Tytuł: "Dlaczego się wściekamy. Jak uczynić złość swoim sprzymierzeńcem"
Autor:
Wydawnictwo: Bellona
Ilość stron: 304
Data wydania: 13-08-2025
Moja ocena: 7/10
Autor próbuje odpowiedzieć na
tytułowe pytanie i proponuje sposoby radzenia sobie ze złością. Definiuje ją
jako proste, intensywne uczucie obejmujące chęć werbalnego lub fizycznego
ataku. Wskazuje najczęstsze przyczyny jej powstawania: poczucie
niesprawiedliwości, obserwowanie krzywdy innych, ale także nasze własne
przekonania, które nie zawsze są słuszne ani zgodne z poglądami otoczenia.
Wśród mechanizmów prowadzących do
złości Martin wymienia m.in. nadmierne uogólnianie, wygórowane wymagania,
błędne przypisywanie związków przyczynowo-skutkowych, katastrofizowanie oraz
szufladkowanie ludzi i sytuacji.
Autor podkreśla negatywny wpływ
złości na zdrowie – osoby gniewne są bardziej narażone na choroby serca. Co
istotne, szkodliwa okazuje się zarówno złość wyrażana w sposób impulsywny, jak
i tłumiona. Zaskakujące jest również to, że wyładowywanie gniewu w
„kontrolowanych warunkach” (np. w tzw. pokojach wściekłości, gdzie można
niszczyć przedmioty) nie pomaga, lecz wręcz potęguje problem.
Szczególnie uderzył mnie opis
agresji drogowej. Autor przytacza liczne przykłady – od zajeżdżania drogi i
wulgarnych gestów po agresję werbalną, a nawet fizyczną. Jeszcze bardziej
niepokojący jest fakt, że w USA gniew na drodze może eskalować do użycia broni.
Sama świadomość jej posiadania zwiększa poziom agresji, co jest jednym z powodów,
dla których nie chciałabym mieszkać w tym kraju.
Jak więc radzić sobie z tą groźną emocją? Martin pokazuje, że ani tłumienie złości, ani jej niekontrolowane wyrażanie nie jest zdrowe. Rzucanie talerzami czy uderzanie w poduszkę nie pomaga. Skuteczniejsze okazują się ćwiczenia oddechowe, relaksacja, odwracanie uwagi oraz twórcze wyrażanie emocji, np. poprzez sztukę. Co ciekawe, zawodowi sportowcy często traktują złość jako paliwo motywujące ich do działania przed zawodami.
„Dlaczego się wściekamy” to
ciekawa i pouczająca książka, która pomaga zrozumieć mechanizmy powstawania
złości oraz jej wpływ na zdrowie i relacje z innymi. Ryan Martin obala
popularne mity dotyczące „wyładowywania gniewu” i pokazuje, że skuteczniejsze
są spokojniejsze, świadome metody radzenia sobie z emocjami.
To wartościowa lektura dla osób, które chcą lepiej rozumieć swoje emocje i nauczyć się reagować spokojniej i zdrowiej, ale nie zastąpi profesjonalnej pomocy w przypadku poważnych problemów z kontrolą złości. To raczej książka o charakterze popularnonaukowym niż poradnik terapeutyczny, opisano w niej niewiele konkretnych technik, w tym właściwie tylko jedno ćwiczenie oddechowe.
Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas
https://linktr.ee/annadyczko_mczas
https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212
https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz