Tytuł: "Leśniczówka cudów"
Autor: Agata Sawicka
Wydawnictwo: Dragon
Ilość stron: 360
Data wydania: 05-11-2025
Booktour: Czytam dla przyjemności
Moja ocena: 7/10
„Leśniczówkę cudów”, pierwszą
świąteczną powieść Agaty Sawickiej, przeczytałam w ramach booktour
organizowanego przez Czytam dla przyjemności.
To historia zawziętej nienawiści
i chęci zemsty, które z czasem ustępują miejsca miłości, wybaczeniu i nadziei
na wspólną przyszłość.
Lilka jest dobrą dziewczyną, ale
nie potrafi wybaczyć prawnikowi, który zniszczył jej rodzinę. Przez jego
decyzje straciła ojca i resztę dzieciństwa spędziła w domu dziecka. Po latach,
już jako dorosła kobieta, wynajmuje detektywkę, która odnajduje Gabriela.
Lilka bierze wolne w pracy, mimo
że zbliżają się święta, i rusza do niewielkiej górskiej wsi, gdzie Gabriel
zaszył się na dobre. Mężczyzna jest dziś leśniczym. Lilka jedzie tam z jednym
zamiarem: chce go zniszczyć. Nie ma jeszcze konkretnego planu, ale jest
przekonana, że Gabriel zasługuje na karę.
Na miejscu zastaje jednak
zupełnie innego człowieka niż ten, którego zapamiętała. Gabriel sam został
złamany przez własny dramat, a dziesięć lat, które minęły od wydarzeń z
przeszłości, bardzo wiele zmieniło. Mężczyzna okazuje Lilce dobroć i przyjmuje
ją pod swój dach. Z czasem zdradza jej swoją historię, podczas gdy ona, coraz
bardziej zaangażowana uczuciowo, wciąż ukrywa przed nim własną przeszłość.
To całkiem ładna, ciepła
opowieść, choć nie do końca przekonał mnie wątek miłosny. Problemem jest przede
wszystkim różnica wieku między bohaterami wynosząca dwadzieścia lat. Gabriel
mógłby być ojcem Lilki, dlatego trudno było mi uwierzyć w ich relację jako
pary.
Podobały mi się natomiast
retrospekcje z przeszłości obojga bohaterów. Dzięki nim możemy lepiej poznać
ich historie i zrozumieć, co doprowadziło ich do miejsca, w którym znajdują się
obecnie. Większość akcji rozgrywa się oczywiście w teraźniejszości, ale powroty
do przeszłości dobrze uzupełniają fabułę.
Na plus zaliczam również
wprowadzenie wątku schorowanego dziadka, którego rodzina porzuciła w szpitalu.
To smutny motyw, ale jednocześnie bardzo życiowy, bo takie sytuacje naprawdę
się zdarzają.
„Leśniczówka cudów” to opowieść o
krzywdzie, przebaczeniu i tym, że czasem człowiek, którego przez lata
obwinialiśmy za całe zło, sam może nieść własny ciężar. Nie wszystkie elementy
historii mnie przekonały, ale całość czytało mi się przyjemnie.
Tekst i zdjęcie: Anna Dyczko, Międzyczas
https://linktr.ee/annadyczko_mczas
https://www.facebook.com/M-czas-103770337714212
https://www.instagram.com/annadyczko_mczas

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz