niedziela, 14 czerwca 2026

Angelika Ślusarczyk "Spójrz na mnie"

Tytuł: "Spójrz na mnie"

Autor: Angelika Ślusarczyk

Wydawnictwo: Wydawnictwo Nocą

Ilość stron: 308

Data wydania: 13-05-2026

Moja ocena: 8/10

 

W „Spójrz na mnie” Angeliki Ślusarczyk tak naprawdę wciągnęłam się dopiero od połowy książki. Na początku miałam wrażenie, że to bardziej powieść young adult, ponieważ Hania właśnie skończyła osiemnaście lat i jest w klasie maturalnej, a Gabriel jest tylko niewiele starszy. Poznają się przypadkiem na imprezie, na którą zaciągnęła ją koleżanka. On mówi: „Spójrz na mnie” i między nimi od razu zaczyna iskrzyć.

Pochodzą z zupełnie różnych światów. Gabriel wychowuje się w patologicznej rodzinie, Hania w zamożnym domu. Łączy ich jednak jedno: brak zainteresowania ze strony rodziców. Rodzice Hani są pochłonięci zarabianiem pieniędzy, a rodzice Gabriela wpadają w kolejne nałogi. Chłopaka trzyma w pionie odpowiedzialność za młodszą siostrę, którą opiekuje się wtedy, gdy rodzice nie są w stanie tego zrobić. Dzięki temu sam nie stacza się na dno.

Obserwujemy początki ich uczucia, kłótnie z rodzicami i problemy z rówieśnikami, aż nagle Gabriel znika. Osiem lat później Hania dostrzega go ponownie i nie wierzy własnym oczom. Po tylu latach bez żadnego znaku życia straciła już nadzieję i związała się z kimś innym. Teraz oboje są dojrzalsi, ale dawne uczucia zaczynają wracać.

I właśnie wtedy robi się najciekawiej. Pojawia się prawdziwy uczuciowy galimatias z byłymi partnerami w tle oraz pytanie, kto wygra tę emocjonalną bitwę. W dalszej części powieści pojawia się schronisko dla zwierząt. Ten motyw jest mi szczególnie bliski.

Bardzo podobała mi się miłosna komplikacja i z zaciekawieniem śledziłam, jak bohaterowie spróbują wybrnąć z tej sytuacji. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, ale wszystko dotyczy czwórki osób powiązanych ze sobą w dość nietypowy sposób.

Pomimo pewnych niedociągnięć językowych książka wciąga od momentu zniknięcia Gabriela i dobrze oddaje emocje targające Hanią. Cała historia została przedstawiona z jej perspektywy, ale akurat mnie to nie przeszkadzało. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz