Tytuł: "Mądrość lęku. Jak zamienić zmartwienia i natrętne myśli w wewnętrzną siłę"
Autor: Sheryl Paul
Wydawnictwo: Mando
Ilość stron: 336
Data wydania: 08-10-2025
Moja ocena: 8/10
„Mądrość lęku” Sheryl Paul to
wartościowa i kojąca książka, która pomaga wyrwać się z zaklętej spirali
zmartwień oraz natrętnych myśli. Autorka przygląda się współczesnej kulturze,
uczącej tłumienia emocji i ucieczki przed nimi, zamiast ich przeżywania i rozumienia.
Tymczasem lęk, wypierany i ignorowany, nie znika, lecz narasta, domagając się
uwagi coraz głośniej.
Sheryl Paul podkreśla, jak
ogromny wpływ na poziom lęku w dorosłym życiu ma wychowanie. Jeśli rodzice sami
zmagali się z niepokojem i nie potrafili regulować emocji, ich dzieci często
muszą nauczyć się tego dopiero w dorosłości. To proces trudny, wymagający
przejścia przez lęk i niepewność. Paradoksalnie, im silniej próbujemy te
uczucia stłumić, tym większą dajemy im moc.
Autorka proponuje więc podejście
zupełnie odmienne od powszechnie stosowanego: zamiast walczyć z emocjami,
pozwolić im płynąć. Uczucia odczuwane w ciele to jedynie energia, która z
czasem przemija. Kurczowe trzymanie się negatywnych myśli, ich nieustanne
analizowanie i rozkładanie na czynniki pierwsze tylko wzmacnia ruminacje, które
zaczynają krążyć w głowie niczym natrętne owady.
Sheryl Paul przywołuje słowa
austriackiego psychoterapeuty Viktora Frankla:
„Pomiędzy bodźcem a reakcją jest
przestrzeń. W tej przestrzeni leży wolność i moc wyboru naszej odpowiedzi. W
naszej odpowiedzi leży nasz rozwój i wolność.”
Ten cytat doskonale oddaje proponowany
sposób pracy z lękiem: nie reagować impulsywnie, lecz zatrzymać się na chwilę,
wziąć oddech i zastanowić, co lęk próbuje nam przekazać oraz przed czym chce
nas ochronić. Bo choć brzmi to nieintuicyjnie, lęk nie jest wrogiem, lecz
mechanizmem obronnym.
Autorka zauważa również, że lęk
często pojawia się w momentach szczęścia i spełnienia. Gdy nie jesteśmy
przyzwyczajeni do spokoju, umysł zaczyna go sabotować, doszukując się zagrożeń
tam, gdzie ich nie ma. Paul wyjaśnia, skąd bierze się ten mechanizm, i
proponuje konkretne narzędzia do pracy z nim: akceptację swojej „ciemnej
strony”, w której kryją się lęki, modlitwę jako formę ukojenia psychicznego
(niezależnie od światopoglądu) oraz medytację polegającą na wdychaniu lęku i
wydychaniu spokoju, choć intuicja podpowiadałaby odwrotność.
Książka zawiera liczne przykłady
z życia oraz prosty, czterostopniowy schemat radzenia sobie z natrętnymi
myślami. To nie jest magiczne rozwiązanie ani zamiennik terapii, zwłaszcza w
przypadku poważnych zaburzeń lękowych. Może jednak przynieść coś niezwykle
cennego: zrozumienie, łagodność wobec siebie i zgodę na przeżywanie wszystkich
emocji, także tych niewygodnych i przerażających.
Według mnie to mądra, wspierająca
lektura dla każdego, kto choć raz doświadczył lęku przejmującego kontrolę nad
codziennością.
Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas
https://linktr.ee/annadyczko_mczas
https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212
https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz