Tytuł: "Kalendarz adwentowy 2"
Cykl: Kalendarz adwentowy, tom 2
Autorki:
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 306
Data wydania: 23-10-2025
Booktour: Czytam dla przyjemności
Moja ocena: 9/10
„Kalendarz adwentowy 2. Dwanaście
dróg do domu” Jolanty Kosowskiej i Marty Jednachowskiej to piękna, współczesna
baśń dla ludzi, którzy wierzą w cuda i dobro drzemiące w każdym człowieku.
Kiedy przebywająca w domu seniora
była pracownica domu dziecka, pani Grażynka, zaczyna tracić wspomnienia, jedna
z jej wychowanek, Maria, postanawia zawalczyć z postępującą demencją kobiety,
którą od lat uważa za przyjaciółkę. Za czasów Grażyny w domu dziecka
wychowywało się dwanaścioro dzieci. Dziś są już dorosłymi ludźmi, rozsianymi po
całym świecie i niemal nieutrzymującymi kontaktu. Maria, wspierana przez Jagodę
i Justynę, postanawia odnaleźć ich wszystkich i zgromadzić w jednym miejscu.
Chcą odwiedzić panią Grażynkę w pierwszy dzień świąt.
Jagoda pracuje w tym samym domu
dziecka, dzięki czemu ma dostęp do archiwalnych dokumentów, co znacznie ułatwia
poszukiwania. Stopniowo odkrywa, jak potoczyły się losy dawnych wychowanków.
Większość z nich ciepło wspomina dzieciństwo i opiekunki, które pomagały
rozwijać ich talenty. Niektóre pasje stały się ich zawodami. Wśród bohaterów
znajdziemy malarkę, lekarkę, podróżnika, piosenkarza czy osoby pracujące ze
zwierzętami. Są też tacy, którzy porzucili swoje marzenia, oraz ci, którzy chcą
odciąć się od przeszłości i uważają, że wszystko osiągnęli wyłącznie własnymi
siłami.
Jagoda kontaktuje się z nimi
telefonicznie, pisze wiadomości i przekonuje do przyjazdu do Willi w Różanym
Ogrodzie. Świąteczne spotkanie ma pobudzić pamięć starszej pani, dlatego
przygotowują dla niej zdjęcia i pamiątki. Do końca nie wiadomo jednak, czy
wszyscy zdecydują się przyjechać.
Gdy przeczytałam o planowanym
spotkaniu dwunastu bohaterów, obawiałam się, że będą mi się mylić. Na szczęście
wykonują różne zawody, mieszkają w różnych krajach i mają wyraźnie zarysowane
historie, dzięki czemu łatwo ich zapamiętać. Nie czytałam pierwszej części
serii, ale nie przeszkadzało mi to w odbiorze tej powieści.
Książka składa się z 25
rozdziałów, a każdy z nich odpowiada kolejnemu dniowi grudnia, stąd nawiązanie
do kalendarza adwentowego. W finale dowiadujemy się, czy planowane spotkanie
dochodzi do skutku oraz co naprawdę dolega pani Grażynie.
Wszystko układa się tutaj niemal
bajkowo. Bohaterowie spotykają się po latach w zaskakujących okolicznościach, a
pomoc często przychodzi dokładnie wtedy, gdy jest potrzebna. Dlatego odbieram
tę powieść jako baśń dla dorosłych. Nie zmienia to faktu, że została napisana
lekkim, przyjemnym stylem i czyta się ją bardzo szybko.
Mimo tej lekkości autorki
poruszają również trudniejsze tematy, takie jak choroba, samotność czy decyzja
o adopcji dziecka z zespołem Downa. Przekaz książki jest bardzo optymistyczny.
Przypomina, że warto pamiętać o innych ludziach, pielęgnować relacje i nie bać
się prosić o pomoc, bo razem łatwiej pokonywać przeciwności losu.
Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas
https://linktr.ee/annadyczko_mczas
https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212
https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz