.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



  

Anna Wolf "Ghost"

Tytuł: "Ghost"

Cykl: Storm Riders MC

Autor: Anna Wolf

Wydawnictwo: Muza

Ilość stron: 320

Data wydania: 08-02-2023

Moja ocena: 6/10

 

Carmela podkochuje się w Ghoście, lecz on zdaje się bardziej zainteresowany klubowymi króliczkami niż nią. W pewnym momencie okazuje się, że w przypadkowym seksie i szybkiej jeździe biker topi smutki. Doskwiera mu poważny problem. Jego była umieściła ich córkę w domu dziecka i zabrania mu kontaktów z nią. Ghost pragnie mieć prawdziwą rodzinę, ale zamiast się postarać o względy kobiety postanawia iść na skróty.

Kiedy udaje mu się odzyskać prawa rodzicielskie pakuje się do domu Mel z Mili na rękach i oświadcza jej, że od teraz będą razem a ona ma się zająć jego dzieckiem.

Carmela obawia się, że nigdy nie będzie matką, widzi więc w opiece nad dziewczynką szansę na zrealizowanie swojego instynktu. Jednocześnie wścieka się na bikera, który rządzi się w jej domu i w jej życiu.

On postanowił, że zostanie jego starą i oświadczył to swoim braciom. Szkoda, że nie spytał o zdanie samej Mel.

Zanim oboje zrozumieją co czują do rozgrywki włączy się wściekła była Ghosta oraz konkurencyjny klub motocyklowy. Wiele musi się zdarzyć, żeby dorośli do wspólnego życia.

Czy można narzucić komuś uczucie? Osaczyć i spodziewać się wzajemności? Chyba żadna kobieta nie byłaby z tego zadowolona.

Pomijając masę zbędnych wulgaryzmów książkę czyta się dobrze. Carmela umie postawić na swoim i zmusić faceta do zabiegania o siebie jak należy. To ona musi zdecydować z kim chce być. A jego musi zatwierdzić jej stary.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas



  

Patrycja Żurek "Iskierka"

Tytuł: "Iskierka"

Autor: Patrycja Żurek

Wydawnictwo: Literate

Ilość stron: 180

Data wydania: 28-12-2020

Booktour: Czytam dla przyjemności

Moja ocena: 10/10

 

Róża i Seweryn są kochającym się małżeństwem. Mają suczkę wyżła weimarskiego, Mimi.

Kiedy Róża zachodzi w ciążę dowiaduje się o nieodwracalnym uszkodzeniu płodu. Może zdecydować co zrobić dalej. Podejmuje nieracjonalną decyzję: postanawia urodzić. Dla mnie to niewyobrażalne, chodzić przez dziewięć miesięcy w ciąży i znieść piekło porodu tylko po to, żeby się pożegnać. Kobieta wiedziała od początku, że to dziecko nie przeżyje dłużej niż kilka godzin, może dni. Dobrowolnie skazała się na cierpienie. Wraz z Zoją utraciła też część siebie. Ona uważa, że postąpiła słusznie. W czasie kiedy powstawała książka kobiety miały jeszcze prawo wyboru, mimo to Róża nie skorzystała z niego.

Przykładem takiego dziecka jak Zoja był Jaxon Buell, który cudem przeżył pięć lat. Możecie poszukać w Google.

Temat jest kontrowersyjny i budzi silne emocje. Każdy ma swoje zdanie w tej kwestii. Nikomu nie życzę konieczności stawania przed takim wyborem. Dla rodzica choroba dziecka to najgorsze co może się zdarzyć. Żal mi Róży i Seweryna, bo stracili bardzo wiele przez pomyłkę natury. Nie było im dane rodzicielstwo, którego pragnęli. Zostało tylko kilka wspomnień.

Powieść jest smutna, łamie serce. Autorka przedstawia różne punty widzenia na problem, różne postawy rodziny, sąsiadów i lekarzy. Patrycja Żurek w tej cienkiej książeczce zawarła multum emocji. Prócz rozpaczy niedoszłych rodziców wrażenie robi także postawa niektórych członków rodziny. Teścia Róży wręcz nie mogłam znieść po tym co wygadywał o niej, o dziecku i o Mimi. Okropny człowiek. Podobnie jedna ze szwagierek Seweryna, Ilona, wykazywała się całkowitym brakiem taktu i empatii, od początku do końca.

To trzecia powieść autorki, którą przeczytałam, i ta wzbudziła we mnie najwięcej emocji. Nie mogłam się od niej oderwać. Książkę polecam, ale uprzedzam, się wrażliwi czytelnicy będą płakać.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas