sobota, 21 lutego 2026

Krystyna Mirek "Do trzech razy serce"

Tytuł: "Do trzech razy serce"

Cykl: Do trzech razy, tom 2

Autor: Krystyna Mirek

Wydawnictwo: Harde

Ilość stron: 304

Data wydania: 28-01-2026

Moja ocena: 8/10

 

Drugi tom serii "Do trzech razy" kontynuuje niełatwe miłosne perypetie trójpokoleniowej rodziny. Babcia Łucja wreszcie zdobywa się na szczerą rozmowę z Wiktorem, jednak ledwie zaczynają się dobrze układać, na horyzoncie pojawia się jego była żona ze swoimi pretensjami.

Jej córka, Anna, musi pogodzić się z tym, że mama, mimo wieku, ma prawo do własnych wyborów. Anna chciała opiekować się Łucją, ale teraz musi zaakceptować, że w życiu matki pojawił się mężczyzna, który może pełnić tę rolę. Sama stoi na rozdrożu, obserwując poczynania swojej matki i córki. Jedynym szczęśliwym związkiem w tej części wydaje się być ten Anny i Andrzeja, który rozwija się pomyślnie.

Najmłodsza z rodu, Klara, stara się godzić pracę zawodową ze studiami. Maks stara się zdobyć jej zaufanie i szansę na odbudowanie relacji, ale Klara długo pozostaje nieugięta. Powoli jednak zauważa zmiany w Maksie – mężczyzna ustatkował się w pracy i odkrył nowy sposób na życie, a dodatkowo uświadomił sobie, że role w rodzinie się zmieniają: to on teraz troszczy się o ojca, który kiedyś opiekował się nim.

W porównaniu z pierwszym tomem, gdzie dominowały przeżycia kobiecych bohaterek, w tym wydaniu autorka bardziej rozwija role męskie. Panowie, którzy wcześniej nie budzili mojej sympatii, teraz pokazują swoją przemianę, rozumieją błędy i starają się je Krystyna Mirek pokazuje wartość wybaczenia i dawania drugich szans. W książce znajdziemy ciepłe, serdeczne relacje, choć nie brakuje także historii z trudnej przeszłości bohaterów. Wątek matki, która pragnie spotkać dorosłego syna skrywającego urazę, zapowiada dalszy rozwój w kolejnym tomie.

Można zauważyć, że autorka nieco gloryfikuje pracę zawodową jako jedyną właściwą drogę, zestawiając ją z negatywnym obrazem zahukanej "kury domowej" czy młodej dziewczyny szukającej sponsora. Mimo to perypetie bohaterów wciągają i czyta się je jednym tchem. 


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz