sobota, 21 lutego 2026

Kuang Feng "Cukiernia w płatkach wiśni"

Tytuł: "Cukiernia w płatkach wiśni"

Autor: Kuang Feng

Wydawnictwo: Mando

Ilość stron: 352

Data wydania: 07-05-2025

Moja ocena: 8/10

 

Młody Tajwańczyk, An-Chun, wraca z Japonii na rodzinny Tajwan, gdzie jego stryjeczny dziadek od lat prowadzi cukiernię opartą na tradycyjnych recepturach. Przyznam, że wcześniej nie słyszałam o takich słodkościach, a największe wrażenie zrobił na mnie pietyzm, z jakim mistrzowie cukiernictwa podchodzą do swojego zawodu. Ze względu na ciężką fizycznie pracę, profesję tę uprawiają głównie mężczyźni, choć w powieści pojawia się jedna intrygująca cukierniczka.

​Dziadek An-Chuna to konserwatysta, który nie ulega nowoczesnym modom, ale pozwala krewniakowi na działania promocyjne. Ich rodzinny interes, położony na „ulicy cukierniczej”, mierzy się z brutalną rzeczywistością: ciastka z wyższej półki są drogie. Niegdyś kupowane jako ekskluzywny prezent, dziś przegrywają z tańszymi, zachodnimi wypiekami. An-Chun wkłada całe serce w marketing, lecz klienci przypominają sobie o cukierni dopiero wtedy, gdy zapada decyzja o jej zamknięciu. Jakby nagle, w obliczu końca, zapragnęli po raz ostatni poczuć smak tradycji, która towarzyszyła im przez dekady.


​Co urzeka w tej historii?

​Różnice kulturowe: Autor mistrzowsko pokazuje kontrasty między Japonią a Tajwanem oraz detale z życia rzemieślników.

​Subtelne wątki miłosne: An-Chun skrycie wzdycha do dziewczyny, bojąc się wyznać uczucia, natomiast dziadek przez całe życie wiernie czeka na swoją dawną miłość. To czekanie sprawiło, że nigdy nie założył rodziny, a pasję do tworzenia „jadalnych dzieł sztuki” może przekazać jedynie stryjecznemu wnukowi.

​Język i metafory: Książka zachwyca porównaniami – bohater bywa „niedostępny jak człowiek medytujący pod wodospadem”, a kolory nie są po prostu różowe, lecz mają „odcień kwiatu sakury”.


​Cukiernictwo jako filozofia życia

​Wielkie wrażenie robi podejście do pracy: ciastka nie są tu zwykłym towarem, lecz dobrem luksusowym i formą szacunku wobec klienta. Każdy detal ma znaczenie: od wagi ciasta, którą mistrz wyczuwa w dłoniach z dokładnością do grama, po zdobienia cieńsze niż płatek papieru. To rzemiosło wykonywane z zegarmistrzowską precyzją.


​Podsumowanie

​W tej historii próżno szukać przewidywalnych, hollywoodzkich rozwiązań. Gdy cukiernia staje na rozdrożu między tradycją a nowoczesnością, bohaterowie muszą zmierzyć się z pytaniem: czy dziedzictwo przodków można ocalić tylko poprzez trzymanie się murów starego sklepu? Autor unika prostych recept na szczęście, zostawiając czytelnika z refleksją nad tym, co w życiu jest naprawdę trwałe.


Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas

https://linktr.ee/annadyczko_mczas

https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212

https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

https://www.wattpad.com/user/AnnaDyczko

https://www.tiktok.com/@anna_dyczko



 

  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz